|
Schemat żywienia niemowląt |
| Autor |
Wiadomość |
daria

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 19 Lis 2007 Posty: 4783
|
Wysłany: 2010-03-11, 20:25
|
|
|
| Jak często podajecie żółtko dziecku? Wyczytałam, że od 9 miesiąca trzeba codziennie po pół dawać. Ale aż codziennie??? Ja do tej pory dawałam pół tylko raz w tygodniu a nie co drugi dzień. |
_________________ wariatka! |
|
|
|
 |
karmelowa_mumi
Pomogła: 41 razy Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-03-11, 20:27
|
|
|
| daria, ja dawałam najpierw pół co drugi dzień, a potem całe co drugi dzień |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://wegedzieciak.pl]
ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE |
|
|
|
 |
dżo

Pomogła: 142 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 5422 Skąd: między polem a łąką
|
Wysłany: 2010-03-11, 20:30
|
|
|
Nie podaję żołtka. Mam jakiś opór, nieuzasadniony właściwie.
daria, pół codziennie? a gdzie tak zalecają? |
|
|
|
 |
daria

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 19 Lis 2007 Posty: 4783
|
Wysłany: 2010-03-11, 20:30
|
|
|
oo, to może całe będę dawać dziękii ;* |
_________________ wariatka! |
|
|
|
 |
eMka
Pomogła: 14 razy Dołączyła: 20 Paź 2009 Posty: 1408
|
Wysłany: 2010-03-11, 21:43
|
|
|
daria, ja daję pół co 3 dni.
codziennie to mi się wydaje za dużo ... |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-11, 21:45
|
|
|
| daria napisał/a: | | Wyczytałam, że od 9 miesiąca trzeba codziennie po pół dawać. Ale aż codziennie??? |
No tak, i to oprócz mięsa. Takie są oficjalne "zalecenia". |
|
|
|
 |
karmelowa_mumi
Pomogła: 41 razy Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-03-11, 21:47
|
|
|
| ja jechałam według naszego schematu z pierwszej strony |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://wegedzieciak.pl]
ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE |
|
|
|
 |
daria

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 19 Lis 2007 Posty: 4783
|
Wysłany: 2010-03-11, 22:18
|
|
|
| Anja napisał/a: | No tak, i to oprócz mięsa. Takie są oficjalne "zalecenia". |
no właśnie podają tak w tych broszurach o karmieniu przy sztucznym mleku ale też mi się to wydaje za dużo... sama jem jajka raz na tydzień a czasem i raz na dwa tygodnie... |
_________________ wariatka! |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-03-11, 22:21
|
|
|
| daria, bo z tym żółtkiem chodzi o żelazo. Ale podawanie i mleka, i jajka, i mięsa to jakieś nieporozumienie, prowadzi przecież do szybkiego przebiałczenia i zakwaszenia organizmu. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
daria

