wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze dzieciaki 2010
Autor Wiadomość
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2010-08-09, 22:34   

Kaja, Na odparzenia najlepsze jest wietrzenie, wietrzenie, wietrzenie! Spróbuj umyć pupę czystą wodą i nie zakładać pieluszki przez dłuższy czas. Podłóż małej pod pupę jakiś ręcznik, kocyk czy zwykłe tertówki w celu zabezpieczenia i niech sobie tak leży jak najdłużej się da. Nas syncio często spał (w ciąguy dnia oczywiście) z gołym tyłkiem, sporadyczne odparzenia szybko się tym sposobem goiły.

[ Dodano: 2010-08-09, 22:35 ]
Acha - my w domu stosowaliśmy wyłącznie czystą wodę, oliwę z oliwek, odrobinę mąki ziemniaczanej zamiast zasypki.
_________________
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-09, 22:46   

linomag nieźle się sprawdzał
hxxp://www.sklep.ziololek.pl/?p=productsMore&iProduct=9, ale kartoflanka też dobra
 
 
Kaja 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Kwi 2010
Posty: 787
Skąd: tu i tam...
Wysłany: 2010-08-10, 14:23   

Dzisiaj odparzenie jest jeszcze mocniejsze... puki co nic nie pomaga, a mała przy każdym pruknięciu trochę kupki wydala i ciągle jej tą dupkę myję wodą i mam wrażenie że to takie błędne koło.... Teraz śpi bez pieluchy a potem ją do wielorazówki zapakuje już... dwa ręczniczki z ikei jako wkład i otulacz S jakoś na niej siedzi...

Maga- najpierw myłaś pupę wodą potem smarowałaś oliwą i na to mąka ziemniaczana? Czy mąka na suchą umytą pupę?

Słuchajcie ja mogą uczulać takie waciki kosmetyczne zwykłe baweniane takie własnie jak do demakijażu? Tym myje jej pupę i już nie wiem czy może to ją tak podrażnia..

[ Dodano: 2010-08-10, 19:52 ]
No i koleje pytanie nurtujące:)

Chodzi o dietę- mam niezły mętlik w głowie co jeść a czego nie. Mała ma dwa tygodnie a już brzuszek boli. Pediatra mówił mi, że to niekoniecznie od diety bo taki maluszek z odgazowaniem problemy ma w ogóle. Chciałabym jednak zminimalizować maksymalnie produkty mogące uczulić lub spowodować ból brzuszka lub w przyszłości kolki.. żnalazłam wątek o posiłkach matek karmiących ale posiłki tam proponowane zwykle sa już dla mam dzieci starszych no i indywidualnie w zależności od reakcji dziecka. Mi chodzi wogóle od czego zacząc, co raczej na 100 proc nie wzdyma i nie uczula, takie hmmm menu startowe diety eliminacyjnej... Do tej pory jadłam sporo soi i pochodnych, duużo owoców, piłam soki wyciskane, kasze, ziemniaki, brokuł, fasolka szparagowa, pestki (sezam,dynia, słonecznik ,len), codziennie jogurt naturalny , czsem jajko..
mniej więcej wymineniłam co jadłam- brzuszek boli- no i jak mam dowiedzieć się po czym skoro tyle tego... :roll:
Wiem.że pytania dla Was-doświadczonych mam mogą się wydawać infantylne ale proszę o cierpliwośc i łopatologiczne tłumaczenie dla laika..
_________________
<a href="hxxp://www.suwaczki.com/"><img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfzrjf04zb.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

hxxp://smayliki.ru/smilie-487011687.html]
 
 
 
agninga 


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 13 Paź 2009
Posty: 811
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-10, 20:47   

u mnie dieta nie miała znaczenia - wszystkiego po trochu to najrozsądniej :) Też miałam mętlik bo pielęgniarki w szpitalu miały takie dietowe teorie. Druga teoria jest taka że to nie od diety, tylko niedojrzałość jelit no i te gazy. Także malucha na brzuszek :)
Dla spokoju unikałam przez pierwszy miesiąc strączkowych typu groch, duża fasola i kapusty. Mało smażonego - ale to z powodu tłuszczy. No i słodyczy. Mniej dawałam też przypraw typu czosnek, cebula.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/b/bjmz768uq.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/y/yocm0k93s.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2010-08-10, 21:46   

