wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
brak apetytu
Autor Wiadomość
bajaderka 


Pomogła: 53 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 647
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-02-03, 22:29   

gosia_w, pisze tylko równe ilości ( ja brałam 3 marchewki, ćwiartkę dyni, 3 cebule, ćwiartkę kapusty ), warzywa wrzucamy do zagotowanej wody
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-04, 08:47   

dziękuję :-D
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2010-02-04, 11:53   

My generalnie problemów z jedzeniem nie mamy. Było wręcz odwrotnie, ale się ustabilizowało. U nas jest natomiast problem z nadmiarem energii przy stole. Ziomek nie usiedzi w swoim krzesełku spokojnie, jeśli nie ma na stoliku jakichś podniet. Je więc swoje posiłki przeglądając książeczki. Było jeszcze gorzej, ale zmieniłam miejsce posiłków (z pokoju do kuchni). Wiem, że powinien się skupić na jedzeniu, ale nie wiem, jak to zrobić, żeby w krzesełku wysiedział bez tej książeczki :roll:
Poza tym mamy również problem z babcią, która potrafi robić niezły cyrk z jedzenia :evil: Proszę, błagam, rozmawiam, zakazuję, ale to słabo działa... Ostatnio przyznała się, że się bardzo stara, ale jej nie wychodzi. To już coś. Może idzie ku lepszemu :-)
_________________
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-04, 13:21   

maga napisał/a:
...Poza tym mamy również problem z babcią, która potrafi robić niezły cyrk z jedzenia :evil: Proszę, błagam, rozmawiam, zakazuję, ale to słabo działa... Ostatnio przyznała się, że się bardzo stara, ale jej nie wychodzi. To już coś. Może idzie ku lepszemu :-)


jakaś pociecha :-D ;-)
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-10, 14:26   

kubuś niby je... ale raczej na niby niż je, tyle tylko, że wiem że to nie jest NIC więc teraz pozostaje kombinowanie. Dostaje śniadanie, obiad, kolację i nic pomiędzy i najwyraźniej mu to wystarcza. Na mieszankę bajaderki patrzał z ukosa i nie ruszył ani w dzień ani dnia następnego :roll:
O dziwo wyniki ma ok więc błogosławię sushi które do niedawna zjadał i wogóle glony, to jedyne zdrowe żarcie które jadł i je 'winię' za dobre rezultaty morfologii teraz :-P Muszę teraz pomyśleć co zrobić żeby znów je jadł...

generalnie rzecz biorąc zaczął być głodny, wchodzą mu kanapki z pastami i... z monotonii chlebowej rzucił sie na monotonię jednych kotletów... nie wiem czy cieszyć się czy płakać mówię wam, ale w porównaniu do 'nie jem nic' to teraz je bosko ;-)

zastanawiam się jednak jak przekonać go do innego żarełka... może poczekać po prostu? Jak mu nie pasuje pasta na chlebku czeka stoicko do obiadu nie przeszkadza mu to :roll: czasem ryczy że głodny jak zobaczy że trudno spokojnie czeka na obiad, dwa dni potem zrobił to samo :roll:

nie obchodzą go koreczki, kształty chlebków, robienie zwierzątek z jedzenia - tzn robi je ale ich nie je... kanapki z pastą i kotlety na obiad... jak macie pomysły na przekonanie dziecka do owoców/warzyw to ja chętnie... może kiedyś zje te koreczki ;-)

dzięki za pomoc dziewczyny :-D
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-02-10, 23:05   

rany boskie, współczuję i rozumiem dokładnie to paskudne uczucie... moja na śniadanie zjadła jajko, potem o 14tej 6 kulek kokosowych, o 16tej 1/3 parówki sojowej, a na kolacje 5 łyżek zupy ode mnie... i tak jest codziennie, dziś to się wręcz nażarła :roll: :-/
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-10, 23:29   

