wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
śluz w kupie
Autor Wiadomość
Manu 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-02-20, 11:55   

maga, karmisz piersia a to czysty probiotyk. daj odetchnac troche twojej kruszynce, niech sie organizm sam mobilizuje, a nie "ciagle cos". zwracaj uwage na higiene piersi, myj tylko woda a jak smarujesz czyms sutki to zwracaj uwage na czyste palce, chodzi tez o czystac masci. i nie mierz tempertury w pupie. i nie smaruj pupy niczym!!!
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]....hxxp://www.tickerclub.com/]
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.
<object width="88" height="31"><param name="movie" value="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf"><embed src="hxxp://ecosia.org/_images/banner/ecosiaEn88x31.swf" width="88" height="31"></embed></object>
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-20, 12:13   

Manu, wiem, wiem o tych właściwościach mleka. Tylko mi żal maluszka, że się tak męczy z tymi kupami. Piersi myję tylko wodą, niczym nie smaruję. Temperaturę małemu mierzę pod pachą a pupiszona wietrzę i traktuję czasem mąką ziemniaczaną a jak jest jakieś podrażnienie, odrobiną bepanthenu (z raz na tydzień). Ręce też myję co chwilę, aż już mi skóra złazi ;-)
A ile może potrwać takie odbudowywanie się flory jelit po antybiotyku?
_________________
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2009-02-20, 22:07   

Maga lakcid to chyba z krowim mlekiem jest, więc kupki wcele nie musiały się poprawiać ;-) Marcela dobrze radzi - poantybiotykowa homeopatia może być pomocna.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2009-02-21, 22:49   

maga napisał/a:
ile może potrwać takie odbudowywanie się flory jelit po antybiotyku?

To cecha osobnicza - nawet do kilku miesięcy. Nasza lekarka mówiła mi, ze niektóre (te z natury odporniejsze) dzieci szybko sobie radzą - innym antybiotyk rozwala jelita na bardzo długo ( co prowadzi do obnizenia odporności i infekcji różnych, może powodować gorszy rozwój, przyrost wagi przez nieefektywną pracę jelit i nieprzyswajanie podstawowych składników pokarmowych). Ja bym przeleczyła homeopatycznie pomomo sceptycyzmu w tym temacie (jeśli to możliwe dla tak małych dzieci). Ja tak zrobiłam i moje dziecko szybko urosło i przybrało na wadze.
Karolina napisał/a:
lakcid to chyba z krowim mlekiem jest,

Niezła jest Bene Flora, i Enterol (przy skłonności do luźnych kup) ale też nie wiem od jakiego wieku można go stosować. Karmienie piersią napewno bedzie pomocne, ale jesli objawy są niefajne przez dłuższy czas to chyba warto rozważyć coś jeszcze, warto spróbować pomóc dziecku jak najmnie inwazyjnie.
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-22, 16:02   

Odnośnie homeopatii: hxxp://www.przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,3979.html

A Ziomek nie ma problemu z rośnięciem i przybieraniem na wadze, bynajmniej :mryellow:
_________________
 
 
Kashmiri 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2009-02-22, 20:03   

hej, u nas niestety też śluzowy problem :-(

Już parę tygodni lila robi kupki dosyć rzadkie i ze śluzem, raz go więcej raz mniej, ale zawsze coś jest. Lekarz powiedział, żeby się nie przejmować, bo mała bardzo ładnie rośnie i przybiera, więc wchłanianie jest ok.

Ale dla mnie ten śluz wygląda okropnie i mnie niepokoi. Oczywiście zapodałam dietę wegańską, ale wyszło jeszcze gorzej, kupa tak rzadka, że cała wsiąka w pieluchę, a na wierzchu zostaje sam ten śluz... Więc to chyba nie chodzi o mleko.
Z rzeczy, które jadłam to mógł być chyba tylko gluten, bo jadłam chleb. Po lekturze tego wątku podejrzewam go najbardziej i teraz chyba odstawię też gluten. Zostanie mi chyba tylko kasza gryczana i jaglana do jedzenia, bo brązowego ryżu czy innych pełnych i eko produktów w Gruzji nie uświadczysz niestety.

