 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
Bez chrztu |
| Autor |
Wiadomość |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-04-20, 09:08
|
|
|
lilias, wydaje mi się to oczywiste i wiem, że zaakceptuję każdy wybór moich dzieci, dzięki któremu będą szczęśliwe.
My też chcemy na imprezkę, koniecznie! |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
daria

Pomogła: 29 razy Dołączyła: 19 Lis 2007 Posty: 4783
|
Wysłany: 2010-04-20, 09:31
|
|
|
| euridice napisał/a: | | Co do niechrzczenia - mówiłam już, że moja babcia, za ochrzczenie Łucji, oferowała nam 20 tys. pln na książeczce mieszkaniowej?! |
i nie wzięłaś...?
moi rodzice się jakoś specjalnie nie przyjmują tym, że Nata jeszcze nie chrzczona, nawet zapytali, czy zamierzamy, czy nie? bez nacisku... więc to tylko świadczy o tym, jaki oni mają do tego stosunek - czyli nijaki.. sami nie chodzą do kościoła i robią to w święta chyba na pokaz raczej... zresztą mnie do kościoła prowadzała babcia a mama z tatą zawsze na kawie u ateistki sąsiadki siedzieli... i nam przykład dawali |
_________________ wariatka! |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-20, 09:45
|
|
|
euridice, to mogłaś iść do tego chrztu, tylko w trakcie ceremonii trzymać za sobą skrzyżowane palce rąk (to świetna rada jaką otrzymałam od kolejnej osoby będącej bardzo gorliwym katolikiem - a mianowicie mojego szwagra). Zyskałabyś kasę, a chrzest tak na prawdę by się nie liczył |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
mono-no-aware
Ewa

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 12 Sty 2009 Posty: 897 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2010-04-20, 12:57
|
|
|
| kamma napisał/a: | Mieliśmy taką sytuację w Warszawie, będąc gośćmi Michałowego dziadka:
Zrobiliśmy obiad. Karmiłam Tymka ze swojego talerza. Niestety Tymek przypomniał sobie, że uwielbia walić w coś ręką. No i walnął w talerz. Połowa porcji obiadu rozsypała się po dywanie. Zapadła nerwowa cisza, dosłownie czułam, jak dziadka wzrok przebija mi plecy. Wściekła i zawstydzona, zbierałam resztki obiadu z podłogi, aż w końcu dziadek przerwał ciszę słowami:
-Może jednak należałoby go ochrzcić?
|
Dobre, uchachałam się!
U nas w tym temacie bezproblemowo. Oboje rodzice raczej myślą po naszej linii. Moi (w sumie nawet nie mają ślubu kościelnego) ochrzcili mnie - jak to mama podkreśla - po to, aby mi inni nie dokuczali. Natomiast mojego męża ostatecznie puścili rodzice do Komunii w IV klasie, więc sami widzicie jak jest . Z drugiej strony mam taki "słaby żal" do moich rodziców, że w wieku szkolnym na te tematy ze mną w ogóle nie rozmawiali. Ja na początku podstawówki ostro zaangażowałam się w życie religijne, uszęszczałam na Dzieci Maryji itp. Ostatecznie będąc pod wpływem dwóch koleżanek - jednej gorliwej katoliczki, drugiej ateistki - zostałam agnostyczką.
I uważam, że nie należy ostro walczyć w tym temacie z dzieckiem, ale należy rozmawiać o tym, czemu takie a nie inne wybory dokonaliśmy. Ostatecznie im silne naciski w jakimś temacie na dziecko, tym odwrotny skutek. |
_________________ hxxp://www.suwaczek.pl/]
 |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-20, 16:16
|
|
|
| Kiedyś Kinga Dunin poruszała (chyba) w powieści "Tabu" kwestię "nawrócenia" dziecka w rodzinie ateistów. Tam to było tak, że z powodu źle ułożonego planu lekcji (i trochę dla draki), syn zaczął uczęszczać na lekcje religii i... uwierzył w Boga. A że był 8-letnim chłopcem, zapragnął i chrztu i komunii. Problem bardzo realny w sumie (możliwe, ze kogoś z nas będzie dotyczył). Co byście zrobili? |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-20, 20:17
|
|
|
| Ja bym z nią rozmawiała, że jest za wcześnie na takie decyzje. Ale gdyby się upierała, gdyby jej na prawdę zależało - pozwoliłabym na to. O ile nie musiałabym brać udziału w chrzcie - czyli obiecywać komuś, że będę ją wychowywała w jej wierze.. czyli o ile przez kościół również zostałaby uznana za wystarczająco "dorosłą". |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-04-20, 20:58
|
|
|
| Przede wszystkim rozmawiałabym o motywach tej decyzji, starałabym się wybadać, czy na pewno rozumie, na co się porywa. Gdyby sprawa była przesądzona, musiałaby sama wszystko załatwiać, w takim stopniu, w jakim jest to w mocy dziecka. I podobnie jak alcia, nie zgodziłabym się na mój czynny udział w chrzcie. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-04-20, 23:17
|
|
|
alcia, kamma to jak jest z tą akceptacją decyzji dziecka (o wieku na razie nie mówmy)? W chwili podjęcia innej decyzji niż oczekujecie dziecko traci wsparcie i musi szukać go gdzie indziej ? Może je przecież znaleźć w innych członkach rodziny. Wydaje się oczywiste, że dziecko ma lepszą pamięć jak wydaje się rodzicom i każde doświadczenie, włącznie z pewnym wykluczeniem do końca życia będzie zadrą w sercu i umyśle, może nie zawsze żywą, ale jednak.