Kaja, jeśli pupa miała być wietrzona, to po umyciu letnią wodą lub rumiankiem (może uczulać, ale warto sprawdzić, bo działa kojąco) niczym nie smarowałam ani nie zasypywałam. W ten sposób skóra najlepiej oddycha. Teraz jest ciepło, więc malutka może sobie spokojnie bez żadnego przykrycia z gołą pupą leżeć. Ziomek sie urodził w grudniu, więc przykrywałam, bo było nieco zimno. Mąkę ziemniaczaną stosowałam w bardzo niewielkiej ilości na umytą i wytartą pupę. Ważne, żeby nadmiar mąki strzepnąć, bo od zbyt dużej ilości robią się kluski . No i trzeba pilnować, żeby pupcia była sucha. Wligoć działa bardzo źle na odparzenia.
Waciki jak najbardziej mogą uczulać. Ja do mycia używałam bawełnianych ściereczek zrobionych ze starej koszuli nocnej. Prałam je razem z innymi rzeczami.
Przy większych odparzeniach używaliśmy na noc niewielkich ilości bepanthenu. Sudocrem u nas się nie sprawdził, za to teraz przy lekkim zaczerwienieniu odrobina działa rewelacyjnie.
Odnośnie diety - ja miałam bardzo okrojoną. Przez pioerwsze 3-4 miesiące w zasadzie jadłam tylko różnorakie kasze i gotowane warzywa, zimnotłoczone oleje i natkę pietruszki w ogromnych ilościach. Pewnie była to zupełnie niepotrzebna przezorność, ale nie żałuję. Nie przeszkadzało mi to wtedy wcale, a na takiej diecie czułam się świetnie ;-)
_________________
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-08-11, 10:55   

Natłuszczać i zasypywać jednocześnie nie ma sensu - zrobi się z tego ciapa na pupie i efekt jeszcze gorszy, tak więc zasypka na umytą i wytartą pupę.
Ja uznałam, że problemy z jelitami są u takich maluszków prawie nie do uniknięcia, więc nie torturowałam się z jedzeniem. Ale możesz spróbować na początek żywić się wg tego co pisze euridice, jeśli chcesz. Strączkowe z całą pewnością lepiej wywalić na pierwsze tygodnie z diety. Przy pierwszym dziecku prawie nic nie jadłam na początku, a problem z odgazowaniem jelitek i tak był dość poważny. Na pocieszenie powiem, że to mija. Potem zaczyna się ząbkowanie ;-) :-P
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3924
Wysłany: 2010-08-11, 12:01   

My w domu myjemy pupę wodą i wacikami. Na zewnątrz używam chusteczek ekologicznych i takich też pampersów. Młody zaczął sadzić konkretniejsze kupszczale,brzuszek nadal pobolewa ale nie jest tragicznie. Jestem pewna że to nie kolka tylko przesuwające się w jelitkach gazy. Wczoraj była u nas położna,zważyła młodego, mamy 3450 kg tak więc ładnie przybiera. Sprawdziła odruchy,obejrzała go ze wszystkich stron i wszystko w normie. Jest tylko jedna rzecz która mnie martwi,w szpitalu nie przeszedł testu na słuch. Mamy ponowne badanie w przysżłym tygodniu. Mam nadzieje że wyjdzie wszytko oki.
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2010-08-11, 13:58   

Powoli wracam do świata żywych. Dopadło mnie masakryczne zapalenie piersi, już czwarte w ciągu tych 6 tygodni i najgorsze z dotychczasowych, z gorączką 39 stopni, dreszczami, słanianiem się na nogach. Ciężko zajmować się dzieckiem jak się ledwo stoi o własnych siłach. Niestety dopiero antybiotyk mi pomógł. Tak wiec dziewczyny dbajcie o swoje piersi, bo to koszmarne przeżycie.

czarna96 napisał/a:
Jest tylko jedna rzecz która mnie martwi,w szpitalu nie przeszedł testu na słuch.

