wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
karmienie piersią - pytania i porady
Autor Wiadomość
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-12, 22:02   

nitka, jak ja się cieszę, że Cię widzę :-D sorry za OT
 
 
nitka 
SzumiąceWMózguLiście


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3490
Skąd: Isle of Man
Wysłany: 2010-07-12, 22:29   

lilias, ;-) ja se tu czasem wpadam. Szczególnie ten temat mnie kręci ;-)
_________________
cuando tu me hablas?
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/i/i0892kxnl.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-12, 23:47   

nitka, :-D
 
 
notasin 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 1877
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-07-13, 01:40   

ja jeszcze w temacie roniki, który przegapiłam - nie miałam okresu przez 2 lata i 7 miesięcy :)
i wcale za nim nie tęskniłam 8-)
jak widać, wszystko ze mną w porządku, po tym długim czasie bez - pojawił się, gdy ograniczyłam nieco karmienie w ciągu dnia. potem też nie było problemu z zajściem w ciążę, więc myślę, że tak, jest to normalne, choć pewnie niezbyt częste :)
_________________
<img src="hxxp://lbym.lilypie.com/i1I9p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/B6ktp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
slonce zawsze swieci
 
 
gemi 
Matka Polka ;)


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 2460
Wysłany: 2010-07-13, 08:23   

Prosiaque, jak dla mnie to wszystko wygląda na normę. Zazwyczaj (choć nie jest to regułą) gospodarka hormonalna karmiącej mamy wraca do stanu sprzed ciąży bardzo powoli. Dotyczy to przede wszystkim mam, które tylko ograniczyły liczbę karmień, a nie całkowicie je przerwały. Ostatnio rozmawiałam z moją ginekolog i utwierdziła mnie w przekonaniu, że takie zjawisko jest normalne. Organizm matki karmiącej wydłuża wtedy pierwszą fazę cyklu (u mnie trwała miesiąc, u mojej kuzynki ponad 1,5 miesiąca), skutkiem czego przesuwa się owulacja i krwawienie. Warto poświęcić trochę czasu na obserwacje swoich cykli i przekonać się, kiedy nastąpiło jajeczkowanie i ile czasu minęło od szczytu do krwawienia. To bardzo przydatna wiedza, która przyda się na wizycie u ginekologa, gdy będzie próbował ustalić przyczyny.
_________________
"Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow)
 
 
LaMandragora 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 25 Cze 2010
Posty: 140
Wysłany: 2010-07-15, 21:35   

blamagda napisał/a:
kochane, mam kłopot - nie karmię Gutka od jakichś 10 dni. Zrobiło mi się dokłądnie to, co opisała Anja dwie strony wcześniej. Rozumiem, że okład z kartofli lub kapusty powinien też pomóc, ale co potem? Małego nie chcę już przystawiać, a jak się sama "poddoję" to boję się, że pierś znów ruszy z robotą i będzie jeszcze gorzej. Co czynić?


Mozna odrobine odciagac pokarm. Tzn. tak do odczucia ulgi. Oprocz okladow z kapuchy swietne sa oklady z twarogu (stosowane w Niemczech). Smarujesz twarog (homogenizowany, schlodzony) na piers, zostawiasz do zaschniecia... Zmywasz letnia woda itd.
Mozna to stosowac tez przy nawale pokarmu i zastojach.

No i pic szalwie badz miete.

Jak odstawialam starsze cory to szlo dosc gladko...

[ Dodano: 2010-07-15, 21:39 ]
Prosiaque napisał/a:
Drogie Panie,
A czy moze byc tak, ze okres na chwilę wraca a potem znów nie go ma? 2 miesiące temu młody parę razy opuscił jedno z popołyudniowych karmień i wtedy mi w


Dopoki karmisz piersia mozesz nie miec w ogole okresu albo moze byc on nieregularny. Ja mam tak wlasnie... bardzo nieregularnie. Przy pierwszej i drugiej corce uregulowalo mi sie dopiero po calkowitym odstawieniu ich od piersi.
Wg mojego gin. po calkowitym odstawieniu od piersi wszystko powinno wrocic do normy w czasie do 3 m-cy... czyli ok. 12. tygodni.
_________________
"Latwiej jest uwierzyc w klamstwo, ktore slyszalo sie sto razy, anizeli w prawde ulyszana po raz pierwszy."

