|
wege-niewege dialogi |
| Autor |
Wiadomość |
kasiaaa
Dołączyła: 22 Gru 2009 Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-26, 17:36
|
|
|
rozmowa z babcią
B-jest strasznie zimno, moze założysz tę czapkę z lisa (!!!!!!!) co ci dałam
J-nie babciu, nie bede nosiła trupa na głowie
B-ale ona jest ciepła
J-NIE ZAŁOŻE CZAPKI Z LISA!
B-ale czemu?
J-nie bede nosiła nieżywego lisa na głowie, zwariowałas?!
B-ale on już długo nie zyje...
straszne
i jeszcze niedawna rozmowa z koleżanka, która bardzo chciała żebym spróbowała jej kanapke z szynka sojowa (ja nie jesm tego typu wymysłów).
k-no spróbuj, jest naprawde pyszna
j-ale ja nie jem tych róznych sojowych wymysłów, dziekuje.
k-NAPRAWDE?moja siostra jest wegetarianka i ja mam cały dom w szynkach, pasztetach, parówkach, burgerach, mlekach...
j-aha
k-no i w ogóle ja nie mam miesa w domu, na obiad zawsze jakis makaron z warzywami. Dzis np. mam makaron z brokułami i ŁOSOSIEM. Chcesz przepis?
j-ale wegetarianie chyba nie jedza ryb..?
k-no jak to? przeciez ryby maja te wszytkie zdrowe substancje!!!
j-które dokładnie?
k-oj no ja to bym sie bała nie jesc tez ryb!Rodzice ci na to pozwalają?!
po czym dzisiaj z ta sama kolezanka a propos sushi
k-musimy isc razem na sushi
j-ok
k-a ty mozesz je jesc?
j-moge, przeciez zawsze jest jakas opcja bez ryby
k-no tak, sa przeciez z krewetkami, albo ostatnio jadłam pyszne z krabami!
kolezanka jest naprawde swietna osoba, ale czasami zastanawiam sie czy myśli |
| Ostatnio zmieniony przez kasiaaa 2010-01-26, 18:05, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-01-26, 17:36
|
|
|
| kasiaaa napisał/a: | | B-ale on już długo nie zyje... | co za argument |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
kasiaaa
Dołączyła: 22 Gru 2009 Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-26, 19:44
|
|
|
| Lily napisał/a: | | kasiaaa napisał/a: | | B-ale on już długo nie zyje... | co za argument |
moja babcia sie jeszcze wtedy zasmiała, a mi sie płakac chciało.
Nie moge uwierzyc, ze kto nawet w artach moze cos takiego powiedziec. |
|
|
|
 |
angienunia
witarianka:)

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 15 Lut 2009 Posty: 418 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-28, 19:51
|
|
|
a ja dzisiaj usnelam na lekcji (ciii ) i po obudzeniu mnie przez nauczycielke klasa wybuchla smiechem. Po lekcji kolega stwierdzil, ze ja umieram - wszystko przez to, ze nie jem miesa, nabialu, jajek i wszystkich odzwierzecych rzeczy |
_________________ witarianizm wzmacnia organizm.
www.foodnsport.com | www.30bananasaday.com
[*] Nitus. Moje kochane slonko,na zawsze pozostaniesz w mojej pamieci moj syneczku :-*
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-30, 16:33
|
|
|
Moja świętej pamięci babcia była zachwycona, gdy kupiła sobie futro. Więc kiedy przyjechałyśmy z mamą do niej, od razu pobiegła je wygrzebywać z szafy i dawaj się chwalić. O mało nie zemdlałam. Zaczęłam płakać, na co moja babcia baaardzo się zdziwiła. No bo: dlaczego?
