 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
wyniki badań |
| Autor |
Wiadomość |
adriane

Pomogła: 51 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3064 Skąd: teraz Irlandia
|
Wysłany: 2009-05-22, 07:15
|
|
|
Dzięki
Następna noc i dzień zaczął się też bez gorączki. Oby to już nie wróciło, czekam kiedy bedę mogła powtórzyć jej ten wymaz i modle sie aby był prawidlowy. |
_________________ Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991. |
|
|
|
 |
kofi
Pomogła: 89 razy Dołączyła: 12 Lis 2007 Posty: 6415 Skąd: jestem ze wsi
|
Wysłany: 2009-05-22, 07:52
|
|
|
Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Zdrówka dla Karolinki. |
_________________ hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-05-22, 08:53
|
|
|
| adriane napisał/a: | Dzięki
Następna noc i dzień zaczął się też bez gorączki. Oby to już nie wróciło, czekam kiedy bedę mogła powtórzyć jej ten wymaz i modle sie aby był prawidlowy. |
Trzymajcie się dziewczyny , a co do uporczywej wysokiej gorączki to wiem od zaufanego lekarza, że należy (jak nie działa nic innego) w zależności od wielkości dziecka podać kawałek pyralginy rozpuszczonej w łyżeczce płynu-wody (albo do połknięcia jak potrafi), sporo picia i koniecznie schłodzić wątrobę okładami w temp. pokojowej. Mój syn jest odporny od maleńkości na wszystkie syropy przeciwgorączkowe i sporo nerwów straciłam w swoim czasie. U mnie pomagało. A co do powiększonych węzłów chłonnych to jeżeli coś nie mieszam oznacza, że w organizmie jest stan zapalny i nie zawsze bez antybiotyku się obejdzie. Trzeba te guzki trzymać w cieple (bez przeciągów). Sama miałam wyhodowane do wielkości piłek pingpongowych jak zaraziłam się ospą od dzieci i przypałętało się "coś jeszcze". Po serii antybiotyków węzły zaczęły wracać do normalnych rozmiarów. |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2009-05-22, 08:59
|
|
|
Lilias, gorączki nie powinno się zbijać wogóle, kilka dni dziecu nie zaszkodzi. Jest ona naturalnym procesem, podczas którego wytwarzane sa przeciwciała a patogeny gina. Lepiej zadbać o dobre pojenie elektrolitami |
|
|
|
 |
kasienka

Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 8362 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:04
|
|
|
Karolina, jestem ciekawa, czy byś nie zbijała gorączki, jakby któreś z Twoich dzieci miało trzeci dzień np.39,8 Jasne że gorączka jest naturalna i pomaga walczyć z chorobą, ale powyżej pewnego poziomu zagraża układowi nerwowemu i straszliwie męczy...
Nie gniewaj się, ale mam alergię na takie radykalne rady
Ada, wymaz mozna powtórzyć chyba dopiero po kilku tygodniach od skończonego antybiotyku. Chyba, że chodzi o rozmaz Na pewno już będzie dobrze, pewnie po prostu dopadła ją jedna z tych niezidentyfikowanych infekcji, które ostatnio są takie popularne... |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:08
|
|
|
no tak, ale 39-40 stopni i jak dziecko leje sie przez ręce to chyba nie bardzo jest na co czekać, tenże lekarz sprawdził sprawę rzetelnie , a doszedł do takich wniosków po tym jak jego własne dziecko przez 4 dni leżało na OIOM-ie z gorączką której źródła nikt nie znalazł, a dzisiaj jest poważnie niepełnosprawne umysłowo. Nie dało się tej cholernej gorączki niczym zbić . Ale do 39 stopni uważam, że masz rację Karolina |
|
|
|
 |
adriane

