wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Montessori
Autor Wiadomość
dort 


Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2010-01-28, 14:10   

Humbaczku ja dzisiaj taka zakręcona jestem, że nie zaczaiłam różnicy ;-) popytam się w przedszkolu o tą edukację i jeszcze o II cz. tej naszej, ale to muszę uderzyć na uczelnię i tam się przypomnieć ;-)
_________________
syn 02.09.2005r. i syn 09.06.2013r.
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-28, 14:18   

DagaM napisał/a:
prowadzone zajęcia w duchu montessoriańskim (pełno różnych gadżetów do nauki i zabawy

z przedszkolami i gadżetami wydaje mi się, że trzeba być ostrożnym... tak jak napisał bodaj k.leee wcześniej - można wejść do przedszkola mm o naprawdę okrutnym podejściu, a czasem zdarza się, że 'przeciętne' przedszkole jest prowadzone tak ciepłą i mądrą ręką, że warto mu zaufać pomimo braku etykietki mm czy innej. Żeby nie było u nas jak w Irlandii u zwolnij, że placówki kupują parę gadżetów, dokładają garść zabaw i chwalą się że prowadzą po montessoriańsku...

we wrocku jest przedszkole które prowadzi jeden dzień po 'montessoriańsku' - być może się mylę, kto wie, ale wydaje mi się że jest to zupełnie niezrozumienie tego czym jest MM. Można ściągnąć i tysiąc zabaw montessoriańskich ale jeśli się nie rozumie po co to...

Tak jak ja to widzę - dziecku potrzebne są możliwości, ukazanie mu jak najszerszego horyzontu po to by mógł wybrać drogę która naprawdę jest jego i zgodna z tym kim jest i kim chce być. Nie można pytać jeśli się nie wie o co. Nie można za czymś tęsknić jeśli się nie wie że to istnieje. NIe można chcieć czegoś dokonać jeśli nie widziało się wcześniej / nie było w sytuacjach które pokazały że to co się robi ma sens i jest dobre (i widział Bóg że to było dobre i też się cieszył nie? ;-) :-P )

Tak więc nie chodzi o najmądrzejszą zabawę narzuconą dziecku, ale ofiarowanie mu jak najszerszego spectrum możliwości, wiedzy, sytuacji - i podążanie za nim.
Dla przykładu - my teraz z kubą przerabiamy zimę, śnieg, bałwanki. Całą ścianę mamy w bałwankach ale w pewnym momencie doszliśmy do punktu w którym pokazałam mu film 'epoka lodowcowa' 3 - żeby pokazać jak zimno i że mamuty... i kuba zakochał się w 'smokach'.
W ten sposób z zimy wylądowaliśmy w czasach prehistorycznych. Mogłabym nic mu teraz nie robić, mogłabym kontynuować zimę z superanckimi zabawami montessoriańskimi, mogłabym mu książkę kupić o dinozaurach z dinozaurem figurką. W zamian za to opracowujemy wszelkie zadania oparte o temat dinozaurów - oglądamy, kolorujemy, urządzamy sceny dinozaurze... kto wie czym to się skończy może znowu jakimś skrętem w niespodziewanym dla mnie kierunku...

Wydaje mi się, że taka droga jest słuszna (a może po prostu jest słuszna tylko dla mnie ;-) ) ale gadżety, 'godziny montessoriańskie' i zabawki to nie je to.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
Ostatnio zmieniony przez Humbak 2010-01-29, 00:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-01-28, 14:22   

Humbak, inspirujesz bardzo, dzięki!
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-28, 14:28   

Humbak napisał/a:
Wydaje mi się, że taka droga jest słuszna (a może po prostu jest słuszna tylko dla mnie :-> ) ale gadżety, 'godziny montessoriańskie' i zabawki to nie je to.
czyli...?
Humbak, podoba mi się Twoje podejście do sprawy wychowania, podążania za dzieckiem. Widzę, że jesteś dobrze zorientowana w temacie, a ja nie do końca, bo nie przestudiowałam żadnych książek na ten temat. Wychowuję swoje dziecko w podobny sposób i prawdopodobnie ocieram się o montessoriańskie podejście, nawet nie wiedząc. Nie żyję aż tak bardzo kwestią wychowywania dziecka, aczkolwiek interesują mnie te tematy.
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-28, 15:06   

