wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ból po wyrwaniu zęba
Autor Wiadomość
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-02-28, 05:57   Ból po wyrwaniu zęba

W piątek miałam usuniętą dolną szóstkę. To był ząb z zapaleniem, po złym leczeniu kanałowym (perforacja = został wytworzony nowy kanał, który przebił sie przez zęba do kości, prawdziwy kanał nie został opracowany, w innym kanale zostało złamane narzędzie i to, co pod tym odłamkiem też nie zostało opracowane). No i miałam nadzieję, że po wyrwaniu będzie już bezproblemowo, a tu ciągle boli, opuchnięta gębucha, powalający na kolana zapaszek z ust i na wierzchu rany jest taki żółtawy nalot. Czy to normalne? Czy ktoś z Was tak miał? Co mam robić? Zostawić? Płukać? Najwcześniej jutro dopiero po południu będę mogła iść do dentysty :roll:
_________________

 
 
Nova 

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 03 Lip 2007
Posty: 231
Skąd: Tychy
Wysłany: 2010-02-28, 10:03   

Zapaszek może świadczyć o zakażeniu bakteryjnym, żółty nalot może być ropą, prawdopodobnie to co się działo wcześniej pod zębem musi się teraz wyjątrzyć.
Można zalać ranę wodą utlenioną, a jeśli się nie poprawi do dentysty, takie pozębowe zakażenia bywają nieprzewidywalne.
 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-02-28, 10:11   

padma, strasznie mi przykro, że straciłaś tą 6 ( jestem asyst.stom.pracujący na chir. stom. ponad 10l. temu ) bo o każdego zęba trzeba walczyć, młoda jesteś

padma napisał/a:
prawdziwy kanał nie został opracowany, w innym kanale zostało złamane narzędzie i to, co pod tym odłamkiem też nie zostało opracowane

i tu twój lekarz prowadzący, niedający sobie rady z wyleczeniem powinien odesłać cię do lekarza endodonty

Czym jest leczenie endodontyczne (kanałowe)?

Ta dziedzina jest sercem stomatologii. Problemy endodontyczne są w 90% powodem bólu zębów. Zarówno tych ostrych, bardzo silnych, jak i tych przewlekłych, ćmiących, ciągnących się tygodniami i miesiącami. Powodem jest infekcja miazgi zębowej nazywanej potocznie nerwem.
Miazga zęba to delikatna tkanka wypełniająca labirynt wewnątrz zęba. Objętościowo nie jest jej wiele, ale jest wyjątkowo bogato unerwiona. Jeśli ulegnie zakażeniu (zwykle drogą przez ubytek próchniczy) obrzęknie, a ponieważ jest zamknięta w twardej nie rozciągliwej komorze zęba obrzęk powoduje wzrost ciśnienia, ucisk na zakończenia włókien nerwowych i silny, trudny do zniesienia ból.

Dlaczego stomatolog endodonta używa mikroskopu?

To mikrochirurgia. Komora trzonowego zęba to pole o wymiarach 5 na 4 mm. Często znalezienie kanałów jest możliwe wyłącznie pod powiększeniem. Pominięcie kanału w trakcie leczenia endodontycznego to najczęstsza przyczyna niepowodzenia w leczeniu.
Za pomocą mikroskopu można zajrzeć do wnętrza korzenia i np. zlokalizować oraz wyjąć złamane narzędzie lub udrożnić kanał - dawniej rzecz niemożliwa do zrobienia.


to takie info na przyszłość i może czas na znalezienie lepszego lekarza.
a teraz wstawiam ci pytanie i zobacz czy masz opisane objawy :

Co to jest suchy zębodół?

Suchy zębodół to powikłanie po usunięciu zęba, którego istotą jest brak skrzepu krwi w zębodole (skrzep może się nie wytworzyć lub zostać wypłukany z zębodołu). Często dołącza się zakażenie bakteryjne. Objawy w postaci silnych, rwących bólów, promieniujących do uch lub skroni, często występujące w nocy, gorączka i ogólne osłabienie, pojawiają się zwykle w 2-3 dni po zabiegu. Dolegliwości mogą utrzymywać się ok. 2 tygodni. Dokładna przyczyna tego schorzenia nie jest znana. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się: obniżenie odporności, niedobory witaminowe, palenie tytoniu itp. W sytuacji pojawienia się podobnych objawów należy zgłosić się po pomoc do gabinetu stomatologicznego. Wykonane zabiegi lecznicze przyspieszą gojenie się rany i złagodzą dolegliwości bólowe.