Pomogła: 51 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3064 Skąd: teraz Irlandia
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:14
|
|
|
| lilias napisał/a: | | Mój syn jest odporny od maleńkości na wszystkie syropy przeciwgorączkowe i sporo nerwów straciłam w swoim czasie. |
Ja nie obniżałam jej gorączki, nawet nie próbowałam. Miała gorączkę przez 3 dni, potem 2 dni przerwy i znów przez 3 dni. Gorączka spadła jej po antybiotyku.
| Cytat: | | Lilias, gorączki nie powinno się zbijać wogóle |
No ja też taką szkołę wyznaję. Zresztą Karolinka zawsze w czasie wysokiej gorączki spała.
| kasienka napisał/a: | Chyba, że chodzi o rozmaz |
Tak, tak o rozmaz mi chodziło Nie wiesz czy w poniedziałek można już powtórzyć, albo nawet jutro, bo ja tu z nerw wychodzę We wtorek miała robiony ten pierwszy, od wczoraj nie ma w ogole gorączki.
Dzięki dziewczyny
[ Dodano: 2009-05-22, 10:18 ]
| Cytat: | | no tak, ale 39-40 stopni i jak dziecko leje sie przez ręce |
Ja nie mówię, ze nigdy bym nie obniżyła, ale póki dziecko śpi i jest w dobrym jak na okres chorobowy stanie, to nie obniżam, najwyżej okłady na czoło robię. Moje dzieci miewały już w życiu sporo wysokiej gorączki i zawsze było ok. Tym razem sie przestraszyłam po prostu tym rozmazem i tym, ze gorączka wróciła i dlatego podałam antybiotyk. |
_________________ Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991. |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:31
|
|
|
Adriane oczywiście, że każde nasze zachowanie powinno wynikać z danej sytuacji ( proporcjonalnie do istniejącego zagrożenia). Mój syn dostawał gorączki bardzo rzadko, ale za to wysoką od pierwszego kopa i brak reakcji na leki ( i okłady) stosowane w takich sytuacjach mnie przerażał, bo gorączka rosła i rosła w zastraszającym tempie i nie chciała spadać. Córa już inaczej, a o tym sposobie na zbijanie temp. napisałam, bo chyba dobrze wiedzieć. A może sie przecież nigdy w życiu nie przydać |
| Ostatnio zmieniony przez lilias 2009-05-22, 09:33, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:32
|
|
|
| kasienka napisał/a: | | Karolina, jestem ciekawa, czy byś nie zbijała gorączki, jakby któreś z Twoich dzieci miało trzeci dzień np.39,8 |
Kasiu tak własnie było np. podczas rotawirusa i potem ospy u Mii. Za każdym razem kilka dni bardzo wysokiej gorączki, dochodziła do 40st. Do tego wiadomo jakie przykre objawy. Do tego przemówił do mnie argument, że przy dziecięcych chorobach nie powinno się zbijacaby uzyskać pełną odporność, np ospa, odra.
| lilias napisał/a: | | jego własne dziecko przez 4 dni leżało na OIOM-ie z gorączką której źródła nikt nie znalazł, a dzisiaj jest poważnie niepełnosprawne umysłowo. |
to dla mnie nie jest żaden przykład, że niby jakby zbił to by dziecko nie było uposledzone? Może po prostu mózg został zaatakowany? Tego nie jestem w stanie ocenić.
Pamiętam po prostu taki artykuł, w którym analizowane były zalezności między chorowaniem z wysoką gorączką a odpornością na choroby nowotworowe. Było wykazane, że jeśli człowiek nie gorączkuje wysoko podczas infekcji to jest kilkakrotnie bardziej narażony na chorobę nowotworową w przyszłości. ( Kasiu to nie jest skierowane do Ciebie piszę o dobroczynności goraczki).
Gdy tylko u moich dzieci pojawi się gorączka i nie chcą jeść, pić zaczynam podawanie gastrolitu. Dzięki temu nie przelewają się przez ręce, jak to było kiedyś. Gorączkę znoszą dobrze, ewentualnie więcej śpią. |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:39
|
|
|
| Karolina przecież ja nie mam monopolu na rację, wiem tylko, że w życiu zdarzają się różne sytuacje, które weryfikują nasze postępowanie i myślenie. Ja tam nigdy nie mówię nigdy i z przyjemnością uczę się nowych rzeczy i magazynuję na tzw.potem. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:40
|
|
|
Niektóre szkoły mówią, żeby zbijać gorączkę jeśli jest powyżej 38-38,5.
[ Dodano: 2009-05-22, 10:41 ]
| lilias napisał/a: | | przez 4 dni leżało na OIOM-ie z gorączką której źródła nikt nie znalazł, a dzisiaj jest poważnie niepełnosprawne umysłowo | być może nie przez gorączkę, a przez wirusa/bakterię, która była tą niewykrytą przyczyną? no cóż, nie wiadomo... na pewno powyżej chyba 41 dochodzi do jakiejś denaturacji (?) białek w mózgu... |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2009-05-22, 09:42
|
|
|
| Lilias także kiedyś zbijałam dziecim goraczkę, po prostu samo życie nauczyło mnie, że choroby mozna przeżyć bez leków, zbijaczy itd. Także to co pisały dziewczyny tu na forum mnie utwierdziło. Są inne metody na wspomożenie dziecka podczas choroby, bardzo banalne ale nieszkodliwe. |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
bodi
lucky lucky me :)