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 19 Lis 2007 Posty: 4783
|
Wysłany: 2010-03-11, 22:28
|
|
|
Lily, no wiem.. nawet lekarz ostatnio mi mówił żeby nie przebiałkować dziecka..
Nata je jaglankę, pije sztuczne mleko.. je natkę.. to nie mam się co martwić o żelazo.. |
_________________ wariatka! |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-06, 09:58
|
|
|
mam mały problem z karmieniem mój mały ma 5 miesięcy i 1 tydzień (24 tyg). zagęszczam mu już mleko rano i wieczorem kaszką, czasem dodaję owoc (jabłko, banan, gruszka,morela). w ciągu dnia oprócz mleka podaję również mus owocowy, który synek je bardzo chętnie, nie ma problemów z karmieniem łyżeczką.
nasz problem to warzywa - zupa nie jest tolerowana przez moje dziecko. jest krzyk, płacz i plucie na mamę próbowałam też prostych przecierów warzywnych ale też bez powodzenia. zupy były gotowane różnie. wczoraj gotowałam po prostu zupę dla całej rodziny i odlałam miseczkę przed doprawieniem. część zmieliłam, część tylko podziabałam widelcem- obie wersje odrzucone.
może wam się wydawać, że to wcześnie i dziecko ma jeszcze czas ale
mały nie najada się już mlekiem ( podaję modyfikowane ). co gorsza, on już nie chce jeść samego mleka. nie chcę mu podawać 5 razy na dobę kaszek i kleików ale powoli to zmierza w tym kierunku. mały zaczął się budzić w nocy głodny. w ogóle jest wielkim dzieckiem i potrzebuje "normalnego" jedzenia. je różne owoce, nie ma alergii, podaję mu od czasu do czasu skórkę chleba pełno zbożowego żeby uczył się przeżuwania- ma już dwa całe ząbki i początek dwóch następnych, świetnie chwyta w rączkę małe przekąski.
moje pytanie : co z tą zupą ? |
_________________ hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-06, 10:10
|
|
|
kulka, ekspertem nie jestem, ale powiem jak jest u nas. ja zupek nie daję - daje ugotowane warzywa po prostu. spróbuj. brokuły są b. lubiane przez dzieci.
z owocami bym uważała - dzieci się szybko przyzwyczają do slodkiego smaku i potem nie chca jeść warzyw. niektórzy radzą nie podawać owoców zanim dziecię nie zasmakuje w warzywach. u nas to się sprawdziło.
kaszki też sprobuj podawać bez owoców.
no a tak poza ty, Twój synek rzeczywiście dość mlody jest jeszcze, więc masz jeszcze trochę czasu... |
|
|
|
 |
eMka
Pomogła: 14 razy Dołączyła: 20 Paź 2009 Posty: 1408
|
Wysłany: 2010-04-06, 11:07
|
|
|
kulka ja bym te owoce ograniczyła. są słodkie i smaczniejsze dla malucha, dlatego być może nie podchodzą mu warzywa.
kaszki lubi? to spróbuj podać np. jaglankę dobrze zmiksowaną z odrobiną warzyw na obiadek. jeśli zje, to stopniowo zwiększ ilość warzyw. sama jaglanka jest już pożywna i syta.
ile zjada modyfikowanego? dajesz kaszki i kleiki kupne czy sama robisz?
i jak dla mnie to mały jest jeszcze naprawdę mały i radzę też po prostu uzbroić się w cierpliwość. |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-06, 14:07
|
|
|
miksy kaszkowo- warzywne też próbowaliśmy. jak widzi łyżeczkę z papką jarzynowa, to zaczyna płakać. nie wiem czy rozpoznaje zapach ? myślałam, że ja coś źle robię i kupiłam kilka organicznych słoiczków - bez zmian. kaszki robię sama ale zaczynaliśmy od tych kupnych. wydaje mi się, że tu był problem:oops: te robione przeze mnie też muszą być z owocem. rano kaszka około 120ml, mleko około 90ml, potem mus owocowy, obiad kończy się w końcu kaszą 150ml , wieczorem mleko około 100-120 ml i na noc około 180 ml kaszy.
wiem, że kasze są zdrowe ale bez przesady, nie 3-4 razy dziennie. w międzyczasie pije wodę, czasem kompot z jabłek bez cukru, lub do wody dodaję trochę organicznego soku dla niemowląt bez cukru, ale w skali 5:1.
Tymek jest młody ale waży już ponad 10 kilo i mierzy około 70 cm. nie jest bynajmniej przekarmiony - idzie równomiernie z wagą i wzrostem, zresztą urodził się mając 4740 g .
spróbuję chyba od początku. zacznę dawać kasze bez owoców. |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-06, 20:22
|
|
|
a co z warzywami do rączki? dzieciaki zaczynają lubić jeść, gdy mają "władzę w rękach" słyszałaś coś o blw?
[ Dodano: 2010-04-06, 20:26 ]
i jeszcze jedno - jakie kaszki podajesz? bo jeśli kaszka manna, która ma bardzo mało cennych składników, to może ten głód u Twojego syna wynika z niedoboru czegoś? |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-06, 20:48
|
|
|
manna mu nie podchodzi na razie były to ryżowa i kukurydziana, które bez owoców są po prostu niesmaczne. mam już jaglaną i red quinoa, która ma bardzo fajny smak sama w sobie. nie chodzi o to, że jest głodny, bo nie jest ale o to, że zaczął płakać na widok jedzenia.
wkłada do buzi wszystko co ma w rączkach. dawałam mu różne przegryzki ale nie pomyślałam o warzywach. w sumie oprócz marchwi nic nie przychodzi mi do głowy. co to jest blw ?
jutro spróbujemy marchewkę do rączki |
_________________ hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-06, 20:58
|
|
|
kulka, z tym płakaniem, to może pomyśl, co mu się źle kojarzy? u nas to był trochę niewygodny leżaczek... albo może Twoja mina... wiesz, może i Ty się boisz tego posiłku...
a myślałaś o mleczkach zbożowych? my od tego zaczynaliśmy: migdałowe, ryżowe... dzieci je bardzo lubią. potem się je zagęszcza. gdzieś tu już o tym było...
warzywa u nas były takie: brokuł (polecam), kalafior, marchewka, pietruszka, ziemniak... daj mu kilka i zobacz, co mu podpasuje.
a o BLW jest np tu: hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6926 i tu: hxxp://babyledweaning.pl/ |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-06, 21:14
|
|
|
dzięki za rady
mam przepisy na mleczka zbożowe, spróbuję. moja mina może być rzeczywiście niewyraźna choć mały pochłania każdy owoc, który dostanie. to jest chyba problem - wszystko słodkie, jedyne warzywo przyswajalne to słodki ziemniak. znam swój błąd tylko nie wiem jak go naprawić. dziś wzięłam małego na przetrzymanie i jadł tylko mleko. najpierw płakał ale głód wygrał.
mam jeszcze pytanie :
jak przyrządzić kaszę jaglaną dla takiego malucha ? |
_________________ hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
eMka
Pomogła: 14 razy Dołączyła: 20 Paź 2009 Posty: 1408
|
Wysłany: 2010-04-06, 22:59
|
|
|
ja namaczam na noc w zakwaszonej wodzie. gotuję w świeżej. ja od początku nie miksowałam już tej kaszy, nie wiem jaką Twój maluch będzie tolerował. jeśli podejdą mu mleczka zbożowe to możesz trochę dodawać do takiej kaszy do smaku i wartości odż.
co prawda nie poleca się łączenia warzyw z owocami, ale ja bym jeszcze spróbowała np. jabłko z marchwią, jabłko z burakiem. jak zaakceptuje to stopniowo zmniejszać ilość jabłka, urozmaicać warzywa.
może mały eksperyment z przyprawami pomoże mu się przekonać. na początek delikatnie jak tymianek, bazylia i inne zioła.
do łapki możesz dawać np. brokuła, marchew, brukselkę. |
|
|
|
 |
Kat...