Poekstrakcyjne zapalenie kości zębodołu jest dość rzadkim powikłaniem po usuniętym zębie. Występuje u około 2-4% populacji. Jednak niekiedy na skutek nieprawidłowej organizacji skrzepu pierwotnego w zębodole i następowym jego rozkładzie (podrażnienie zakończeń nerwowych w kości) dochodzi do schorzenia nazywanego "suchym zębodołem". Powinna Pani jak najszybciej zgłosić się do lekarza stomatologa, który z pewnością zastosuje odpowiednie leczenie. Zębodół należy przepłukać środkami antyseptycznymi, osuszyć, założyć opatrunek dozębodołowy z pasty rozrobionej ex tempore składającej się z Nipasu, żelu lignocainowego, maści nitrofurazonowej. To wszystko należy nałożyć do zębodołu plus tamponik. Zabieg taki należy powtórzyć kilkakrotnie w ciągu tygodnia. Z reguły w 3-4 dobie od rozpoczętej kuracji objawy bólowe zanikają
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-02-28, 16:11   

Aisha, Nova, szo, dzięki dziewczyny!
Byłam rano na pogotowiu - suchy zębodół. :-/
Doktor włożyła do rany lekarstwo i opatrzyła, i tak przez jakieś 10 dni codziennie muszę jeździć na zmianę opatrunku. No i niestety antybiotyk :-?
szo, byłam u endodonty, przy dobrych wiatrach leczenie min. 1200 PLN ("mój" dentysta nie pokryłby kosztów ;-) - oczywiście już przestał być moim ;-) ), i nie dawali gwarancji, że ząb wytrzyma, bo byłby bardzo osłabiony. No i pierwsze terminy mieli na kwiecień, a mnie ten ząb ciągle bolał.

[ Dodano: 2010-02-28, 16:14 ]
szo napisał/a:
padma, strasznie mi przykro, że straciłaś tą 6 ( jestem asyst.stom.pracujący na chir. stom. ponad 10l. temu ) bo o każdego zęba trzeba walczyć, młoda jesteś


szo kochana, wiem i mnie to przeraża, bo mam 30 lat i już dwóch dolnych szóstek nie mam :->
_________________

 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-03-01, 11:11   

padma napisał/a:
przy dobrych wiatrach leczenie min. 1200 PLN
tak tak takie to ceny ,mój B. jest w trakcie takiego leczenia.

bardzo, ale to bardzo ci współczuję, że masz " suchy zębodół " widziałam co to znaczy

moja rodzina leczy się u dr. Rejniaka, jeśli szukasz kogoś sprawdzonego godnego polecenia
 
 
patasznikowa 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 254
Skąd: Londyn, a kiedyś Gdańsk
Wysłany: 2010-03-01, 17:25   

Padma trzymaj sie, dbaj teraz o siebie i troszcz.
moja mama miala suchy zębodół, wiec wiem, z czym to sie je (raczej z niczym)
współczuję Ci bardzo

w homeopatycznej biblii znalazlam taka informacje:
na infekce po ekstrakcji zęba, co 3 godziny brać Ruta 6c

cieple mysli posylam, do wesela sie zagoi ;-)
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-02, 16:35   

padma, kochana, współczuję :| szybkiego zagojenia życzę i przytulam. :*
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-03-03, 00:16   

Dzięki za ciepłe słowa :*

Jest już lepiej, jeszcze z dwa razy pojadę na zmianę opatrunku i mam nadzieję, że już będzie spokój.