Pomogła: 91 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4234 Skąd: UK
|
Wysłany: 2009-05-22, 10:00
|
|
|
ja w czasie gorączki trzymam się rady która dostałam kiedyś od zaufanej lekarki: nie zbijać, dopóki ręce i stopy sa chłodniejsze niż reszta ciała. Jeśli gorączka dochodzi do punktu w którym całe ciało jest już równomiernie rozgrzane, to znaczy że naturalne mechanizmy chłodzenia zawodzą (cała powierzchania ciała jest zaangażowana w oddawanie ciepła), trzeba je wspomóc, najlepiej zawijaniem chlodnymi okładami lub chłodną kąpielą.
Tak wyznaczona granica wydaje mi się rozsądniejsza niż różne normy wyznaczone w stopniach Celsjusza, zwłaszcza że różne termometry i rózne miejsca pomiaru dają odmienne wyniki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2009-05-22, 10:08
|
|
|
| Bodi cenna uwaga, ale co z dzieckiem śpiącym pod kołdrą? Jak się ma do tego "wypacanie choroby"? |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
adriane

Pomogła: 51 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3064 Skąd: teraz Irlandia
|
Wysłany: 2009-05-22, 11:31
|
|
|
| bodi napisał/a: | | ja w czasie gorączki trzymam się rady która dostałam kiedyś od zaufanej lekarki: nie zbijać, dopóki ręce i stopy sa chłodniejsze niż reszta ciała. |
Ja słyszałam też od kogoś mądrego, że póki ręce i stopy są zimne, to znaczy, że gorączka ciągle wzrasta, jak dojdzie do punktu krytycznego, to całe ciało będzie gorące i top znaczy, że temperatura już nie rośnie. I faktycznie można wtedy te okłady porobić, jak bardzo wysoka ta temperatura.
[ Dodano: 2009-05-22, 12:33 ]
Jeszcze pamiętam, że dr Romanowski mówił, że jak dziecko ma 40 stopni gorączki, to trzeba się cieszyć, że choroba się skutecznie leczy w tym momencie i oczywiście nie zbijać. |
_________________ Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991. |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2009-05-22, 11:38
|
|
|
| adriane napisał/a: | | trzeba się cieszyć, że choroba się skutecznie leczy w tym momencie |
faktycznie da się z tego cieszyć tylko trzeba sobie trochę przemeblować w głowie ( oj cieżko było ale się udało) |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
kasienka

Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 8362 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2009-05-22, 12:26
|
|
|
Cóż, każdy ma swoje poglądy. Ja po prostu nie lubię takich tekstów radykalnych, że gorączki nie powinno się zbijać, antybiotyków nie powinno się podawać i wszystko leczyć kasza jaglaną. Nie piję tu do nikogo bezpośrednio, po prostu mam inne zdanie. Oczywiście, tez uważam, że nie należy nadużywać farmaceutyków, jeśli tylko się da, unikać, tym bardziej, że niektórzy lekarze chcieliby leczyć każdy katar antybiotykiem, a jak wiadomo na wirusy nie działają. Gorączkę u swoich dzieci zbijam dopiero, jak podchodzi do 39, u Zuzi wcześniej, od kiedy choruje na białaczkę, bo wiem, że po tym progu nie można jej zbić gorączki inaczej niż kroplówką z ketonalem. Uważam, że świat się zmienia, zmienia się środowisko, nasze otoczenie, to co jemy i co wdychamy, zmieniają się leki i nie widzę powodu, żeby w krytycznych sytuacjach się nimi nie wspierać. Ale jak mówiłam, każdy ma swoje zdanie i jest odpowiedzialny za swoje dzieci, a ja nie każę nikomu zbijać gorączki. Utkwiło mi w głowie tylko, jak bajka mówiła po stazu na neurologii, że w okolicach 40 stopni zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu. No i nie które dzieci mają tendencje do drgawek.
peace |
|
|
|
 |
bodi
lucky lucky me :)

