wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze dzieciaki 2004/05
Autor Wiadomość
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-03-03, 21:26   

Hmmm, z tym karaniem to nie wiem co powiedzieć.. Bo po jednym wątku już widziałam, że każdy co innego karą nazywa. U nas są konsekwencje, co w praktyce jak dla mnie to samo oznaczają co kara.
Wiesz.. nie chce jeść obiadu - naturalne, że nie dostanie po chwili jakiejś przekąski. Wylewa wodę z wanny - musi z niej wyjść. Przeszkadza z czymś w kuchni - musi wyjść. Itp itd.
Z Leną jeszcze czasem walczymy, bo stawia się regularnie i sprawdza na co pozwolimy, ale z Kają mamy luz totalny. Dla niej takie reguły są tak naturalne, że nie ma praktycznie żadnych starć. nie czuje się karana, po prostu zna konsekwencje niektórych działań.. ale sama raczej nie dopuszcza do nich, bo jakoś zgonie nam sie z nią żyje.
Wychodzenie do innego pokoju było u nas tylko an etapie dzikich furii w okresie buntu (teraz z Leną to mamy, choć już schyłek). czyli wpadanie w szał na który nic nie działa.. w rezultacie odbywało się to tak, że prosiłam o wyjście do swojego pokoju i o powrót po uspokojeniu się. Szybko działało.
Nie wiem sama jak to z tymi karami, z Kają raczej starć żadnych nie mamy. Zawsze jakoś można się z nią normalnie dogadać.

[ Dodano: 2010-03-03, 22:09 ]
Tak sobie jeszcze przypomniałam - a propos krzyku;
tak, mi się zdarza krzyczeć. B. rzadko ostatnio (kiedyś miałam sporo stresów zw. z kryzysem z K. i było z tym gorzej :-/ ), ale jednak czasem się zdarza (zazwyczaj z mojej winy - jakieś przemęczenie, stres.. i potrafię zareagować krzykiem nieadekwatnie do sytuacji :roll: ).
I Kaja zwraca mi uwagę, bym tego nie robiła. Nauczyłam ją tego, że nie powinno się na nikogo krzyczeć, że jak tak robię, to robię źle i nie ona jest winna, tylko widocznie miałam zły dzień i nie potrafię się odpowiednio zachować. Prosiłam ją, by w takiej sytuacji przypominała mi o tym. I tak robi.. nic mnie tak nie zahamuje w sytuacji, gdy nerwy wymykają się spod kontroli - jak jej słowa: "mamusiu, Ty mi kiedyś mówiłaś, że nie chcesz na mnie krzyczeć, więc przestań"
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-03-04, 19:34   

czarna96 napisał/a:
Dziewczyny jak często i czy wogóle karzecie swoje dzieci? I w jaki sposób.

częstotliwość zależy od winowajcy ;-) odsyłanie do pokoju jest już mało skuteczne( zaczyna się zabawa ) więc u nas działa groźba anulowania rzeczy i spraw obiecanych ( każda atrakcja jest obwarowana " byciem wcześniej grzecznym")
Cytat:
A czasami krzyknę (...) Zdarza wam się krzyknąć?
oczywiście...niestety od dwóch dni ja jestem nerwowa i oczywiście krzyczę częściej, jeśli wyczuwam ,że przesadziłam to przepraszam i rozmawiamy dlaczego tak się stało...a Radziej się ostatnio zrobił przewrażliwiony na swoim punkcie- jest to uciążliwe i męczące :-/ . Przed niespełna godziną była scena rozpaczy bo nie zgodziłam się na oglądanie "ojca Mateusza" - ulubionego serialu (ma korbę na policję , śledztwa, pościgi itp.)- który od dzisiaj jest już za późno jak dla młodego...a poza tym mam masę pracy- i on już MUSI spać ;-)

Wczoraj zaskoczył mnie z jaką swobodą i swadą zaczął sobie dodawać liczby- i pytać mnie czy dobrze :mryellow: a żebym się szybko nie uspokoiła i nie wyszła z szoku - czytać literki :-P sam ma z tego niesamowita radochę :-P
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
woy1976 

Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 26
Skąd: Albrechtice/Portree
Wysłany: 2010-03-09, 19:13   dzieciaki przedszkolne

