wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Poród w domu
Autor Wiadomość
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-28, 22:47   

YolaW, ja bym się zdecydowała - i zdecyduję się - chyba, że będę na jakimś zad... mieszkała albo do tego czasu powstaną jakieś super domy narodzin :D
bo to, co przeżyłam w 'dobrym' i wybranym szpitalu... to sama wiesz...
gorzej chyba być nie mogło.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-01-28, 22:54   

excelencja, wiem, wiem...ale ja już się nie zdecyduję, żeby ktoś pospał u mnie na kanapie za prawie tysiaka i potem jeszcze przeżyć koszmar w szpitalu...
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
padma 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 491
Skąd: Dublin, Ireland
Wysłany: 2010-01-28, 23:04   

excelencja napisał/a:
ja bym się zdecydowała


YolaW, przykro, że masz takie negatywne doświadczenia. Ja mojego drugiego synka rodziłam w domu ze wspaniałą położną - tak, położna jest bardzo ważna. Wspominam ją naprawdę ciepło i cały ten poród - mogę śmiało powiedzieć, że wymarzony. Dlatego rozumiem excelencję. Ja już rodzić nie zamierzam, ale gdybym miała wybierać pom. szpitalem a domem - wybrałabym dom ze sprawdzoną położną.
_________________

 
 
Mycha 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 15 Paź 2008
Posty: 167
Skąd: Żory
Wysłany: 2010-01-28, 23:41   

Ja też miałam rodzić w domu z położną, która obsługiwała YolęW. W końcu też urodziłam w szpitalu, ale następne dziecko nadal będę próbowała rodzić w domu. Kontakt z tą położną wspominam z zasady pozytywnie.
 
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-28, 23:57   

YolaW napisał/a:
excelencja, wiem, wiem...ale ja już się nie zdecyduję, żeby ktoś pospał u mnie na kanapie za prawie tysiaka i potem jeszcze przeżyć koszmar w szpitalu...


jak sobie przypomnę Twój poród (jakbym tam była :D :D:D:D) to mam ochotę jej tą kanapę Twoją w tyłek wsadzić no!!!!!! wrrrrr
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-01-29, 00:19   

Mycha, tylko z Wami podpisała umowę no i nie doświadczyliście jej podczas porodu. Ja kontakt przed porodem z nią też wspominam pozytywnie.

excelencja napisał/a:
jak sobie przypomnę Twój poród (jakbym tam była :D :D:D) to mam ochotę jej tą kanapę Twoją w tyłek wsadzić no!!!!!! wrrrrr

:mryellow: :mryellow:

[ Dodano: 2010-01-29, 00:20 ]
padma napisał/a:
gdybym miała wybierać pom. szpitalem a domem - wybrałabym dom ze sprawdzoną położną.

tylko o tą położną nie tak łatwo jak się okazuje...niestety :(
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2010-01-29, 01:11   

Nasza znajoma parę miesięcy temu rodziła w domu z położną w Gdańsku i była zachwycona. Nasz koleżanka z forum z kolei, nie jest zbyt zadowolona z przedporodowych kontaktów z tą położną i wybrała ginekologa-położnika, który będzie przy niej przy porodzie domowym.
Wybór takiej osoby jest indywidualną sprawą.
YolaW napisał/a:
mozna rodzić, ale tylko wtedy, gdy szpital do którego jest najbliżej i do którego w razie czego trzeba będzie pojechać jest super szpitalem

To chyba cenna rada, jeśli ktoś ma wątpliwości, choc ja bym raczej napisał "dobry szpital w rozsądnej odległości".
Dla mnie jednak szpital, jest ostatecznością , chocby nie wiem jak dobry , jest obcym miejscem, instytucją w której władzę ma ordynator, lekarze, pielęgniarki, salowe itd.
Oczywiście można i tam zadbac o to , żeby kobieta miała sprzyjające warunki do porodu ale może to kosztowac na prawdę dużo energii.
Ja bym nie chciał , żeby moje dzieci rodziły się w szpitalu.

