|
Mamo chcę mięsa. |
| Autor |
Wiadomość |
maryczary
kocham życie

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 2167
|
Wysłany: 2008-08-26, 22:09
|
|
|
Ania D. ja dopiero powoli odkrywam zdrowe odżywianie i jestem załamana stanem NIEŚWIADOMOŚCI ludzi co jedzą. Nie interesuje ich nic a jak ja czytam skład produktu na opakowaniu to tylko mąż się ze mnie nie śmieje.
Przeraża mnie fakt, że dzieciom daje się tak dużo słodyczy w tak młodym wieku. Jak moje koleżanki widziały, że nie daję małej np. lizaka to były w szoku - przecież ona ma dopiero 13 m-cy, o co im chodzi. On jest szczęśliwa jak je jogurt naturalny!!!!!!!!!! |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com] |
|
|
|
 |
Malati
Pomogła: 71 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3924
|
Wysłany: 2008-08-26, 22:09
|
|
|
| malina napisał/a: | Ania D. napisał/a:
że się dziecku "odbiera" dzieciństwo
|
ja usłyszałam ten tekst ostatnio,bo nie chciałam dać młodemu do picia coca coli |
|
|
|
 |
maryczary
kocham życie

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 2167
|
Wysłany: 2008-08-26, 22:13
|
|
|
| masakra |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com] |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2008-08-26, 23:05
|
|
|
colę podaje dziecku przy problemach żołądkowych - u nas się sprawdza
jestem w grupie szczęściarzy, których dziecko nie poprosiło o możliwość spróbowania (od początku wie czym jest mięso: rozmowy, zwierzęta domowe, pobyty na wsi)
Do tej pory dla nas nie ma problemu: przedszkole (państwowe i nie wege), spotkania rodzinne, kontakty z innymi wege dziećmi (największa zasługa chyba Małgosi od Gaji), imprezy urodzinowe podwórkowe czy przedszkolne. Zobaczymy co przyniesie szkoła i późniejsze lata.
Póki co Mc Donald itp nie pachnie ładnie, lodówka babci również, niemożliwe, że są kraje, gdzie jadalne bywają świnki morskie itp. |
|
|
|
 |
Ania D.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2196
|
Wysłany: 2008-08-27, 11:47
|
|
|
| Maryczary, ja byłam ostatnio u ludzi, w jakiś sposób z nami daleko spokrewnionych. Mają dziewczynkę ok. 4-5 letnią. Jak weszliśmy mała stała z wielka paką leys'ów. Potem usłyszałam, że ona jest niejadkiem, że czasem zje kawałek kotleta. Dziecko w tym czasie dostało lub samo sobie wzięło: kubek gęstego słodkiego napoju, gumę do żucia, ciastka, loda i czekoladki. byliśmy tam 3 godziny. Jak ona może jeść cos innego, skoro ciągle ma zapchany cukrem lub czipsami brzuszek? Takie karmienie dzieci jest bardzo powszechne, widać to na placach zabaw. Od 3 lat chodzimy z Pawełkiem i kilka razy tylko widziałam kanapki u dzieci. Normą sa lody, czipsy (nawet u dzieciaków, które nie mają roku), lizaki, pączki etc. Dla mnie to za każdym razem szok, bo jak takie dzieci mogą potem jeść samą naturalne, niepoprawiane dodatkami jedzenie: marchewkę bez cukru (przecież nie ma smaku), ciemne pieczywo (przecież dzieci nie powinny jadać tyle błonnika, trzeba im dawać gumowe białe buły), kasze (to niesmaczne, lepsze ziemniaki) etc. |
|
|
|
 |
malina
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2819 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2008-08-27, 21:55
|
|
|
| Ania D. napisał/a: | | Normą sa lody, czipsy (nawet u dzieciaków, które nie mają roku) |
Ostatnio w jakiejś gazecie(typu "Mamo to ja") czytałam,ze 8 msc dziecko jest łasuchem bo bardzo lubi pączki. |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
maga
mama Zioma
Pomogła: 79 razy Dołączyła: 03 Cze 2008 Posty: 4625 Skąd: sielsko izersko
|
Wysłany: 2008-08-28, 07:59
|
|
|
| malina napisał/a: | | 8 msc dziecko jest łasuchem bo bardzo lubi pączki |
Jak można takie rzeczy w gazecie wypisywać? I co, jeśli nie będziemy mu dawać pączków będzie bardzo nieszczęśliwe, wpadnie w depresję i będzie mieć przez to zmarnowane dzieciństwo? Ależ z nas wyrodne matki.... nie ma co.... |
|
|
|
 |
dżo