Mali, skoro się tu odezwałaś, to tylko Ci napiszę, że zęba miałam wyrywanego na chirurgii w Instytucie na Pomorskiej, i wracałam przez Nowosolną. Po usunięciu chciałam jak najszybciej dojechać do domu, póki jeszcze znieczulenie działało, a w końcu parę kilometrów do mnie stamtąd jest... I - nie wiem, jak to się stało, normalnie daję głowę, że skręciłam we właściwą stronę - na skrzyżowaniu w Nowosolnej pojechałam nie tam, gdzie trzeba :shock: I dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że mijam miejscowości, których nazw zupełnie nie kojarzę (jakieś Byszewy, Plichtów chyba itp...), i że na tej drodze nie ma prawie aut - a na drodze do Brzezin tych aut zawsze od groma :lol: Teraz się z tego śmieję, ale wtedy byłam w szoku, bo byłam pewna, że dobrze pojechałam :lol:
Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przydarzyło :-> :lol:
_________________

 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-03, 00:29   

No to nieźle moja Droga :)
Ale wiesz, to wszystko przez to skrzyżowanie... no przecież chyba nie ma takiego drugiego nigdzie :mrgreen: (jakby ktoś z czytających był ciekaw to jest taka "gwiazda", 8 ulic biegnących w różne strony) Zabytek, nie ma co. Wg tego co piszesz, skręciłaś w Byszewską, czyli ulicę "po skosie, do góry i w prawo" względem Pomorskiej, a skoro chciałaś w Brzezińską to trzeba prostopadle w prawo :) Na samym początku sporo czasu mi zajęła orientacja z kierunkami w tym miejscu ;) A jeszcze po znieczuleniu to można zabłądzić, nie wątpię. Aa.. A nie łatwiej by Ci było jechać Wiączyńską? Wiączyń, Eufeminów, Jordanów, a potem do G. Tak sobie gdybam, bo jednak droga tam bardziej wiejska, wąska i....księżycowa w charakterze ;)
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-03-03, 00:34   

Malinetshka napisał/a:

Ale wiesz, to wszystko przez to skrzyżowanie... no przecież chyba nie ma takiego drugiego nigdzie :mrgreen: (jakby ktoś z czytających był ciekaw to jest taka "gwiazda", 8 ulic biegnących w różne strony) Zabytek, nie ma co.


Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tam aż 8 ulic :shock:


Malinetshka napisał/a:
Aa.. A nie łatwiej by Ci było jechać Wiączyńską? Wiączyń, Eufeminów, Jordanów, a potem do G. Tak sobie gdybam, bo jednak droga tam bardziej wiejska, wąska i....księżycowa w charakterze ;)


A wiesz co, zaraz zerknę na mapie, bo w sumie tam właśnie jeżdżę codziennie na te opatrunki, więc będę szczęśliwa omijając to skrzyżowanie :mryellow:

[ Dodano: 2010-03-03, 00:39 ]
Mali, no rewelacja! Jutro jadę tamtędy, krótsza droga, choć przez skrzyzowanie i tak muszę przejechać ]:-> :lol:
_________________

 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-03-03, 07:58   

dobrze słyszeć, że masz się lepiej :-)
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-03, 10:51   

padma napisał/a:
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tam aż 8 ulic :shock:

No to mam nadzieję, że czujesz się usprawiedliwiona :D
padma napisał/a:

Mali, no rewelacja! Jutro jadę tamtędy, krótsza droga, choć przez skrzyzowanie i tak muszę przejechać ]:-> :lol:

Niby tak, aleee :D przemykasz jakby bokiem ;) nie musisz stać na światłach.. a wjazd z Pomorskiej w Brzezińską jest dużo trudniejszy niż z Pomorskiej w Wiączyńską (i w drugą stronę też). W Wiączyńską skręcasz ciut wcześniej w prawo (pierwsza w prawo która jest) i już śmigasz do siebie, nie czekając w potencjalnym korku ;) Wiem co mówię, my tak jeździmy :mryellow: oczywiście nie do W-wy, ale np. do Janówki ;)
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-03, 13:02   