Robert Lynd
 
 
Prosiaque 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Sty 2010
Posty: 196
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-08-30, 13:46   

LaMandragora, dzięki :-D .
_________________
<img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/GqNIp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
 
 
katrinko 
zła matka


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 130
Wysłany: 2010-10-03, 23:16   

Dziewczyny, wracam do pracy... JUTRO, nie mam pojęcia jak to będzie z naszym karmieniem... tomek wciąż jest głownie na piersi, je 1-2 posiłki dodatkowo, teraz przejdzie na butelkę. Mnie nie będzie minimum 8 godzin (jutro, ulgowo, jakieś 6). Czy powinnam ściągać pokarm w pracy, czy przecierpieć jakiś czas aż laktacja się jakoś ustabilizuje? Czy w ogóle się ustabilizuje, czy nie stracę mleka? Bardzo się tego boję, bo przy Mikołaju straciłam pokarm zaraz po powrocie do pracy, ale on był już wcześniej dokarmiany. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać karmić, dopóki mały nie przestanie jeść w nocy (teraz budzi się min. 3 razy), zresztą, w ogóle nie chciałabym jeszcze go odstawiać :(
 
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-03, 23:56   

katrinko, ja bym ściągała żeby podtrzymać laktację. A masz w pracy lodówkę? Może to ściągnięte mleko dałoby się jeszcze podać?
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
M.Lilith 
Poszukiwać i używać!


Dołączyła: 24 Wrz 2010
Posty: 23
Wysłany: 2010-10-07, 13:16   

Wróciłam na etat kiedy córa skończyła 7 m-cy, pod koniec lipca. Nadal karmię piersią i nie zamierzam szybko z tego rezygnować, obie to lubimy;-)
Pogodzenie karmienia piersią i etatu jest możliwe!
Na początku przyzwyczajałam ją do butelki, dając mocno rozrzedzone bebiko. Butla miała zastąpić potrzebę ssania (i uspokajania) ale okazalo się to zbędne, mała przeprosiła się ze smoczkiem i przeszła na pokarmy stałe. Jest nauczona, że dostaje pierś po pracy na żądanie. Butla sie przydaje tylko w nocy, z zastepstwie kiedy nie moge karmić (wyjazdy) ale z zasady jej do niej nie przyzwyczajam, nie widze konieczności używania butli ani mleka modyfikowanego. Wode i soki pije z niekapka.
Mam laktator w pracy ale używałam kilka razy, tak mi się wyregulowało, że jesli nakamię małą rano to do 15:00 jeszcze daje radę;-) Tzn. mam dość nabrzmiałe piersi ale da sie wytrzymać. W weekendy karmię do woli.

[ Dodano: 2010-10-07, 13:21 ]
katrinko napisał/a:
Dziewczyny, wracam do pracy... JUTRO, nie mam pojęcia jak to będzie z naszym karmieniem... tomek wciąż jest głownie na piersi, je 1-2 posiłki dodatkowo, teraz przejdzie na butelkę. Mnie nie będzie minimum 8 godzin (jutro, ulgowo, jakieś 6). Czy powinnam ściągać pokarm w pracy, czy przecierpieć jakiś czas aż laktacja się jakoś ustabilizuje? Czy w ogóle się ustabilizuje, czy nie stracę mleka? Bardzo się tego boję, bo przy Mikołaju straciłam pokarm zaraz po powrocie do pracy, ale on był już wcześniej dokarmiany. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać karmić, dopóki mały nie przestanie jeść w nocy (teraz budzi się min. 3 razy), zresztą, w ogóle nie chciałabym jeszcze go odstawiać :(

Przestawiałam małą miesiąc przez powrotem na etat na taki tryb, że w godzinach 7-15:00 nie dostawała w ogóle piersi. Oczywiście był przez pierwszy tydzień bunt, domaganie się krzykiem, obraza... ale trza być twardym...
Przypominam, że jesli karmisz dziecko, przysługuje Ci dwie przerwy po 1/2 h czyli możesz wychodzić z pracy godzinę wcześniej.
A te 3 pobudki w nocy to Cię nie wykańczają??
 
 
owieczka 


Dołączyła: 05 Wrz 2010
Posty: 33
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-10-08, 22:09   

M.Lilith to co piszesz mnie bardzo uspokoiło. Za półtora m-ca i mnie czeka powrót do pracy, a z laktatorem nie mogę się polubić. Mam nadzieję, że i ja dam radę.
Czy mogłabyś napisać jakie posiłki Twoja córka przyjmowała podczas Twojej nieobecności? czy była w tym jakaś reguła np. kaszka/owoce rano, a potem obiadek?
_________________
Asystentka Pana Fotografa
www.mynewborn.pl
 
 
agaB 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 767
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-10-08, 23:01   