Nie założyła go ani razu. Po prostu było za ciepło... |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
kasiaaa
Dołączyła: 22 Gru 2009 Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-30, 19:53
|
|
|
| zima generalnie jest koszmarem dla mnie - babcie w futrach na kazdym kroku mnie przerażają i gdy jade tramwajem i widze taka pania momentalnie mam łzy w oczach i takie koszmarne uczucie w gardle. |
|
|
|
 |
Arielka.v

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 27 Sie 2009 Posty: 525 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: 2010-01-30, 21:32
|
|
|
no właśnie w tamtym tygodniu gdy wracałam ze szkoły do tramwaju weszła kobieta. Miała na sobie futro od szyi az do podłogi i nawet butów jej nie było widać, jeszcze do tego takie wielkie bufiaste rękawy.
jakos tak dziwnie mi sie zrobiło tym bardziej ze jeszcze sie nade mną nachyliła kasując bilet.
u mnie momentalnie łzy w oczach i taki niesmak w stosunku do niej a potem już tylko patrzyłam i zastanawiałam sie ile zwierząt musiało stracic życie.
za mna siedziała kobieta z dzieckiem, chlopiec miał moze z 6-7 lat.
zapytał swoją mamę dlaczego ta pani ma na sobie zwierzątka
ona odpowiedziała mu tylko, ze to taka pozostałośc po dawnych czasach kiedy to ludzie prymitywni nie mieli takich ubrań jak my i oblekali sie w skóry upolowanych zwierząt.
nie wiem czy tamta to słyszała ale wydaje mi sie ze tak bo ta rozmowa była dosyć głosna. |
|
|
|
 |
madziulina
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2009 Posty: 183 Skąd: z maleńkiego miasta :)
|
Wysłany: 2010-01-30, 22:21
|
|
|
| Arielka.v napisał/a: | | zapytał swoją mamę dlaczego ta pani ma na sobie zwierzątka |
Proszę, jakie dziecko uświadomione. Bardzo dobrze
| Arielka.v napisał/a: | | ona odpowiedziała mu tylko, ze to taka pozostałośc po dawnych czasach kiedy to ludzie prymitywni nie mieli takich ubrań jak my i oblekali sie w skóry upolowanych zwierząt. |
I odpowiednia reakcja matki, mam nadzieję, że "szczęśliwa" posiadaczka futra słyszała i zbiło ją to z tropu, oby! Nie rozumiem, jak można być takim ignorantem i dla "urody" pozbawiać kogoś życia. Mam nadzieję, że nasza mentalność będzie się zmieniać. Tzn. nie nasza, nasza niech nigdy się nie zmieni |
_________________ Magdalena |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-31, 09:54
|
|
|
| Mieszkam we Wrocławiu i na szczęście widzę coraz mniej młodych kobiet w takich okryciach, ale starsze panie masowo zakładają na siebie zwłoki. Chociaż kilka dni temu do mnie do pracy przyszła kobieta w wieku ok. 35 lat i w czapce ze zwierzaka i w rękawiczkach, uwaga, z "konika" (czym pochwaliła się z szerokim uśmiechem). Myślałam, że padnę trupem... Powiedziałam głośno parę słów, ale pani raczej nie była tym zainteresowana... Smutne. |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
Arielka.v

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 27 Sie 2009 Posty: 525 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: 2010-01-31, 10:09
|
|
|
nie rozumiem dlaczego dla niektórych ludzi powodem do dumy jest posiadanie okrycia zrobionego z zabitych zwierząt.
co w tym przyjemnego nosić na głowie lisa
moja babcia miala dawno temu szal z lisa, była to po prostu skóra zdarta z lisa, oczyszczona i nie wiem co jeszcze sie robi.
w każdy bądź razie pozostała nawet skóra z nóg, która służyła do wiązania tego szala
dawniej to bylo bardzo modne więc pewnie wiecie co mam na myśli |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-31, 10:20
|
|
|
Dla mojej babci i chyba całego tego starszego pokolenia futro (które kosztuje coś ok. 3 - 4 tysięcy) było i jest symbolem luksusu, prestiżu i elegancji. Pamiętam opowiadania babci właśnie o przedwojennych paniach w szalach z lisa.
A czy ktokolwiek z nas próbował przetłumaczyć cokolwiek na tematy wege babciom, dziadkom? Nieliczni i szczęśliwi, którzy rozumieją. Gdyby babcia wiedziała, że jestem wege, uznałaby to zapewne za fanaberie, które trzeba mi wybić z głowy. |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
assasello87
miau O_o
Dołączyła: 06 Sty 2009 Posty: 72 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2010-02-08, 12:43
|
|
|
zaczelo sie od jakiegos produktu przyprawowego. czytam sklad .
matka; i co jak jestes weganka to przypraw jesc nie mozesz?!
ja; sprawdzam czy jakis 'E" nie ma?