Daga, myślę że wielu rodziców nieswiadomie wychowuje dzieci w duchu steinerowski-montessoriańskim :) ja tylko jestem wrogiem przedszkoli które nakupują gadżetów, ściągną kilka zabaw i mówią że są nowocześni... właściwie tylko o to mi chodziło w watku u góry... :oops:
ale jak emocje biorą górę to czasem źle się zdania układają... :oops: ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-28, 20:04   

chciałabym, żeby moja Lilka poszła do przedszkola albo monte albo chociaż waldorfskiego.
Drgawki mi się włączają jak pomyślę, że ma iść do nijakiego...

Ale najbliższe mam w Warszawie :( ((
smutno mi...
boję się, że takie zwykłe przedszkole będzie rozwalało to, co wypracuję z nią w domu :( - całe podejście do życia itp.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-01-29, 01:07   

Ja po przeczytaniu tego wątku dowiedziałam się, że chyba również nieświadoma istnienia czegoś takiego należę to rodziców m.

excelencja napisał/a:
boję się, że takie zwykłe przedszkole będzie rozwalało to, co wypracuję z nią w domu :( - całe podejście do życia itp.

nie bój się.

Moje do przedszkola chodzą zwykłego. A moje podejście do życia, którym staram się je zarazić - mają okazję ćwiczyć na najzwyczajniejszym otoczeniu, które będą miały wokół siebie przez całe życie. Czego się tu bać? Właśnie fajne jest to, że mają okazję konfrontować to co wynoszą z domu z szarą rzeczywistością. Póki co głównie tyczy się to Kai. Czasem chce rozmawiać o tym co przeżyła w przedszkolu, co zauważyła - wtedy słucham i mam okazję pomóc jej poukładać pewne rzeczy w głowie. Choć najczęściej trafnie robi to sama :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-01-29, 02:13   

alcia napisał/a:
Moje do przedszkola chodzą zwykłego. A moje podejście do życia, którym staram się je zarazić - mają okazję ćwiczyć na najzwyczajniejszym otoczeniu, które będą miały wokół siebie przez całe życie. Czego się tu bać? Właśnie fajne jest to, że mają okazję konfrontować to co wynoszą z domu z szarą rzeczywistością. Póki co głównie tyczy się to Kai. Czasem chce rozmawiać o tym co przeżyła w przedszkolu, co zauważyła - wtedy słucham i mam okazję pomóc jej poukładać pewne rzeczy w głowie. Choć najczęściej trafnie robi to sama

nio. Sądzę, że najważniejsze to dać Dziecku poczucie własnej wartości, asertywność i wtedy będzie potrafiło strzec granic, a to najważniejsze.
 
 
zorro 


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 826
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-29, 20:58   

excelencja, nie dziwię się, że się boisz. Też się bałam, gdy miałam 'oddać' swojego syna do 'placówki'. Wybraliśmy przedszkole, które wymagało od nas poświęcenia (dalekie dojazdy), ale wdzięczna jestem sobie za to, a przedszkolu za postawę. :-)
_________________
hxxp://znak-zorro-zo.blogspot.com/]ZORRO pisze - czytaj!
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-01-29, 21:17   

A ja tak jeszcze z ciekawości chciałam zapytać - czego Wy się tak boicie w "placówkach" przedszkolnych? Jakie macie wyobrażenie o tym w jakich warunkach tam dzieciaki przebywają, że chcecie się bronić przed tym z całych sił? Ja szczerze pytam, bo znam choćby nasze zwykłe państwowe przedszkole prawie_za_darmo od kilku lat i jestem zachwycona.. i teraz zaczynam się zastanawiać, czy ja tak kiepsko wychowuję swoje dzieci i mam tak niskie wymagania, że mogę być z niego zadowolona?? Czy Wy macie jakieś mylne pojęcie o takich miejscach?? czy po prostu w waszym rejonie rzeczywiście dzieją się tam jakieś masakryczne rzeczy?? No ciekawa jestem jak to jest :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
zorro 


