wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Montessori
Autor Wiadomość
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-01, 23:17   

zina napisał/a:
Jako pedagog
hura! Zina jak się cieszę że cię tu mamy! :mryellow: :-D :-P :->

jeszcze nie przeglądnęłam, ale stronkę mają fachową :-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-02, 00:05   

Ja też pod Waszym wpływem zrobiłam dzisiaj porządki w zabawkach. Książeczki poukładałam wielkością i podzieliłam na te do pokazywania i te do czytania. Zabawki na razie na miękkie, wydające odgłosy i inne. Jejciu jak ja lubię segregować i układać! Powinnam być chyba archiwistką czy coś. Normalnie katalogowanie ist maj lajf :-D
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
olgasza 
królowa życia


Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3140
Wysłany: 2009-12-02, 09:27   

I u nas czas na porządki. Co prawda nieświadomie, ale mamy oddzielne pojemniki na piłeczki, samochodziki, pluszaki, zabawki muzyczne, plus jedno wspólne pudło na całą resztę. Ale wstyd się przyznać nie mamy żadnego stołeczka ani podnóżka, żeby ułatwiać małej dostęp do umywalki czy wyższych półek, nie pomyślałam o tym...
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
Manu 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-12-02, 09:36   

Humbak napisał/a:
zina napisał/a:
Jako pedagog
hura! Zina jak się cieszę że cię tu mamy! :mryellow: :-D :-P :->



a ja dołożę jeszcze hura! ze inni tu zajrzeli i działają !!
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]....hxxp://www.tickerclub.com/]
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.
<object width="88" height="31"><param name="movie" value="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf"><embed src="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf" width="88" height="31"></embed></object>
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-12-02, 14:24   

zina napisał/a:

Jako pedagog w stanie uspionym mam co nadrobic :-P


wake up! wake up! :lol:

[ Dodano: 2009-12-02, 14:26 ]
dziewczyny, czy mogłabym Was, jako entuzjastki tej metody poprosić o wypowiedź w kilku zdaniach, dlaczego akurat ta metoda M. Montessori Was przyciągnęła? :->
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-02, 15:30   

PiPpi, nie da się w kilku zdaniach :lol: Rozumiem że potrzebujesz do pracy? :-)

Kiedy się dowiedziałam o montessori usłyszałam tylko o przedszkolu - nie wiedziałam np że na całym świecie są szkoły montessoriańskie na różnych poziomach, aż po studia, ani że można to zastosować w domu.

Zachwyciło mnie to jak traktuje dzieci - np o szacunku dziś już mówią wszyscy, ale tu ujrzałam konkretne narzędzie jak należy to zrobić.
To przedszkole widzi człowieka, widzi każdego z osobna i wszystkich razem.
Moja Natalcia mogła w nim rozwijać to co w niej najlepsze - wszystkie swoje talenty, za którymi podążała ona sama.
Uczona była zachowań społecznych - zarówno grupowo jak i indywidualnie, ale nic w stylu nakazów i zakazów. Kiedy zachowała się nie tak, poświęcano jej czas by ona też dostała narzędzie do ręki - uczono ją jak w takiej sytuacji ma się zachować, jak sobie poradzić z uczuciami, z sytuacją w jakiej się znalazła, ale też jak z szacunkiem odnieśc się do pokrzywdzonego - podobnie gdy ktoś skrzywdził ją. Dzieci na codzień są uczone rozwiązywania konfliktów i znajdowania wyjść z trudnych, nie jako pogadanka czy drama ale w sytuacjach które wynikły.
Jest to pierwsze przedszkole w którym jest nacisk na naukę ciszy i wyczucia piękna. Codziennie jest lekcja ciszy którą dzieci uwielbiają i chętnie powtarzają w domu, uczone (!) są wyczucia piękna - w obrazach, sztuce, muzyce, kolorze, naturze, innym człowieku. Nie spotkałam się by inne przedszkola miały to sformułowane w postaci lekcji.
Dzieci uczone są tego, że żyją wśród innych - troski, pielęgnacji, szacunku do drugiego człowieka - i znów - to nie jest idea przedszkola, to są konkretne lekcje i zadania domowe.