M. ze co?
ja. np.e120
m. a co ma e 120 do rzeczy?
ja: bo to z robaczkow jakis jest czy jakos tak
m; co z robaczkow?
ja: no czerwony barwnik. np do lizakow, galaretek
m; no wlasnie widzialm taki nowy typ galaretki , bez konserwantow, takie mozesz sobie kupic.
ja; nie moge bo jest zelatyna.
m; no i?
ja; no i to kosci
m. a co maja te kosci wyrzucic zeby sie zmarnowaluy.
ja. maja tych zwierzat nie zabijac to ani miesa ani kosci nie bedzie
m.e tam, ty tez kiedys umrzesz i kosci zostaną..
O_o |
_________________ ... |
|
|
|
 |
bronka
Supergirls don t cry
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Lip 2009 Posty: 6426
|
Wysłany: 2010-02-08, 13:01
|
|
|
| assasello87 napisał/a: | | e tam, ty tez kiedys umrzesz i kosci zostaną.. |
|
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-02-08, 16:06
|
|
|
| thehoneypot napisał/a: | | assasello87 napisał/a: | | e tam, ty tez kiedys umrzesz i kosci zostaną.. |
|
i się zmarnują no patrz |
|
|
|
 |
assasello87
miau O_o
Dołączyła: 06 Sty 2009 Posty: 72 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2010-02-26, 14:49
|
|
|
podgrzewam sobie kotleciki (z bobu) w kuchni w ds, wchodzi znajomy z garnkiem bigosu i pyta co jem, wiec mowie ze kotlety warzywne on patrzy na mnie jak na ufo i pyta: ale jak to? z czego? ja: no napewno nie miesa i slysze takie : uuuu bleeee! (co najmniej jak bym gówno jadla)
czasmi ludzie mnie rozbrajaja. |
_________________ ... |
|
|
|
 |
karmelowa_mumi
Pomogła: 41 razy Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-02-26, 16:29
|
|
|
assasello87, a Ty co na jego bigos? |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://wegedzieciak.pl]
ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE |
|
|
|
 |
Amanii

Pomogła: 24 razy Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 1485
|
Wysłany: 2010-02-26, 16:41
|
|
|
ja tam nie jem mięsa, ale na hasło "kotleciki z bobu" tez bym zrobiła "uuuu bleeeee"
za to na bigos wręcz przeciwnie lowe bigos! |
_________________ "Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."
 |
|
|
|
 |
assasello87
miau O_o
Dołączyła: 06 Sty 2009 Posty: 72 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2010-02-26, 19:18
|
|
|
| Amanii napisał/a: | ja tam nie jem mięsa, ale na hasło "kotleciki z bobu" tez bym zrobiła "uuuu bleeeee"
za to na bigos wręcz przeciwnie lowe bigos! |
inno ze ja nie mowilam z czego one sa. reakcja bleeeee byla na to ze one nie sa z miesa. |
_________________ ... |
|
|
|
 |
della
della
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 26 Gru 2009 Posty: 331
|
Wysłany: 2010-02-27, 12:19
|
|
|
| ludziska mają przeróżne uprzedzenia i reagują często aż przesadnie. kotlety muszą być mięsne, mleko musi być od krowy, a pasztet z jakiegoś zwierzęcia. większość ludzi nie toleruje "inności", niestety. |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-02-27, 13:50
|
|
|
To jest brak świadomości tudzież jej zablokowanie na pewne kwestie. Np. że bazą do potrawy tak naprawdę może często być cokolwiek.. w sensie takim, że białko to białko, nie musi być z mięsa. Albo nawet niekoniecznie białko. W kotletach potrzeba po prostu jakiejś masy. Wegusy mają na tym polu lepiej rozwiniętą wyobraźnię
Im dalej w to się zagłębiam tym fajniej mi się eksperymentuje poszukując zastępników pewnych półproduktów.. wcale nie gorszych zastępników, tylko po prostu mniej znanych w tej roli. Grunt to zrzucić z siebie kajdany tradycyjnej kuchni |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
Amanii

Pomogła: 24 razy Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 1485
|
Wysłany: 2010-02-27, 14:02
|
|
|
no ba ja ostatnio zrobiłam PYCHA kotlety ze zwiędłych resztek lodówkowych (jakieś 2 marchewki, miękkie już, + ćwiartka selera + trochę cebuli, która została z burgerów) i kaszy jaglanej. Grunt to masa i przyprawy, reszta jest nieważna |
