wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Testy alergiczne u dzieci
Autor Wiadomość
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-13, 21:26   

Bylam dzis prywatnie u alergologa tylko z Ronka (co by mnie taniej wynioslo ;-) ). Powiedziala, ze wg niej to raczej nie jest kaszel spowodowany alergia, ale oczywiscie nie mozna niczego wykluczyc. Zalecila Zyrtec + 2 syropy na kaszel i masc do nosa. Jezeli w ciagu 2ch tyg. nie bedzie wyraznej poprawy to dala skierowanie na badanie krwi.

Ja czasami mam wrazenie, ze ten kaszel juz jakos zrosl sie z moimi dziewczynami... Jak na razie praktycznie ciagle bez zmian...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-05-13, 21:48   

renka, czy nikt nie sugerował mononukleozy? pytam, bo właśnie moja siostrzenica od 3 czy 4 tygodni choruje i lekarka kazała ją zbadać pod tym kątem (poza tym wymazy z gardła, nosa, posiew moczu)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
ajanna 

Pomogła: 75 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1651
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-05-14, 00:20   

Renka to czemu zaleciła Zyrtec :-? przecież to lek przeciwalergiczny :shock:
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
isadora 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 439
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2009-05-14, 07:16   

ajanna napisał/a:
Renka to czemu zaleciła Zyrtec :-? przecież to lek przeciwalergiczny :shock:


Bo jeśli jednak jest to alergia to nastąpi poprawa :) Poza tym moja lekarka mówiła, że dziś nawet jeśli dziecku w testach nie wychodzi alergia a ma objawy, to leczy się tak jak alergię. Moja Marcela nie miała jeszcze testów a dostała Claritine i inhalator i jest zdecydowanie lepiej. Kaszel ustąpił.
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2009-05-14, 07:21   

Czy nie uważacie, że takie "eksperymentowanie" z lekami na dzieciach jest etyczne? Wiadomo łatwiej przepisać lek anieżeli zrobić od razu badania, jak dla mnie załamka :-/
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
isadora 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 439
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2009-05-14, 07:22   

Karolina napisał/a:
Czy nie uważacie, że takie "eksperymentowanie" z lekami na dzieciach jest etyczne? Wiadomo łatwiej przepisać lek anieżeli zrobić od razu badania, jak dla mnie załamka :-/


Po części to prawda, ale np. inhalator, który dostała Marcela ma bardzo małą dawkę i zapisuje się go także przy przewlekłych chorobach dróg oddechowych, a Marcela ponad miesiąc męczyła się z kaszlem.
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2009-05-14, 07:37   

Tak, rozumiem tą sytuację. Tylko bezsilność lekarzy wobez alergii mnie przeraża. Bo przecież leczenie objawowe to żadne leczenie. To tak jak z in-vitro - "leczenie niepłodności" :-? . Nasze dzieciaki chorują często (choć łagodnie), infekcje przedszkolne itd. jestem pewna, że gdybyśmy chodzili z nimi do pediatrów dostaliby masę leków, a choroba trwałaby tyle co zwykle.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-05-14, 09:15   

Karolina napisał/a:
Wiadomo łatwiej przepisać lek anieżeli zrobić od razu badania, jak dla mnie załamka :-/
no tak, bo za lek zapłaci rodzic, a za badania NFZ, no przecież trzeba oszczędzać :|
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-14, 09:34   

Karolina napisał/a:
Bo przecież leczenie objawowe to żadne leczenie.


No wlasnie ja mam wrazenie, ze tak u nas jest...
I ciagle zaden lekarz nie zaleci najpierw badan, tylko zaleca wstepnie leczenie jakimis medykamentami.

[ Dodano: 2009-05-14, 10:35 ]
Lily napisał/a:
renka, czy nikt nie sugerował mononukleozy?


Nikt, a jakie sa objawy?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-05-14, 09:36   

renka napisał/a:
Nikt, a jakie sa objawy?
przede wszystkim gorączka przez kilka tygodni, poza tym może być kaszel (nie musi), powiększone węzły chłonne (też nie muszą), ogólnie zmęczenie, osłabienie itp.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-14, 09:38   

Lily napisał/a:
renka napisał/a:
Nikt, a jakie sa objawy?
przede wszystkim gorączka przez kilka tygodni, poza tym może być kaszel (nie musi), powiększone węzły chłonne (też nie muszą), ogólnie zmęczenie, osłabienie itp.