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 826
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-29, 21:46   

Moje dziecko chodziło do państwowej "placówki," choć niezwykłej.
Odwiedziłam także 'placówki' 'zwykłe', choć 'wyższych lotów'. Zwroty w cudzysłowiu, bo traktuję je pojęciowo. Przede wszystkim szukałam miejsca, które nie byłoby całkowicie w kontrapunkcie do nas. I tak odpadały miejsca, w których rządził kult plastiku i bezapelacyjnego autorytetu wychowawcy - z biurkiem pośrodku i leżakowaniem w zanadrzu. Musiało to być też miejsce, które zaakceptowałoby niejedzenie miejsca i dało możliwość spożywania 'alternatywnych' posiłków. Odpadły miejsca, w których panie mówiły 'dźwi', 'przyszłeś' oraz 'renkom'. Oraz proponowały zabawy inicjowane hasłem 'kto chce iść do mcdonalda, niech przejdzie na drugą stronę'. I tak 'w naszym' przedszkolu były grupy mieszane wiekowo, integracyjne. "Ciocie" starały się im zapewnić domową atmosferę, stawiając się jednocześnie za nienachalny wzór. Potrafiły rozwiązywać konflikty, co jak widzę z doświadczenia innych, nie jest takie oczywiste. Dzieci piekły chleb, pomagały w przygotowaniu posiłków, dużo przebywały na dworzu, nie miały fajerwerków, wycieczek i cudów na kiju, ani wizyt sponsorowanych. Nie było tam telewizora. Nie było występów maluchów, tylko po to, żeby pochwalić się przed rodzicami, jak to ładnie dzieci tańczą, deklamują, klaszczą itd itp. Mogłabym tak długo. Nie przyjęto mojego syna 'za pierwszym zamachem', ale warto było czekać i oddać go tam rok później. Leon jest już w szkole, ale z radością odwiedza swoje przedszkole, wspomina ciocie i kolegów i za każdym razem, gdy tam jedziemy, wszyscy się cieszą, że go widzą.
<edit: o niejedzenie mięsa mi oczywiście chodziło ;-) >
_________________
hxxp://znak-zorro-zo.blogspot.com/]ZORRO pisze - czytaj!
Ostatnio zmieniony przez zorro 2010-01-29, 22:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-01-29, 21:57   

Rozumiem. I widzę, że w takim razie miałam szczęście :) Choć do niektórych spraw mam też zdecydowanie inne podejście..
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-29, 22:49   

Ja nie byłam uprzedzona - natalcia poszła do normalnego przedszkola, zabraliśmy ją stamtąd po półtorej tygodnia (sic!) i skończyliśmy u psychologa, a panie z przedszkola uważały jej zachowanie za standardowy okres przejściowy - dokładnie się o tym rozpisywałam na kropkowcu i chyba nie mam ochoty wracać do tego okresu.

To przedszkole znalazłam przypadkiem, bo przypadkiem w którejś z gazet typu dziecko przeczytałam o przedszkolu montessori - zaczęłam dłubać w necie... i tak mi zostało do dziś.
Bardziej jestem uprzedzona na dzień dzisiejszy do swoistej mody posiadania drogiego sprzętu montessoriańskiego.

Nasza sąsiadeczka chodziła do przedszkola które nie było montessoriańskie, jednak wszystko to co ona opowiadała po powrocie niemal pokrywało się z tym co przynosiła do domu natalka. Liczy się podejście do dzieci, wiedza, otwarcie, szacunek, co tu się będę rozpisywać. W montessori podoba mi się nie etykietka ale to że zawiera wszystko to co ja (personalnie :-P ) uważam za ważne, istotne, w takiej kolejności która jest mi bliska. Jeśli ktoś rozumie tą drogę i nią idzie to ja wtedy mam poczucie że oddaję do placówki w której osoby mi obce doskonale zastępują mnie - tylko bardziej profesjonalnie. To powoduje że nie boję się. Podobieństwo sprawia że czuję że to moje miejsce (tak jak niektórzy myślą o steinerze).