U nas też jedno uszko trzeba skontrolować, ale wizytę mamy dopiero we wrześniu. Mam nadzieję, że nasi chłopcy zdadzą tę poprawkę. ;-)
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
Ostatnio zmieniony przez arete 2010-08-11, 14:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Prosiaque 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Sty 2010
Posty: 196
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-08-11, 14:21   

Kaja, na codzień uzywaj linomagu. a na odparzone miejsca sudocremu polecam eko chusteczki do pupy babydream sensitive bez żadnych dodatków.
tak robię i nigdy nic sięnie odparzyło
w misce z wodą koło przewijaka gromadzą się nieprawdopodobne ilości bakterii (błe), naprawdę. powodzonka
_________________
<img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/GqNIp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2010-08-11, 16:29   

Ja też używałam sudocremu i oleju lnianego- na odparzenia idealny :-D
Ale moi to bardzo rzadko mieli odparzenia. Kilka razy dosłownie i schodziły w ciągu 1-2 dni.
 
 
Kaja 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Kwi 2010
Posty: 787
Skąd: tu i tam...
Wysłany: 2010-08-11, 17:51   

Ja nadal walcze z tym cholernym odparzeniem, po alantanie wyskoczyła dodatkowo wysypka :-? więc wróciłam do sudocremu. Dziś moja mama przyniosła mi krem robiony w naszym szpitalu na noworodkach taki tłusty. Będe nim teraz smarowac- może wreszcie on coś zdziała.

Z jedzeniem to już sama nie wiem, dziś całkiem dobrze młoda znosi gazy i w sumie w nocy też ładnie się odgazowywała. Czasem po jedzeniu pręży się i stęka i cały buziak czerwony ale jakiegoś masakrycznego płaczu nie ma. Nie jem strączków, z nabiału to chyba zostanę przy jogurcie naturalnym bo jem go od poczatku i nie widziałam jakiś konkretnych zmian...
A płatki pszenne, owsiane, jęczmienne (na zmianę) na sniadanie z rodzynkami, jabłkiem, suszoną morelą, posypką z pestek różnych i zarodkami - to dobry posiłek?
Kiełki różnorakie mogę jeśc??
Dziękuję za rady i porady- naprawdę wiele mi to pomaga. :-)

A moje dziecię spac prawie nie chce... w dzień to może ma dwie 2-3 godzinne drzemki tak to co 40 min jęk o cyca i noszenie i noszenie- jak tylko ją odłożę do łóżeczka to momentalnie sie budzi. W nocy jest tak samo, chyba tylko jak dotąt RAZ spała mi ponad dwie godziny, tak to co 1,5h się domaga a ja ledwo na ślipia widzę. Teraz by wogóle coś pospac to leżę na wznak z młodą na klacie- wtedy panna łaskawie pośpi nieco dłużej :-P
Dziś na spacer poszła pierwszy raz i ja naiwna myślałam, że będzie spała twardo- figa z makiem- 40 min drzemki, ryk o cyca- na huśtawce jakiejś ją karmiłam :-P Potem z pół h się pogapiła w przestrzeń i znowu kwęk cycowy :roll: Mama kusi mnie smoczkiem ale puki co twardo trzymam go w szafce :-P

Arete- serdecznie współczuję i mam nadzieję, że już wsio będzie dobrze z cycolami ;-) A jak teraz z karmieniem?

Czarna- będę trzymac kciukasy za uszka. Lilka miała badane i w normie wyszło ale że jest w grupie ryzyka- musimy umówic się do poradni audiologicznej na kontrolę.
_________________
<a href="hxxp://www.suwaczki.com/"><img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfzrjf04zb.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

hxxp://smayliki.ru/smilie-487011687.html]
 
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-08-11, 20:51   

Kaja, powodzenia w walce z odparzeniem! Płatki z owocami i dodatkami to super posiłek :-D Oczywiście dziecko może być uczulone na wszystko, ale to już inna sprawa. Wśród zbóż najgorsza chyba pszenica, ze względu na gluten, więc w razie czego można próbować i ją odstawić. Ja tak robiłam przy pierwszym dziecku, które w pierwszych miesiącach miało dość mocne wysypki.
Co do spania - znam ten ból, mam podobny typ. Miko przez 3 miesiące w ogóle nie schodził mi z rąk tudzież brzucha ;-) Teraz jest znacznie lepiej, nie trzeba go tyle nosić, choć śpi wciąż neiwiele a w nocy kiepsko :-/ Tak czy siak, nic nie trwa wiecznie, to motto pomagające mi trwać ;-)
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
agninga 