Chyba to przyuczanie do odpowiedzialnej swobody, nacisk na indywidualność przy jednoczesnym bardzo szeroko rozumianym rozwoju zachowań społecznych - w formie codziennych bardzo konkretnych i namacalnych ćwiczeń a nie idei przedszkola spodobały mi się najbardziej.
Ostatnio zmieniony przez Humbak 2009-12-02, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2009-12-02, 17:43   

W pogladach Montessori podoba mi sie ze kazde dziecko traktowane jest indywidualnie z nalezytym mu szacunkiem, wyjatkowo spostrzega jego talenty i pozwala na zachowanie w zaleznosci na jakim etapie sie znajduje.
Obserwacja dziecka i pozwalanie mu na kreatywne rozwiazania bez zbytniej interwencji w to co robi.
Poki co tyle z tego co odswiezylam ;-)
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-02, 18:42   

zina, jeśli Ty się dopiero co rozkręcasz... nie ma to jak słowa fachowca :-D
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2009-12-02, 21:03   

Warte uwagi:
Cytat:
Dzieci w naszych szkołach mają zapewnioną swobodę działania, ale nie oznacza to, że brak w nich organizacji. Organizacja jest w zasadzie niezbędna … jeśli dzieci mają być wolne.
– Maria Montessori (The Absorbent Mind, strona 244)
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-02, 21:26   

Zina, ja właśnie zastanawiam się nad jedną kwestią, która wynikła ze słów kammy... a mianowicie tym wewnętrznym wyczuciem dobra dziecka w które wierzyła montessori. Z drugiej jednak strony przecież jasno przekazała jak należy uczyć dziecko odróżniać dobro i zło. Skąd więc jest i czy w ogóle jest to sprzeczność?

Montessori była z drugiej strony bardzo wierzącą katoliczką, a katolicy wierzą w to, że natura człowieka jest sama w sobie dobra...
sama nie wiem...
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Tobayashi 


Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 1507
Wysłany: 2009-12-02, 22:42   

Humbak napisał/a:
Montessori była z drugiej strony bardzo wierzącą katoliczką, a katolicy wierzą w to, że natura człowieka jest sama w sobie dobra...
sama nie wiem...

A jak wiara w dobrą nature człowieka ma się do wiary w grzech pierworodny? O ile sie nie mylę, wszyscy są obciązeni tym grzechem, a więc grzeszni z natury. Pewen kreacjonista wyjasnil mi, że to dlatego male dzieci biją inne np. w piaskownicy :mrgreen:
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2009-12-02, 22:53   

Humbak napisał/a:
Codziennie jest lekcja ciszy którą dzieci uwielbiają i chętnie powtarzają w domu,
Humbak, czy mogłabyś powiedzieć jak to ćwiczyć w domu?
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-02, 23:19   

Tobayashi napisał/a:
jak wiara w dobrą nature człowieka ma się do wiary w grzech pierworodny?
Tobayashi, źle się wyraziłam - człowiek ma skłonność do wybierania dobra, jednak nie posiada takiej wiedzy by nie popełniać błędów. To dlatego adam i ewa zerwali jabłko - chcieli wiedzieć więcej, wiedzieli za mało by nie popełnić błędu. Niewiedza jest przyczyną zła. Wiedza, świadomość - zawsze prowadzi do dobra. Wg religii ;)

Yola, w dłuższej wolnej chwili odpiszę, ok? :)

[ Dodano: 2009-12-03, 01:24 ]
a ja chciałam tylko jeszcze powiedzieć o kubusiu... mamy w kuchni miejsce na jedną tackę na napoje - bo te dla rodziny są dla niego za wysoko. Od jakiegoś czasu kuba uczy się nalewać sobie soczku do kubeczka i z niego pić. A dziś... po raz pierwszy sam poszedł, nalał sobie soczku bez nikogo i nie wylał :) i co się stało? Był taki szczęśliwy że zaczął krzyczeć 'mamo! tato! mamo! tato!' pędził, bił sobie brawo i przyprowadził nas z dumą do kuchni. Ucieszyliśmy się oczywiście z tego że nalał sobie sam, ale jego radość była tak ogromna, że ze śmiechem zapomniał o soczku i pobiegł do pokoju :lol:

