wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
wymioty i biegunka... :(
Autor Wiadomość
kłapouchy
[Usunięty]

Wysłany: 2008-06-23, 21:26   wymioty i biegunka... :(

Dopiero co w sobotę wyszliśmy ze szpitala (ropna angina), nawet jeszcze wypisu nie odebrałam - ma być gotowy na jutro, antybiotyk ostatni mieliśmy wziąść w środę i jechać na krótkie wakacje planowane od jakichś dwóch miesięcy... niestety młody wczoraj zwymiotował po raz pierwszy - kolację, rano zwymiotował śniadanie - doczytałam ulotkę antybiotyku "skutki uboczne częste - wymioty, biegunka, zaleca się podawanie antybiotyku przed posiłkiem" - uznałam, że to wina antybiotyku, niestety młody wieczorem dostał biegunki, wymieniłam chyba z 3 pieluchy z totalnie wodnistymi kupami - i wymiotował raz jeszcze. A mi coś się wydaje, że przynieśliśmy z szpitala jakiegoś wirusa (dwie sale biegunkowe tuż koło naszej szczelnie wypełnione dzieciakami) i bardzo boję się, że znów tam wrócimy... Poza tymi kupami i wymiotami wydaje się być ok - Tomek ma dobry humor, bawi się, nie gorączkuje, ale mało pije, nie dałam rady podać mu nic na biegunkę, poza tym bałam się zaraz po antybiotyku, który zagryzł kilkoma łyżkami kleiku marchewkowo-ryzowego i dzięki niebiosom jakoś nie zwymiotował. Jak to nadopiekuńcza matka chciałam zaraz pędzić do lekarza (tj. na pogotowie o tej porze) ale mąż przekonał mnie, żebyśmy poczekali do jutra i poszli ewentualnie jak mu nie przejdzie, a pewnie nie przejdzie :( . Moje pytanie - jeśli to rotawirus to czy konieczny szpital? I jakie są objawy rotawirusa w ogóle? :roll: I co mogę mu podać sama - próbowałam z orsanitem i wywarem z jagód, ale młode nie chce, smecty pewnie też mu nie wcisnę... czarno wszystko to widzę, wkurza mnie moja bezradność i wyrzucam sobie, że może niepotrzebnie pospieszyliśmy się z tym szpitalem przy anginie, bo po sobie wiem, że zawsze jako dziecko do szpitala szłam z jednym, a wracałam z czymś innym...
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-06-23, 21:35   

hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=2924&highlight=rotawirus - tu możesz poczytać
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
orenda 
double mama

Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1601
Skąd: Toruń/Płock
Wysłany: 2008-06-23, 22:07   

kłapouchy napisał/a:
do szpitala szłam z jednym, a wracałam z czymś innym...
niestety tak często jest, my też ze szpitala wyszłyśmy z jakimś wirusem jelitowym. Szybkiego powrotu do zdrówka. Podawaj dużo picia i choćby małymi łyżeczkami spróbuj podać smectę czy orsalit.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-06-23, 22:48   

orenda napisał/a:
spróbuj podać smectę

Jeśłi to jakiś wirus jelitowy faktycznie,t o smecta nie jest wskazana.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
kłapouchy
[Usunięty]

Wysłany: 2008-06-24, 17:59   

uff, byliśmy u lekarza i okazało się, że to najpewniej nietolerancja antybiotyku, a nie jakiś wirus. Młody nie chce jeść, ale jest pogodny, dużo pije i nie jest odwodniony. Odstawiliśmy antybiotyk, bierzemy lakcid, próbujemy orsanit i czekamy na poprawę...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12