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 13 Paź 2009
Posty: 811
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-11, 21:48   

Kaja - my odetchnęliśmy dopiero jak "przestawiłam" troszkę małą na dłuższe przerwy miedzy jedzeniem (a właściwie lepiej jej posłuchałam). Wiem że są różne szkoły, ale ważne jest rozpoznać, czy faktycznie dziecku chce się jeść, czy może tylko ssać - bo taki dzieciaczek to bardzo ssący jest, dla uspokojenia też. Z przejedzenia (częstego jedzenia) też mogą być problemy brzuszkowe i ulewanie. Na szczęście szybko wpadła mi dobra publikacja w ręce i właśnie jak Lena miała tak z 2 tygodnie zaczęliśmy stosować zasadę, że przerwa min. 2 h (1.5h to już minimum minima ;-) bo tyle mniej więcej trawi się mleko). Bardzo szybko okazało się że mała nie chcę jeść tylko np. spać, a kwęka bo jest już zmęczona, za dużo bodźców itp (takiego maluszka to wszystko dookoła bombarduje przecież!). Odcięcie się w sypialni (u nas też był smoczek, ale też dlatego, że w szpitalu nie dałam rady kiedy płakała więcej - zastrzyki dostawała) wystarczało. Może też po prostu chcieć się przytulić (szczególnie po jej przejściach może mieć taką zwiększoną potrzebę). U nas wyszło na to że Lena chce jeść mniej więcej co 3h. Zjadała też wtedy więcej za jednym razem, a to też ważne bo w drugiej fazie leci bardziej wartościowy pokarm.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/b/bjmz768uq.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/y/yocm0k93s.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
nieznajowa


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 204
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-11, 22:15   

agninga napisał/a:
Kaja - my odetchnęliśmy dopiero jak "przestawiłam" troszkę małą na dłuższe przerwy miedzy jedzeniem (a właściwie lepiej jej posłuchałam). Wiem że są różne szkoły, ale ważne jest rozpoznać, czy faktycznie dziecku chce się jeść, czy może tylko ssać - bo taki dzieciaczek to bardzo ssący jest, dla uspokojenia też. Z przejedzenia (częstego jedzenia) też mogą być problemy brzuszkowe i ulewanie
zgadzam sie. U nas sa okresy ciagłego wiszenia na cycu (tzw kryzysy laktacyjne gdy Ola potrzebuje wiecej mlkeka, może innego mleka. Wtedy trzeba pozwolic dziecku ssac ile chce zeby laktacja sie dostosoawła do jego potrzeb) ale ogolnie przerwa na ogół u nas to 3h. Trezba wyczuc o co dziecku choodzi, czy na pewno jest glodne... A na uspokojenie takiego maluszka polecam chustę ;)
 
 
Christa 


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2010-08-12, 05:38   

arete kochana, czy mozesz mi napisac, jakie masz objawy przy takim zapaleniu piersi? Nie mam doswiadczenia, a wydaje mi sie, ze byc moze rowniez przechodze teraz takie zapalenie, aczkolwiek nie mam pewnosci. Moja prawa piers jest cala czerwona od lewej strony az po sam dol ze strony prawej. Nie jest twarda, raczej miekka, ale wczoraj rowniez czulam sie podobnie do Ciebie. Myslalam, ze jestem chora, bo tak sie czulam, jakbym miala grype, ale moze to faktycznie to zapalenie? Dzis czuje sie znacznie lepiej fizycznie, ale piers nadal wyglada na opuchnieta i boli (nie jakos strasznie, bo w sumie idzie wytrzymac, ale jednak troche boli).
Dzieki za podzielenie sie doswiadczeniami.