W przedszkolu kubusia podoba mi się jeszcze coś o czym gdzieś wspomniała kamma - choć jest prowadzone po montessoriańsku nie zamykają się na tylko tą wiedzę, czerpią zewsząd i to jest piękne. Zresztą, chyba sama założycielka przewróciłaby się w grobie gdyby usłyszała że jej następcy się nie doskonalą, nie czerpią z innych źródeł, nie rozwijają się - czyli robią dokładnie to przeciwko czemu ona była całe życie. Natomiast podstawy, wytyczne jakie zostawiła są uniwersalne, niezmienne, humanitarne i - co dla mnie najważniejsze - pokrewne temu co uważam za słuszne. I chyba o to chodzi, prawda? że szukamy przedszkoli które byłyby najbliższe nam i w którym panie nie wtłaczałyby do głowy rzeczy dokładnie odwrotnych niż robimy to my w naszych domach.

Może właśnie z tego względu osoby o zapędach naukowych wybiorą montessori, artystycznych - steinera? ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-29, 23:00   

Humbak napisał/a:


Może właśnie z tego względu osoby o zapędach naukowych wybiorą montessori, artystycznych - steinera? ;-)


A wygodnickie posla dziecko do nablizszego przedszkola, nie penetrujac zbytnio zasad funkcjonowania placowki ;-)
Dla mnie osobiscie wyznacznikiem czy dane przedszkole jest ok. jest glownie zadowolenie dziecka i chec z jaka ono do danej placowki idzie, jak sie w niej czuje, w jaki sposob opowiada o nim, o zajeciach, o paniach etc. W sumie to mi wystarcza, ale ja najwidoczniej malo wymagajaca jestem :->

A tak z ciekawowsci zapytam: sa jakies "zabawki" Montessori dla dzieci w wieku przedszkolnym? Bo te z podawanych linkow, to wg mnie glownie dla maluchow.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

Ostatnio zmieniony przez renka 2010-01-29, 23:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zorro 


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 826
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-29, 23:03   

Na to (pozornie) wygląda. ;)
Mój syn do 7 roku życia nie interesował się czytaniem, w przedszkolu określano go jako 'tygryska' - tam nawet nie miał czasu na rysowanie (cofnął się w tej sztuce), bo najważniejsze było brykanie z kolegami. I jak patrzę na niego, to filozofia Steinera doskonale do niego 'przylega'. Mogliby go wozić w objazdowej pokazówce steinerowskiej. :) W szkole na początku był jedynym dzieckiem w klasie, które zdecydowanie nie mogło wkręcić się w rytm szkoły i to waldorfskiej. Trudno jest mu zresztą i teraz po kilku miesiącach, ale powoli do tego dojrzewa. Systematyczność monessori nie dla niego. Ale kto wie, co by było, gdyby był prowadzony tą drogą od samego początku. Na ile wyuczone przyzwyczajenia zdominowałyby jego naturę? Jestem teraz na etapie lektury starego tomiszcza 'Wychowanie przez sztukę' Reada. Pomiędzy jednym blablabla, a drugim, kilka złotych myśli.

[ Dodano: 2010-01-29, 23:05 ]
Pierwsze zdanie było do Humbak. ;)
Dodam jeszcze coś o 'zadowoleniu dziecka' - zadowolone może być i w standardowym i w steinerowskim przedszkolu. Źródłem zadowolenia dziecka jest co innego niż dorosłego, który wybiera placówkę.
_________________
hxxp://znak-zorro-zo.blogspot.com/]ZORRO pisze - czytaj!
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-29, 23:23   

renka, zadowolenie dziecka...
obawiam się, że moje dziecko byłoby np. bardzo zadowolone w przedszkolu, w którym dostaje batoniki :)
to nie jedyny wyznacznik...