Nieważne, kiedy dziecię się nauczy choćby nalewać soczku, ale ta radość i duma - nawet mnie cieszyła ona bardziej niż to że sobie tego soczku nalał :-D
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2009-12-03, 02:18   

Cudna historia z Kubusiem, to jest dopiero szczęście! :-D
Humbak napisał/a:
człowiek ma skłonność do wybierania dobra
No, to już jest rzeczywiście kwestia wiary... w człowieka :roll:
Wracając do Montessori, my pod koniec wakacji trafiliśmy do takiego przedszkola z elementami Montessori , byłem zachwycony. Osoba , która to prowadzi, jej podejście do dzieci, spokój i ciepła łagodność, sposób w jaki zaadaptowała dom z ogrodem - jak nasze . Było drogo jak dla nas ale jeszcze do przejścia tyle , że to Gdynia więc ok 1 godziny dojazdu w jedną stronę ( czyli jak dla mnie 4 godziny - brrr), więc odpadło. Szukaliśmy bliżej nas i znaleźliśmy stricte Montessori ale...intuicja mnie nie myliła. Dom otoczony betonowymi, szarymi płytami a w środku pół-dzieci, pół-zombi. W tych szarych fartuchach, przywoływane do "pracy" (brrrr).
Gdy coś się dziecku stało , nikt go nie przytulił tylko brał za rękę i prowadził, rozmawiał.
Nie twierdzę, że to było złe przedszkole ale dla mnie brakowało tam ciepła, tam na każdym poziomie było chłodno.
Nie wierzę w idealne systemy, każdą idę wprowadzają w życie ludzie i to od nich dużo zależy. Przedszkole - przedszkolu nie równe, przedszkole Montessori - przedszkolu Montessori nie równe.
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2009-12-03, 08:29   

k.leee, moze tutaj znajdziesz wyjasnienie:

Cytat:
The name Montessori is not legally protected, and can be used by anyone, for any purpose; it is vital that anyone searching for a good Montessori school or teacher-training center be aware of this. Most of the Montessori sites on the Internet today exists to advertise one particular Montessori organization, school, or training center.

hxxp://www.montessori.edu/index.html]stad

Humbak,wspaniala historia! :-)
 
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-12-03, 22:00   

tak, humbak, pytam pod katem pracy różnych osób, ciekawi mnie tez za co krytykowana jest ta metoda, chcę zgłębić temat od podszewki ;-)
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2009-12-03, 22:18   

PiPpi napisał/a:
ciekawi mnie tez za co krytykowana jest ta metoda

Tez mnie to zaciekawilo i wygooglowalam ze niejacy illiam Heard Kilpatrick i John Dewey uwazaja metode Montesori za zbyt restrykcyjna, ktora nie kladzie odpowiednio nacisku na wspolzycie z innymi i rozwoj.
Dewey ponad to uwazal ze jej metoda dusi kreatywnosc.
Hmmm...

Jednakze:

Cytat:
By the end of kindergarten, the Montessori children performed better on standardized tests of reading and math, engaged in more positive interaction on the playground, and showed more advanced social cognition and executive control. They also showed more concern for fairness and justice. At the end of elementary school, Montessori children wrote more creative essays with more complex sentence structures, selected more positive responses to social dilemmas, and reported feeling more of a sense of community at their school.


hxxp://www.k12academics.com/alternative-education/montessori-method/criticisms]stad

Humbak napisał/a:
Zina, ja właśnie zastanawiam się nad jedną kwestią, która wynikła ze słów kammy... a mianowicie tym wewnętrznym wyczuciem dobra dziecka w które wierzyła montessori. Z drugiej jednak strony przecież jasno przekazała jak należy uczyć dziecko odróżniać dobro i zło. Skąd więc jest i czy w ogóle jest to sprzeczność?