I trzymam kciuki za Antka czarnej i Franka arete za zdanie testu na sluch! Pamietam, ze Max rowniez oblal na poczatku ten test (na jedno ucho), a pozniej juz go zdal, a teraz mam wrazenie, ze ma sluch absolutny i jest totalnym gumowym uchem :mryellow: , wiec wierze, ze z Waszymi chlopcami tez wszystko bedzie dobrze!
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-08-12, 07:11   

Christa, przy takich objawach przypuszczam, że faktycznie coś jest na rzeczy. Dbaj o to, by w piersi nie zrobiły się zastoje, karm z niej często. Możesz okładać liśćmi kapusty. Po karmieniu jakiś chłodny okład zrobić. Jeśli nie masz wysokiej gorączki i nie boli jakoś beznadziejnie, to nie jest jeszcze tak źle. Obserwuj.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2010-08-12, 12:21   

Christa napisał/a:
arete kochana, czy mozesz mi napisac, jakie masz objawy przy takim zapaleniu piersi? Nie mam doswiadczenia, a wydaje mi sie, ze byc moze rowniez przechodze teraz takie zapalenie, aczkolwiek nie mam pewnosci. Moja prawa piers jest cala czerwona od lewej strony az po sam dol ze strony prawej. Nie jest twarda, raczej miekka, ale wczoraj rowniez czulam sie podobnie do Ciebie. Myslalam, ze jestem chora, bo tak sie czulam, jakbym miala grype, ale moze to faktycznie to zapalenie? Dzis czuje sie znacznie lepiej fizycznie, ale piers nadal wyglada na opuchnieta i boli (nie jakos strasznie, bo w sumie idzie wytrzymac, ale jednak troche boli).
Dzieki za podzielenie sie doswiadczeniami.

Christa, to niestety zapalenie, też pół piersi miałam zajęte. Masz gorączkę? Pewnie tak, skoro podejrzewałaś grypę. Masz sporo piersi z odczynem zapalnym, więc pewnie też skończy się na antybiotyku. Leć do lekarza jak najszybciej! A Filipka staraj się przystawić do tej piersi jak najczęściej, choć może marudzić jak mój Franek bo gruczoł przyblokowany i słabo mu leciało.
Konsultantka laktacyjna tłumaczyła mi , że takie zapalenie (nie z brodawki, nie guz z zatoru tylko obrzmienie i zaczerwienienie piersi) bierze sie stąd, że pokarm "za dobrze wypływa" i przenika do tkanek piersi dając infekcję. Trzymaj sie i działaj, mam nadzieję, że przejdziesz to lepiej niż ja.

[ Dodano: 2010-08-12, 12:31 ]
Kaja napisał/a:
Arete- serdecznie współczuję i mam nadzieję, że już wsio będzie dobrze z cycolami ;-) A jak teraz z karmieniem?

Karmiłam i karmię cały czas, tylko jak pisałam wyżej Franek marudził przy tej chorej piersi, bo mu słabo mleko leciało. Starałam się delikatnie rozmasować pierś przed podaniem, trochę pomagało.
Co do odparzeń, nie mamy ich wprawdzie, ale chyba mogę polecić bepanthen - mnie kiedyś pomógł na bardzo poważne i bolesne poparzenie, więc na pewno działa. Trzymam kciuki za gładką pupcię Lili. :-)
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
Kaja 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Kwi 2010
Posty: 787
Skąd: tu i tam...
Wysłany: 2010-08-12, 15:05   

nieznajowa napisał/a:
agninga napisał/a:
Kaja - my odetchnęliśmy dopiero jak "przestawiłam" troszkę małą na dłuższe przerwy miedzy jedzeniem (a właściwie lepiej jej posłuchałam). Wiem że są różne szkoły, ale ważne jest rozpoznać, czy faktycznie dziecku chce się jeść, czy może tylko ssać - bo taki dzieciaczek to bardzo ssący jest, dla uspokojenia też. Z przejedzenia (częstego jedzenia) też mogą być problemy brzuszkowe i ulewanie
zgadzam sie. U nas sa okresy ciagłego wiszenia na cycu (tzw kryzysy laktacyjne gdy Ola potrzebuje wiecej mlkeka, może innego mleka. Wtedy trzeba pozwolic dziecku ssac ile chce zeby laktacja sie dostosoawła do jego potrzeb) ale ogolnie przerwa na ogół u nas to 3h. Trezba wyczuc o co dziecku choodzi, czy na pewno jest glodne... A na uspokojenie takiego maluszka polecam chustę ;)