Pomogła: 72 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 4347 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-06, 23:08
|
|
|
Ja jaglaną gotowałam i gotuję tak: w suchym garnku podprażam, zalewam wrzątkiem, który wylewam i jeszcze z raz-dwa przepłukuję wodą. Do gotowania wlewam 3 razy więcej wody niż było suchej kaszy. Jak dodasz morelę niesiarkowaną i jabłka trochę i dosłownie kawałek okruszka cynamonu to będzie ta kasza słodka. Chociaż nie znam się na karmieniu 5miesięcznych dzieci bo mój zaczął jeść jak miał z 8. Ale to tak na przyszłość.
Z warzywami gotuję rzadziej bo u mnie śniadania raczej na słodko. Jak ją rozgotujesz to może nie będziesz musiała miksować. A jak nie to ona się świetnie lepi i jak Twój synek będzie trochę starszy to możesz mu ją podawać w formie kuleczek. |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-07, 00:16
|
|
|
super ! będę próbować i dam znać jak nam idzie |
_________________ hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Kat...

Pomogła: 72 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 4347 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-07, 11:39
|
|
|
| O i przypomniało mi się, ze ugotowana, zmiksowana kasza jaglana była pierwszą rzeczą, jaką mój Z jadł. Ja ją pomroziłam jak kostki lodu jak i ugotowaną dynię i marchew i codziennie wyjmowałam np kostkę kaszy i kostkę dyni, podgrzewałam, dodawałam minimalną ilość jakiejś przyprawy i był obiad. Z w ogóle nie chciał jeść bo On raczej mocno cycowy jest ale czasem jakaś łyżeczka do buzi jednak trafiła. Gdybym teraz miała zaczynać od początku to nie dawałabym mrożonek tylko jak dziewczyny piszą ugotowane warzywa do rączki. Tzn ja też dawałam ale raczej rzadko. |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
bronka
Supergirls don t cry
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Lip 2009 Posty: 6426
|
Wysłany: 2010-04-07, 12:00
|
|
|
U nas warzywa do rączki muszą być do każdego obiadku, bo Franek inaczej nie usiedzi
Ja podaję łyżeczką zupę, a on w tym czasie je kawałeczki warzyw.
Najczęściej są to:
ugotowane na miękko: brokuł, ziemniak, batat, marchewka, dynia, kalafior
surowe: awokado, ostatnio jego hit- sałata
Z kaszy z warzywami możesz zrobić małe kuleczki i po kolei mu podawać, żeby jadł sam |
|
|
|
 |
kulka

Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 19 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-04-09, 21:42
|
|
|
no i po kłopocie soczysta marchew do rączki zadziałała jak zapalnik i klocki domina poszły w ruch ! jaglanka z jabłkiem i cynamonem stała się przysmakiem nie tylko Tymcia
kiedy wprowadzałyście suszone owoce i orzechy ? te drugie są chyba mocno alergizujące a znalazłam gdzieś info, że mleczko z orzecha włoskiego można podawać już po czwartym miesiącu. |
_________________ hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
karmelowa_mumi
Pomogła: 41 razy Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 2305 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-04-10, 08:56
|
|
|
| kulka, SUPER! suszone owoce wprowadziłam chyba w 9 miesiącu, a orzechów jeszcze nie, choć w Polsce wprowadza się, zdaje się, po roku. |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://wegedzieciak.pl]
ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE |
|
|
|
 |
|
|