A ja te diety ciężko znoszę, bo ja bardzo lubię jeść :oops: . A im bardziej nie mogę tym bardziej lubię :-> I jestem ciągle tak potwornie głodna. A tu kasza na wodzie...

Na razie odwlekam szczepienie lilki do momentu, aż kupki się naprawią. nie chcę jej zapodawać dodatkowych stresów jelitowych. Ale w którymś momencie będę ją musiała zaszczepić ze względu na nasz tułaczy tryb życia.
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl
 
 
 
biechna 


Pomogła: 65 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 4587
Wysłany: 2009-02-22, 20:44   

Kashmiri, u nas problem śluzowy wrócił i kupa to w zasadzie woda, podobnie jak u Was na pieluszce zostaje sam śluz, nie miałam pojęcia, czemu znowu, skoro jajek przecież już nie jem. I tak Cię czytam i... gluten? O matko, nic bym już chyba nie mogła jeść :-/ Staś też przybiera ładnie, aż nadmiarowo - i dlatego sądziłam, że nie powinnam się martwić póki co, póki on taki malutki i może jeszcze kilka m-cy dojrzewać :roll: Co pozostałoby do jedzenia po wyeliminowaniu z diety wegańskiej także glutenu? O rety, nie dałabym rady, niestety, jedząc kasze i ryże jestem strasznie głodna, więc dietę poszerzam znowu :roll:
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-22, 21:21   

Kashmiri napisał/a:
kupa tak rzadka, że cała wsiąka w pieluchę, a na wierzchu zostaje sam ten śluz...

No dokładnie tak samo u nas. Może faktycznie nie przejmować sie tym, jak mówią lekarze :roll: Może to układ pokarmowy jest jeszcze niedojrzały i stąd to?
Ja też myślałm o glutenie i dziś już było bezchlebowo. No cóż... niedługo przyjdzie nam spożywać samą wodę...
M właśnie zaproponowal podział na grupy - jedna niech nie je chleba, druga nabiału, trzecia jeszcze czegoś innego :lol:
_________________
 
 
Kashmiri 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2009-02-22, 21:24   

biechna, pomyślałam o glutenie, bo już na prawdę nie wiem co by to mogło być... olej słonecznikowy, oliwa? (te rzeczy dodawałam do kaszy), albo marchewka, jabłko, ziemniak. Nic więcej nie jadłam przez kilka dni. szczepiona też nie była. a kupa jeszcze gorsza. teraz dla spokoju sumienia przez tydzień spróbuję takiej bardzo restrykcyjnej diety i jeśli ona nic nie zmieni to wracam do swojej normalnej, bo dokładnie tak jak piszesz:
biechna napisał/a:
przybiera ładnie, aż nadmiarowo - i dlatego sądziłam, że nie powinnam się martwić póki co, póki on taki malutki i może jeszcze kilka m-cy dojrzewać :roll:

lilka już podwoiła wagę i wskoczyła na 97 centyl, więc chyba nie muszę się tym śluzem tak bardzo przejmować. Z artykułu cytowanego na samym początku tego wątku wynika, że najczęściej dziecko jest zupełnie zdrowe, pomimo śluzowych kupek :-D
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl
 
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-22, 21:26   

Kashmiri napisał/a:
wskoczyła na 97

:-D Chyba nie musisz się przejmować. Gonicie Lucy? ;-)
_________________
 
 
Kashmiri 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2009-02-22, 21:33   

maga napisał/a:
niedługo przyjdzie nam spożywać samą wodę...

tylko z czego to mleko robić? :roll: No, ja mogę jeszcze jakiś czas z tkanki zapasowej 8-)

maga napisał/a:
M właśnie zaproponowal podział na grupy - jedna niech nie je chleba, druga nabiału, trzecia jeszcze czegoś innego :lol:

to ja mogę tego 'czegoś innego' :mrgreen:
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl
 