Pomogła: 142 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 5422 Skąd: między polem a łąką
|
Wysłany: 2008-08-28, 09:10
|
|
|
| malina napisał/a: | | lubi pączki |
oglądałam niedawno program, w którym mama na kolację podawała swoim dzieciom pączki, dietetyczka pomagająca zmienić dietę dzieci kategoryczniej tego zabroniła, tłumacząc, że dzieciom należy ograniczaś słodycze, no co mama zdziwiona: "to pączki zawierają cukier?" |
|
|
|
 |
maga
mama Zioma
Pomogła: 79 razy Dołączyła: 03 Cze 2008 Posty: 4625 Skąd: sielsko izersko
|
Wysłany: 2008-08-28, 09:25
|
|
|
| No i właśnie taka jest świadomość ludzi... Danonki to nie słodycze a ketchup Pudliszki jest dla dzieci więc jest zdrowy i można go dawać zamiast pomidorów.... |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2008-08-28, 09:26
|
|
|
| A najgorsze jest to, że czasem dziecko wcale nie chce słodyczy, a rodzice wciskają, bo chcą je uszczęśliwić tym na siłę... |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Malati
Pomogła: 71 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3924
|
Wysłany: 2008-08-28, 09:48
|
|
|
| Lily napisał/a: | | A najgorsze jest to, że czasem dziecko wcale nie chce słodyczy, a rodzice wciskają, bo chcą je uszczęśliwić tym na siłę... |
są takie dzieci co nie chca jeśc słodyczy?! |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2008-08-28, 09:49
|
|
|
Są, np. bratanek mojego niemęża |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Jagula
matka-nomadka

Pomogła: 64 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 3207
|
Wysłany: 2008-08-29, 23:58
|
|
|
| dżo napisał/a: |
oglądałam niedawno program, w którym mama na kolację podawała swoim dzieciom pączki, dietetyczka pomagająca zmienić dietę dzieci kategoryczniej tego zabroniła, tłumacząc, że dzieciom należy ograniczaś słodycze, no co mama zdziwiona: "to pączki zawierają cukier?" | a nawiązując do tematu - są smażone najczęściej na smalcu...
i teraz mój offtopik- wiecie jak popularne są pączki w Czechach??? Każdego ranka w pobliskim wiejskim sklepiku stoi kilka palet świeżych pączusi i tak jest w każdym sklepie...wiec niestety upilnowanie młodzieży....ech.....
A jeśli o dzieci nie lubiące słodyczy chodzi- poznałam Karolinę i Emila Adriane...i uwierzcie mi - jaki niesamowity i fascynujący widok- rozczarowanie dzieci wywołane karobowym lizakiem i bodajże z syropu klonowego...totalny odrzut od słodyczy |
_________________ hxxp://www.alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2008-08-30, 00:03
|
|
|
| Jagula napisał/a: | i teraz mój offtopik- wiecie jak popularne są pączki w Czechach??? Każdego ranka w pobliskim wiejskim sklepiku stoi kilka palet świeżych pączusi i tak jest w każdym sklepie...wiec niestety upilnowanie młodzieży....ech.....
| paczki są dobre , ale czeska młodzież ma nadwagę , tzn. duuuuża jej część...
Jagula, chyba napisałaś 130 000 posta |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
adriane

Pomogła: 51 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3064 Skąd: teraz Irlandia
|
Wysłany: 2008-08-30, 00:39
|
|
|
| Jagula napisał/a: | A jeśli o dzieci nie lubiące słodyczy chodzi- poznałam Karolinę i Emila Adriane...i uwierzcie mi - jaki niesamowity i fascynujący widok- rozczarowanie dzieci wywołane karobowym lizakiem i bodajże z syropu klonowego...totalny odrzut od słodyczy |
Oni chyba po prostu nie lubią karobu. Teraz w Dublinie dostaliśmy inne gratisowe lizaki w zdrowej żywności i zjadły po 2 Ale faktem jest, ze czasem Emil sie rzuca na jakiś słodycz i potem mi oddaje w połowie, bo za dużo dla niego np. tak było ostatnio z lodem. A Karolinka nie cierpi pączków, bo mówi, ze są za słodkie |
_________________ Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991. |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-09-07, 00:06
|
|
|
| Ania D. napisał/a: | | ciemne pieczywo (przecież dzieci nie powinny jadać tyle błonnika |
No właśnie, skąd się wzięło to przekonanie? I jak to właściwie jest z tą "strawialnością" pieczywa razowego vs białego? Powszechnie utarło się, że biała buła jest lekkostrawna... Czy błonnik w razowcu może szkodzić? można z nim przesadzić? |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
mizumo
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 27 Mar 2008 Posty: 326 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-09-07, 06:08
|
|
|
| Mnie się wydaje, że nie. Zaleca się spożywanie 20-40 g błonnika dziennie, ale trzeba też dużo pić przy tym. |
_________________ "Czasem więcej dobrego może zrobić jeden serdeczny uśmiech, dobre życzliwe słowo, aniżeli bogaty dar pochmurnego dawcy..." |
|
|
|
 |
zojka3
Pomógł: 30 razy Dołączył: 21 Cze 2007 Posty: 1916
|
Wysłany: 2008-09-07, 07:08
|
|
|
Dla mnie też to jakieś brednie z tym błonnikiem, kiedyś ludzie nie oczyszczali tak wszystkiego na potęgę i żyli...prawdopodobnie całkiem nieźle |
|
|
|
 |
Kashmiri