alcia życiem religijnym np. w wierze katolickiej mogą zająć się zawsze wybrani przez rodziców rodzice chrzestni.
Życie nie jest idealne, wiem, że rozmawiamy teraz o sytuacji dla Was hipotetycznej, ale przecież możliwej. Idealizujemy zaplanowaną przez nas (w dłuższym lub krótszym przedziale czasowym) przyszłość, charakter i wychowanie dziecka, ale ono zawsze jest i będzie bytem odrębnym, jak my. Im starsze tym bardziej samodzielne i decydujące o sobie.
Trochę o mnie. Jestem osobą wierzącą i mimo, że urodziłam sie w rodzinie, gdzie rodzice byli ochrzczeni (niepraktykujący), sama zostałam ochrzczona w wieku kilku lat. Do chodzenia na religię i do kościoła nie byłam zachęcana, a jednak wiara jest dla mnie od dawna ważna. Rodzice wychodzili z założenia, że w kościele niczego złego nie uczą, więc im to nie przeszkadzało i nie starali się w te sprawy ingerować (a przecież mogli i to na różne sposoby, mało rodziców dręczy emocjonalnie swoje dzieci?) . Nie można mnie (mam nadzieje) określić mianem wojującej katoliczki przybranej przysłowiowym beretem moherowym, ale sama dokonałam pewnego wyboru bardzo dawno temu, który został zaakceptowany.
Przyznam, że w życiu bym się nad tym problemem za dużo nie zastanawiała gdyby nie lektura tego wątku. Analizując dzieciństwo od tej strony czuję się zaskoczona tym co wygrzebałam z pamięci, bo wcześniej wydawało mi się to oczywiste i naturalne. Żeby jednak nie wyglądało tak różowo mój tata nie był na mszy, kiedy brałam ślub kościelny (wtedy brało się cywilny i kościelny oddzielnie więc to nie było aż tak dla mnie bolesne).
[ Dodano: 2010-04-20, 23:21 ]
na moim chrzcie też nie był. Pamiętam. |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-21, 00:25
|
|
|
| lilias napisał/a: | | alcia, kamma to jak jest z tą akceptacją decyzji dziecka (o wieku na razie nie mówmy)? W chwili podjęcia innej decyzji niż oczekujecie dziecko traci wsparcie i musi szukać go gdzie indziej ? |
nie, po prostu znam przysięgę składana przy standardowym chrzcie i wiem, że nie byłabym w stanie takiej złożyć. Ot, co
(i nie akceptowałabym rozwiązania podsuniętego mi przez mojego wierzącego nadgorliwie szwagra ) |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-04-21, 08:05
|
|
|
| alcia napisał/a: | | po prostu znam przysięgę składana przy standardowym chrzcie i wiem, że nie byłabym w stanie takiej złożyć. |
O, to to to! Byłaby to z mojej strony hipokryzja, kłamstwo zwykłe i nie czułabym się z tym w porządku. Wobec siebie, wobec kościoła, wobec mojego dziecka, a nawet wobec Boga, jeśli istnieje.
Poza tym nigdzie nie napisałam, że moje dzieci nie będą miały ode mnie wsparcia, gdy zechcą pójść swoją drogą religii. Napisałam, że
| Cytat: | | nie zgodziłabym się na mój czynny udział w chrzcie. |
oraz
| Cytat: | | musiałaby sama wszystko załatwiać, w takim stopniu, w jakim jest to w mocy dziecka. |
Czyli będę obecna przy rozmowie z księdzem, zapłacę za sukienkę itp, a jeśli ksiądz będzie robił trudności, to jestem gotowa zrobić mu awanturę.