Staram się wyobrazic jaka to musiała byc dla Ciebie Yola trauma, na prawdę Ci współczuję.
Nie mogę się jednak zgodzic z taką tezą - nie rodźcie w domu bo to duże ryzyko i możecie przez to trafic do rzeźnickiego szpitala. Czy nie można, jak napisałem we wstępie, rodzic w domu i zadbac o przyzwoity szpital gdyby mój poród był tym jednym na sto, który kończy się w szpitalu? Wydaje mi się, że można.
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-29, 09:21   

Mnie się wydaje ze wiecej niż jeden na sto porodow domowych kończy się w szpitalu :/ nawet mam wrażenie ze to wyjątki kończą się w domu. Nie wiem z czego to może wynikać...
Tak czy siak,gdybym była położna,chyba nie zdecydowalabym się odbierać porodow w domu...to wielka odpowiedzialność a rodzice co by nie mówić,w końcu najpewniej na nią zrzuca winę,gdyby coś szło nie tak. (yola-nie pisze tego do Ciebie,twoja sytuacja była dość specyficzną :/ ). Prawda jest tez,ze szpitale zle patrzą na porodu domowe i zazwyczaj chyba traktują kobiety które w takiej sytuacji docierają do szpitala jak nieodpowiedzialne wariatki. Chyba tego bym się bała najbardziej :/ i chociaż mam szpital na swojej ulicy,chyba bym się jednak nie zdecydowała....
 
 
Nova 

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 03 Lip 2007
Posty: 231
Skąd: Tychy
Wysłany: 2010-01-29, 09:41   

W Holandii większość kobiet rodzi w domu, lekarze do tego namawiają, jedynie ciąże zagrożone są kierowane do szpitala. U nas jak zdarzy się powikłanie przy porodzie domowym sprawa jest nagłaśniania i oceniana jako totalna nieodpowiedzialność i dowód na to jakie to niebezpieczne. Ja bardzo chciałam rodzić w domu, położna wystawiła nas tydzień przed porodem (pojechała na urlop :shock: ), więc zdecydowałam się na izbę w Lędzinach. Gdyby nie lekarz sadysta, który się na tej izbie pojawił prawdopodobnie urodziłabym bez problemu, po położne były przecudowne...Niestety karetką musieli nas odwieźć do szpitala :evil: Teraz toczy się sprawa w sądzie przeciwko temu lekarzowi, izbę zamknęli. Ja jestem całym sercem za porodami domowymi. Tak naprawdę brakuje u nas odważnych położnych, akuszerek ;-) ,które będą miały odwagę wyłamać się z tego lekarskiego bagienka i robić to co kochają robić dla ludzi a nie tylko dla pieniędzy (1000zł za poród! :shock: ).
Nawet jeśli szpital zapewni najlepsze warunki to zawsze będziemy tam pacjentkami i nasze dzieci też, od pierwszego dnia życia zafundujemy dziecku traumę, niepotrzebne badania, doszukiwanie się patologi, obcy ludzie dotykający nasze dziecko jak było przedmiotem...
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-01-29, 09:47   

Nie wiem, jakie Wy macie doświadczenia, ale wg mnie relacja lekarz-pacjent w Polsce jest zazwyczaj chora. Nie jest partnerska, lekarz patrzy z góry na pacjenta i czuje się chyba jedynym uprawnionym do decydowania o jego zdrowiu itp. A ja uważam, że to pacjent decyduje, lekarz jedynie może wspierać, pomagać, doradzać rozwiązania zgodnie ze swoją wiedzą. Nie bez powodu mówi się "służba zdrowia". Nie lekarz leczy, a ciało, choć czasem potrzebuje wspomagania, nie lekarz rodzi, a kobieta. Poza tym do porodów domowych kwalifikuje się tylko kobiety w całkowicie fizjologicznej, zdrowej ciąży, więc ryzyko jest bardzo niewielkie. A robienie afery, gdy kobieta trafia z porodu domowego jest bezsensowne - przecież większość kobiet rodzi w szpitalu, a powikłania jak była, tak są i będą. Zwłaszcza jak się za bardzo próbuje ulepszać naturę.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-29, 10:30   

Liczę na to, że wkrótce za poród w domu będzie tak samo płacił NFZ i nie po to, żeby zaoszczędzić te 2500zł (bo chętnie odłożę i 6tys zł, byle mnie i dziecko godnie traktowano), tylko, żeby może coś się wreszcie ruszyło w myśleniu ludzi, personelu szpitala, żeby ta, co trafia w wyniku powikłań z domowego to nie "wariatka".

kasienka, większość jednak się kończy w domu, ostatnio jakoś po prostu wśród naszych znajomych sporo się kończyło w szpitalu, ale to przypadek raczej.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-01-29, 11:03   

Cytat:
excelencja
,a Ty co za masakre miałaś podczas porodu?