A nie, to nie nasze objawy :-)
Goraczki zadnej, tylko ten kaszel i ukryty katar i zaflegmienie ciagle...
Zmeczenia i oslabienia takze brak, a wrecz odwrotnie ;-)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
 

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 239
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-14, 10:19   

Pewna lekarka mówiła mi,że robiąc dziecku testy z krwi (Ige swoiste -chyba) dziecko musi w tym czasie mieć kontakt z alergenem,żeby we krwi coś wyszło (chodzi o alergię pokarmową). Czyli,że np. chcąc się dowiedzieć czy dziecko ma alergię na pszenicę muszę ją podawać,żeby coś wyszło w badaniu (oczywiście może się okazać,że to alergia Ige niezależna,więc tak naprawdę nigdy nie ma pewności). Ja od lutego nie podaję pszenicy,więc chyba to badanie nie ma sensu :?:

No i zastanawiam się czy w przypadku biorezonansu jest tak samo :?: Czy wyjdzie alergia na coś czego dziecko nie je lub nawet nigdy nie jadło :?:

Może głupie pytanie,ale jestem zielona w temacie, zwłaszcza biorezonansu :oops:
_________________

 
 
ajanna 

Pomogła: 75 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1651
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-05-14, 17:57   

Aś napisał/a:

No i zastanawiam się czy w przypadku biorezonansu jest tak samo :?: Czy wyjdzie alergia na coś czego dziecko nie je lub nawet nigdy nie jadło :?:

nie, tu nie ma znaczenia, co dziecko je/jadło - te testy są o wiele czulsze

Karolina napisał/a:
Czy nie uważacie, że takie "eksperymentowanie" z lekami na dzieciach jest etyczne? Wiadomo łatwiej przepisać lek anieżeli zrobić od razu badania, jak dla mnie załamka :-/

jasne, że tak. to leczenie na oślep - przepisuję najmodniejsze/najbardziej reklamowane/te za przepisanie których dostanę premię leki i zobaczymy czy pomogą. a jak nie pomogą - przepiszę inne. po co miałbym się zastanowić co tak naprawdę temu dziecku dolega i jeszcze nie daj boże je wyleczyć - kto by wtedy te leki kupował :?:

jako rodzic również nie zdecydowałabym się na podawanie leków takich jak Claritine czy Zyrtek (znając ich silne działanie i skutki uboczne) - nawet po stwierdzeniu alergii, a co dopiero przed :shock:

Lily napisał/a:
Karolina napisał/a:
Wiadomo łatwiej przepisać lek anieżeli zrobić od razu badania, jak dla mnie załamka :-/
no tak, bo za lek zapłaci rodzic, a za badania NFZ, no przecież trzeba oszczędzać :|

akurat chyba większość rodziców robi te badania prywatnie, myślę, że raczej chodzi tu o robotę repów - lekarze za przepisywanie niektórych leków otrzymują bonusy/nagrody/wycieczki itp, a za zlecanie badań - nie :evil:
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
anyx27

Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 2
Wysłany: 2009-05-15, 11:10   

ja polecam biorezonans nastawiony na testy alergiczne, pasożytnicze i grzybowe we wrocławiu:

hxxp://www.biovision.pl/
 
 
 

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 28 Lis 2008
Posty: 239
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-19, 21:02   

Ania D. napisał/a:
Przed odczulaniem na co najmniej 5 dni ostawia się alergeny pokarmowe i
No właśnie mi Pani nic takiego nie powiedziała i zaproponowała odczulanie od razu :idea:

ajanna napisał/a:
co do leczenia biorezonansem, to jakoś nie mam do tego zupełnie przekonania, nastawiam się tylko na testy
Bierzesz pod uwagę inne metody odczulania czy tylko dieta eliminacyjna :?: Bo co zrobić gdy dziecko nie może jeść akurat czegoś bardzo wartościowego :?:

Moje powyższe pytania związane są właśnie z dzisiejszym biorezonansem. Zdecydowałam się po przeczytaniu pochlebnych opinii,ale mam trochę mieszane uczucia...

Może od początku. Zadzwoniłam i Pani powiedziała,że koszt 100 alergenów to 120zł. W sumie okazało się,że na kartce w panelu podstawowym jest 92 (ale to już w domu policzyłam ;-) ) Nic to,bo zdecydowałam się na połowę tego panelu za połowę ceny,tzn. pani sama zaproponowała,żeby tak dziecka nie męczyć,a jak dodałam,że pomijamy wszelkie mięsa i ryby i jeszcze parę innych to już w ogóle ok. Dodatkowo miałam ze sobą kilka produktów(kaszę jaglaną, pestki dyni, migdały,siemię lniane-główny podejrzany), w cenniku niby pisało,że 2zł za przyniesiony produkt (o ile dobrze przeczytałam),ale Pani zrobiła to bez dodatkowych opłat.