Pomogła: 91 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4234 Skąd: UK
|
Wysłany: 2009-05-22, 13:33
|
|
|
| Cytat: | | Bodi cenna uwaga, ale co z dzieckiem śpiącym pod kołdrą? Jak się ma do tego "wypacanie choroby"? |
moje dziecko odkrywa się kiedy ma gorączkę, więc nie wiem jak to jest z dzieckiem śpiącym pod kołdrą. Na zdrowy rozum, skoro ogrzeje się dodatkowo przykryciem, to szybciej osiągnie ten punkt przegrzania.
Kasieńka, ja też pamietam skądś tę inofrmację o której piszesz, tooczywiste że nadmierna temperatura może zaszkodzić mózgowi, każdy chyba słyszał o udarze słonecznym
Ja zresztą u Jagody widze wyraźną różnice miedzy zwykłą wysoką gorączką, kiedy po prostu jest zmęczona i śpi, a własnie tym punktem krytycznym, kiedy rozgrzane jest już całe ciało równomiernie - jest wtedy b. niespokojna, czesto budzi się jeśli wcześniej spała, zachowuje się tak jakby ja bolało. Wtedy interweniuję. |
_________________
 |
|
|
|
 |
kasienka

Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 8362 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2009-05-22, 13:56
|
|
|
Jak Zuzia gorączkowała bardzo w szpitalu, po wstrząsie anafilaktycznym (w reakcji na transfuzje krwi lub podana pyralginę) i niczym nie mozna było jej ochłodzić [tylko tu jest inna sytuacja, bo jak dziecko ma 100 leukocytów przy normie od 4500, to nie mowy o żadnej walce ze strony organizmu, po prostu odporności nie ma] musiałam okładac ją lodem i kazali ją odkrywać, choć Zu chciała przykrywać się kołdra, bo było jej zimno i się trzęsła. Lekarka twierdziła, że trzeba odkrywać, bo wtedy ciało wypuszcza to gorąco, a jak będzie pod kołdra to tylko się kisi i okłady z lodu byłyby nieskuteczne. |
|
|
|
 |
malva
vegan warrior

Pomogła: 35 razy Dołączyła: 27 Gru 2007 Posty: 1445
|
Wysłany: 2009-05-22, 14:50
|
|
|
| kasienka napisał/a: | Utkwiło mi w głowie tylko, jak bajka mówiła po stazu na neurologii, że w okolicach 40 stopni zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu. No i nie które dzieci mają tendencje do drgawek.
) |
ja cyztałam ksiazke kolesia ktorzy zajmuje się terapią dzieci po uszkodzeniach mózgu ,również w wyniku bardzo wysokiej gorączki!
szkoda że nie mogę podeprzeć się faktami bo nie pamietam tytułu..
no cóż chyba się zrobił off top pt :gorączka -obniżać -czy nie ? |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2009-05-22, 17:57
|
|
|
Ja zbijam dzieciom goraczke juz powyzej 38 stopni od czasu, gdy Ronka w zeszlym roku pod wplywem wysokiej temp. zaczela miec drgawki, zsiniala cala, tracila przytomnosc etc. Ciezko jest patrzec jak dziecko leci przez rece i jak sie o malo jego nie traci. Od tego czasu jestem moze nazbyt przewrazliwiona, ale juz nie ryzykuje zostawienia goraczki samej sobie.
Na poczatku roku jak byla chora jednej nocy miala wysoka temp. w okolicach 40 stopni, ktora bardzo ciezko bylo zbic, na szczescie obylo sie bez przykrych incydentow. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2009-05-22, 21:17
|
|
|
Ja zbijam gorączkę od około 39 stopni. Zbyt wysoka gorączka (powyżej 41 st.) powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu, ale gorączka długotrwała , nawet nieco niższa, również może powodować poważne problemy, napatrzyłam się na turnusach rehabilitacyjnych osób po udarach i innych uszkodzeniach mózgu. M.in. dziewczyna, u której gorączka trwała chyba 6 dni (ok. 39 st.), a potem niedowład całej połowy ciała. Nie, dzięki.
Przy gorączce różnica temperatury między ciałem a otoczeniem jest wyższa, dlatego jest nam zimno. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
Martuś

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 3101 Skąd: Langfuhr
|
Wysłany: 2009-05-22, 21:54
|
|
|
| kamma napisał/a: |
Przy gorączce różnica temperatury między ciałem a otoczeniem jest wyższa, dlatego jest nam zimno. |
Z mojego doświadczenia chorobowego wynika, że kiedy gorączka rośnie, to jest człowiekowi zimno, a jak spada, to robi się gorąco (z takim podziałem też się zawsze spotykałam w źródłach medycznych) |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com] |
|
|
|
 |
adriane

Pomogła: 51 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3064 Skąd: teraz Irlandia
|
Wysłany: 2009-05-26, 18:45
|
|
|
Donoszę, że powtórzyliśmy Karolince badania i ma teraz całkiem inne, podobno dobre wyniki Uffff... |
_________________ Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991. |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2009-05-26, 18:57
|
|
|
super |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|