Może faktycznie trochę czasami ze czesto podjada, choć zwykle to jej nie spanie polega na przytuleniu się do cyca i gapienie w przestrzeń i tak jakby wsłuchiwanie w ciszę:) Kiedy wydaje się że zasnęła pomalutku ją odkładam i wtedy po 10-15 min najpierw zaczyna sie przeciągać potem stękać a na koniec wyć - często kiedy ją wezmę znowu się uspokaja bez jedzenia. Gorzej kiedy przewijanie muszę jakoś wcisnąć- wtedy jak się obudzi, daję cyca- possie troche i kiedy podje biorę ją i przewijam i potem znowu cyc.
apropo karmienia- co ile zmieniacie pierś ? odciagacie pokarm? mi w szpitalu kazali karmić jedną a z drugiej odciagać do poczucia ulgi- przy nawale. Teraz jak karmię jenda to duga czuje ze pełna i nie wiem czy odciągac czy jak...bo z tego wynika ze co 6 godzi mniej wiecej oprózniam każdą piers i czsem czuje twardośc w tej niekarmionej-zwłaszcza w nocy gdy spiąc przygniatam sobie... :roll:

w sumie nadal mam schze z jedzeniem, mam wogóle mały apetyt i czasem zapominam o jedzeniu.. a co z białkiem skoro tyle żeczy je zawierające narazie muszę odstawić? aa i kiedy wyskakuje uczulenie na jakiś produkt? czy np jesli np do tej pory nie wyskoczyło nic to znaczy ze to co jem dla niej jest oki?

tak mi głupio e tyle pytań zadaję.. wybaczcie!
_________________
<a href="hxxp://www.suwaczki.com/"><img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfzrjf04zb.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

hxxp://smayliki.ru/smilie-487011687.html]
 
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3924
Wysłany: 2010-08-12, 16:58   

U nas ciągłe wiszenie na cycu. Czuję się tak jakby moje sutki ulegały strawieniu. Mam wrażenie że wogóle nie mam mleka że moje piersi są puste,przez to że Antek ciągle mnie ssie. Próbowałam go dzisiaj zamotać w chuste i ponosić,nic z tego kiedy on czuje mnie blisko od razu szuka cyca. Co myślicie dziewczyny o podaniu mu smoczka? Nie wpłynie to na jego umiejętność ssania piersi? Zielona jestem w tej kwestii bo Hari nie używał smoka bardzo długo.
 
 
nieznajowa


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 204
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 19:39   

ja karmie raz z jednej raz z drugiej. Jesli czuję czasem że w drugiej jest za duzo to daje Oli tę drugą pierś na moment zeby odciagneła nadmiar. Ale ja w ogole nie mialam nawału i generalnie piersi wytrzymują długo bez karmienia.
 
 
agninga 


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 13 Paź 2009
Posty: 811
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-12, 21:11   

przy nawale trzeba przystawiać aż się unormuje -ale nawał trwa przecież krótko..
ja karmię również na zmianę, czasem trzeba jednak z obydwu jak widzę że Lenka się denerwuje że już nie leci.
laktator zakupiłam tylko po to żeby robić porcję przy wyjściach itp ale przy zastojach również się przydało (jednak na to i na zapalenie najlepsze dziecko :) )
O zapalenie się "otarłam" - tzn raz właśnie tak się poczułam jak piszecie, że myślałam że to grypa, ale bolała mnie przy tym pierś i też była zaczerwieniona - na noc poszedł nurofen dla dzieci. Temp. spadła, a mała poradziła sobie z piersią :mryellow: Ale wiem że nie można tego lekceważyć. Znajoma miała wycinany ropień z tego powodu :roll:

czarna - ja z rozterką podałam smoczek małej jak miała kilka dni bo sporo płakała mi w szpitalu (byłyśmy cały tydzień i dostawała zastrzyki). Też się bałam czy jej to nie zakłóci, ale nic takiego się nie stało. Pół roku była wyłącznie na piersi i teraz normalnie wprowadzam pokarmy. Teraz tylko się martwię kiedy ją odzwyczaić :-| bo u nas smoczek bardzo dobrze działa uspokajająco (najczęściej jak nie może zasnąć) - pilnujemy jednak żeby nie nadużywać tego i wyjmować kiedy zaśnie.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/b/bjmz768uq.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/y/yocm0k93s.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2010-08-12, 21:31   

