wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
bez telewizora
Autor Wiadomość
frjals 
ískalt tófa


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-07-31, 11:42   

rosa napisał/a:
ja najbardziej lubię jeść z książką

uwielbiam :-> . Jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w życiu - jedzenie i czytanie, jedzenie cię głaszcze od środka a książka zabiera w podróż twój umysł. Chyba zaraz coś sobie przyniosę 8-) . Bo przy wd też lubię i przy filmie tez może być, byle nie w kinie ;-) .
_________________

 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-31, 11:51   

alcia napisał/a:
ale nudy, nie?
nooooo... ;-)
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2009-07-31, 12:21   

dżo napisał/a:

chyba nie uda mi się zintegrować ze środowiskiem tutejszych mam 8-)

dżo (wybacz) :lol:
frjals jak pięknie to ujęłaś
frjals napisał/a:
Jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w życiu - jedzenie i czytanie, jedzenie cię głaszcze od środka a książka zabiera w podróż twój umysł
.- my też - jak jemy oddzielnie - czytamy - kiedyś nawet miałam taką teorię, że gdybym nie mogła czytać w ogóle nic bym nie zjadła. Przy wspólnych posiłkach czytania nie ma, no, ale jest towarzystwo.
Przed telewizorem nie umiem siedzieć bezczynnie - albo jem :oops: , albo robię na drutach/szydełkuję/nawlekam koraliki.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-07-31, 12:51   

Cytat:
Przed telewizorem nie umiem siedzieć bezczynnie - albo jem :oops: , albo robię na drutach/szydełkuję/nawlekam koraliki.
ja też zazwyczaj coś robię, w ogóle to nie jestem w stanie całego filmu sama obejrzeć ;) a ostatnio przed tv rozwiązuję krzyżówki :P
co do jedzenia i czytania to mój ulubiony rytuał popołudniowy - kawka, coś słodkiego albo jakieś orzechy, figi itp. + książka :) ach :)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2009-07-31, 12:56   

Lily napisał/a:
[co do jedzenia i czytania to mój ulubiony rytuał popołudniowy - kawka, coś słodkiego albo jakieś orzechy, figi itp. + książka :) ach :)

Uwielbiam tak - ale jak Ci się udało schudnąć stosując takie rytuały?
Bo ja właśnie przez nie ciągle taka sama jestem.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-07-31, 12:59   

kofi napisał/a:
Uwielbiam tak - ale jak Ci się udało schudnąć stosując takie rytuały?
zaprzestałam ogólnego obżerania się ;) poza tym ten deserek jest raczej niewielki ostatnio ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-07-31, 17:55   

rosa napisał/a:
ja najbardziej lubię jeść z książką

oj, ja też :) Od wczesnego dzieciństwa. Teraz wprawdzie jadamy wspólne posiłki i też jest miło, rozmowy, wzdychanie do talerza pełnego pyszności, ale w jedzeniu i czytaniu jest coś takiego... No, frjals to idealnie ujęła :)

A żeby nie być tak całkiem offtop: telewizora w dalszym ciągu nie posiadamy :mryellow:
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
sylv 
niedowiarek


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3138
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-07-31, 18:43   

kamma napisał/a:
rosa napisał/a:
ja najbardziej lubię jeść z książką

oj, ja też :) Od wczesnego dzieciństwa. Teraz wprawdzie jadamy wspólne posiłki i też jest miło, rozmowy, wzdychanie do talerza pełnego pyszności, ale w jedzeniu i czytaniu jest coś takiego... No, frjals to idealnie ujęła :)

ano :-D
_________________
hxxp://www.thebump.com/?utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers]

moje aukcje
hxxp://allegro.pl/Shop.php/Show?id=19996001
 
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2848
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2009-07-31, 18:56   

A czym się różni jedzenie przed książką od jedzenia przed telewizorem czy komputerem? Oczywiście prócz tego że można książkę utłuścić (nieraz w bibliotekach trafiałem na książki ufajdane nie wiadomo czym). Tu, i tu, i tu jedzenie jest pochłaniane bez większego namysłu, li tylko dla zaspokojenia potrzeb egzystencjalnych. Staje się paszą, karmą tylko. Jeść to się powinno przy stole, najlepiej z rodziną, kontemplując smak, aromat i wygląd tego co się konsumuje. A nie wgapiając się w gadające głowy, tudzież drukowane literki, ewentualnie świecący monitor, mechanicznie sięgając tylko po kolejne kęsy i przełykając bez dokładnego przeżucia, bo kto by o tym pamiętał... :roll:
 
 
sylv 
niedowiarek


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3138
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-07-31, 19:22   

bojster napisał/a:
A czym się różni jedzenie przed książką od jedzenia przed telewizorem czy komputerem?

naprawdę nie widzisz różnicy? :shock:
_________________
hxxp://www.thebump.com/?utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers]

moje aukcje
hxxp://allegro.pl/Shop.php/Show?id=19996001
 
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2848
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2009-07-31, 19:36   

sylv napisał/a:
bojster napisał/a:
A czym się różni jedzenie przed książką od jedzenia przed telewizorem czy komputerem?

naprawdę nie widzisz różnicy? :shock:


Czytałaś mój post do końca? Widzę wiele różnic – można wytłuścić książkę, mniej wygodnie sięgać po jedzenie, odcina się od ewentualnych współjedzących (przy tv można jeść całą rodziną). Ale w gruncie rzeczy to ta sama kategoria: brak szacunku do pożywienia, niepoświęcanie mu uwagi. Takie jest moje zdanie.