No to masz tam Agrest niezłą jazdkę z tym naszym ancymonem . Jak zwykle pewnie poradzisz sobie pod nieobecność męża i ojca na 1/4 etatu :-) Pozdrawiam i całuję moja kochana żono-naukowcu ! :-)
_________________
Adrian
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2010-03-11, 13:57   

czarna96 napisał/a:
Czy można obyć się bez kar? Sama nie wiem. Ale kiedy słysze jak młody skarży się że go karze to mnie boli serducho
JA nie potrafię wychowywać bez kar. M. to takie żywe srebro, który upór to ma i po mamie i po tacie, więc podwójny do tego jak raz poweźmie jakieś swoje zdanie na dany temat to niełatwo go przekonać, a ja nie chcę mówić mu rzeczy typu: jesteś małym dzieckiem o ograniczonym polu widzenia, do tego kierowca też ma małe szanse zauważyć cię w porę i twoje uważanie to funta kłaków nie jest warte, wpakujesz się za chwilę pod samochód i nawet tego nie zauważysz... Zwłaszca że to i tak nie działa.
Dopiero zauważyłam temat :) Jaki jest Miron, fajny bardzo fajny, zywe srebro, inteligentny wygadany, ma 4,5 roku a mi coraz częściej brakuje argumentów, aż się boję co będzie potem, ale zmusza do myślenia... To dziecko które jak już idzie to po krawężniku albo szczycie zaspy, po prostej drodze to biega lub skacze, jak obok to nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba, bo zazwyczaj idąc z nim to rozważam wszczepienie mu czipa.
Zastanawiam się czasami co z niego wyrośnie, raczej nie malarz czy architekt bo rysowanie nie jest jego mocną stroną, dopiero zaczął rysować coś co przypomina koło, ale wszystkie jego rysunki są bardzo kolorowe. Ostatnio wymyślił, że pójdzie do szkoły muzycznej i zostanie posienkarzem. Jest bardzo wysportowany, boczne kółka zdjeliśmy mu rok temu i w zasadzie przetrzymaliśmy je o conajmniej pół roku za długo, wsiadł i pojechał, trochę wolniej mu szło z łyżwami, ale też przy 5 wyjściu zaczął jeździć zamaist chodzić. Jemu akurat rywalizacja służy, jak się w pannie W. zakochał to od razu okazało się że on sam potrafi się ubrać, nawet rajstopy, a Wojtkowi trzeba pomagać. W jego konflikty międzyludzkie sie nie wtrącamy, Miron nie jest agresywny, umyślnie nikogo nie bije i nie popycha, generalnie sam sobie radzi jak ktoś jest nie fajny, choć raczej nie oddaje, bierny odpór opanował całkiem nieźle :) .
Jak wszystkie dzieciaki, gdy trzeba przejśc wiecej niż 100 m i inną drogą niż by chciał to od razu bolą go nogi, gdy trzeba iść spać to koniecznie musi wiedzieć kto to są barbarzyńcy, Rzymanie, po co istniejemy, dlaczego trzeba spać i tak w nieskonczoność, a potem rano muszę go znosić z łóżka bo nie może się obudzić na czas.
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-13, 18:19   

Irma znalazła sobie "siostrę" w przedszkolu :) :) :) Zuzia ją karmi, tuli, przechadzają się objęte, serce rośnie :)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
mandy_bu 


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 30 Gru 2008
Posty: 1260
Wysłany: 2010-03-14, 07:57   

kamma, a widzisz :-D :-P SUPER :mryellow:
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-14, 09:42   

kamma,bardzo sie ciesze :-)
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-14, 10:04   

bardzo super :) Mam nadzieję, że teraz już doceni to, że w przedszkolu są też inne dzieci ;)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2010-03-14, 21:56   

kamma, ekstra :)

a co do bocznych kółek, to właśnie dzisiaj o tym rozmawiałam z Jagodą i na razie nie wyraża chęci ich odczepienia. Czy poza Mironem ktoś jeszcze z tego wątku śmiga już na dwóch?
_________________

 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-03-15, 18:35   

majaja napisał/a:
gdy trzeba iść spać to koniecznie musi wiedzieć kto to są barbarzyńcy, Rzymanie, po co istniejemy, dlaczego trzeba spać i tak w nieskonczoność
:mrgreen: :mryellow: :mrgreen:

kamma super, trzymam kciuki za wieczność siostrzanej miłości :-D

a ja mam dzisiaj jakiś dzień tkliwości - fajnie ,że z dzika już taki poważny chłop- porozmawiać można na poważnie i o całkiem poważnych sprawach...ale z drugiej strony- zaraz pójdzie do pierwszej klasy, potem rach - ciach matura , ożeni się nie wiadomo kiedy i już :-P ;-) :mryellow:

matko- a wizja dwóch kółek to dla mnie stres ....oby przed tym ożenkiem się wyrobił :mrgreen: :mrgreen:
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
 