Ja przywykłam do modelu przedszkola takiego, w którym dzieci się pilnuje przez 8h, żeby nie zrobiły sobie krzywdy, czasem dla świętego spokoju rzuci się hasło "to teraz kółko graniaste" albo "a teraz ulepimy drzewo z plasteliny"
- i bardzo bym chciała, żeby przedszkole dawało mojemu dziecku coś więcej.

niestety u mnie nie ma wyboru, ale wolę zapłacić 1000zł a nie 300 i mieć chociaż względną PEWNOŚĆ, że nie wywrócą światopoglądu mojego dziecka, że nie nakarmią jej kotlecikiem z krówki, że nie będzie się czuła pokrzywdzona, samotna itp.

ja nienawidziłam mojego przedszkola - i może w dużej mierze dlatego jestem teraz tak tym faktem przejęta. Czułam się wyobcowana i nieszczęśliwa o :(
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-01-30, 00:01   

excelencja napisał/a:
a nienawidziłam mojego przedszkola - i może w dużej mierze dlatego jestem teraz tak tym faktem przejęta.

tez mam takie odczucia. Kiedy na spacerze przedszkolnym spotkalismy mamę moją idącą do pracy to koniec-musiała mnie zabierać ze sobą i siedziałam u niej pod biurkiem kiedy ona prowadziła lekcje :roll:

[ Dodano: 2010-01-30, 00:08 ]
TEż się zastanawiam mocno nad przedszkolem i już myślałam, zeby otworzyc własne bo innego wyjścia nie widzialam prócz przebadania przedszkolanek testami najpierw 8-) . ALe.... D. stwierdził, ze mija się z celem otaczać takim płaszczem ochronnym, wystarczy, ze będziemy dużo z Wisią rozmawiać na temat tego, co się dzieje w JEj zyciu chodząc do przedszkola.
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-30, 00:49   

renka napisał/a:
A wygodnickie posla dziecko do nablizszego przedszkola, nie penetrujac zbytnio zasad funkcjonowania placowki
osobiście nie znam takich :->

excelencja napisał/a:
zadowolenie dziecka... (...) to nie jedyny wyznacznik

oczywiście że nie, ale dla mnie też jeden z kluczowych. Pierwsze przedszkole natalki było złe nie dlatego że źle uczyło dzieci ale dlatego że nie odpowiadało na jej emocjonalne potrzeby - w pierwszym tygodniu pobytu kazano jej siedzieć 'za karę' przy stoliku przez pół godziny bo - jak usłyszeliśmy od pani - nie zjadła obiadu.
Pod koniec tygodnia siedziała obsiusiana i obrobiona w łóżku przez cały czas trwania leżakowania bo taki był zwyczaj przedszkola, zaglądano do niej tylko czy siedzi, nikt nie widział, że siedzi ze spuszczoną główką i łzy jej ciągle kapią a w międzyczasie zrobiła tyle kup i siusiu że nie byliśmy jej w stanie na miejscu obmyć - śmierdzącą że się tak wyrażę przyprowadziliśmy do domu gdzie musieliśmy wykąpać porządnie całe jej ciałko. Nikogo nie obchodziło co czuje i jaka jest, ważne było to co panie chciały ją nauczyć.
Miała wtedy 2 i pół roczku.
Myliśmy ją i płakaliśmy oboje z mężem. Nikomu nie życzę :-/
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-30, 01:05   

Humbak, to, co tu napisałaś... łzy mi pociekły, strasznie współczuję Wam przeżyć :( (((
obawiam się, że to przedszkole nie odpowiadało potrzebom emocjonalnym ŻADNEGO dziecka....
bardzo brzydkie słowa cisną mi się na usta...
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-30, 01:28   

exce, wręcz przeciwnie, były dzieci które były tam bardzo zadowolone - po prostu nie miały problemu z regułami które tam panowały. Dla natalci były one zupełnie obce, bo takich nie było w domu. Dlatego pisałam o spójności przedszkola i tego jak żyjemy prywatnie.
Pewnie nie dowiedziałabym się niczego złego o tym przedszkolu gdyby natalii te zasady pasowały. A że nie... Pewna dziewczynka z sąsiedztwa naszego była niezwykle śmiałym, czasem aż zanadto ;) dzieckiem. Mimo to panie nie dziwił fakt że dwa lata płakała niemal każdego dnia gdy mama ją zostawiała. Tłumaczyły to miłością do mamy, związkiem... ja mam watpliwości... nasza pani psycholog określiła wtedy mój związek z natalcią na niezwykle silny i wpływowy (na n.) a mimo to natalcia nie obawiała się powiedzieć mi papa gdy została w przedszkolu które respektowało jej charakter.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-01-30, 02:16   