Moja kumpeta z Trojmiasta rodziła teraz 2gie dziecko w małym szpitalu,w niewielkim miescie (pierwszy porod - masakra w szpitalu w Gdansku) i jest zachwycona.Mała,przytulna sala,poroód odbierała polozna - bardzo fajna i ciepła babka.Bez zbednych ingerencji,lekarz przyszedł na sam koniec,jak już rodziło się mała.Od razu dostała ją na brzuch,nie było mierzenia,ważenia itd - to wszystko dużo pozniej.
Noc przed porodem była juz w szpitalu,udało jej sie zasnać wiec położna po cichy,nie budząc jej delikatnie sprawdzała tętno dziecka.No i mogli być cały czas razem,nawet ze starszym synkiem.Jak widać można :-) Ja się juz nastawiam na ten szpital :->
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
poughkeepsie 


Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 08 Lut 2009
Posty: 1306
Wysłany: 2010-01-29, 14:34   

Nova rozpędziłaś się z tą Holandią, nie większość rodzi w domu a 30%, ale jest to uważane za normalne a nie jak u nas za jakieś dziwactwo i przykład ciemnogrodu.
_________________
hxxp://zielenina.blogspot.com/
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/gB2Op1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/E13Rp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
 
 
Nova 

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 03 Lip 2007
Posty: 231
Skąd: Tychy
Wysłany: 2010-01-29, 16:49   

Cytat:
Nova rozpędziłaś się z tą Holandią, nie większość rodzi w domu a 30%

tą informację mam od holendra, któremu dwójka dzieci się w domu urodziła, mówił mi, że 30% to się w szpitalu rodzi :->
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-01-30, 00:19   

k.leee napisał/a:
ja bym raczej napisał "dobry szpital w rozsądnej odległości".

Jak najbardziej się zgadzam k.leee :) Tylko dodam jeszcze, że gdy my jechaliśmy do szpitala po całej nocy skurczy to nie miałam na prawdę siły na żadną rozsądną odległość i tłuczenie się samochodem gdziekolwiek. Chciałam być w szpitalu w 5 minut, choć nie jechaliśmy na ostatnią chwilę i nie było zagrożenia życia mojego czy Olafka. Ja po prostu byłam wykończona...Także ta odległość to lepiej żeby nie było inne miasto...no chyba, że ktoś jest twardy :P

kasienka napisał/a:
Mnie się wydaje ze wiecej niż jeden na sto porodow domowych kończy się w szpitalu

Mnie też się tak wydaje, zwłaszcza pierwszych porodów, które z reguły są dłuższe i trudniejsze, to trzeba brać pod uwagę.
kasienka napisał/a:
Prawda jest tez,ze szpitale zle patrzą na porodu domowe i zazwyczaj chyba traktują kobiety które w takiej sytuacji docierają do szpitala jak nieodpowiedzialne wariatki. Chyba tego bym się bała najbardziej

U mnie tak było, patrzyli na mnie jak na idiotkę i miałam wrażenie, że położna celowo pewne rzeczy przedłużała i pewnych mi odmawiała, jakby za karę. Zresztą mówiła: "chciałaś rodzić naturalnie to będziesz rodzić naturalnie!" :evil:
Nova, czy Ty też miałaś rodzić z Olesiową?
Nova napisał/a:
Gdyby nie lekarz sadysta
współczuję Ci...
Nova napisał/a:
1000zł za poród!

Domowy to raczej 2 razy tyle...
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2010-01-30, 03:32   

YolaW napisał/a:
kasienka napisał/a:
Mnie się wydaje ze wiecej niż jeden na sto porodow domowych kończy się w szpitalu

Mnie też się tak wydaje, zwłaszcza pierwszych porodów, które z reguły są dłuższe i trudniejsze, to trzeba brać pod uwagę.

No proszę Was, skąd takie dane, na jakiej podstawie taki czarny PR? Jak rozmawiałem z Romanem, który od kilkunastu lat przyjmuje porody w domu, miesięcznie po kilka, więc zebrało się ich pewnie ze 100 , mówił o jednym przypadku kiedy pojechał z pacjentką do szpitala. I nie wynikało to z zagrożenia życia tylko ...predyspozycji pacjentki i jej męża, podejścia, nie wiem jak to wytłumaczyć.

Co do porodów pierworódek to Kuba rodził się w domu przez 36 godzin, Milena przez 5-6 godzin i oba porody były "pierwsze" i obyło się bez szpitala.

YolaW napisał/a:
Tylko dodam jeszcze, że gdy my jechaliśmy do szpitala po całej nocy skurczy to nie miałam na prawdę siły na żadną rozsądną odległość i tłuczenie się samochodem gdziekolwiek. Chciałam być w szpitalu w 5 minut, choć nie jechaliśmy na ostatnią chwilę i nie było zagrożenia życia mojego czy Olafka. Ja po prostu byłam wykończona...Także ta odległość to lepiej żeby nie było inne miasto...no chyba, że ktoś jest twardy :P

Dużo też pewnie zależy to od osobistego podejścia, odporności, przygotowania, predyspozycji itd ale czy gdybyś miała jechać 15-20 minut dłużej i być traktowana godnie to nie wybrała byś takiej opcji?