Humbak, warzywka(rodzaj pakory) i owoce(np.racuchy z jabłkami i zsiadłym mlekiem) w cieście (nieduże ilości dla zachęty, bo rasowego niejadka przeraża zawsze ilość, stąd moja wcześniejsza uwaga, żeby dawać jedzonka na dużym talerzu i nakładać małe porcje, a na stół miseczki dla chętnych na dokładki). Udawaj, że nie zwracasz uwagi na jego jedzenie przy stole, chyba żeby żarciem rzucał, albo robił sobie maseczki ;-) . Jest czas na jedzenie, wcześniej na przygotowanie stołu, a później na sprzątanie i zmywanie włącz go do drobnych zajęć kuchennych (pogaduchy w trakcie, żarty), przestanie mu się kuchnia kojarzyć ze stresem, będzie sympatycznie. Na stole jedzeniowym dobrze czasem w coś pograć, porysować. Miłe skojarzenia z siedzeniem przy stole. Jeżeli chcesz spróbować całkiem czegoś innego to może wypad po zakupach np. w porze obiadu do baru wege i tam warzywka w czymś lub z czymś. Najważniejsze spokój i udawanie, że nie robi na tobie wrażenia jego grymaszenie. Synek potrzebuje jasnego i konkretnego przekazu :jest tak i tak, koniec; jemy wszyscy to samo, oczywiście w indywidualnie dobranych ilościach i o ustalonych porach. Polecam pieczone jabłka np. z żurawiną dodaną pod koniec pieczenia. Oczywiście muszą być lekko posłodzone, ale zapach powoduje ślinotok :-D Jeżeli odmówi, to jabłko przekaż bez żalu innemu chętnemu. Niech nic na wierzchu nie zostaje, tak jakby czekało gdyby zgłodniał.
Cieszę się, że ruszyło się ku dobremu. Bądź silna, spokojna (chociażby na zewn) i konsekwentna (do bólu). Ciepło myślę o Was i czekam na informacje z frontu :-D
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-02-11, 00:06   

lilias, podpisuję się pod wszystkim co napisałaś.

Humbak napisał/a:
zastanawiam się jednak jak przekonać go do innego żarełka... może poczekać po prostu? Jak mu nie pasuje pasta na chlebku czeka stoicko do obiadu nie przeszkadza mu to :roll: czasem ryczy że głodny jak zobaczy że trudno spokojnie czeka na obiad, dwa dni potem zrobił to samo :roll:

tak, moim zdaniem - poczekaj po prostu :)
Tzn. daj szanse swojemu aktualnemu podejściu do sprawy. Niech się to ustabilizuje, jak najmniej kombinowania, mieszania. Niech ma poczucie, że nic się nie zmieni, że taka sytuacja wchodzi na stałe.. by nie miał wrażenia, że jak pogrymasi, to wkrótce wejdą nowe - być może bardziej dla niego dogodne zasady.
Spróbuj odpuścić z jawnymi wysiłkami w kierunku tego, by jadł. (i upewnij się, że nie podczytuje tego tematu ;) )
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2010-02-11, 11:13   

Cytat:
i upewnij się, że nie podczytuje tego tematu )
_________________
:lol: :lol: :lol:
humbaku - cieszę się, że po malutku coś się rusza. Bardzo mocno Wam kibicuję! :-)
_________________
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-02-11, 13:25   

maga napisał/a:
Bardzo mocno Wam kibicuję!