Jeśli chodzi o samo badanie to było ciężko,ale Pani przesympatyczna i bardzo się starała,przyszła tez inna do pomocy (do zagadywania i rozśmieszania) i robiłyśmy przerwy na pobieganie,przegryzienie wafla ryżowego czy morelki. W sumie badanie proste - dziecko ma trzymać miedziane kule i to wszystko,ale dla mojego dziecia samo siedzenie w jednym miejscu to już za dużo. Zwyczajnie się nudziła i pod koniec była już zmęczona. A spędziłyśmy tam ponad godzinę w sumie (te przerwy...)

W sumie zrobiłyśmy chyba 45 alergenów (prawie połowę),ale mamy jeszcze kilka zrobić już bez dopłat.

Co do wyników to mnie bardzo zaskoczyły. Podejrzewałam pszenicę lub w ogóle gluten,ale to wyszło ok (Karolinka od połowy lutego jest na diecie bezglutenowej i zniknęły problemy z brzuchem(gazy) i kupami(rzadkimi). Za to ma alergię na orkisz :shock: - Pani tez była zdziwiona. Zastanawiam się czy tego nie powtórzyć,bo jedno robiła kilka razy i chyba za trzecim jej wyszło że jednak jest ok(chyba winogrona). Także wiele zależy od współpracy dziecka - nie może oderwać palców od tych kulek (czasem jej pomagałam-miałam bawełniane rękawiczki) i od doświadczenia osoby wykonującej badanie. Poza tym ma alergię na soję(raz jadła kotlety sojowe,kilka razy tofu,ja tofu razem z nią i ostatnio mleko sojowe do kawy-ja oczywiście), sezam (podejrzewałam),żółtko jajka, białko mleka krowiego(ona nie je,tylko ja :-/ , laktozę,jabłko(lubi),agrest,wiśnię,miód(kilka razy w wypiekach) i migdały(często je) :-( . Trochę się tym zmartwiłam. Zwłaszcza ta laktoza - ja ją nadal karmię. W sumie 11 alergenów. Trochę mnie zastanawia fakt jak to jest możliwe,żeby mieć alergię na coś czego się nigdy nie jadło,np. agrest-ani ja w czasie karmienia ani Karolka nie jadła.

Nie wiem co teraz robić. Odczulanie kosztuje 50zł (jedno) i w sumie jestem na jutro umówiona,ale czarno to widzę,bo dziecko musi trzymać te kulki bez przerwy minimum 10 minut. Jak dla mnie to mało prawdopodobne,żeby tyle wytrzymała,a na siłę też ciężko ją utrzymać. No i ta cena - widziałam w necie cenniki i znalazłam np. za 15zł (ale nie u nas). Cena jest powalająca,a na pytanie co jak się nie odczuli za pierwszym razem,usłyszałam że niestety znowu trzeba płacić. I przez 2 tygodnie od odczulania trzeba unikać alergenu(gdzieś czytałam,że 4 tyg.) i nic Pani nie mówiła żeby nie jeść przed odczulaniem.

W sumie w tym teście nie było mnóstwa rzeczy,np tylko 5 warzyw. Nie było selera (często uczula), pora, pietruszki... Chyba jutro wezmę natkę,bo sypię do wszystkiego.

Zastanawia mnie też rzetelność wykonania - Pani ma jakieś wahadełko,które przykłada do miedzianego lusterka - na ile zdoła odczytać wynik,może podświadomie (nie mówie,że specjalnie) ręka jej się "omsknie" ;-) W końcu to na odczulaniu zarabiają kokosy :-P

Ech.. przepraszam,że tak przydługawo,ale może komuś się przyda,bo sporo osób się wybiera. Warto na pewno zabrać jakieś swoje produkty,które dziecko często je.

Dodam jeszcze,że u nas objawy nie są jakieś tragiczne - tylko krostki na buzi,które podrażniają się w czasie kąpieli-mycia buzi wodą (jutro mam zabrać wodę,czy to nie chlor uczula). Z brzuchem ok - tzn. gazy są ale raczej w normie,biorąc pod uwagę zjadany groszek,soczewicę,groch fasolkę szparagową. Drogi oddechowe ok- miała 2 razy katar i to wszystko.