Aha, padma, jest jeszcze lepsza opcja przejazdu dla Ciebie :)
Otóż jedziesz Pomorską z miasta i w Mileszkach, przed takim małym drewnianym kościółkiem skręcasz w prawo w ul. Frezjową. Przejeżdżasz przez przejazd kolejowy i wyjeżdżasz na Rokicińską przy OBI :) Tam musisz skręcić w prawo, ale za chwilę możesz zawrócić i jedziesz do siebie, przez Andrespol :)
W drugą stronę to samo, nawet łatwiej, bo za OBI skręcasz we Frezjową i jak dojedziesz do kościółka to w lewo myk i jesteś na Pomorskiej w stronę miasta :)

To się offtop zrobił :P ale w sumie w temacie, bo chodzi o Twoje dojazdy na zmianę opatrunku. Trzymaj się dzielnie :*
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-03-04, 02:02   

Dzięki Mali, no to teraz mam w czym wybierać :-D

ps. dziś jechałam przez Jordanów itd. i rzeczywiście super trasa - może poza dziurami :mryellow: , ale tego problemu chyba nigdzie nie da się uniknąć na mniejszych polskich drogach ;-) - dzięki Tobie zaoszczędziłam dużo czasu :*
_________________

 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-04, 11:20   

Cieszę się :D
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
anielka174 
ewelka

Dołączyła: 30 Sty 2010
Posty: 68
Wysłany: 2010-03-16, 20:13   

Ja miałam usuwaną górną ósemkę,,,2 tygodnie temu,nie wiedziałam o tym wątku,bo byloby mi razniej,suchego zębodolu na szczęście nie dostalam,ale z nerw i nałykania się krwi chyba,całą nockę po zabiegu wymiotowałam,koszmarrrrrrrrr
_________________
''JEDYNYM SPOSOBEM,BY ŻYĆ,JEST POZWOLĆ ŻYĆ" Mohandas Gandhi
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-03-17, 01:05   

anielka174 napisał/a:
Ja miałam usuwaną górną ósemkę,,,2 tygodnie temu,nie wiedziałam o tym wątku,bo byloby mi razniej,suchego zębodolu na szczęście nie dostalam,ale z nerw i nałykania się krwi chyba,całą nockę po zabiegu wymiotowałam,koszmarrrrrrrrr


anielka174
, no to teraz mnie wystraszyłaś :->
Dziś byłam u dentysty i dowiedziałam się, że mam kolejnego zęba do wyrwania (heja heja! :mryellow: ) - tym razem dolną ósemkę właśnie. szo, jeśli to czytasz, to doradź - wyrywać, czy ładować kupę kasy w leczenie kanałowe tej ósemki po mikroskopem? Czy ósemki w ogóle się do czegoś nam przydają, czy to tylko problem? Proszę o opinię fachowca 8-)
_________________

 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-03-17, 08:20   

padma, kurcze, co jest z tymi twoimi zębami ? jakieś słabe są :-/

padma napisał/a:
wyrywać, czy ładować kupę kasy w leczenie kanałowe tej ósemki po mikroskopem? Czy ósemki w ogóle się do czegoś nam przydają, czy to tylko problem? Proszę o opinię fachowca


postaram się odpowiedzieć ogólnikowo.

8-ki często są położone nieprawidłowo. często też mają niewłaściwy kształt i nietypową liczbę korzeni, co może utrudniać leczenie kanałowe.
8-ka to ząb pełnowartościowy. jeśli dobrze pełni swoją funkcję, należy go zostawić, a pozbyć się należy mocno zniszczonego przez próchnicę zęba, którego nie da się już odbudować.
należy zostawić 8-ki, bo nigdy nie wiadomo, kiedy okażą się potrzebne. mogą się przydać choćby w starszym wieku jako filar protetyczny.
chirurgiczne usuwanie 8-ek niesie ze sobą pewne ryzyko. Czasem powoduje ból, obrzęk lub stany zapalne. dlatego wskazania do tego zabiegu trzeba za każdym razem dokładnie przeanalizować. ale jeśli są powody do usunięcia 8-ek, należy je wyrwać bez większego żalu.