Ja też. Niejadek to zmora rodziców. Humbak, miałaś w ręku tą książkę: hxxp://www.dzikiedzieci.pl/index.php?strona=3? Nie jest rewelacujna ale może znajdziesz w niej jakieś cenne rady.
 
 
blamagda 


Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 10 Sty 2009
Posty: 1034
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-11, 16:21   

Humbak, wiesz, ja też tu cicho trzymam za was kciuki... Zaiste chyba musisz przeczekać najgorsze, ale jak zależy Ci by przemycić lub zachęcić do warzyw i owoców już teraz, to może spróbuj tego, co mówiła babka prowadząca warsztat - jak kreatywnie spędzać czas z dziećmi. Dla niejadków polecała i stosowała to na jednym ze swoich dzieci. To może kontrowersyjne, szczególnie na tym forum, gdzie ,słusznie, tak wielką wagę się przywiązuje do zdrowotności, ale... Do rzeczy - ona barwiła warzywa i owoce barwnikami do jajek. takimi spożywczymi, wystarczy mini-mini-minimalna ilość i marchewa robi się fioletowa a kawałek jabłka - niebieski... prowadząca mówiła, że to była jedyna rzecz jaka przez pewien okres działała u jej przedszkolaka. mMiesza sie kolory, aby uzyskac oczekiwaną barwę w szklankach z wodą i do nich wrzuca kawałeczki jedzenia na chwilę.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-11, 22:44   

muszę wam powiedzieć, że wzruszyłam się okrutnie czytając Wasze posty... :*

dżo, pozwoliłam sobie część z tej stronki tu wkleić bo może się przyda innym (mi zwłaszcza punkt 2 :oops: ):

Jak skutecznie zniechęcić dziecko do jedzenia?
Kilka prostych i praktycznych wskazówek

1.Przede wszystkim pod żadnym pozorem nie ufaj instynktowi dziecka. Nie zawierzaj jego poczuciu głodu lub sytości. Ignoruj fakt, że niechęć do jakiejś potrawy może być sygnałem alergii na któryś z zawartych w niej składników.

2.Każdą odmowę zjedzenia czegoś przez dziecko traktuj jako osobistą porażkę.

3.Nie zwracaj uwagi na to, że apetyt i upodobania smakowe są rzeczą zmienną. Wymagaj aby dziecko jadło wszystko i zawsze w dużych ilościach.

4.Nie pozwól, aby Twoje dziecko odczuwało kiedykolwiek głód, bo to mogłoby w nim wzbudzić chęć i potrzebę spożywania posiłków. Karm je wtedy, kiedy wcale nie jest głodne, a dodatkowo proponuj dużo różnorodnych, najlepiej słodkich, przekąsek.

5.Ignoruj fakt, że w drugim roku życia zmniejsza się zapotrzebowanie energetyczne dziecka, co wyraża się naturalnym spadkiem jego apetytu. Wymagaj, żeby jadło jeszcze więcej niż dotychczas.

6.Podawaj duże porcje i za każdym razem podkreślaj, jaka część pożywienia ma być zjedzona. Najlepiej, gdy mówisz, że wszystko ma zniknąć z talerza.

7.Staraj się przyrządzać jedzenie w jak najmniej atrakcyjny sposób.

8.Sprzeciwiaj się samodzielnemu spożywaniu przez malucha posiłków, a już w szczególności jedzeniu rękami, gdy ma taką potrzebę. Ideałem jest karmić dziecko w taki sposób, by ono w ogóle nie zauważyło, że coś je. Tu bardzo pomocna jest telewizja lub jakieś zabawki skutecznie odwracające uwagę.

9.Staraj się, aby Twoje dziecko jadło jak najczęściej w samotności. Pamiętaj, że nic tak skutecznie nie zachęca do jedzenia, jak towarzystwo i widok innych osób przy wspólnym stole z apetytem zajadających posiłek.

blamagda, nie wiem czy do posiłku jako takiego ale świetny pomysł na eksperymenty kuchenne zachęcające do tematu, bomba! :-D