PS. Żeby nie było: kanapki często jadam przed komputerem i często nawet nie zauważam że zniknęły, nie mówiąc o cieszeniu się ich smakiem – i o tym właśnie mówię. Nie wyobrażam sobie jedzenia w ten sposób obiadu na przykład, szczególnie jeśli ktoś inny go ugotował, włożył w to pracę i serce – zjedzenie tego beznamiętnie przy tv/komputerze/książce jest też brakiem szacunku dla tej osoby.
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2009-07-31, 20:44   

euridice napisał/a:
ale wydaje mi się, że dziewczyny, które pisały o jedzeniu z książką miały raczej na myśli jedzenie i czytanie w samotności
ja tak ;) i obie rzeczy smakują podwójnie dobrze dzięki temu :P
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
iris 

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 30 Lip 2008
Posty: 572
Wysłany: 2009-07-31, 21:13   

Lily napisał/a:
i obie rzeczy smakują podwójnie dobrze dzięki temu

a jakże :-D

też uwielbiam czytać przy jedzeniu, gdy sama jem oczywiście :-D
 
 
sylv 
niedowiarek


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3138
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-08-01, 21:05   

euridice napisał/a:
bojster, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że dziewczyny, które pisały o jedzeniu z książką miały raczej na myśli jedzenie i czytanie w samotności. Ja również jestem fanką czytania przy jedzeniu (i jedzenia przy czytaniu - w sumie: uczta non-stop ]:-> ), ale tylko kiedy jestem sama, mam spokój i ciszę :) I nie skreślałabym od razu możliwości cieszenia się posiłkiem przy lekturze - osoby z podzielną uwagą mogą spokojnie czytać i delektować się posiłkiem :D

i ja.
_________________
hxxp://www.thebump.com/?utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers]

moje aukcje
hxxp://allegro.pl/Shop.php/Show?id=19996001
 
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-08-01, 22:16   

A ja pragne TV, co by sobie urozmaicic wieczory...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
frjals 
ískalt tófa


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-08-01, 23:00   

bojster, oczywiście masz rację, czytanie z jedzeniem jest po prostu diablo przyjemne i tylko dla własnej przyjemności sie je uprawia. Szacunku do pożywienia w tym rzeczywiście nie ma. Poczytuję to za oznakę własnej słabości, jak i inne drobne nałogi, którym sie oddaję. Ja niestety jestem osobą, która czyta również przy wspólnym stole :oops: , do czego wcale z dumą sie nie przyznaję. Najlepiej jest w samotności, aczkolwiek teraz nawet kiedy nie ma przy tym ludzi, dość poważnie zagrażają koty :roll: . Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że podzielność uwagi pozwala mi czytać, jeść, rozmawiać i słuchać radia :-> . W miarę sensownie :-> .
_________________

 
 
gemi 
Matka Polka ;)


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 2460
Wysłany: 2009-11-10, 14:24   

frjals napisał/a:
podzielność uwagi pozwala mi czytać, jeść, rozmawiać i słuchać radia
podobno nie ma takiego czegoś jak podzielność uwagi. Jest tylko szybkie przełącznie się z jednej czynności na drugą. Z tym, że ta druga pozostaje w tle świadomości, Dzieje się tak, ponieważ mózg nie potrafi skupić się na 2 rzeczach jednocześnie. Czasem to przerzucanie uwagi jest tak szybkie i sprawne, że czynności nam się zlewają. I ludzie właśnie tą szybkość zmiany "kanałów" zwykli nazywać podzielnością uwagi. Ale w praktyce oznacza to, że czytając gazetę nie poświęca się uwagi np. mówiącemu do nas małżonkowi. A jeśli ktoś jest wrażliwy na takie sygnały, to i tak nie będzie zadowolony z takiej formy kontaktu.

Co do telewizora - nie miałam, nie mam i nie wiem, czy kiedykolwiek mieć będę. Nie jest mi do życia ani niezbędny, ani nawet potrzebny. Nawet, gdy po urodzeniu Pawełka mieszkaliśmy przez pół roku z rodzicami, którzy mają całkiem niemałą plazmę i "n-kę" to i tak słuchałam radia. TV nie jest dla mnie ani źródłem informacji, ani odstresem.
_________________
"Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow)
 
 
znakoff 

Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 50
Wysłany: 2009-12-01, 10:08   

O, jaka fajna dyskusja się wywiązała :) Bliska mi, tym bardziej, że i ja się do jedzenia przy czytaniu i czytania przy jedzeniu przyznaję (niektórych książek nie da się przejść bez podjadania ;) ). Od dziecka. Czasem sobie z mężem czytamy i jemy wspólnie - każde w swoim talerzu i czytadle - i zupełnie nie uważam tego za coś złego. To też skleja i zbliża :)

