wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przedszkole waldorfskie - fajny artykuł
Autor Wiadomość
padma 


Dzieci: Damo 26-03-02, Naro 07-01-05, Nadia 12-02-08
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 490
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: 2009-06-18, 17:16   Przedszkole waldorfskie - fajny artykuł

http://miasta.gazeta.pl/b...tolerancji.html

W tym przedszkolu uczymy tolerancji
Rozmawiał Piotr Płatek
2009-05-27, ostatnia aktualizacja 2009-05-25 16:11


Swoje dzieci do przedszkoli i szkół waldorfskich zapisali Michaił Barysznikow, Silvio Berlusconi, Jean Paul Belmondo, Lenny Kravitz czy Clint Eastwood. Jedyne w naszym regionie przedszkole pracujące według zasad tej pedagogiki istnieje w Bielsku i właśnie obchodzi swoje 20-lecie.


Fot. Paweł Sowa/AG
W przedszkolu waldorfskim dzieci same robią zabawki
Piotr Płatek: Skąd wziął się pomysł na założenie takiego przedszkola?

Zdzisława Karczewska, założycielka i wychowawczyni przedszkola w Bielsku: - W listopadzie 1988 roku z koleżanką Ireną uczestniczyłyśmy w otwartym wykładzie prowadzonym przez nauczycielkę z przedszkola waldorfskiego w Berlinie. Ciekawie opowiadała i pokazała własnoręcznie zrobione zabawki. To nas, uczestników spotkania, po prostu zachwyciło.

Wtedy powstało przedszkole?

- Spotykaliśmy się we wtorki w gronie osób, które poszukiwały czegoś niestereotypowego i nieszablonowego. Wtedy zaczęła kiełkować myśl o założeniu takiego przedszkola. Byłam wówczas matką trojga dzieci, zawodowo związaną z działalnością kulturalną.

Jakie były te pionierskie miesiące?

- Na początku przedszkole działało w moim mieszkaniu. W dwóch pokojach było 12 dzieci, a wychowawcami byłyśmy wspólnie z koleżanką. Rodzice nic nie płacili, tylko kupowali niezbędne materiały, przynosili dzieciom jedzenie. Przez rok przedszkole działało nieformalnie, a ja w tym czasie zastanawiałam się, czy sobie poradzę, czy to jest to, co chcę robić w życiu. I w końcu zdecydowałam, że to jest to.

Nie od razu przedszkole nazywało się "waldorfskie".

- Na używanie nazwy "przedszkole waldorfskie" musieliśmy poczekać kilka lat, by spełnić wszystkie obowiązujące kryteria. Wystąpiliśmy do Międzynarodowego Związku Przedszkoli Waldorfskich, który mieści się w Stuttgarcie. We wrześniu 1996 roku przyjęto nas do tego grona i mogliśmy oficjalnie używać obecnej nazwy.

Jakie kryteria trzeba było spełnić?

- Przede wszystkim przedszkole nie mogło być zarządzane przez jedną osobę, ale kolegium, i musiało być społeczne, nie prywatne. Po drugie, metodyka pracy - konieczne było nieustające dokształcanie się przez nauczycieli. Mieliśmy bardzo częste wizytacje doświadczonych nauczycieli ze Szwajcarii, Holandii i Niemiec. Ich opinie w końcu przesądziły, że otrzymaliśmy tę zaszczytną nazwę.

Skąd w ogóle wzięła się nazwa "waldorfskie"?

- Nazwa pochodzi od pierwszej szkoły dla dzieci robotników założonej przez Rudolfa Steinera w 1919 roku przy fabryce cygar Waldorf-Astoria w Stuttgarcie na zaproszenie jej właściciela Emila Molta. Ten ostatni poprosił Steinera, by opracował program nauczania dla dzieci swoich pracowników. Po ośmiu miesiącach od tej oferty powstała pierwsza szkoła.

A pierwsze przedszkole?

- Wspomniany Steiner zapytał nauczycielkę Elizabeth von Grunelius, jak należałoby poprowadzić rozwój dziecka, by wychować twórczego i oddanego życiu i pracy dorosłego człowieka. W odpowiedzi otrzymał od niej... 60-stronicowy list. Steiner, nie namyślając się długo, powierzył Grunelius założenie pierwszego przedszkola. Stało się to w 1926 roku w Stuttgarcie. Steiner, twórca pedagogiki waldorfskiej, już tego nie doczekał, zmarł rok wcześniej. Po kilku latach Grunelius musiała wyjechać z Niemiec Hitlera, kolejne dwa przedszkola założyła w Stanach Zjednoczonych, a po wojnie jeszcze czwarte we Francji.

Czym przedszkole waldorfskie różni się od innych placówek?