Zapomniałam dodać, że mimo wszystko daję kubusiowi Apetizer - skład ma naturalny, same zioła... po dwóch dawkach się zmieniło i nie wiem co zadziałało ale jakoś to ruszyło...
taki ot... a'propos nie trzymania reguł... :oops: zrobiona dziś na wieczór zapiekanka wogóle nie ujrzała światła dziennego bo moje dzieci wykorzystały fakt że siedzę przed kompem i zrobiły sobie (sic!) kolację (kuba poprosił o pokrojenie chleba) i poszły ją skonsumować... hmm... przed bajką dobranockową... mieszane mam uczucia, ale nie interweniowałam, nie pamiętam kiedy tak było ostatnio...

tylko jeszcze te warzywa i owoce poza tłuszczami-białkiem-węglowodanami... :->
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-02-17, 21:43   

Humbak, jak tam młody kucharczyk Kuba :-) ? nastąpiła jakaś poprawa?
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-18, 09:16   

i tak i nie ;)

Tak - bo nie ma już suchego chleba i go nie dostaje nawet gdy prosi. Wyjątek - czasem lubimy kupić sobie chałkę i wszyscy ją zjadamy na żywca więc potraktowałam to na luzie, zwłaszcza że chałka jest po sniadaniu/kolacji a nie zamiast. Taki dopychacz. :->
Tak - bo chętnie sam przygotowuje rzeczy w kuchni (na tyle na ile jego dusza mu cierpliwości dostarcza ;-) ). Polubił rozstawianie talerzy na stole, nalewanie soczku przy posiłku i generalnie jest go więcej w kuchni, ale przede wszystkim nie unika przygotowywania potraw których nie lubi lub ni zjada.

Nie - bo dalej stoimy na kanapkach i kotletach, szczęśliwie różnych. Przeczekuje niedogodne posiłki buntując się na kanapie tudzież podlodze :roll:
Dostaje apetizer 2 razy dziennie, i ponieważ śniadanie zjada dopiero pomiędzy 11 a 12, włączyłam mu rano butlę do której dodaję powolutku kaszki (z groszkiem i marchewką, narazie doszliśmy do łyżeczki, zobaczymy co będzie gdy dojdziemy do ilości wyczuwalnej...). Szczęśliwie nie poprzestawiało mu to pory śniadania, jakoś dziwnym trafem dalej je zjada po g.11. Zdarzyło mu się natomiast już dwie noce przespać całe bez butli, którą dostawał nad ranem. Chyba po prostu się bardziej najada w dzień.

Wciąż nie wiem jak go zachęcić do zjedzenia choćby ziemniaków, makaronu czy ryżu, kaszy... o warzywach i owocach nie wspomnę :roll: No, cóż, nie wszystko da się hop-siup naprawić. Jestem pewna że jest jeszcze wiele rzeczy które robię nie tak tylko tego nie wiem ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-02-18, 10:29   

Humbak, bardzo ładne postępy! Porównaj to do tego co pisałaś zaczynając ten wątek. Jesteście na dobrej drodze. Z czasem będzie coraz lepiej, zobaczysz.

A co do warzyw:
Pewnie próbowałaś, ale zapytam, a co ;) Dajesz mu takie przygotowane na parze (na półtwardo)? Nie rozdrobnione, tylko takie w kawałkach - ćwiartki ziemniaków, ćwiartki marchewek, różyczki brokuła.. Takie na parze i nie posiekane drobno całkiem inaczej smakują. W łapkę i do buzi.. albo ładny talerzyk, widelczyk.. MOże banały piszę...
Kaję i Lenę też mocno kręci postawienie przed nimi miseczki z jakimś dipem - kiedy mogą sobie same maczać w nim warzywka. Może coś takiego by chwyciło?