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 872 Skąd: Kingston
|
Wysłany: 2008-09-07, 14:40
|
|
|
nie wiem, czy to akurat błonnik, ale wiem na pewno, że ciemne pieczywo jest mi dużo trudniej strawić niż białe. Choć białe też nie pozostaje bez echa Dlatego najlepiej mi bez pieczywa |
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2008-09-07, 18:36
|
|
|
| Kashmiri napisał/a: | | wiem na pewno, że ciemne pieczywo jest mi dużo trudniej strawić niż białe |
No właśnie. Moja znajoma ma podobnie... wrażliwy system pokarmowy i gorzej toleruje razowce, szczególnie gdy jej coś dolega pokarmowego... Ciekawi mnie dlaczego tak jest. |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2008-09-07, 19:54
|
|
|
| zojka3 napisał/a: | | kiedyś ludzie nie oczyszczali tak wszystkiego na potęgę | no właśnie, kiedyś przecież białe, o ile było, było tylko dla wyższych sfer, zwykli ludzie jedli pełne ziarno |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Marcela
Pomógł: 38 razy Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 1417
|
Wysłany: 2008-09-07, 19:55
|
|
|
| Malinetshka napisał/a: | | wrażliwy system pokarmowy i gorzej toleruje razowce, szczególnie gdy jej coś dolega pokarmowego... Ciekawi mnie dlaczego tak jest. |
Najprawdopodobniej dlatego, ze ma niewłaściwą florę bakteryjną jelit. Być może zniszczyła ją sobie niewłaściwą dietą, być może brała antybiotyki, jakieś inne leki, lub piła sporo kawy czy alkoholu... Zawsze gdy słyszę, ze ktoś ma "wrażliwy układ pokarmowy" to myślę sobie że raczej jest on bardziej lub mniej chory. Niektórzy są już tak chorzy, że twierdzą, ze szkodzi im surowe jabłko
Pieczemy w domu chleb na zakwasie, z mąki żytniej, bardzo grubej (czasem wygląda jak płatki). Pewna moja znajoma wegetarianka (dieta budyniowo - batonikowa, skłonność do serów pleśniowych) twierdzi, ze czuje się po mnim fatalnie. Jakoś mnie to nie dziwi. Przy zniszczonej florze bakteryjnej jelit jest tyle procesów gnilnych że to całkiem możliwe. Po wszystkich moich przejściach uważam, ze wszystko to przez grzyby... grzyby.. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2008-09-07, 20:01
|
|
|
| A ja myślę, że nie można wszystkiego na grzyby zwalać. Poza tym fityniany ze zbóż utrudniają wchłanianie m.in. żelaza, dlatego być może dzieci nie powinny non stop jeść razowego chleba. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
bodi
lucky lucky me :)

Pomogła: 91 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4234 Skąd: UK
|
Wysłany: 2008-09-07, 20:07
|
|
|
właśnie dzisiaj przeglądałam sobie "Odnowę na talerzu" Cyran-Żak, i wpadł mi w oczy fragment chyba a'propos tego o czym tu piszecie: "Należy pamiętac, że w diecie zawierającej duże ilości węglowodanów złożonych, która jest najbardziej naturalna dla człowieka, wazne jest dokładne żucie. Amylaza zawarta w ślinie - ptialina, rozpoczyna trawienie zbóż w jamie ustnej. Jeżeli zostanie to zbagatelizowane, wówczas cały ciężar trawienia spadnie na amylazę trzustkową. Trzustka u współczesnych ludzi jest bardzo przepracowana i zazwyczaj powiększona wskutek jedzenia dużej ilości cukru, co powoduje niestrawnośc i wzdęcia. Ludzie szybko zaprzestają jedzenia zbóż, twierdząc, że im nie służą. tymczasem należy stopniowo przyzwyczajac swój układ pokarmowy tak, jak przyzwyczaja się dziecko do nowych potraw i żuc bardzo, bardzo dokładnie każdą porcję aby była nasycona śliną".
też spotkałam się z ludźmi którzy skarżą się na to że razowce im nie służą - może faktycznie gruntowne przeżuwanie jest na to sposobem? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Marcela
Pomógł: 38 razy Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 1417
|
Wysłany: 2008-09-07, 20:10
|
|
|
| Lily napisał/a: | | nie można wszystkiego na grzyby zwalać |
... nie wszystkiego, tylko złego trawienia
Dla mnie to bujda z tymi fitynianami i nieprzyswajalnością żelaza. Nie pamiętam kiedy zjadłam inny chleb niż mój, wszystkie kasze, ryż itp jadam razowe i nigdy nie miałam problemów z żelazem. Hemoglobinę mam zawsze bardzo wysoką.
Generalnie zmiana pieczywa ze sklepowego na domowe ma dla mnie same korzyści.
I w końcu taki chleb (na zakwasie) ma całe mnóstwo probiotyków, które regulują ( a nie psują) trawienie - a więc i możliwości przyswajania przez organizm składników pokarmu.
A porządne żucie na pewno nie jest bez znaczenia, zgadzam się z tym. |
|
|
|
 |
|
|