_________________ "Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."
 |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-02-27, 14:04
|
|
|
mniej ważna, na pewno |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
della
della
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 26 Gru 2009 Posty: 331
|
Wysłany: 2010-02-27, 16:25
|
|
|
ważna jest wyobraźnia:) a jeśli polotu kulinarnego brak, ważne, żeby wiedzieć gdzie szukać inspiracji:)
tylko że ludowi samoświadomości brak... trzeba by było jakąś światłą kampanię przeprowadzić...
[ Dodano: 2010-02-27, 16:55 ]
swoją drogą, to ostatnio na zajęciach z mówienia [studiuję filologię ang.] przy okazji tematu babka zapytała czy są w grupie jacyś wegetarianie. zgłosiłam się, niepewna czego się spodziewać i patrzyła na mnie ta kobieta trochę jak na interesujący okaz w zoo nie mówię, że jakoś niesympatycznie, ale była pod wrażeniem, że tak "szlachetnie" zrezygnowałam z przyjemności jedzenia mięsa na rzecz dobra zwierząt. w ramach szerzenia pozytywnej propagandy powiedziałam, że istnieje całe mnóstwo przepysznych potraw bez mięsa i odkąd jestem wegetarianką nigdy mi go nie brakowało. nie wyglądała na przekonaną, stwierdziła "za bardzo kocham mięso", ale zainteresował ją aspekt zdrowotny, więc powiedziałam, że wyniki mam książkowe i czuję się nawet lepiej niż to było za czasów mojego mięsożerstwa. przyznała, że tak, wegetarianizm to taka zdrowa dieta, wszystkie te warzywa i ryby... i tutaj dopiero spojrzała jak na ufoludka, kiedy wyznałam, że ryb też nie jadam. ot, świadomość ludu musi powoli dojrzeć, pewne stereotypy muszą być złamane. na wszystko jest odpowiednia pora. może jest jeszcze za wcześnie? |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-02-27, 17:07
|
|
|
| della napisał/a: | | ot, świadomość ludu musi powoli dojrzeć, pewne stereotypy muszą być złamane. na wszystko jest odpowiednia pora. może jest jeszcze za wcześnie? |
Tak, myślę, że za wcześnie dla wielu.. I że nie chodzi o kampanie, bo one niewiele dadzą, według mnie. Ja sama jestem antypropagandowa.. choć rozumiem, że inni mają takie zrywy.
Wg mnie każdy sam do tego dotrze (bądź nie, bo nadal będzie dla niego "za wcześnie" ) Dla mnie transformacja świadomości (w wielu aspektach) objawia się takim "klik", o! coś zaskoczyło. To tak z własnego doświadczenia.. i obserwowania jak się zmieniam. Ale raczej nie mogłam sprawić, żeby to "klik" nastąpiło wcześniej. Po prostu były klapki na oczach i już. I miały opaść w odpowiednim momencie, nie wcześniej, nie później...
W zasadzie mnie tak nie boli to, że ktoś myśli inaczej (i np. je mięso), tylko to, że ja go rozumiem (bo sama jadłam), ale on mnie nie No ale i do tego po trochu dojrzewam (żeby zaczęło to po mnie spływać)
BTW, della, ja studiowałam to samo Trochę tu nas jest, anglistów |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
della
della
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 26 Gru 2009 Posty: 331
|
Wysłany: 2010-02-27, 17:22
|
|
|
o zobacz:) a pracujesz z językiem?
mnie w sumie też to nie boli, że ktoś je mięso. boli mnie tylko nietolerancja i wytykanie palcami, podczas gdy ja jestem tolerancyjna. ale to już jest kwestia szersza i nie ogranicza się do jedzenia wyłącznie. nie mam 'rewolucyjnej' natury, ale jestem przekonana, że dobra kampania nie byłaby zła;) |
|
|
|
 |
|
|