Cytat:
W Holandii większość kobiet rodzi w domu, lekarze do tego namawiają, jedynie ciąże zagrożone są kierowane do szpitala

poughkeepsie napisał/a:
Nova rozpędziłaś się z tą Holandią, nie większość rodzi w domu a 30%


"W Holandii ok. 40% porodów odbywa się w domu a 30% w małych centrach porodowych, przypominających warunki domowe. „Opieka nad ciężarną jest tam w dużej części przeniesiona na dom. Na początku ciąży kobieta zgłasza się do położnej i od tej pory współpracują nad prawidłowym przebiegiem ciąży. Szpital i lekarz są powiadomieni i, w razie komplikacji, gotowi na przyjęcie rodzącej kobiety. Jest dostęp do karetki, do błyskawicznej pomocy medycznej” – mówi Wanda Szotyńska. Podobnie funkcjonuje system opieki zdrowotnej w Szwecji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Najwięcej porodów odbywa się w domu bądź centrach porodowych, najmniej w typowo szpitalnych warunkach. Popiera się przy tym porody naturalne, bez interwencji farmakologicznej czy zabiegowej. "
źródło : hxxp://www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=134
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-30, 09:22   

k.leee napisał/a:
Dużo też pewnie zależy to od osobistego podejścia, odporności, przygotowania, predyspozycji itd ale czy gdybyś miała jechać 15-20 minut dłużej i być traktowana godnie to nie wybrała byś takiej opcji?


tylko yola raczej nie spodziewała się, że potraktują ją jak śmiecia.

gdybym wiedziała, że na inflanckiej nas potraktują tak, jak potraktowali to poszłabym do szpitala 2 ulice dalej czyli na żelazną :)
gdyby babcia miała drucik...

k.leee, fajny jesteś :) :P
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-30, 10:51   

Sławek,ja Wam szczerze zazdroszcze tego Romana. Gdybym miała takiego lekarza,pewnie bym była spokojniejsza i nie balabym się w domu urodzić.lub gdyby Dmochowski przyjmował porodu w domu. Ale szczerze-z położna bym się bała.no i ten niepokój najgorszy,ze własnie Cie potraktuja jak smiecia :/ kiedy Ty cierpisz...

Przy obu porodach dluzsza cześć czasu byłam w domu z położna,ale na koniec jechalam do szpitala.fajnie jak poród trwa pare godzin,moje tyle nie trwały i tezsie wymeczylam. Ale nie spodziewalam się ze bedzie szybko ;) w sumie moja położna siedziała i Piła herbatke,jej pomoc sprowadzala się do dwukrotnego zbadania mnie i rozmasowania pleców. Co innego można zrobić w pierwszej fazie ? Ja tam byłam zadowolona,nie chciałam żeby mnie ktoś dotykal niepotrzebnie ;)
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2010-01-30, 17:10   

excelencja napisał/a:

tylko yola raczej nie spodziewała się, że potraktują ją jak śmiecia.

gdybym wiedziała, że na inflanckiej nas potraktują tak, jak potraktowali to poszłabym do szpitala 2 ulice dalej czyli na żelazną :)
gdyby babcia miała drucik...


Tzn, że te szpitale miały dobrą opinię a okazały się rzeźniami?
Ja zrozumiałem, ze dylemat jest inny: szpital musi być jak najbliżej -nieważne jaki, bo porządny w odległości 20-30 minut samochodem jest za daleko.

No jak rozumiem, że Twoje Kasia i Yoli doświadczenie z położnymi jest nie najlepsze ( sorry za eufemizm) ale to chyba nie jest norma, bo jednak dziewczyny rodzą z położnymi. Ja się na położnych nie znam. Poproszę koleżankę , która rodziła z położną niedawno i była zachwycona, żeby opisała tu swoje doświadczenie.
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-30, 17:25   

k.leee, źle zrozumiałeś mnie - moje doświadczenie z położną było bardzo dobre :) To babeczka, z którą moja mama trzy razy rodziła w domu - dodawała mi otuchy samym byciem, mówiłam tylko, ze nie robiła nic specjalnego. Gdyby zdecydowała się zostać do końca i przyjąć poród, może bym i nawet urodziła w domu ;)
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2010-01-30, 17:44   