- Mogłabym odpowiedzieć skrajnie różnie: wszystkim i niczym. Wszystkim, jeśli się spojrzy na zewnętrzne aspekty, i niczym, jeśli będziemy rozpatrywać, jakim człowiekiem jest nauczyciel pochylający się nad dzieckiem. Wszystkim, jeśli weźmie się pod uwagę strukturę, w której nie ma dyrektora, a nauczyciele mają te same prawa i obowiązki i czuwając nad całością organizacji, pracują kolegialnie na zasadach wolności, równości i braterstwa. O specyfice metodyki pracy można powiedzieć wiele, ale tym, co jest najważniejsze, jest praca nauczyciela nad samym sobą, aby dla dzieci być przykładem godnym do naśladowania.

W przedszkolu wszystko jest drewniane, dzieci co tydzień wypiekają bułeczki, bawią się najprostszymi zabawkami. Po co?

- Dla dziecka świat to otaczający go ludzie i natura. Dzieci potrzebują poczucia dobra, prawdy i piękna otaczającego ich świata. Wystrój, subtelne otoczenie, zabawki z naturalnych materiałów, proste, zdrowe pożywienie tworzą fundament dla rozwijającego się człowieka. I takich wrażeń zmysłowych dostarcza im nasze przedszkole. Smakując zmysłami, dziecko poznaje świat, staje się jego integralną częścią i swoją wolą współtworzy go. Tu nauczyciel organizuje przestrzeń wypełnioną spokojem, łagodnością, pewnością i pokazuje tym samym, że świat jest po prostu dobry.

Każdy tydzień w przedszkolu jest taki sam. Układ każdego dnia też jest bliźniaczo podobny. Jaki to ma sens?

- Rytm i powtarzanie są dla dziecka ogromnie ważne. To jest bliskie jego naturze, a jednocześnie zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Żyjemy dzięki rytmom, nasz oddech ma swój rytm, bicie serca ma swój rytm, otaczająca nas przyroda, pory roku. Wszystko dzieje się w jakimś rytmie.

Kim są wychowankowie przedszkola? Co się stało z tym pierwszym rocznikiem?

- Mamy kontakt z kilkorgiem z nich. Niektórzy po 20 latach spotykają mnie i mówią "Ciociu". Sabina, jedna z wychowanek z pierwszego rocznika, skończyła Akademię Sztuk Pięknych, wystawia swoje prace. Ula zapowiada się na świetnego pedagoga, uczestniczy w akcjach charytatywnych, pracuje z młodzieżą, a na praktyce studenckiej była w naszym przedszkolu. Z kolei Maja to prawdziwie wolna dusza, uczestniczka wielomiesięcznych żeglarskich rejsów. Wszyscy oni są liderami, ciągną innych za sobą. To są bardzo otwarci ludzie, którzy podążają za własnymi marzeniami.

Jak trafiliście do obecnej siedziby - willi przy ul. Grunwaldzkiej?

- W sierpniu 1989 roku założyliśmy Fundację Pomocy Przedszkolom Waldorfskim, powołaną również do wsparcia powstałej w Bielsku inicjatywy. W krótkim czasie udało się zdobyć pieniądze na zakup części budynku przy ul. Grunwaldzkiej. Pochodziły one z darowizny małżeństwa emerytowanych nauczycieli z Austrii. Były to oszczędności całego ich życia! 6 grudnia 1989 roku otrzymaliśmy prawdziwy mikołajkowy prezent. Tego dnia staliśmy się właścicielami tej siedziby. A jednak cuda się zdarzają. Wystarczy podążać za marzeniami. Czekał nas jednak wielki remont. W znacznej mierze wykonali go rodzice i nauczyciele.

Obecnie Bielsko-Biała to najprężniejszy w Polsce ośrodek pedagogiki waldorfskiej...

- Do 1992 roku to był po prostu punkt przedszkolny. Wtedy powstało Stowarzyszenie "Wolna Szkoła Waldorfska". Założyli je rodzice, którzy chcieli kontynuacji nauki. W 1995 roku powstała szkoła podstawowa, a od 2004 roku mamy jedyne w Polsce gimnazjum waldorfskie. Dodatkowo jeszcze nasze przedszkole od zeszłego roku ma swój oddział na os. Beskidzkim.

Na świecie jest kilka tysięcy przedszkoli waldorfskich, a Polska jest na szarym końcu tej listy z ledwie ośmioma placówkami. Swoje dzieci do przedszkoli i szkół waldorfskich zapisują znane osoby: Michaił Barysznikow, Silvio Berlusconi, Jean Paul Belmondo, Lenny Kravitz czy Clint Eastwood. A w Polsce posucha...

- Może to brak odwagi? Sama nie wiem. Zastanawiający jest fakt, że jako pierwszy z krajów socjalistycznych uzyskaliśmy wolność, a jednak nie umiemy z niej tak do końca korzystać. W samym tylko Budapeszcie jest więcej takich przedszkoli niż w całym naszym kraju. Przedszkola są na Ukrainie, na Słowacji jest ich też dużo więcej.