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2009-02-22, 23:24   

maga napisał/a:
Co do homeopatii, to również jestem sceptycznie nastawiona, choć mocno się zastanawiam nad tym czytając wypowiedzi niektórych dziewczyn.

maga, zrób to dla swojego Dziecka, nastrój się pozytywnie i podrzuć go do homeopaty. Dzieciom antybiotyków się nie podaje :evil: .
Twoja lekarka tak leczy, bo ją tak nauczyli. Nie znaczy, że to jest słuszne.
Co do artykułów negatywnych na temat homeopatii (pewnie taki jest, nie chce mi się nawet zaglądać)-słyszałaś pewnie o o strasznym apetycie firm farmaceutycznych na monopol?
 
 
biechna 


Pomogła: 65 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 4587
Wysłany: 2009-02-23, 12:56   

maga napisał/a:
Może faktycznie nie przejmować się tym, jak mówią lekarze :roll:

No. Ja póki co odpuściłam na jakiś czas nerwy. Dziecko wesołe, zdrowe, tyje jak szalone. I Ty maga coś o tym wiesz :-)
Co do antybiotyków, to owszem, są choroby, przy których się je topcia podaje. No i trudno, przynajmniej dziecko zdrowieje z poważnego zapalenia płuc. Nie lubię takich skrajnych postaw, toteż, maga, nie przejmuj się jakby co tym, że były antybiotyki, przynajmniej Ziomek wyzdrowiał, gdyby nie było antybiotyków, mogłoby być bardzo źle, a tak to dzidziuś zadowolony, a układ pokarmowy dojrzeje, ewentualne skutki uboczne antybiotyków też da się przezwyciężyć. A póki co wygląda na to, że czy dziecko miało antybiotyki czy nie, to i tak śluzem sra i w niczym mu to nie przeszkadza :-P
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-23, 15:03   

topcia napisał/a:
Dzieciom antybiotyków się nie podaje :evil:

Topcia, współczuję Weronice w takim razie, jakby - tfu, tfu - miała przechodzić zapalenie płuc. Ja nie jestem zwolenniczką antybiotyków (zawsze i wszędzie), ale byłabym niespełna rozumu, gdybym leczyła homeopatią 6-cio tygodniowe niemowlę z zapalenia płuc. Przeczytaj, proszę ten artykuł. Ja nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, co to jest homeopatia, teraz trochę poczytałam (nie tylko ten artykuł) i już nie jestem sceptycznie nastawiona. Jestem zdecydowanie przeciwna. Nie wierzę w takie teorie jak "pamięć wody" i uważam, że właśnie ten apetyt firm farmaceutycznych objawia się również w przypadku leków homeopatycznych. A skuteczność homeopatii? Jak dla mnie efekt placebo. Oczywiście nie można o tym mówić w przypadku małych dzieci, ale może gdyby tej homeopatii nie zastosować, dziecko by wyzdrowiało w tym samym tempie?
topcia napisał/a:
Twoja lekarka tak leczy, bo ją tak nauczyli. Nie znaczy, że to jest słuszne

Jasne, nie zgadzam się ślepo ze wszystkim, co mówią lekarze, ale nie mogę też wszystkiego negować. Akurat do naszej prowadzącej mam dość spore zaufanie, bo dużo moich poglądów pokrywa się z tym, co ona zalecała (m. in. nie zanegowała naszej diety). Wypróbowaliśmy już kilku lekarzy (prywatnie i państwowo) i akurat, póki co ta z przychodni jest dla nas ok, nie mam podstaw, by ją krytykować.
biechna napisał/a:
nie przejmuj się jakby co tym, że były antybiotyki