Jeszcze mi coś przyszło do głowy - co z tym orkiszem,bo ja zaczęłam wprowadzać gluten właśnie od kaszy orkiszowej po 10m.ż. - czy to mogło mieć wpływ :?: Z drugiej stronu agrestu nigdy nie jadła,a alergię ma :idea:
_________________

 
 
ajanna 

Pomogła: 75 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1651
Skąd: Barcelona
Wysłany: 2009-05-24, 18:23   

ten orkisz to mnie nie dziwi - w końcu to przecież też odmiana pszenicy, tylko starsza.

a co do tego przynoszenia własnych produktów - to super pomysł :D . kurcze, ale swoją drogą 5 warzyw mnie przeraża, a przecież nie mam w domu wszystkich i mieć nie będę (no bo suche prod. to ew. mogę spróbować przywieźć).

Aś napisał/a:
ajanna napisał/a:
co do leczenia biorezonansem, to jakoś nie mam do tego zupełnie przekonania, nastawiam się tylko na testy
Bierzesz pod uwagę inne metody odczulania czy tylko dieta eliminacyjna :?: Bo co zrobić gdy dziecko nie może jeść akurat czegoś bardzo wartościowego :?:

nie nie biorę, bo bez względu na to, na jakie i ile prod. moje dzieci mogłyby być uczulone - po prostu w inne metody nei wierzę :-/
zresztą nie wyobrażam sobie, co niby miałoby być takie b wartościowe?

[ Dodano: 2009-05-29, 22:56 ]
no, i byliśmy na biorezonansie - chłopcy darli się jak opętani i skopywali te bransoletki z elektrodami :roll:
zostali przebadani na obecność candidy itp, alergie pokarmowe i wziewne oraz obecność pasożytów.
tych ostatnich na szczęście nie mają, candidy i alergii - sporo :-( . tę pierwszą da się wyleczyć i zrobimy to najprawdopodobniej preparatami firmy Sanum - na razie czekamy na wizytę u naszej p dr. co do alergii, to zaskoczyło mnie, że te pokarmowy wyszły im identyczne :shock: . i przyznam, że trochę podważyło to moją wiarę w to badanie, bo np. u Olafka nie wyszła alergia na orzeszki ziemne, którą ma moim zdaniem - a w tym panelu był miks orzechów i nic :-? . jakbym miała dużo kasy, to przeszłabym się jeszcze raz na biorezonans do innego msc-a, żeby te wyniki porównać. na razie plan mam taki - wyleczyć candidę, co i tak wiąże się z ograniczoną dietą i powtórzyć te badania. no i wtedy będę się zastanawiać nad zmianą diety chłopców :roll:
a, i chłopcom też wyszła alergia na wiele produktów, z którymi nie mieli styczności, bo w ciąży byłam weganką, ale tym akurat się nie martwię.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-11-11, 23:58   

ajanna, czy mogłabys mi podać namiar na biorezonans do dr.Adwentowskiego?
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-11-25, 22:12   

ajanna napisał/a:
Aś napisał/a:

/

j
jako rodzic również nie zdecydowałabym się na podawanie leków takich jak Claritine czy Zyrtek (znając ich silne działanie i skutki uboczne) - nawet po stwierdzeniu alergii, a co dopiero przed :shock:


ajanna, dlaczego dokładnie, mogłabyś to rozwinąć?

moje dziecko bierze zyrtec od kilku dni i jest lepiej, nie wiedziałem,ze to jakiś mocny lek :-|
wychodzi na to, że alergie ma. w piątek badamy u laryngologa obecność trzeciego migdała. jeśli go nie będzie to idziemy po skierowanie na testy alergiczne. pewnie te z krwi ...

w jaki naturalny , w miarę sposób leczyłabyś alergię? homeo?
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-25, 23:42   

PiPpi napisał/a:
w jaki naturalny , w miarę sposób leczyłabyś alergię? homeo?
W żaden. Gabryś też miał wiecznie przepisywany zyrtec, ale dostał go ode mnie może ze 2 razy po ok. tydzień czasu, przy mocnych objawach skórnych. Uważam, że alergii lepiej nie leczyć, a unikać alergenów. To na co nie miałam wpływu, czyli pyłki, odczulaliśmy, alergenów pokarmowych unikaliśmy jak ognia. Dzięki temu Gabrysiowi z wiekiem przeszła większość alergii, zostało kilka, z którymi da się żyć ;) Jakieś pół roku temu Nati dostał skierowanie do gastroenterologa i byłam zaskoczona postawą lekarza, bo po raz pierwszy usłyszałam potwierdzenie mojej teorii. Nati miał mocne objawy skórne, dostał więc zyrtec z zastrzeżeniem od lekarza, że tylko tydzień, na objawy i więcej w żadnym razie tego w niego nie pakować. Unikać alergenów, nie podawać leków przeciwalergicznych i jest szansa, że z tego wyrośnie. Uśmiechnęłam się tylko i powiedziałam, że to już mam przetestowane na starszym synu, więc przekonywać mnie nie trzeba.
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-11-26, 00:21   

Ewa :-) nie ma to jak Matka z doświadczeniem, dzięki za posta!:*
poczytam jeszcze jakieś drastyczne teksty o zyrtecu i pokażę mężowi, coby stanowisko było wspólne..
ewa, ale jak unikniesz roztoczy w domu? proszę, odpowiedz :->

[ Dodano: 2009-11-26, 00:34 ]
hxxp://www.grupy.senior.pl/zyrtec,t,8634,2.html
o senności po zyrtecu głównie tu piszą..