Z makaronem nie pomogę, bo moje obie od samego początku były makaronowymi maniaczkami. Im dać na miskę same świderki makaronu i są szczęśliwe ;)

A jak Kubuś jest taki kotletowy facet, to może ziemniaki pieczone by mu siadły?
Do michy plastry ziemniaków (bądź ósemeczki) - sypnąć solidnie ziołami prowansalskimi, majerankiem, papryką słodką, solą i oliwą; wymieszać i na blachę (180-200st przez jakieś półh-40min)..
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-18, 11:20   

alcia, no wiesz, no przecież przez Ciebie ślinotoku tu dostanę :-P
Kotleciki są jak najbardziej ok, a postępy Humbaczku są piękne :-D próbowałaś kotlecików z brokuła, kalafiora, jajców, lub euri z płatków jaglanych ? U mnie warzywka też same w sobie nie były tak popularne jak z bułeczką i masłem :mryellow: Polecam żurek wegetariański, tu u nas widziałam przepis, a powiem, że do smaku można go lekko ochrzcić wodą w ogórców kiszonych, mniam. Mozna zmiksować na krem. A natkę i inna zielenię lubi? Jak nie to też zmiksować, a dla ozdoby jeden lub dwa listki na potrawę , niech się oswaja z widokiem zielonego :mryellow:
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-25, 12:58   

alcia napisał/a:
Pewnie próbowałaś, ale zapytam, a co
próbowałam, próbuję, regularnie u nas to występuje w zależności od tego co na obiad, omijane jest szerokim łukiem przez obydwa moje dzieciątka... siostra tu niestety nie pomaga... :roll:

dip zrobiłam jeden, uznał że to dobra pasta na... chlebek... :lol:

makaron nie, ziemniaki nie, frytki nie, choć w tych trzech siostra mu powinna pomóc bo wcina sama ze smakiem... ale tym razem ją łatwiej nakarmić niż jego.

lilias, szczęśliwie poza jajkowymi wszystkie kotlety już mu wchodzą i da się mu tam conieco przemycić :-)
żurek nie przeszedł, choć z drugiej strony cieszę się że wreszcie się za niego wzięłam, bo ja lubię :->
zieleniny nie lubi.

generalnie rzecz biorąc wydaje mi się, że co mogłam to zrobiłam. Teraz czekam na jakiś piorun z nieba coby spadł i mojego najmłodszego przetrzepał :-P
Dzięki za wszystkie porady. Mam nadzieję, że jakoś z tego wyrośniemy i będziemy radzili w przyszłości w podobnych watkach ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-25, 13:49   

Dobrze będzie :-D bije od Ciebie spokój i szalenie mnie to cieszy :mryellow:
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-02-25, 14:01   

a ja wczoraj ugotowałam kartofle (znielubione ostatnio bardzo) w kosteczkę, każdy nadziałam na wykałaczkę i poszłooo :) dziś ponawiam próbę :P czy to aby nie chwilowa zajawka
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-19, 10:54   

Franek znow ma faze niejedzenia :roll: A jak juz je (zawsze go karmie), to strasznie wolno, pol kromki chleba potrafi jesc pol godziny. Zastanawiam sie, czy nie zmienic zupelnie taktyki - posadzic go w krzeselku, dac jedzenie, jak nie chce lub skonczy, jakkolwiek malo by nie zjadl, dac spokoj. Tylko mam watpliwosci, czy wtedy w ogole cos bedzie jadl. Moze by sie nie zaglodzil, ale moze sie nabawc anemi. Sama nie wiem, co robic :-(
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-06-19, 11:36   