Ja się nie przejmuję. Wiem, że być musiały. Żal mi tylko maluszka, że mu się tak niefajnie życie zaczęło. Ale myślę, że wychodzimy na prostą a kupska się w końcu unormują.
biechna napisał/a:
A póki co wygląda na to, że czy dziecko miało antybiotyki czy nie, to i tak śluzem sra i w niczym mu to nie przeszkadza :-P

No właśnie też się zastanawiam, czy to nie jest "zwalanie" na antybiotyki. Pewnie bez nich byłoby to samo. Ale nie ma co gdybać, trza poprostu przeczekać, tak myślę :->
_________________
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2009-02-23, 19:08   

biechna napisał/a:
No i trudno, przynajmniej dziecko zdrowieje z poważnego zapalenia płuc.

mój homeopata leczy zapalenie homeopatykami- u znajomej dziecka po 2 dniach ustąpiły objawy

maga napisał/a:
Topcia, współczuję Weronice w takim razie, jakby

maga, brzydko na takich przykładach udawadniac swoje racje

maga napisał/a:
Jak dla mnie efekt placebo.

po moich doswiadczeniach nie jest to placebo :mryellow:

maga, skoro tak zjechałaś homeopatię, może w takim razie dla przeciwwagi warto zagłębic sie w skutki uboczne stosowania leków-tym bardziej u niemowląt. ;-)

[ Dodano: 2009-02-23, 19:12 ]
maga, antybiotyki do błędne kolo-potem lecą ciraz silniejsze. A czym odbudujesz odporność spacyfikowaną przez nie? Nie mówiąc już o jelitach, o których była tu mowa ;-) .
Ale.... Ty jesteś matką ;-)

[ Dodano: 2009-02-23, 19:16 ]
Kashmiri, mój homeopata mówi, że jeśli dziecko na coś reaguje karmione piersią, to nie jest coś nie tak z trawieniem u niego tylko u matki. Zaczęłam więc leczyć siebie i WiWisię i w kupkach jest znacząca poprawa ;-)
 
 
Kashmiri 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2009-02-23, 20:19   

biechna napisał/a:
A póki co wygląda na to, że czy dziecko miało antybiotyki czy nie, to i tak śluzem sra i w niczym mu to nie przeszkadza :-P

Dokładnie. Lilka nie była zupełnie na nic chora i nie brała jak dotąd żadnych lekarstw, szczepień też jeszcze nie zapodaliśmy, oprócz żółtaczki na samym początku. ale kupy po tym były ok. dopiero ostatnio się ślimaczą.

topcia napisał/a:
jeśli dziecko na coś reaguje karmione piersią, to nie jest coś nie tak z trawieniem u niego tylko u matki

może być i tak. moje jelita od wielu lat się ze mną męczą i na pewno nie są zupełnie zdrowe. zrujnowały je lata zaburzeń odżywiania i teraz trochę szwankują. no, zupełnie chore też chyba nie są, ale coś jest na rzeczy.
Ale ja mogę teraz działać wyłącznie dietą, bo żadnego homeopaty w Tbilisi nie znam, o ile w ogóle takowy istnieje.
No to kaszka na wodzie... :-|
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl
 
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2009-02-23, 21:36   

metody leczenia czy diagnostyki każdy wybiera sam (również stosowałam u dziecka antybiotyk choć zazwyczaj leczę homeopatycznie, ziołowo itp) a obie metody wg mnie są do pogodzenia. W przypadku śluzowatych kup poszłabym w kierunku eliminacji głównych alergenów (oczywiście uczulać może marchew, ziemniak i inne popularne produkty).
Niestety coraz więcej jest maluszków z alergią (u nas była rodzinnie - u mnie np wziewna i kontaktowa u taty więc szłam takim tropem przy zmianach skórnych, kupach ze śluzem, bolakach brzusznych... i okazała się słuszna dla odmiany u dziecka pokarmowa) pytanie czy faktycznie mają rzekomą niedojrzałość?. Wg mnie warto wspomagać się probiotykami i zastosować dietę eliminacją zaczynając od produktów głównie alergizujących.
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-23, 23:04   

topcia napisał/a:
maga napisał/a:
Topcia, współczuję Weronice w takim razie, jakby


maga, brzydko na takich przykładach udawadniac swoje racje
-
Topcia, nie miałam zamiaru wchodzić z Tobą na wojenną scieżkę. Jeśli poczułaś sie dotknięta, przepraszam. Być może faktycznie zbyt mocno to ujęłam.
topcia napisał/a:
skoro tak zjechałaś homeopatię, może w takim razie dla przeciwwagi warto zagłębic sie w skutki uboczne stosowania leków-tym bardziej u niemowląt.