Zastanawiam się tylko nad jedną kwestią: prezentów. Nie chcę, żeby moje dziecko szło do komunii dla prezentów. To byłoby jakieś absurdalne nieporozumienie i jeżeli wszystko będzie wskazywało na taki motyw, to się nie zgodzę. Tylko nie wiem, czy na komunię, czy na prezenty |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-04-21, 10:36
|
|
|
| euridice napisał/a: | ...lilias, brzmisz trochę jakbyś uważała kammę i alcię za okrutne matki
Myślę, że dziewczyny nie odmówią "wsparcia" swoim dzieciom, ich serca nie są z lodu ani kamienia ... |
euri no coś Ty już wystarczająco długo jestem na tym forum, żeby wiedzieć, że takie myślenie to byłby kompletny absurd. Jeżeli tak to można odebrać to przepraszam, nie miałam takich intencji. |
|
|
|
 |
Anja

Pomogła: 78 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 3747 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-04-21, 10:54
|
|
|
| kamma napisał/a: | Nie chcę, żeby moje dziecko szło do komunii dla prezentów. To byłoby jakieś absurdalne nieporozumienie i jeżeli wszystko będzie wskazywało na taki motyw, to się nie zgodzę. Tylko nie wiem, czy na komunię, czy na prezenty |
Ja mam tak samo. Ale dziewczynki (z niewierzących rodzin ofkors) czasami chcą przystąpić do komunii ze względu na... sukienki! Choć jak dla mnie to praktycznie ten sam problem. |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-21, 11:01
|
|
|
| Anja napisał/a: | Ale dziewczynki (z niewierzących rodzin ofkors) czasami chcą przystąpić do komunii ze względu na... sukienki! Choć jak dla mnie to praktycznie ten sam problem. |
jak bym widziała, że o to chodzi - zaproponowałabym jej zakup takiej sukienki i paradowanie w niej do woli. To by pewnie rozwiązało problem.
Prezentem też mogę jakimś rzucić |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-04-21, 11:30
|
|
|
| Cytat: | | Prezentem też mogę jakimś rzucić |
ale, jak rozumiem, zamiast 1 komunii? Bo tu leży pies pogrzebany. Czy ja jestem jakaś okrutna? Bo z logicznej dedukcji wynika mi, że dałabym prezent, jeśli nie idzie do komunii, żeby nie czuła się gorzej niż inne dzieciaki, które po komunii będą paradować z różnymi cudami. Natomiast gdyby szła do komunii, to byłabym przeciwna prezentom. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-21, 11:48
|
|
|
No dobrze, a co w takim przypadku, gdy mam wewnetrzna potrzebe ochrzczenia dziecka, a sama praktykujaca katoliczka na dzien dzisjeszy nie jestem.
Hipokryzja?
Nie mam oporow, zeby rodzice chrzestni czy inne osoby wdrazaly moje dzieci w praktyki religijne, bowiem wewnetrznie jest to najblizsza mi religia - mimo, iz wlasnie sama jej nie praktykuje. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-21, 12:02
|
|
|
| kamma napisał/a: | | le, jak rozumiem, zamiast 1 komunii? |
oczywiście!
Gdyby doszło do komunii, to żadnych prezentów.
| renka napisał/a: | a co w takim przypadku, gdy mam wewnetrzna potrzebe ochrzczenia dziecka, a sama praktykujaca katoliczka na dzien dzisjeszy nie jestem.
Hipokryzja? |
ehe |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-04-21, 12:07
|
|
|
| alcia napisał/a: | | renka napisał/a: | a co w takim przypadku, gdy mam wewnetrzna potrzebe ochrzczenia dziecka, a sama praktykujaca katoliczka na dzien dzisjeszy nie jestem.
Hipokryzja? |
ehe |
Czy co, dobrze by bylo zatem zaczac praktykowac, zeby dziecie mialo we mnie wzorzec?
Ale jak chce, zeby ono bylo prowadzone w wierze, w ktorej ja sie wychowalam, to nie moge tego zadania wlasnie powierzyc komus innemu - np. matce chrzestnej, ktora jest zdecydowanie bardziej praktykujaca?
Dobra, zaczne od dzis w domu modlic sie z dziecmi - zawsze to jakis punkt wyjscia
Chce po prostu ochrzcic Fionke w koncu.
Tak czuje. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-21, 12:16
|
|
|
renka, ja to tak tylko pół żartem, pół serio..
Po prostu ja przeżyłam raz taki chrzest - chrzest mojej Kai. On był organizowany ze względu na Konrada. Ja nie chciałam chrztu, ale jemu zależało i obiecał mi, że to nie będzie pic na wodę, tylko rzeczywiście planuje wychowywać ją w tej wierze. Uczestniczyłam w tym obrządku, bo nie wiedziałam, co się tam będzie działo.. A okazało się, że jako rodzic obecny na chrzcie składałam przysięgę (a raczej miałam ją składać, bo ja akurat przemilczałam sprawę), że będę ją wychowywała w wierze katolickiej, były tam jakieś jeszcze bardziej szczegółowe deklaracje, nie pamiętam już. I bardzo żałowałam, że byłam tam obecna (a nie miałam jaj, by wyjść.. no po prostu nie byłam świadoma tego co mnie tam czeka).