neina, to typowe w tym wieku i wiem jak bardzo uciążliwe.
Ja w końcu przyjęłam taktykę siedzenia wspólnie przy stole (tzn to nasza stała taktyka akurat ;) ) i za każdym razem jak dziecko zaczynało opowieści dziwnej treści (moje co 30 sekund w tym wieku zapominały o posiłku i kłapały buźkami nieustannie o wszystkim co się nawinęło ;) ), albo wstawało od stołu, albo zajmowało się czym innym niż jedzeniem - mówiłam: "jak skończyłaś jeść - powiedz dziękuję i wstań od stołu", albo "na pewno skończyłaś już posiłek?" itp na tej zasadzie, w zależności od sytuacji.
To im przypominało o jedzeniu, a starałam się unikać takiego ględzenia: jedz, jedz, jedz.. bo mam do tego awersję mocną.
Jak się decydowały na koniec - pytałam jeszcze, czy na pewno się najadła i czy nie będzie raza głodna. Ale decyzja należała do nich. regularnie przypominałam też o zasadzie - jak ktoś nie zjada posiłku, nie dostaje nic do kolejnego.
to działa, tylko trzeba konsekwentnie. Moje szybko za każdym razem dochodziły do wniosku, że jedzenie jest dla nich, nie dla mnie... że im robi dobrze, nie mi... że fajniej być najedzonym, niż głodnym.
W tym wieku dziecko tak lubi wojowniczo przeciwstawiać się rodzicom, ze jak zauważy jak te posiłki są dla nas ważne - dla samej przekory lubi odmawiać i "kaprysić". Jak udaję obojętność i mam podejście - Twoja sprawa co i ile jesz - od razu wszystko wraca do normy (piszę w liczbie mnogiej, bo my regularnie musimy dzieci prostowac w tej kwestii - często po wszelakich wyjazdach czy wizytach u rodziny są rozwichorwane pod tym względem - wtedy często ciężko o konsekwencję)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-19, 11:41   

Dzieki alcia, tak zrobie, bo juz mam tego sedecznie dosc. Jak podliczylam, ile dziennie czasu poswiecam na karmienie Franka, to doszlam do wniosku, ze trzeba to zmienic.
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-19, 19:52   

alcia, a jak reagują Twoje dziewczyny na głód? Ja staram się stosować zasadę "zjedz teraz tyle, żeby się najeść, do następnego posiłku nie ma nic do jedzenia, ten następny posiłek będzie miał normalną porcję, a nie większą" (u nas jest niechęć do jedzenia obiadu, bo na podwieczorek są owoce i domowe ciasteczka, "fajnie" jest poczekać i zjeść coś "lepszego" w dużej ilości, bo przecież jest się bardzo głodną). Ale jest ciężko, bo moja córcia, kiedy jest głodna ma napady płaczu lub złości. Przy czym twierdzi wtedy, że nie jest głodna. A zachęcona do zjedzenia czegoś, bo 2-3 minutach się uspokaja. Zastanawiam się, co robić, bo te jej napady są strasznie trudne dla mnie do wytrzymania. Nie widzę też, żeby się czegoś uczyła, tzn. żeby przy kolejnym marudzeniu przy posiłku myślała o tym, że będzie głodna.
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-19, 20:20   

Kuba z kolei chyba się do głodu przyzwyczaił :roll: Zjada stoicko po kromce rano i wieczorem, czasem skubnie kotleta na obiad jeśli jest jak nie to sobie daruje i idzie dalej... :/
Zobaczymy jak rzeczy się potoczą bo do tej pory pił jedną butelkę nutramigenu z kaszą w nocy ale ostatnio przesypia całą noc do ok 6 rano (co jest fajne) i już odpada nam źródło witamin i minerałów. Zaczął co prawda wcinać dzięki temu poranną kanapkę ale nie zmieniło to jego stosunku do posiłków w ciągu dnia... jak neina zaczynam powaznie bac się anemii... nie ma juz u nas nie tylko słodyczy kupnych ale (poza dniami gdy mamy gości) także tych domowych. Dochodzę do momentu 'jak nie zjesz kanapki nie idziemy się bawić' i powaznie się nad taką strategią zastanawiam :roll: :-(
przy stole jest podejście u nas alciowe ale kuba stoicko mówi że się najadł i nie woła jedzenia przed obiadem a na obiad krzyczy że jeść nie chce :-/

chętnie poczytam jeszcze wpisy w tym wątku ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-06-19, 20:27   

Humbak, a może problem jest głębszy. Konsultowałaś tą niechęć do jedzenia z jakimś rozsądnym lekarzem? On rzeczywiście jada malutko.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 8