Moze z naturalnej tendencji czlowieka do bladzenia :roll:

[ Dodano: 2009-12-03, 22:27 ]
Czy wiedziliscie ze wsrod slynnym studentow Montesori jest m.in Gabriel Garcia Marquez, Friedensreich Hundertwasser, Anne Frank i George Clooney ;-)
 
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-12-03, 22:54   

oh, George! nie pomyślałabym ;-)

większość katolików, ze sobie pozwolę na ten ton, powiedziałoby, ze wierzą w naturalną, wrodzoną wręcz dobroć dziecka a ze należy je odrużniać dobro od zła to taka bajka, ze zło ( jak i dobro) pochodzi z zewnątrz dziecka i chodzi o to, by nauczyć je dokonywając wyboru miedzy jednym a drugim. ale zamotałam. z resztą ja dopiero czytam pierwsze materiały na ten temat to się nie wypowiem konkretnie, takie domysły jedynie snuję. mam przyjaciółkę, padagożka w stanie wybitnie aktywnym ;-) , która mi w smsie napisała,że była entuzjastką Montessori, a ze to moja "super niania" bardzo ciekawam Jej zdania, podzielę się oczywiście nim z z Wami dobre kobity ;-)
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2009-12-03, 23:52   

Humbak napisał/a:
Yola, w dłuższej wolnej chwili odpiszę, ok?

ok, czekam :)
PS. Fajna historia z Kubusiem. Fajnie jak się dziwecko czegoś nauczy i jest z siebie dumne :)
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
Manu 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-12-04, 00:10   

PiPpi napisał/a:
tak, humbak, pytam pod katem pracy różnych osób, ciekawi mnie tez za co krytykowana jest ta metoda, chcę zgłębić temat od podszewki ;-)


ponoc M.M. negatywnie zapatrywala sie na dziecieca fantazje - jak to mozna rozmienc, nie wiem.

[ Dodano: 2009-12-04, 00:13 ]
dobro trzeba obudzic w czlowieku, ona tam jest, a jakze, czlowiek czyni zle? robi to z newiedzy... no przeciez!
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]....hxxp://www.tickerclub.com/]
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.
<object width="88" height="31"><param name="movie" value="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf"><embed src="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf" width="88" height="31"></embed></object>
 
 
Anja 


Pomogła: 78 razy
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 3748
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-04, 08:10   

bajaderka napisał/a:
znalazłam taką stronkę hxxp://www.bycrodzicami.pl/ , małżeństwo po polsku fajnie wyjaśnia ideę Montessori, są przetłumaczone artykuły z książek...zerknijcie...fajne pomysły na zabawy....
nie stać mnie, żeby posłać dzieci do takiej placówki Montessori, ale z pomysłów zabaw to chyba mogę skorzystać ;-)


bajaderka
, dzięki za tego linka. :-)
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-04, 09:29   

Manu napisał/a:
ponoc M.M. negatywnie zapatrywala sie na dziecieca fantazje
manu, nic na ten temat nie wiem, raczej wprost przeciwnie... skąd masz taką informację?
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
emkawu 
życzliwy czytacz

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 9
Wysłany: 2009-12-04, 11:11   

Humbak napisał/a:
Manu napisał/a:
ponoc M.M. negatywnie zapatrywala sie na dziecieca fantazje
manu, nic na ten temat nie wiem, raczej wprost przeciwnie... skąd masz taką informację?


Witam serdecznie, to mój pierwszy post na forum, chociaż czytam Was już od dawna. :-)

Ja też spotkałam się z informacjami, że w metodzie Montessori kładzie się nacisk na poznawanie świata realnego i krzywo patrzy np. na tradycyjne baśnie. O ile dobrze pamiętam, pisała o tym (krytycznie) Anna Sobolewska w książce "Cela".
Przyznam, że to mocno zraziło mnie do Montessori - chociaż to, co piszecie w tym wątku bardzo mi się podoba, a zabawki na zdjęciach mnie po prostu urzekły. :-)
 
 
zwolnij 

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 27
Skąd: Leixlip, Irlandia
Wysłany: 2009-12-04, 11:16   

Ja tu nowy, ale bardzo zainteresowała mnie ta rozmowa o Montessori, bo razem z żoną interesujemy się nią już od ponad 2 lat.

Chciałem napisać coś pokrótce o tej fantazji i jak my to zrozumieliśmy czytając różne książki na temat podejścia Montessori.