O przedszkolach i szkołach waldorfskich krąży wiele stereotypów, niektóre mocno Wam nieprzychylne. Podobno uprawiacie okultyzm, jesteście związani z ruchem new age, niektórzy mówią wprost o sekcie.

- Zarzuty o sekciarstwo we Francji i Niemczech zostały rozstrzygnięte na drodze sądowej i odrzucone jako nieprawdziwe. Nie można bezkarnie szerzyć takich oszczerstw. Nie jesteśmy także związani z ruchem new age. Ta pedagogika istnieje i rozwija się od 90 lat, natomiast ruch new age od 40 lat.

Na całym świecie pedagogika waldorfska rozwija się i jest alternatywą dla rodziców i pedagogów, którzy w wolności dokonują wyboru miejsca i sposobu kształcenia dla swojego dziecka. Wybitny polski autorytet w dziedzinie pedagogiki prof. Bogusław Śliwerski, autor wielu znakomitych publikacji i książek, wielokrotnie i zawsze pozytywnie wyrażał się o pedagogice waldorfskiej.

Mnie to przedszkole kojarzy się ze słowem "tolerancja". Bo godzi potrzeby dzieci, które pochodzą z bardzo różnych rodzin.

- Mieliśmy tu dzieci wielu religii i kultur. Bardzo dobrze czują się dzieci ateistów. Było wiele dzieci z małżeństw mieszanych, polsko-angielskich, polsko-niemieckich czy nawet polsko-wietnamskich. Sentencja, której używamy przed posiłkiem: "Na ziemi urosło, na słońcu dojrzało - spożyjmy, błogosławiąc", jest dla wszystkich do przyjęcia. Nikt tu nikogo nie indoktrynuje, nikt nikomu nie narzuca swoich poglądów. Wszystkie nasze działania są skierowane na rozwój dziecka, a najważniejszą zasadą jest poszanowanie dzieci i ich potrzeb.
_________________

 
 
zorro 


Dzieci: Choleryk 2002 i Histeryczka 2008
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-03, 22:14   

Właśnie zastanawiałam się, kiedy została przeprowadzona ta rozmowa. Kobieta mówi w niej, że prowadzi 'jedyne w Polsce gimnazjum waldorfskie'. Tymczasem działa także gimnazjum w Warszawie. A rozmowa niby z tego roku...
 
 
priya 

Dzieci: Natan i Mikołaj
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 1157
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-07-19, 21:01   

zorro napisał/a:
Tymczasem działa także gimnazjum w Warszawie


Czy to warszawskie jest rzeczywiście waldorfskie czy może z elemantami pedagogiki waldorfskiej? Z ciekawości pytam.
_________________

 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1798
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-25, 11:36   

http://www.szkolawaldorfska.eco.pl/

rzeczywiście chyba
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
zorro 


Dzieci: Choleryk 2002 i Histeryczka 2008
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-29, 21:52   

Jest to ta sama szkoła, do której chodzi mój syn. Ale nie wnikałam szczegółowo w program gimnazjum.
_________________
Czytaj!
 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1798
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-01-30, 20:04   

zorro, jakie tam sa oplaty? nie maja info na stronie ...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
priya 

Dzieci: Natan i Mikołaj
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 1157
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-01-31, 09:20   

excelencja, dzięki za linka.
_________________

 
 
Prosiaque 

Dzieci: Filip
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Sty 2010
Posty: 157
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-02-01, 21:36   

Drogie Panie, czy macie jakies wiadomości na temat skutecznosci życiowej wychowanków szkoł waldorfskich? Straszono mnie tak jakoś smiesznie, że dzieci wychowane w takiej idealnej spolecznosci bedą bezradne zyciowo jak wyjdą poza klosz. jakie sa Wasze opinie na ten temat :-D ?
_________________
Lilypie Second Birthday tickers
 
 
priya 

Dzieci: Natan i Mikołaj
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 1157
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-02-02, 09:02   

Znam sporo dzieci waldorfskich. Niektóre już dorosłe. Wszystkie radzą sobie doskonale :-D
_________________

 
 
karmelowa_mumi 


Dzieci: Marianka 18.02.2009
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 1470
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-02-02, 09:10   

kochane, szukając przedszkola, znalazłam coś takiego:
http://www.wolna-szkola.o...id=50&Itemid=28
_________________


NOSZĘ FAJNĄ BIŻUTERIĘ
----
muszę to przetrwać, przeczekać trzeba mi, a jutro znów pójdziemy nad rzekę....
 
 
zorro 


Dzieci: Choleryk 2002 i Histeryczka 2008
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-02, 21:56   

excelencja, czesne za szkołę w tym roku to 815 ze świetlicą. Nie wiem, ile za przedszkole.
_________________
Czytaj!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 8
giełda domen