Berserk fan


Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6991
Wysłany: 2010-03-15, 18:50   

Jagula napisał/a:
matko- a wizja dwóch kółek to dla mnie stres ....oby przed tym ożenkiem się wyrobił :mrgreen: :mrgreen:
:lol: :lol: :lol: toś mnie rozbawiła na amen :lol:

u nas hulajnoga przejęła rolę roweru, właśnie nie mogę doczekać się wiosny, może boczne kółka okażą się zbędne? na hulajnodze świetnie utrzymuje równowagę i naprawdę długo, no jest bardzo odważna więc zobaczymy

spodobał mi się Miron z opisu :)
_________________
Jag 2004; Lefo 2008; Dobr 2012
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3924
Wysłany: 2010-03-16, 16:53   

Hari uwielbia hulajnogę i rower.Jedzi na czterech kólkach nadal :-P Tej wiosny będziemy musieli kupić nowy rower i scooter bo wyrósł już z tego co ma. Ponado młody jest na "nie " jeśli chodzi o przedszkole. Twierdzi że panie są fajne,dzieciaki też ale on nie chce mówić po angielsku. Ostanio pyta się mnie:

- mamo czemu nie urodziłem się w Anglii tylko w Polsce.Tak to byłbym angielski a jestem polski ;-)

Mimo oporów codzienie do przedszkola drałuje.Kiedy już przekroczy próg sali jest szczęśliwy.Na szczęscie jego zniechęcenie nie objawia się płaczem,bo tak to mogłabym zmięknąć i pozwolic mu zostać w domu :roll: .A nie moge sobie na to pozwolić bo już nie długo będzie chodził do szkoły.Teraz w piątek idzie pierwszy raz do szkoły narazie tylko na 3 godziny.Jestem ciekawa jak to będzie? :roll:
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-16, 18:18   

A propos, dziś zapisałam Irmę do szkolnej zerówki. Pani jest przesympatyczna i mam nadzieję, że znajdzie w Irmie to, co najlepsze i nie będzie próbowała z nią walczyć jak wychowawczyni w przedszkolu.
Irma nie może się doczekać pójścia do szkoły :) Ja też... Skończy się gotowanie po nocach, jeżdżenie po Irmę samochodem przez pół miasta...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-16, 22:55   

kamma napisał/a:
Pani jest przesympatyczna


I to najważniejsze,szczególnie na początowym etapie edukacji :-) Trzymam kciuki!!!
kamma napisał/a:
Skończy się gotowanie po nocach,

Zazdroszcze.Ja juz wymiekam z gotowaniem :roll: Są dni,ze musi byc drugie sniadanie,zupa,drugie danie i podwieczorek - MASAKRA :roll:
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-17, 09:49   

malina, wiem... Dziś gotowałam zaraz po północy...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-03-17, 10:36   

kamma napisał/a:
malina, wiem... Dziś gotowałam zaraz po północy...
po północy smażyłam - teraz skończyłam sos i idziemy "na popołudnie " ;-) :-P

i yupi yupi- w przyszłym roku obiady są nieobowiązkowe ;-) więc też się cieszę :mryellow:
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
Ostatnio zmieniony przez Jagula 2010-03-17, 10:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-03-17, 10:40   

Eh, to gotowanie... Ja ostatnio w ramach próby ustawienia tego lepiej niż dotychczas było - przestawiałam się na wcześniejsze wstawanie. Póki co wstaję już godzinę wcześniej niż zawsze to robiłam.. i jest lepiej - rano gotuję obiad albo dwa.. i kaszkę.. :-/
(a ja rano wolałabym spać ;) )
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-17, 11:31   

Dla mnie poranne gotowanie to byłby miód, malina ;) Bo jestem typowym skowronkiem. ALE... Kuchnię mamy na piętrze, pokoje na dole, a M wychodzi do pracy o 6. Wkurza mnie ta chałupa.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
malina 