Nie wydaje mi się, żebym "zjechała homeopatię" tym, co napisałam. Wyraziłam tylko swoje zdanie. A co do skutków ubocznych leków "klasycznych" - doskonale zdaję sobie z nich sprawę i unikam jak ognia, zwłaszcza jeśli chodzi o moje dziecko. Wiem, co to są antybiotyki i jakiego "bałaganu" mogą narobić w organizmie (zwłaszcza u małego dziecka), ale coś za coś. Nie miałabym odwagi zrezygnować z antybiotyku przy zapaleniu płuc. Odbudowa odporności poantybiotykowej to długi proces, ale wykonalny. Na pewno dużą rolę mogą odgrywać tu probiotyki (w przypadku mojego dziecka - najlepsze z mojego mleka), zwłaszcza jeśli chodzi o jelita.
topcia napisał/a:
jeśli dziecko na coś reaguje karmione piersią, to nie jest coś nie tak z trawieniem u niego tylko u matki

A skąd ta pewność? Trzeba byłoby przebadać wszystkie przypadki. Przecież zdarzają się czasem nawet reakcje alergiczne na mleko własnej matki. Oczywiście nie mam zamiaru negować tego stwierdzenia, bo sama się nad tym zastanawiałam (jelita to moja pięta achillesowa), ale nie można też wykluczać w przedbiegach zaburzeń pracy jelit u dziecka (zwłaszcza nie znając danego przypadku). Dla mnie to zbyt duże uogólnienie.
Agnieszka napisał/a:
Wg mnie warto wspomagać się probiotykami i zastosować dietę eliminacją zaczynając od produktów głównie alergizujących.

Tak właśnie staram się robić. Od 2 dni jem bezglutenowo a praktycznie od początku (z małą przerwą) beznabiałowo. Jeśli to się nie sprawdzi, pozostanie mi wykluczenie właśnie produktów typu marchew, ziemniaki, jaglanka :-/ .
A uważasz, że przyjmowanie probiotyków przeze mnie ma sens?
_________________
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2009-02-24, 03:33   

maga napisał/a:
Topcia, nie miałam zamiaru wchodzić z Tobą na wojenną scieżkę. Jeśli poczułaś sie dotknięta, przepraszam. Być może faktycznie zbyt mocno to ujęłam.

ja z Tobą też nie :-)

maga napisał/a:
Odbudowa odporności poantybiotykowej to długi proces, ale wykonalny

hmmmm... będę obstawać przy swoim. U nas np prawdopodobnie candida u Wisi wystąpiła z powodu brania przeze mnie antybiotyków w ciąży. Kto by pomyślał???? Lekarz akademicki na pewno nie. Wydaje mi się, że autosugestia Wisi też nie wyleczyła Jej candidy tylko homeopatia. Ja bym pewnie nawet z przekory zasięgnęła opinii homeopaty..... a candidę czym byś leczyła? antybiotykami na które jest oporna i szybko są nawroty, bo się szybciej rozwija niż dobre bakterie jelitowe? Niektórzy nie są świadomi jak ważne są te mikroorganizmy :roll: A antybiotyk pacyfikuje nie tylko jelita :roll: Poza tym tu na forum Dziewczyny candidę leczą tylko homeopatią-też placebo u wszystkich? ;-)
Aha.... z probiotyków podajemy Dicoflor 60, ale tak jak mówię, homeopata powinien wybrać, bo każda bakteria specjalizuje się w czym innym. Powiedziała Ci to Wasza lekarka ? ;-)