Telewizor ostatnio oddaliśmy teściom, bo im się popsuł. Dostaliśmy go w prezencie ślubnym od nich (zapytali czy chcemy, powiedzieliśmy, że nie, ale oni nie dosłyszeli odmowy ;) ). Po czterech latach łapania kurzu wreszcie trafił tam, gdzie go chcą :D
Nie oglądamy, bo od dawna nic nie ma ciekawego. Jak chcemy coś obejrzeć konkretnie, to są inne sposoby ;)

Najgorsze jest to, że mimo nie posiadania telewizyjnego nalogu jest w naszym domu taki - internetowy :(

Jerz telewizji oglądać nie będzie, bajki - być może - w kinie na pewno. Na kompie - pewnie też. Na razie jeszcze za malutki.
_________________

 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2848
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2009-12-01, 10:19   

hxxp://wyborcza.pl/1,75478,7316686,Media_publiczne__do_trzech_razy_sztuka.html

Cytat:
Abonament zniknie. Twórcy uznają, że się nie sprawdził. Nie zapewnił ani stabilnego finansowania, ani niezależności politycznej. Zamiast tego każdy płacący podatek PIT i CIT będzie razem z nim wnosił tzw. opłatę audiowizualną - 8 zł miesięcznie. To mniej niż abonament RTV (dziś 17 zł miesięcznie), ale ściągalność jest gwarantowana.
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-12-01, 11:59   

No super... Czyli nieposiadając telewizora i radia będziemy płacili z M prawie 200zł rocznie haraczu na coś, z czego nie korzystamy :roll:
_________________
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2848
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2009-12-01, 12:42   

maga napisał/a:
No super... Czyli nieposiadając telewizora i radia będziemy płacili z M prawie 200zł rocznie haraczu na coś, z czego nie korzystamy :roll:


Uroki demokracji. ;-) Tak samo płacimy na kościół jakieś 1% podatku, chociaż nie korzystamy. Nie wspominając o podwójnej składce zdrowotnej (etat + dg) i innych atrakcjach socjalnych.
 
 
gemi 
Matka Polka ;)


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 2460
Wysłany: 2009-12-01, 15:01   

maga napisał/a:
No super... Czyli nieposiadając telewizora i radia będziemy płacili z M prawie 200zł rocznie haraczu na coś, z czego nie korzystamy
maga, a macie radio? bo radio chyba też się łapie.

bojster napisał/a:
Nie wspominając o podwójnej składce zdrowotnej (etat + dg)
no i paradoks jest taki, że jeśli ktoś pracuje na etacie i dodatkowo ma dg, to zazwyczaj nie ma czasu leczyć się na NFZ. Więc i tak chodzi prywatnie. :-/
_________________
"Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow)
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2009-12-01, 17:42   

gemi, mamy w samochodzie, ale i tak włączamy raz w roku. Mogę zrezygnowac, jeśli mi od podatku odliczą ;-)
bojster napisał/a:
Uroki demokracji.

Galopującej demokracji...
_________________
 
 
patasznikowa 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 254
Skąd: Londyn, a kiedyś Gdańsk
Wysłany: 2009-12-10, 11:17   

tu w uk sa spore oplaty za tv i przychodzi taki powazny bardzo pan, jak mowisz, ze nie posiadasz - i sprawdza. u mnie sprawdzil wszystkie pokoje ostatnio, do lazienki( :shock: ) nie wszedl tylko dlatego, ze w drzwiach stanal straszliwy 4miesieczny kot ( :mryellow: ) i pan nie uwierzyl, jak powiedzialam ze nie gryzie hehehehe.
kota w zyciu nie widzial i nie widzial tez ludzi bez tv :roll:

u mnie w rodzinnym domu tv byl glownym domownikiem, uczestnikiem wszystkich posilkow, rozmow, generalnie caly dzien wlaczony... mam alergie teraz.
a filmy (te, ktore chcemy, a nie te, ktore ktos tam wybral na dzis) ogladamy z kompa na scianie (projektor i mamy kino :-P )
a bez newsow czuje sie jakas zdrowsza (nie to, ze nie czytam w necie, ale dawkuje rozsadnie) ze o reklamach nie wspomne...
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2009-12-11, 00:05   

patasznikowa napisał/a:

u mnie w rodzinnym domu tv byl glownym domownikiem, uczestnikiem wszystkich posilkow, rozmow, generalnie caly dzien wlaczony... mam alergie teraz.
a filmy (te, ktore chcemy, a nie te, ktore ktos tam wybral na dzis) ogladamy z kompa na scianie (projektor i mamy kino :-P )
a bez newsow czuje sie jakas zdrowsza (nie to, ze nie czytam w necie, ale dawkuje rozsadnie) ze o reklamach nie wspomne...

He, he to tak jak my :-)
Btw a reklamy w necie niestety coraz bardziej agresywne, właśnie w formie małych telewizorków z których ktoś przemawia w jakiejś sprawie :-/
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 11