Humbak napisał/a:
Pod koniec tygodnia siedziała obsiusiana i obrobiona w łóżku przez cały czas trwania leżakowania bo taki był zwyczaj przedszkola, zaglądano do niej tylko czy siedzi, nikt nie widział, że siedzi ze spuszczoną główką i łzy jej ciągle kapią a w międzyczasie zrobiła tyle kup i siusiu że nie byliśmy jej w stanie na miejscu obmyć - śmierdzącą że się tak wyrażę przyprowadziliśmy do domu gdzie musieliśmy wykąpać porządnie całe jej ciałko. Nikogo nie obchodziło co czuje i jaka jest, ważne było to co panie chciały ją nauczyć.
Miała wtedy 2 i pół roczku.

kurcze, szok, nie mogę sobie tego wyobrazic, serce się kraja. Ja bym chyba wyciągnęła konsekwencje z takiego zaniedbania dziecka ]:->
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-01-30, 11:26   

Humbak napisał/a:
renka napisał/a:
A wygodnickie posla dziecko do nablizszego przedszkola, nie penetrujac zbytnio zasad funkcjonowania placowki
osobiście nie znam takich :->



Ja o sobie pisalam :->

Kurcze, Aga, nie wiedzialam, ze az takie przezycia mieliscie - wspolczuje bardzo.

[ Dodano: 2010-01-30, 11:34 ]
excelencja napisał/a:

- i bardzo bym chciała, żeby przedszkole dawało mojemu dziecku coś więcej.

niestety u mnie nie ma wyboru, ale wolę zapłacić 1000zł a nie 300 i mieć chociaż względną PEWNOŚĆ, że nie wywrócą światopoglądu mojego dziecka, że nie nakarmią jej kotlecikiem z krówki, że nie będzie się czuła pokrzywdzona, samotna itp.



Mnie niestety nie stac na takie wydatki, szczegolnie, ze mam dwojke dzieci.
Odnosnie zadowolenia - dla mnie to jest istotne, bo jak dziecko odbieram z przedszkola i jest zywilowe i radosne to jestem spokojna o to, ze dobrze sie w tym przedszkolu czuje, lubi panie.
Faktycznie jednak mam wrazenie, ze w tym przedszkolu, do ktorego Ronja chodzi, szczegolnie jak jest mala frekwencja to panie sie zbytnio nie wysilaja i np. dzieci same sie bawia lub maluja. Nie podoba mnie sie np. to, ze dzieci spia na dywanie - tylko pierwsza grupa maluszkow ma lezanki (a sala Ronki zjaduje sie w przyziemiu).
Ono moze nie jest najlepsze, ale dla mnie priorytetem w wyborze byla akceptacja diety wegetarianskiej (a tylko panstwowe u mnie wchodzi w gre ze wzgledu na koszty, zreszta fajne prywatne sa i tak na drugim krancu miasta, wiec taka odleglosc nie bylaby dla mnie).
Przedszkole, do ktorego chce Ronje i Fione od wrzesnia poslac niestety nie respektuje diety wege, ale za to ponoc jest lepiej pod katem zajec z dziecmi, jest mloda zwywiolowa kadra (ponoc). Na razie sa to info z zewnatrz, ktore do mnie doocieraja, jak juz zacznie sie zblizac rekrutacja, to wtedy pojde tam na zwiady i podpytam co i jak. I przede wszystkim jest blisko.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-01-30, 23:28   

renka napisał/a:
nie respektuje diety wege

co to znaczy, że respektują-serwują wege menu czy tylko zgadzają się na donoszenie własnego pożywienia?
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-01, 19:36   

Odkryłam ostatnio ciastolinę koloru brązowego... niby nic ale jak się do tego doda prawdziwe małe wzory do wykrajania ciasteczek i mały wałek to wychodzą naprawdę czadowe pierniczki :-P Przy okazji wrzucę zdjątko :-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-01, 21:12   

alcia napisał/a:
A ja tak jeszcze z ciekawości chciałam zapytać - czego Wy się tak boicie w "placówkach" przedszkolnych?