Więc to rzeczywiście nie fair moim zdaniem chrzcić dziecko, jeśli nie ma się szczerych zamiarów co do jego przyszłości w danej religii.. czyli właśnie do wprowadzania w te wszystkie obrzędy.. po prostu praktykowanie. Bo chrzest jest taką deklaracją.
Ale jeśli zamierzasz, to pewnie wszystko OK. |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
kamma
Magellan

Pomogła: 147 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 7442 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-04-21, 12:20
|
|
|
| alcia, absolutnie i wszystkimi kończynami się podpisuję! |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś" |
|
|
|
 |
majaja
wybuchowa wredota

Pomogła: 52 razy Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 3450 Skąd: warszawskie Bielany
|
Wysłany: 2010-04-21, 18:31
|
|
|
| lilias napisał/a: | | na moim chrzcie też nie był. Pamiętam. | Nie wynikało to przypadkiem z jego sytuacji zawodowej?
A poza tym, ja na przykład w kościele źle się czuję, jak intruz, fakt,, że dodatkowo jestem w konflikcie i mam złe doświadzcenia, ale zawsze mam takie poczucie, że za chwilę ktoś mnie stamtąd wyrzuci
Jakby Miron się uparł, że chce chrztu, byłoby to dla mnie ciężkie i przykre doświadczenie, pewnie bym go namawiała, by zrobił to w innym obrządku niż katolicki
Widziałam niedawno ksiązeczkę dla dzieci w księgarni, o tym że Boga nie ma |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-04-21, 18:41
|
|
|
Ja nie miałam komunii i dlatego do dziś nie mam roweru No serio, nie dostałam żadnej rekompensaty wtedy
Ale ogólnie kościół katolicki (nie mylić z wiarą w Boga) uważam za całkowicie skompromitowany. A to, że papież krył biskupów pedofilów... no sorry. Ja nie rozumiem, jak się jeszcze można trzymać tej instytucji. Mówię to bez złośliwości, moja mama jest praktykująca i nie robię jej wyrzutów z tego powodu. choć zdanie mam, jakie mam. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-04-21, 18:51
|
|
|
| Lily napisał/a: | | Ja nie rozumiem, jak się jeszcze można trzymać tej instytucji. |
ja niestety też.
Nie mam nic do wiary w Boga, szanuję ludzi wierzących, nawet nie wiem do końca czy sama na pewno jestem niewierząca.
Ale co ludziom daje trzymanie się KK - to mnie od zawsze zastanawia. |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-04-21, 18:54
|
|
|
majaja, na moim ślubie i chrzcie dzieci też nie był, więc raczej nie sytuacja zawodowa, ale nie wykluczam, że w tamtych czasach mogła mieć jakiś wpływ.
[ Dodano: 2010-04-21, 19:12 ]
Lily, jest część księży, która przyniosła wstyd nie tylko mojemu kościołowi, ale i całemu rodzajowi ludzkiemu moim zdaniem. Nie wyobrażam sobie, żeby JPII wiedział i nic nie zrobił z taką potworną wiedzą, póki co dowiedziono, że pisma docierały do Watykanu, ale gdzie kończyła się ich droga nie wiadomo. Struktury są jakie są i dlatego uważam, że kościół potrzebuje ludzi światłych i wiernych, którzy wymuszą pozytywne zmiany. Dla Ciebie kościół jest instytucją, dla mnie ludźmi. Poza tym nie umiem być kim innym niż jestem (czyli chrześcijanką), a życie w próżni raczej nie dla mnie. Aha, na prezent komunijny dostałam zegarek i pozłacany łańcuszek z medalikiem, rowera też nie było
[ Dodano: 2010-04-21, 19:13 ]
Sorry za OT nie zamierzam nikogo nawracać |
|
|
|
 |
malina
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2819 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2010-04-21, 21:38
|
|
|
Ja dzis byłam z klasa w gimnazjum na "dniach otwartych".Szkoła nosi imie Jana Pawła II,najwazniejsze wartosci oczywiscie bog,honor, ojczyzna.Podczas pasowania na ucznia każdy przysiega (klęcząc przed krzyzem i sztandarem ) wiarę w boga,dbanie o honor i poszanowanie ojczyzny Miałam ochote wstac i zapytac jakim prawem |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-04-21, 21:44
|
|
|
| lilias napisał/a: | | Nie wyobrażam sobie, żeby JPII wiedział i nic nie zrobił z taką potworną wiedzą | Nie o nim mówię, choć akurat co do niego to wierze, że mógł wiedzieć. Miałam na myśli Ratzingera. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|