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-29, 20:35   

Byłam dzis z Zuzka w poradni psych - ped. i choc generalnie nie biore az tak bardzo do siebie testow na inteligencje to Zuzi wyszedl rozwoj powyzej przecietnej :-P Ma bardzo dobra pamiec,duzy zasob słow i wiedzy (to wiedziaąłm juz sama :-> ) ,angazowała sie w zadania,jest wytrwała itd - jezeli do przyszłego roku dalej bedzie sie tak rozwijac to sugeruja by przeskoczyła zerowke i poszła od razu do pierwszej klasy.
Nastawiałam ja,ze bedzie pani,był pan ale nie miała z tym problemu (Stwierdziła,ze lepszy miły pan niz niemiła pani :lol: ),z łatwoscia nawiazała kontakt.Jedyne co wyszło,ze ma na poziomie rozwoju pieciolatka to rysowanie,musimy pocwiczyc bo kwestia jest raczej zaniedbana,ja sama nie mam zdolnosci manualnych wiec nic z nia nie robie za bardzo.Reszta wyzej :-) Pan był nia zachwycony,jak tylko mnie zobaczył po badaniu to powiedział,ze mam wspaniała córke :-)
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-03-30, 12:00   

malina, to miałyśmy wczoraj identyczne przeżycia :)
Irma była na badaniach dzieci wegańskich w CZD i była m.in. badana przez psychologa. Chociaż znam możliwości mojego dziecka, to i tak szczęka mi opadła. Irmy wiek rozwojowy inteligencji to... uwaga.... 8 lat. Poziom grafomotoryczny - 5 lat. Reasumując: nie ma mowy o żadnym nieharmonijnym rozwoju. Grafomotorycznie Irma jest na swoim poziomie i tylko intelektualnie jest nad podziw rozwinięta. Pani piała nad nią z zachwytu i nie mogła uwierzyć, co się dzieje w przedszkolu. Nie będę rozwijać tematu przedszkola, bo znowu będę mięchem rzucać ;)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
orenda 
double mama

Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1601
Skąd: Toruń/Płock
Wysłany: 2010-03-31, 10:48   

A ja mam dzisiaj doła z powodu naszego przedszkola, w ogóle mi się nie podoba co tam się dzieję. Pani wychowawczyni dostała nowe obowiązki i nie ma jej z dziećmi, tylko siedzi i wypisuje sprawy papierkowe, w związku z tym dzieci siedzą z inna grupą i niewiele co robią... Zawsze przed jakimiś świętami tam jest jakieś rozluźnienie, dzieciaki łażą po ścianach, a panie gadają ze sobą...Każdy sobie. Aż obejrzałam sobie zdjęcia z Mędrka, z wcześniejszego przedszkola w Toruniu i się popłakałam, robią z tymi dzieciakami takie fantastyczne rzeczy, wycieczki, zabawy, prace plastyczne itd. Teraz to i tak nie czas na zmianę przedszkola, a od września myślę o państwowym przedszkolu, bo już nie będą mogli nas nie przyjąć. ech, cały czas nie mogę się pogodzić z rozstaniem z toruńskim przedszkolem, z rodzicami i dziećmi stamtąd nadal mamy kontakt i na żywo wiem co się tam dzieje.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3924
Wysłany: 2010-07-13, 18:00   

Odświeżam wątek. U nas stare problemy wracają. Jestem trochę zasmucona i zniechęcona szczerze powiedziawszy. Harivenu od września ma iść do szkoły.Narazie chodzi tylko raz w tyg aby się zaklimatyzować no i żeby pani mogła go poznać. Mielsiśmy wczoraj rozmowę z nauczycielką i niestety nic pozytywnego się nie dowiedziałam. Moje dziecko nie słucha poleceń, nie wykonuje czynności które robią inne dzieci, nie potrafi się skoncentrować,ucieka pani,rozwala jej całe zajęcia :-( Nie potrafi trzymać prawidłwo kredki a więc jakakolwiek nauka pisania jest niemożliwa :-( Nie współpracuje wszystkich ma gdzieś,nawet nie uczestniczy we wspólnych zabawach ,bawi się sam. Nie wiem co mam z nim robić. W domu jest to samo,ciągle w biegu,nie słucha nikogo,gadam sto razy i nic to nie daje. Kary również nie działają a nie mam zamiaru go bić chociaż moi znajomi uważają że to by akurat pomogło. Brak mi wsparcia. Wszycy wokól uważają że go rozpuściliśmy właśnie dlatego że nie mam u nas kar cielesnych. Wojtek większośc czasu jest w pracy więc wszystko jest na mojej głowie. Czuję się zmęczona,nie fizycznie ale psychicznie. Mam z nim pracować w domu .Jak to robić nie stosując przymusu,pojęci anie mam? On nie chce uczyć się pisać,nawet zbytnio rysować nie lubi. Mam go zmuszać? Mam mieszane uczucia. Ach szczerze to płakać mi się chce jak zaczynam o tym wszystkim myśleć. :-( Ciągle się zastanawiam czy to moja wina gdzie popełniłam błąd.? Czy po porstu Hari taki jest i albo się zmieni albo .... No właśnie albo co?
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-07-13, 21:07   