Koło moich rodziców jest przedszkole -przechodząc czesto miałam 'okazje' obserwowac jak panie zajete były rozmową,a dzieci roiły co chciały,także za górką (np.wdrapywały sie na płot prawie przez niego przełażac,zjadaly zielone sliwki itd.Latały rozebrane lub dla odmiany ubrane i spocone,panie zupełnie nie zwracaly na to uwagi.Kilka razy zerknęłam tez przez szybe do najmłodszej grupy - pani przy biurku zajeta czytaniem gazety.A to niby była jedna z lepszych placowek w okolicy :roll:

Drugie przedszkole tam gdzie mieszkalismy wiec tez czesto mijałam z Zuzia.Panie masakra - tak darły mordy - bo inaczej sie tego nie da opisac - że do dzis jestem w szoku.Tzn darły sie jak cos sie działo lub jak wracali - na komendę dzieci miały rzucic wszystko i biec sie ustawaic,niezaleznie co robiły.Aaa - widziałam tez kilka razy jak same sikały w krzakach,przy samym płocie - poza zasiegiem wzroku pan,za to płot graniczył z chodnikiem.Jak pokazaywałam Zuzi przedszkole do ktorego miała chodzic to cały czas pytała mnie i pan czy beda krzyczały na dzieci.Mowi samo za siebie.

Zuzia poszła do małego,prywatnego przedszkola.Nie płakała,nie było problemow - rano chetnie biegła itd.Wada?Czesne za 5 godz 500 zł,liczone od otwarcie przedszkola,o 13 musiałam ja zabierac wiec jak juz ja dowoziłam po przeprowadzce czesto chodziła na 3 godz tylko.

Po wakacjach miała isc do nowego - byłam tylko w jednym panstwowym i jak zobaczyłam grupe 30 dzieci i jedna panią,która ledwo sobie radziła z organizacja to odpusciłam.

Znalazłam prywatne,kosztuje 50 zł wiecej niz panstwowe (tylko,ze bez wyzywienia).Montessori kosztuje u nas 1 tys,nie stac nas.Dzieci jest ok 20,sa dwie panie,zawsze usmiechnięte,miłe i majace fajne sposoby na dzieci - nie ma kar,krzykow itd.Jest duzo fajnych zajec,duzo czytania.Panie staraja sie angazowac wszystkie dzieci ale jesli ktos nie chce czegos robic moze zajac sie czyms innym.Prawie wszystkie dzieci idące do zerowki czytaja i pisza,a nie ma tam nauki jako takiej - tylko w formie zabaw.Nigdy nie widziałam tam płaczacego dziecka,za to czesto spotykam obrazek taki,ze rodzice siedza i czekaja na dzieci,które nie chca isc do domu :-P Rodzice sa mocno zzyci z przedszkolem i paniami,a one traktuja dzieci jak swoje troche,ostatnio w weekend kilkoro dzieci wystepowało w zawodach tanecznych i choc było to w Gdyni i mega snieg padał to przyjechały by im kibicowac. Dbaja o własciwe ubranie,rozbieraja jak cos,jak trzeba przytula.

To taki ot na temat dlaczego nie panstwowe ;-) Alcia mieliscie szczescie.W gdansku do panstwowych nie dostało sie 1000 (!!!) dzieci w tym roku,czesto panie maja w dupie bo dzieci i tak nie zabraknie,smutne...

Humbak,mi sie w to nie chce wierzyc,pamietam jak opisywałas wczesniej.Strasznie współczuje przezyc.Nie miesci mi sie to w głowie po prostu.Zgłosiliscie to do kuratorium?Ja bym piekło rozpętała ]:->
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 8