Z naszego punktu widzenia Montessori nie neguje w żaden sposób dziecięcej fantazji, pozwala się również rozwijać dziecku w sposób kreatywny i najbardziej mu służący.
Montessori zachęcała jednak bardzo, by do 5-6 roku życia dzieci otrzymywały wiadomości, które są prawdziwe. Słuchałem kiedyś wykładu i tam Pani świetnie to ujęła:
Wyobraźcie sobie, że nagle pojawiacie się na zupełnie innej planecie, gdzie wszystko jest dla was nieznajome i nowe i bardzo bardzo pragniecie, by poznać jak ten świat rzeczywiście wygląda i co można tam robić. Każda osoba, którą spotykacie i pytacie opowiada Wam zmyślone rzeczy, które w ogóle Was do prawdy nie prowadzą. Jak byście się wtedy czuli.

Montessori uważała, że dopóki dziecko nie potrafi w sposób świadomy odróżnić, że coś jest prawdą, a coś jest zmyślone (jest w stanie to zrobić ok. 5-6 roku życia) to naszym zadaniem jest podsuwać jak największą ilość książek i historii, które są prawdziwe, mogły lub kiedyś się wydarzyły, odpowiadają temu, co na świecie się dzieje.

Poza tym na świecie jest tyle interesujących rzeczy, rozwój roślin i zwierząt, różne kultury, języki, instrumenty muzyczne, góry, jeziora, nasze własne historie z dzieciństwa, historie naszych dziadków, że życia nam nie starczy by je wszystkie poznać.

Zamiast więc wprowadzać smoki, można przeczytać coś o dinozaurach, zamiast bawić się w batmana, można odkryć z dzieckiem niezwykłe historie o nietoperzach.

Montessori uważała też, że zbytnie przywiązanie dziecka do fantazjowania jest pewnego rodzaju ucieczką przed życiem w realnym świecie i jest oznaką, że nie zostaje w odpowiedni sposób zaspokojona jakaś szczególna dziecięca potrzeba. Z tego co wnioskujemy to nie chodzi tu o jakiś krótkie epizody dziecięcej wyobraźni, ale o sytuacje, kiedy dziecko fantazjuje notorycznie na przykład przez długi czas przed obcymi gra rolę batmana, a wszystko w jego otoczeniu jest elementami z bajki o batmanie.

Z tego co nam wiadomo Montessori rekomendowała więc by z wprowadzaniem mówiących zwierząt, wróżek, elfów itp poczekać, aż dzieci będą wiedzieć, że to są postaci wymyślone.

Wiemy, że w wielu rodzicach takie podejście może budzić sprzeciw, ale nam się takie podejście bardzo podoba, szczególnie jak się odkryje, że na świecie jest dużo więcej ciekawych i bardziej dla dziecka interesujących rzeczy niż wróżki i elfy.

Montessori często nalegała również, że kreatywność nie oznacza wcale, że dziecko potrafi udawać, że klocek to statek, czy kij to koń, a robi to zwykle dlatego, że bardzo marzy by mieć statek lub pojeździć na koniu, a że nie ma takiej możliwości to je sobie stwarza, ale gdyby tylko mogło pojechać na prawdziwym koniu to szybko porzuciłoby kij. Rekomendowała więc by obserwować dziecięce zabawy i wyciągać z nich wnioski na temat potrzeb dziecka.
Kreatywność wg Montessori oznacza, że potrafimy wykorzystać w odpowiedni sposób narzędzia, które mamy i stworzyć coś dzięki nim i naszemu umysłowi, dlatego tak wiele uwagi przywiązuje się do odpowiedniego zaprezentowania jak prawidłowo używać narzędzi: pomocy Montessori, kredek, ołówka, pędzla itd.

Spróbuje jeszcze znaleźć źródła w książkach, ale nie mam ich teraz przy sobie.
 
 
adriane 


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3064
Skąd: teraz Irlandia
Wysłany: 2009-12-04, 11:50   

Ojej, to widzę teraz, że idea Montessori jest zupełnie odwrotna niż steinerowska, gdzie właśnie kładzie się duży nacisk na baśniowy świat i rozwój wyobraźni, te wszystkie wróżki i elfy, są jak najbardziej wskazane.
Tak sobie myślę, ze w wieku 5-6 lat, to już chyba za późno na fantazjowanie, zwłaszcza jak się wcześniej było odwodzonym od tego.

Ciekawa jestem co dalej napiszecie, o tej fantazji :)
_________________
Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,66 sekundy. Zapytań do SQL: 12