czarna96 napisał/a:
Nie potrafi trzymać prawidłwo kredki a więc jakakolwiek nauka pisania jest niemożliwa
nie wszystkie dzieci w jego wieku trzymają prawidłowo kredki,
czarna96 napisał/a:
Moje dziecko nie słucha poleceń, nie wykonuje czynności które robią inne dzieci, nie potrafi się skoncentrować,ucieka pani,rozwala jej całe zajęcia
wina leży nie tylko po stronie Harivienu - widocznie pani sobie z nim nie radzi,
czarna96 napisał/a:
On nie chce uczyć się pisać,nawet zbytnio rysować nie lubi.
Radziej nadal nie lubi i sporadycznie sam sięga po kredki
czarna96 napisał/a:
Mam go zmuszać?
nie, to na pewno nie będzie zachętą. Można go namawiać żeby próbował rysowac to co lubi, to co zna, swoje ulubione zabawki, miejsca , zajęcia- niech rysuje cokolwiek ,
czarna96 napisał/a:
Kary również nie działają
spróbuj je jakoś zmodyfikować - coś niepozornego a dokuczliwego jak i wzmocnić ( wprowadzić )nagrody. Powinien zacząć rozumieć skutki ( jeśli to- to będzie tak , pewne zachowania wywołują określone skutki )
czarna96 napisał/a:
Czy po porstu Hari taki jest i albo się zmieni albo .... No właśnie albo co?
dorośnie ;-)
Rozmawiajcie o jego zachowaniu, powtarzaj mu ,że jest super chłopakiem ale jego zachowanie Ci się nie podoba.
Uszy do góry, ja tez czasami wymiękam ( ponieważ wszystko jest na mojej głowie )
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2010-07-13, 21:32   

czarna: Nie powiem czy i gdzie popełniłaś błąd ale pamiętaj, że dzieci są bardzo różne, często gotowych recept brak, szybko dojrzewają do rożnych rzeczy a właściwości adaptacyjne też miewają wysokie.
Bywa, że krzyczę na swoje dziecko, zwłaszcza jak rano wygrzebie dzienniczek z całą stroną uwag, zeszyty zbunkrowane z jedynkami za brak odrobionych lekcji itd. I choć mamy w zwyczaju krzyczeć w poduszkę nie zawsze to wychodzi i wychodziło zwłaszcza jak masz 5 minut do wyjścia, psm albo jeszcze inne rzeczy na głowie.
Nie lubi rysować może malowanie (papier pakowy rozłożyć) lub lepienie żeby łapki wyrobić, dać inne kredki – pastele lub grubsze czy cieńsze. Może jakieś atrakcyjne dla H zajęcia sportowe, gdzie trener mobilizuje, strofuje i jest czas na rozgrzewka, ćwiczenia i zabawę. Może warto (jeśli macie takich znajomych) zastosować wymianę dzieci (pobyt dniowy, nocleg) bo każdy dom ma swoje zasady i jeśli towarzystwo atrakcyjne jest szansa na dostosowanie się do pewnych domowych reguł (czasu funkcjonowania domowników, pór posiłków, sprzątania po zabawie, pewnych obowiązków np. karmienie kanarka, podlewanie kwiatków itd).
Może warto poczekać co przyniosą zajęcia adaptacyjne, początek roku. Może w jakieś poradniki czasem zerknąć - tych cała masa a pozostali rodzice wd zapewne podpowiadać będą.
 
 
orenda 
double mama

Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1601
Skąd: Toruń/Płock
Wysłany: 2010-07-13, 22:31   

czarna96, moi bliscy znajomi mają synka, teraz 6 lat, bardzo inteligentnego, ale właśnie pobudzonego. Konsultowali to z jakimiś specjalistami i doszli do wniosku, że na czas szkoły będą korygować jego pobudliwość lekami. To są fantastyczni rodzice, potrafią w fajny sposób go hamować, ale doszli do wniosku, że i dla jego dobra będzie jak założą mu "okulary" na tą "wadę" Nie są to psychotropy, ale nie wiem dokładnie co to. Może skonsultuj to z kimś jeszcze. Powodzenia
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 8