Dziewczyny, proszę o poradę co robić.
Moja mała ma 3 miesiące. Jest karmiona piersią i tak zostanie. Tylko, że ja za tydzień zaczynam studia. Na szczęście tylko w weekendy. Problem jest taki, że mała nie potrafi pić ze smoczka i zostawienie mleka odciągniętego nic mi nie pomorze.
Zakupiłam nawet butelkę, która była tu polecana, czyli Tommee Tipee (chyba tak sie pisze).
Co robić. Nie poddawać się i nadal podawać.
Nie chcę robić tego na siłę, ale gdy będę miała zlot, który trwa cały dzień, to przywożenie małej na zajęcia stanowi duży problem (w szczególności zimą).
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-10-08, 23:11   

A czy ona odrzuca ta butelke, nie chce z niej pic, czy jej nie wychodzi?
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
Anja 


Pomogła: 78 razy
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 3747
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-08, 23:13   

agaB, to może sns?
hxxp://www.babyclub.pl/product-pol-4580-Zestaw-SNS-MEDELA.html
 
 
cynamon 

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 237
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-09, 10:03   

A po palcu ze strzykawki próbowałaś?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://tolabombola.wordpress.com]BLOG TOLI - zapraszam po dostęp na priva :)
hxxp://wrzesniowe.wordpress.com/]CIĄŻOWY BLOG KALINY
 
 
M.Lilith 
Poszukiwać i używać!


Dołączyła: 24 Wrz 2010
Posty: 23
Wysłany: 2010-10-11, 12:54   

owieczka napisał/a:
Za półtora m-ca i mnie czeka powrót do pracy, a z laktatorem nie mogę się polubić. Mam nadzieję, że i ja dam radę.
Czy mogłabyś napisać jakie posiłki Twoja córka przyjmowała podczas Twojej nieobecności? czy była w tym jakaś reguła np. kaszka/owoce rano, a potem obiadek?

Owieczka, jesli masz jeszcze 1,5 m-ca to idealnie, żeby przyzwyczaic dziecię do zmian. Miesiąc przed powrotem do pracy dawałam jej posiłki stałe: kleik kukurydziany/ryżowy/gryczany na wodzie z dodatkiem kaszki babydream dla smaku albo owoców - to na śniadanie, potem tarte jabłko lub deser w słoiczku (babydream z certyfikatem BIO), na obiad słoiczek, do papki rozgotowany ryż, cukinię.
Co do laktatora (miałam różne ale medela się sprawdził najlepiej) używam sporadycznie, na początku częściej (tak jak pisałam w tygodniu do 15:00 nie karmiłam) ale szybko sie wyregulowało, bez nawałów.
Pytaj co chcesz, ja tez się bałam jak to bedzie ale rzeczywistośc okazała się łaskawa, czego i Tobie życzę :-D

[ Dodano: 2010-10-11, 13:04 ]
agaB napisał/a:
Dziewczyny, proszę o poradę co robić.


Ile czasu próbujesz ją karmic butelką? Może niech uczy ją ktoś inny, moja mała nie chciała ode mnie ale od taty już tak.
Moim zdaniem butelka nie ma znaczenia, prędzej smoczek, który leje się albo za mocno albo za słabo.
 
 
Kaja 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Kwi 2010
Posty: 787
Skąd: tu i tam...
Wysłany: 2010-10-11, 20:59   

AgaB- ja proponuję byś zakupiła sobie takie nakładki silikonowe na pierś hxxp://www.babyclub.pl/product-pol-197-Silikonowe-oslonki-piersi-AVENT-2szt-male.html i spróbowała przystawić w tym małą- może zassa. Przyzwyczaisz ją do silikonu w buźce i potem z butelką nie powinno być problemu...
Ja od początku w tym karmię me dziecię (mam wklęsłe brodawki) i teraz podobnie jak Ty jeżdżę na studia i bez problemu je z butelki.
_________________
<a href="hxxp://www.suwaczki.com/"><img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfzrjf04zb.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

hxxp://smayliki.ru/smilie-487011687.html]
 
 
 
owieczka 


Dołączyła: 05 Wrz 2010
Posty: 33
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-10-11, 22:45   

M.Lilith napisał/a:
Pytaj co chcesz, ja tez się bałam jak to bedzie ale rzeczywistośc okazała się łaskawa, czego i Tobie życzę