[ Dodano: 2009-11-26, 00:39 ]
hxxp://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3717348

[ Dodano: 2009-11-26, 00:46 ]
hxxp://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=31928
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
PiPpi 
:)


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-11-26, 02:24   

przypomniało mi się, ze jest coś takiego jak immunomodulatory naturalnego, roślinnego pochodzenia, na wykładzie u Tucholskeigo słyszałam, pewnie u Niego zawitamy z pytaniem : co zrobić z tą alergia?
_________________
hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl]hxxp://www.fotosik.pl] hxxp://pierwszezabki.pl]
hxxp://www.maluchy.pl]
 
 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-26, 06:38   

PiPpi napisał/a:
ewa, ale jak unikniesz roztoczy w domu? proszę, odpowiedz
Wiesz, akurat nie miałam z tym problemu, więc trudno mi powiedzieć. U nas poza pokarmówkami jest pierze u obu chłopców i kiedyś u Gabryśka (ok. 2 lat) pyłki traw i lipa. To co da się unikać, to unikamy, to czego się nie dało odczulaliśmy (zarówno lipa jak i trawy dotąd nie wróciły, a odczulanie robiliśmy mu ok. 5 lat temu)
 
 
nigellla 
nigellla

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 02 Cze 2009
Posty: 117
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-27, 10:27   

Ewa napisał/a:
Nati miał mocne objawy skórne, dostał więc zyrtec z zastrzeżeniem od lekarza, że tylko tydzień, na objawy i więcej w żadnym razie tego w niego nie pakować. Unikać alergenów, nie podawać leków przeciwalergicznych i jest szansa, że z tego wyrośnie
ale fajny lekarz. oliwce zapisano ketotifen. ma uczulenie na mleko - potwierdzone obserwacjami. dieta eliminacyjna i zapobiegawczo unikamy innych silnych alergenów. skóra czysta, katar od 2 miesiecy (żłobkowy), mało przybiera od urodzenia. a gastroenterolog kazała podawać ketotifen codziennie przez kilka miesięcy (!!)- na przybieranie na wadze chyba :roll: ? tez mi się wydawalo ,że chyba lepiej unikac alergenu niz ładowac w dziecko leki! laku nie dałam (choć miałam poważne wątpliwości czy robię dobrze, ale z tego co piszesz chyba tak :)
_________________
hxxp://ticker.7910.org/eng]
 
 
młoda_mama 

Dołączyła: 13 Gru 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-12-13, 22:47   

Dziewczyny, pomocy :!: :!:
Znalazłam wasze forum przez przypadek i może wy mi pomozecie.
Moja 2 letnia córeczka miał 3 tyg temu zrobione testy skórne podstawowe jako, że miała ciągły nieustający katar pojawiający sie dość często w ciągu roku z długim okresem leczenia.
2 dni po testach moje dziecko wysypało :!: i tak do dzis, cała jest w wielkich krostach, ma suchą skórę, czerwone szorstkie poliki. Krost na pierwszy rzut oka nie widac, ale jak przeciągnie się ręką po jej raczkach, nóżkach to czuć ta "szorstkość". Alergolog uważa ze to wina danonków i gumy mamby, która moje dziecko jadło raz dziennie każdy z tych produktów. Przepisano nam ścisłą dietę, ) wapna, żadnych leków, nic - jakaś maść z wit. E, która moim zdaniem h... daje :evil: Pomocy, nie wiem co zrobic... moim zdaniem moje dziecko jest uczulone na wszystko, bo jak jedne kropki znikna to pojawiaja sie drugie :cry: nie weim co robic... koleja wizyte u "naszej alergolog mamy w ten wtorek, ale nie weim jaki to ma sens, przeciez nie przyzna się ze to jej wina i że to wina testów :roll:
 
 
mandy_bu 


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 30 Gru 2008
Posty: 1260
Wysłany: 2009-12-13, 23:26   

młoda_mama, a jakie są wyniki testów? Na co dziecko jest uczulone wg nich?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 8