Co do efektu wody, to słaba to analogia do def. homeopatii (pewnie do wikipedii podrzucił jaki farmaceuta :lol: ) . Z tego co wiem są 3 reguły: mała dawka "agresora' powoduje połechtanie odporności, średnia słabą reakcję organizmu a duża-rzadnej. Homeo. opiera się na tej 1. Nie wiem, w jaki sposób, ale to działa ;-)
Turaj możesz sobie poczytać i pytanie zadać :-D . Miły Pan odpisuje, w Afryce teraz przebywa i tam leczy.... homeopatią oczywiście :mryellow: hxxp://www.ener-med.pl/forum/7
Już pasuje i więcej nie przekonuję. Szkoda takiego słodkiego Bobasa na chemię :-P

[ Dodano: 2009-02-24, 03:53 ]
Waro jeszcze też wiedzieć, że w u nas nie kupisz probiotyku, który się przyczepi do ścianek jelit... Przypadek? ;-)
 
 
Kashmiri 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2009-02-24, 07:25   

maga napisał/a:
Od 2 dni jem bezglutenowo a praktycznie od początku (z małą przerwą) beznabiałowo. Jeśli to się nie sprawdzi, pozostanie mi wykluczenie właśnie produktów typu marchew, ziemniaki, jaglanka :-/


maga, i jak? jest coś lepiej?
Ale jak wykluczysz jeszcze marchew, ziemniaki i jaglankę to co Ty będziesz jadła? :->
Ja wiem, że można nie jeść wcale, bo kiedyś spróbowałam, ale wtedy nie musiałam mleka produkować. a u mnie już po odstawieniu nabiału tego mleka jakby się mniej zrobiło. może się organizm dopiero musi przestawić na inne źródła. choć nie zauważyłam, żeby lilo głodne było.
_________________

Zapraszam na mój blog - hxxp://www.lianka.pl/]www.lianka.pl
 
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-02-24, 12:10   

topcia napisał/a:
będę obstawać przy swoim.

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji. Wyrażam tylko swoje zdanie. :->
topcia napisał/a:
U nas np prawdopodobnie candida u Wisi wystąpiła z powodu brania przeze mnie antybiotyków w ciąży. Kto by pomyślał???? Lekarz akademicki na pewno nie

Nie neguję tego. Myślę, że znalazłby się lekarz "klasyczny" który byłby w stanie brać taką ewentualność pod uwagę.
topcia napisał/a:
Ja bym pewnie nawet z przekory zasięgnęła opinii homeopaty..... a candidę czym byś leczyła? antybiotykami na które jest oporna i szybko są nawroty, bo się szybciej rozwija niż dobre bakterie jelitowe?

No może kiedyś z tej przekory się wybiorę, ale nie sądzę, że z zapaleniem płuc ;-)
Co do candidy to nie mam zbyt dużej wiedzy nt. tego grzyba (i obym mieć nie musiała) więc oprócz diety nie mam pojęcia czym bym leczyła (być może sama dieta działa cuda i stąd taka uleczalność kandydozy na forum? ;-) ). Jeśli zaszłaby taka konieczność uzupełniłabym swoją wiedzę na ten temat. Z góry jednak mogę powiedzieć, że traktowanie tego świństwa antybiotykami jest bez sensu, bo te są przeciwko bakteriom więc na wirusy i grzyby nie działają.
Cytat:
Dziewczyny candidę leczą tylko homeopatią-też placebo u wszystkich? ;-)

A dlaczego nie?. Placebo polega na silnej wierze w dany środek a wiara czyni cuda ;-) . Inny argument - stosują też dietę antygrzybiczą, kto wie, czy to nie ona przyczynia się do ich wyleczenia.
Cytat:
Co do efektu wody, to słaba to analogia do def. homeopatii (pewnie do wikipedii podrzucił jaki farmaceuta :lol:

Nie no, topcia, nie sugeruj, że moja wiedza nt. homeopatii wywodzi się z wikipedii...
A co do teorii "pamięci wody", którą wyrywkowo przytoczyłam, to została ona ona właśnie stworzona w celu wyjaśnienia właściwości preparatu pozbawionego atomów substancji rzekomo leczniczej. Ale nie będę już kontynuować, bo to przecież mega OT się robi.
Cieszę się, że homeopatia na Was (i innych) działa, bo przecież najważniejsze jest, żeby być zdrowym ;-)

Kashmiri napisał/a:
maga, i jak? jest coś lepiej?

No nie za bardzo :-/ Wczoraj kupowa posucha a dziś z rana 2x śluzowisko :-?
Ale poczekam jeszcze trochę, bo może 2 dni to za mało?
Kashmiri napisał/a:
jak wykluczysz jeszcze marchew, ziemniaki i jaglankę to co Ty będziesz jadła? :->

No nie tak od razu :lol: Jak test antyglutenowy się nie sprawdzi to z powrotem wprowadzę te wyeliminowane produkty i będziemy testować dalej :->
Ja jednak cały czas obstaję przy tym, że to nie kwestia naszej diety, tylko niedojrzałości przewodu pokarmowego i trza to przeczekać
_________________
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2009-02-24, 12:18   

maga napisał/a:
to nie kwestia naszej diety, tylko niedojrzałości przewodu pokarmowego

Może, chciaż mnie ta teoria nigdy nie przekonywała. No bo dlaczego jedne dzieci mają układ pokarmowy niedojrzały (stwarzający problemy) a inne w tym samym wieku mają już "dojrzały"? No i co ze starszymi dziećmi, które nagle zaczynają mieć śluzowe kupy? Regres jakiś czy co? Trawienie pokarmów przez dziecko, wytwarzanie resztek pokarmowych ma na ogół związek z tymi pokarmami. Również z tymi, które zjada mama karmiąca piersią.
Według medycyny chińskiej śluz jest reakcją na "wychłodzenie" organizmu pokarmami. No ale to kolejna kontrowersyjna teoria....
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2009-02-24, 12:25   

Maga już wielokrotnie powtarzano dyskusję na temat homeo - ja nie wiem czy wierzę czy nie mam na własny użytek dwa dowody
1. w kilka minut od podania preparatu znika ostry kaszel krtaniowy (u moich dzieci)
2. homeopatycznie leczy się także zwierzęta
Nie czytam artykułów za ani przeciw, po prostu opieram się na osobistym doświadczeniu. Dopóki nie zobaczę to nie uwierzę ;-)
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
yoga 

Dołączyła: 20 Paź 2008
Posty: 38
Wysłany: 2009-02-24, 12:37   

Nas ostatnio też dopadł problem śluzowatej, grudkowej kupki. A co myślicie o teorii, że nagłe pojawienie sie takiej kupy może być spowodowane przez jakiś wirus?
 
 
biechna 


Pomogła: 65 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 4587
Wysłany: 2009-02-24, 12:53   

yoga, nie znam tej teorii, ale u nas śluz pojawił się po 2 karmieniach od zjedzenia przeze mnie jajek i to je obarczam winą za jakiś jelitowy problem, echa tamtych śniadań wciąż pobrzemiewają i gdzieś co trzecia kupa jest wodnista z odrobinką śluzu. Nie widzę związku z wirusem, nie widzę związku z wychłodzeniem, widzę jedynie związek z jajkiem, czyli przypadkowym "błędem dietetycznym" mamy, który w takim niedojrzałym ukł. pok. ma prawo zrobić na jakiś czas bałagan :/ A co do dojrzewania układu pokarmowego - ano uważam, że jedne dzieci dojrzewają szybciej, inne wolniej, każde ma swoje tempo. Z chodzeniem czy mówieniem też nie jest tak, że w ściśle określonym czasie wszystkie dzieci zaczynają.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 8