M.Lilith, dziękuję za informację i pewnie skorzystam w przyszłości.
_________________
Asystentka Pana Fotografa
www.mynewborn.pl
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3103
Skąd: gliwice
Wysłany: 2010-11-16, 15:07   

Mam mętlik w głowie...a jak mam mętlik w głowie to pierwsze co robię to włączam wd i staram się rozjaśnić sobie sytuację ;-)
Dziś na wizycie kontrolnej pediatra powiedział nam, że choć we wszystkich poradnikach jest napisane, że mleko matki wystarczająco nawadnia organizm to nie jest to do końca prawda- "żeby tak było musielibyśmy mieszkać w miejscu gdzie wilgotność powietrza wynosi 70%, a w Polsce, a tym bardziej w bloku jest to ok 30%". I dlatego polecił nawadnianie- 2 razy dziennie wodą z glukozą (1łyżeczka na 100ml). Zdębiałam jak to usłyszałam. Wydaje mi się niedorzeczne, że mleko z piersi ma niedostatecznie nawadniać dziecko. Tym bardziej, że taki mały ssak (mój tak przynajmniej ma) je co chwilę. No i po co ta glukoza? Żeby smaczniejsze było?wartościowsze? czy może szybko uzależniło od cukru?
Fakt faktem, że powietrze w mieszkaniu jest suche- staramy się z tym walczyć trzymając miski z wodą na meblach, jak grzeją grzejniki to kładziemy na nich wilgotne tetrówki. Nawadniałyście dodatkowo swoje maleństwa?
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-11-16, 15:22   

Jadzia, może miałoby to sens, gdyby Twoja córeczka słabo jadła i nie przybierała na wadze, ale tak to raczej nie ma, jestem pewna, że doświadczone mamy z wd napiszą to samo ;) Zresztą jak zaczniesz dopajać, to mała może mniej ssać, a potem to już się wytwarza czasem błędne koło - dokarmianie, coraz mniej mleka itp.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3103
Skąd: gliwice
Wysłany: 2010-11-16, 15:26   

dokładnie tak samo myślę Lily-dokarmianie z butelki wpływa negatywnie na laktację. Były już chwile gdy miałam mniej mleka, ale przetrzymałyśmy. A dzięki wściekaniu się przy piersi i częstemu ssaniu produkcja mleka wzrosła.Ok 1-2 razy w tyg Jagna będzie jadła moje mleko z butelki (bo wychodzę na uczelnię), ale poza tym nie zamierzam jej przyzwyczajać do butli (i do glukozy tym bardziej). A młoda przytyła 900g...także problemów w tej kwestii nie mamy żadnych ;-)
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-11-16, 15:28   

Jadzia, nie nawadnialam, Tymon jadł co 1,5 godziny w zień i w nocy, nie wiem w jaki sposób miałby sie odwodnić pijąc tak czesto moje mleko.
Jesli macie sucho w mieszkaniu to postaraj się oprcz nawilżania (pranie na grzejnikach np.) zmniejszyć temperaturę w domu, na 20 stopni.
Poczzytaj tu o dopajaniu glukozą: hxxp://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,482,Glukoza%20jako%20%C5%BAr%C3%B3d%C5%82o%20w%C4%99glowodan%C3%B3w%20w%20%C5%BCywieniu%20dzieci
i zmień lekarza raczej.
 
 
vegAnka 


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 1319
Skąd: Belgia
Wysłany: 2010-11-16, 16:20   

Jadzia, ja tez nie nawadnialam, choc pytalam sie naszego pediatry czy latem mam podawac tez Juli wode, bo byly przeciez takie upaly, a on mi na to: "a po co? przeciez karmie piesia" ;-) Julia jadla co 2 godziny w dzien, i z dobre 3 razy w nocy.

my mielismy nawilzacz powietrza i sie dobrze sprawdzal. w sypialniach mamy 18°.

bardzo dziwne ze ci pediatra tak doradzil.... :-/
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/eYYdp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://davf.daisypath.com/c79mp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Anniversary tickers" />
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2010-11-16, 17:45   

Jadzia, również nie dopajałam Klary żadnymi specyfikami a w gorące lato karmiłam jeszcze częściej.
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2010-11-16, 19:25   

żadnego z dzieci nie dopajałam, nawilżacza nie posiadam, dzieci mają się dobrze
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 3,59 sekund. Zapytań do SQL: 7