nie wiem jaki jest stan tego zęba, jakie ma kanały ( proste ?) . nie wiem co powiedział twój lek. stom ( dopatrzył się zmian okołowierzchołkowych ? ), dlaczego masz problem z podjęciem decyzji ? względy finansowe ? napisz coś więcej
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2010-03-17, 10:06   

padma napisał/a:
mam kolejnego zęba do wyrwania (heja heja! ) - tym razem dolną ósemkę

Gdybym wiedziała, co mnie czeka nigdy nie zdecydowałabym sie na usunięcie mojej ósemki. Z dolnymi ósemkami jest taki problem, ze czesto ich korzenie są położnone niedaleko nerwu (chyba trójdzielnego?). U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż - nie jakiś bardzo duży, bo na małej powierzchni (kilka centymetrów kwadratowych) ale jest.
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2010-03-17, 10:20   

O mamo. Ja mam 8 źle wyrośniętą i psującą się, ale strasznie się boję tych powikłań.
Marcela napisał/a:
U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż
- no właśnie tych :/ (i wiem, że to się dość często zdarza niestety)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2010-03-17, 11:22   

Lily napisał/a:
Marcela napisał/a:
U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż
- no właśnie tych (i wiem, że to się dość często zdarza niestety)

Chyba tak. Mój dentysta miał już kilka takich przypadków. Czasem zdarza się, ze nerw się zregeneruje i po roku lub dwu odzyska się czucie, ale ja miałam pecha bo mój podczas wyrywania ósemki został najpewniej całkiem zerwany.
 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-03-17, 11:32   

Lily, Marcela, co do 8 nigdy bym się nie zdecydowała ich usuwać u zwykłego stomatologa, jedynie u chirurga szczękowego
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2010-03-17, 11:33   

szo napisał/a:
Lily, Marcela, co do 8 nigdy bym się nie zdecydowała ich usuwać u zwykłego stomatologa, jedynie u chirurga szczękowego
no to się wie, ale to i tak ryzyko :/
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-03-17, 11:34   

szo napisał/a:
padma, kurcze, co jest z tymi twoimi zębami ? jakieś słabe są :-/


no, hmm, to byc moze juz genetycznie, moja mama choc caly czas chodzi do dentysty ma bardzo slabe zeby. no i pewnie fakt, ze mialam spora przerwe w odwiedzaniu dentysty. teraz chce zrobic porzadek z zebami, bo okazalo sie, ze jednak wyjezdzamy, i wychodza takie kwiatki. ale w sumie ostatniego zeba - 6tke - spapral mi dentysta :-/

szo napisał/a:
nie wiem jaki jest stan tego zęba, jakie ma kanały ( proste ?) . nie wiem co powiedział twój lek. stom ( dopatrzył się zmian okołowierzchołkowych ? ), dlaczego masz problem z podjęciem decyzji ? względy finansowe ? napisz coś więcej


kanaly zakrzywione, korzenie schodza sie do srodka, zab jest martwy (nie wiadomo czemu, nigdy nie byl leczony :roll: , wypadku tez nie mialam raczej zadnego, wiec chyba sie nie polamal), prochnica, w ktora wroslo dziaslo - w glab zeba :-> , zmiany przy korzeniach, ale nie boli. wzgledy finansowe - tak :-/

Marcela napisał/a:

Gdybym wiedziała, co mnie czeka nigdy nie zdecydowałabym sie na usunięcie mojej ósemki. Z dolnymi ósemkami jest taki problem, ze czesto ich korzenie są położnone niedaleko nerwu (chyba trójdzielnego?). U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż - nie jakiś bardzo duży, bo na małej powierzchni (kilka centymetrów kwadratowych) ale jest.


Teraz to juz prawie panikuje :-> Dowiedzialam sie tez, ze kolezanka po wyrwaniu dolnej 8ki dostala szczekoscisku i przez 3 tygodnie musiala tylko pic przez slomke.
Leczenia kanalowego tej 8 ki tez sie boje...
To co, jak nie boli, to zostawic, czy rwac? :-?
_________________

 
 
szo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 2532
Skąd: PL
Wysłany: 2010-03-17, 11:36   

Lily, pracowałam na chirurgii
Lily napisał/a:
wiem, że to się dość często zdarza niestety
i tu się nie zgodzę
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12