Ok, Kasia :-D , powinienem się uczyć a nie siedzieć w porodach domowych ;-)
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
Ostatnio zmieniony przez k.leee 2010-01-30, 18:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-30, 18:07   

k.leee, hehe, ja też ;) dobra, wracam to współczesnych orientacji w antropologii ;)

ej, przecież piszę ten licencjat o porodach! MOGĘ TU PRZESIADYWAĆ :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
k.leee 


Pomógł: 46 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2700
Wysłany: 2010-01-30, 18:13   

kasienka napisał/a:

ej, przecież piszę ten licencjat o porodach! MOGĘ TU PRZESIADYWAĆ :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Co więcej MUSISZ tu siedzieć ;-)
Przejrzałem moje zagadnienia na egzamin i mam m.in o wyjątkowych stanach świadomości. Wprawdzie nie ma tam nic o porodach a do tego jeszcze domowych ale trza być twórczym! Wniosek, też mogę tu siedzieć ;-)
_________________
hxxp://alterkino.org/]www.alterkino.org
 
 
Prosiaque 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Sty 2010
Posty: 196
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-01-31, 00:22   

Dla mnie przeniesienie z domu do szpitala w trakcie porodu domowego było ogromnym stresem, szpital pod nosem na szczeście, niemniej kontrast moich oczekiwań "domowych" z tym co było w szpitalu był straszny, zwlaszcza że poród okazał się skomplikowany , wredny i dlugi. Miałam mega doła i to długo.
Dzięki połoznej umówionej w szpitalu, która też wzięła pieniądze za specjane traktowanie, byc może bylo to lżejsze niż by mogło. Wszystko koszmarne.brr.
Kasia O. - polozna - kt jak przyjechała w środku nocy to nas zabrała z miejsca do szpitala . Kontakt z nią wspominam akurat bardzo dobrze.
Zakładam teraz że chyba lepiej bym sie czuła od razu w szpitalu.
_________________
<img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/GqNIp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-02-01, 19:33   

k.leee napisał/a:
Co do porodów pierworódek to Kuba rodził się w domu przez 36 godzin

k.leee, ja myslę, że naszej położnej się nie chciało odbierać tego porodu a przecież już za te kilka przespanych na sofie godzin zainkasowała sporo kasy to po co miała się wysilać?. Mówię tak, bo przyjechała do nas o 1 w nocy i powiedziała, że na jej oko to urodzę do 10 rano (pierwszy poród!). Jak koło 11 nie urodziłam to powiedziała, że wody są zielonkawe i trzeba do szpitala. W szpitalu urodziłam o 15:40, więc mój poród nie był jakoś nienormalnie dlugi. Aha z tymi wodamy myslę, że była to ściema, bo po pierwsze akcja serca Olafa ani na chwilę nie spadała, nie był niedotleniony, a żebym nic nie podejrzewała to powiedziała mi, że w szpitalu na pewno tych wód nie określą jako zielonkawe, bo dla nich to są normalne wody a ona w domowym porodzie musi być wyczulona bardziej. Na moje oko te widy były przezroczyste, takie kremowe. Aha jak przyjechałam do szpitala to rozwarcie było na 8 cm, więc moim zdaniem i przeczuciem ona się mnie pozbyła na tą trudniejszą fazę. Nie mogę tego do końca stwierdzić, ale takie są moje odczucia, że zostaliśmy oszukani...

k.leee napisał/a:
YolaW napisał/a:
Tylko dodam jeszcze, że gdy my jechaliśmy do szpitala po całej nocy skurczy to nie miałam na prawdę siły na żadną rozsądną odległość i tłuczenie się samochodem gdziekolwiek. Chciałam być w szpitalu w 5 minut, choć nie jechaliśmy na ostatnią chwilę i nie było zagrożenia życia mojego czy Olafka. Ja po prostu byłam wykończona...Także ta odległość to lepiej żeby nie było inne miasto...no chyba, że ktoś jest twardy


Dużo też pewnie zależy to od osobistego podejścia, odporności, przygotowania, predyspozycji itd ale czy gdybyś miała jechać 15-20 minut dłużej i być traktowana godnie to nie wybrała byś takiej opcji?

Masz rację, tylko u nas fajny szpital był godzinę jazdy od nas, a reszta taki sam syf. To wybrałam syf na miejscu :evil:

excelencja napisał/a:
tylko yola raczej nie spodziewała się, że potraktują ją jak śmiecia

wiedziałam, że różowo nie będzie, ale nie że aż tak...

kasienka, k.leee, oboje tu możecie siedzieć :) :)

[ Dodano: 2010-02-01, 19:34 ]
Prosiaque, płaciliście coś Kaśce O. za to, że przyjechała? Spisała z Wami umowę?
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,78 sekundy. Zapytań do SQL: 7