Ja dziś pierwszy raz podałam smoczek, z powodów jak u czarnej. Chciałam jak najdłużej bez, ale dziś się poddałam. Nie żałuję, bo zobaczyłam błogą ulgę na buzi dziecka - on też się męczył, bo chciał spać, a mógł tylko przy piersi i wybudzał się jak tylko odchodziłam. Z Antkiem używaliśmy i nie wpływało to na karmienie piersią, choć z odzwyczajeniem były oczywiście kłopoty.
agninga napisał/a:
Teraz tylko się martwię kiedy ją odzwyczaić :-| bo u nas smoczek bardzo dobrze działa uspokajająco (najczęściej jak nie może zasnąć) - pilnujemy jednak żeby nie nadużywać tego i wyjmować kiedy zaśnie.

Dobrze, że używacie do usypiania i wyjmujecie gdy mała śpi - jest szansa, że się nie uzależniła. Podobno, gdy postępuje się jak powyżej i zabierze smoczek do 5 miesiąca, dziecko sie nie uzależni - tak czytałam. Tyle, ze w praktyce to zabranie smoczka może nie być łatwe, zwłaszcza, że nadal pomaga. Myślę, że możecie używać nadal, ograniczając czas smoka w buzi tak bardzo jak to sie da. Antek używał do 2 roku życia i żadnych wad zgryzu nie ma.
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
dynia 
natulku :)


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2010-08-12, 21:44   

U nas też smoczek spełnił iście terapeutyczne zadania ,dziecko się wyciszyło znacznie (matka i jej cyc też :P ) .Ziemek używał go sporo zasypiał zawsze z nim ,postanowiliśmy ich rozłączyc jak Z.miał 10 m-cy i udało się za pierwszym razem ,smoczek do kosza powędrował i nie zostało to okupione wielką histeryją ;-)
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
Christa 


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2010-08-13, 02:17   

priya, arete, dzieki za rady odnosnie tego zapalenia piersi. Postanowilam zaczekac przez noc i zobaczyc, jak sytuacja sie rozwinie. U mnie jest juz rano i widze, ze jest znacznie lepiej niz wczoraj. Piers jest rozowa, prawie przestala bolec i na pewno nie leci z niej wolniej niz normalnie. Zreszta ciagle mam ten sam problem, o ktorym pisala niedawno arete, ze mleko leci za szybko i delikwent strasznie sie przy tym denerwuje. A propos jak sie karmi "pod gorke"? Probowalam na lezaco (bo myslalam, ze to jest wlasnie "pod gorke", ale Filip ryczy wtedy jeszcze bardziej, wiec nie wiem, czy to mu robi jakas roznice?
Co do smoka, to ja na Twoim miejscu czarna tez bym chyba skapitulowala. U nas na razie nie ma problemu, bo w przeciwienstwie do Maxia Filip w ogole nie ssie mnie "po proznicy" :-) . Jak sie naje, to po prostu puszcza piers i zasypia.

Wracajac jeszcze do tego zapalenia piersi... Niby jestem na dobrej drodze, ale widze, ze organizm mam jednak totalnie oslabiony, bo dzis rano obudzilams sie z 4-ema opryszczkami na ustach... Kompletnie mnie to zalamalo, bo bola jak cholera, no i jesc nie mam za bardzo jak :-( .
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2010-08-13, 15:04   

Christa, cieszę się, że u Ciebie lepiej i idzie ku dobremu. Dobrze, że z piersi leci, wtedy Filipek spokojnie sobie z problemem poradzi. Karmienie pod górkę to właśnie karmienie na leżąco, ale na wznak z brzuszkiem dziecka leżącym na Twoim brzuchu. U mnie pomaga już samo karmienie na leżąco, na boku, choć Franio ulewa i tak, ale jakby mniej.

Ciekawa jestem jak u Was relacje braterskie? Czy nadal Maxio tak dobrze odnosi się do brata? A jak z przedszkolem - Maxio chodzi chętnie nadal?
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 11