wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gramatyka i ortografia języka polskiego
Autor Wiadomość
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2010-08-24, 17:30   

Amanii napisał/a:
Ale już "na dworzu" wydaje mi się błędne. Powinno być "na dworze".


Trzeci regionalizm, tym razem północny. U nich ujdzie, we Wrocławiu nie. ;)
Podobnie jak dla koleżanek wyżej, forma "na dwór" kojarzyła mi się z podwórkiem (krócej się mówi) i miałam trochę lat, gdy się zorientowałam, że to słowo ma jeszcze drugie znaczenie.
Mnie się nigdy nie uda powiedzieć, że jestem "na polu", gdy stoję w środku miasta.


To ja jeszcze z zauważonym tu błędem:

zawieść X zawieźć

zawieść kogoś - zawodzić; sprawić, że komuś zrobiło się przykro.
ta sama rodzina: wieść, uwieść (wszystkie obrazują stany mentalne, metaforyczne)

zawieźć kogoś - zawozić; pojechać z kimś.
ta sama rodzina: wieźć (autem), podwieźć (=poruszanie się pojazdami mechanicznymi)
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Amanii 


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 1485
Wysłany: 2010-08-24, 17:57   

też ten błąd dziś zauważyłam na WD :)
_________________
"Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."

 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-08-24, 18:01   

Ja wczoraj w książce znalazłam błąd: zawarzyło ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
an 
spec od łudzenia się

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 12 Lip 2008
Posty: 1316
Wysłany: 2010-08-24, 18:20   

Amanii napisał/a:
na pole / na dwór są całkiem normalne, w zależności od tego gdzie ktoś mieszka. Regionalizmy i tyle. Tak całkiem ofiszyl jest chyba tylko "na zewnątrz".
Ja jako osoba z Galicji jestem z tych co to "na pole" :) Ale udało mi się to prawie całkowicie wyplenić, przez to że we Wrocławiu byłam wyśmiewana. Jako że "na dwór" nie przejdzie mi przez gardło, to używam "na zewnątrz". No chyba że jestem "między swemi" :)

Ale już "na dworzu" wydaje mi się błędne. Powinno być "na dworze".
To tak jak "troszku" albo "troszki" - aaaaa!!! "Zjedz troszku ziemniaczków" - aaaaaa!!!

Mialam podobne doswiadczenia, chociaz odwrotne ;)

We wczesnym dziecinstwie mieszkalam miédzy Czéstochowá a Kielcami i tam mówilo sié na dwór albo na podwórko, a prawie od poczátku podstawówki mieszkalam juz na Podbeskidziu, gdzie mówi sié na pole ... no i mówilo sie czasami gwará ... Nigdy nie bylam w stanie przemóc sié i powiedziec na pole :p (i zreszta czegokolwiek gwará), ale poniewaz moje na dwór / na podwórko brzmialo tam dziwacznie, uzywalam formy przed blok :D (dobrze ze mieszkalam w bloku, bo jak bym to inaczej okreslala ;) )
Spotkalam sie tez na wiosce na Podbeskidziu z formá na plac i tam autentycznie byl plac na zakonczeniu przecznicy wokól którego byly domy.
Aha, naszego psa tez zawsze pytalam "Pójdziesz/ Chcesz isc przed blok?":)

PS
Muszé prosic o wybaczanie mi bledów ortograficznych, bo mam wrazenie, ze mam "ukrytá" (niezdiagnozowaná) dysortografié nasilajácá sié z wiekiem :->
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-08-24, 18:28   

an napisał/a:
na Podbeskidziu
Co ciekawe, nie ma czegoś takiego jak "Podbeskidzie" ;) hxxp://pl.wikipedia.org/wiki/Podbeskidzie

[ Dodano: 2010-08-24, 18:29 ]
an napisał/a:
Muszé prosic o wybaczanie mi bledów ortograficznych
Chyba żadnych nie zrobiłaś :)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2010-08-24, 18:46   

Lily napisał/a:
Ja wczoraj w książce znalazłam błąd: zawarzyło


..się piwo i wrzeć przestało? ;)
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
tęczówka 
marchewkowa panienka

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 29 Gru 2008
Posty: 357
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-24, 18:51   

euridice ,dynia, dzięki za love dziewczyny :*
ten przystojny kot to mój S(z)yn-Kiszka,który jak każda prawdziwa księżniczka wącha owoce,ale ich nie je :-D
ja też z tych co na dwór chodzą,a nie na pole ;-)
wiecie co dziewczyna mojego brata robi np z ziemniakami czy marchewką?SKRZYBIE je :mrgreen:
a teraz absolutny hit całego świata-pieśń którą miałam szansę usłyszeć jadąc stopem z Kraśnika w stronę Ukrainy :mrgreen:

to nie jest ten polski który ja znam.jestem winna sama sobie samej :mrgreen:

Każdy dzień i każdy chwila pozostaje w sercu
i w cale nie przemija
Dlaczego tak wyszło już nie pytam czemu
bo jestem winny sam sobie samemu
Kołysanka, tak dobrze pamiętam
w czasie 1 październik odnaleziona w życiu płęta,
To był ten czas gdy nic się nie liczyło,
tylko my to w pamięci mi utkwiło
Pamiętam te słowa jak mówiłaś żyj chwilą,
nie puszczałaś mnie na krok dobrze nam w tedy było
Całe dnie spędzane razem,
później nocka przez telefon z kolejnym uczuć przekazem
Brak mi tego i nic na to nie poradzę,
ten kawałek to jest sposób w którym to wyrażę
Kochać kogoś bez odwzajemnienia,
to jak palić fajkę bez zaciągnięcia
Nic się nie zmienia pozostały wspomnienia
Po stracie się docenia, po stracie się żałuje
Teraz ciągle siedzę i się k***a główkuję
jak tu zmienić coś by nie pozostać w twej pamięci ch***m
Jak odzyskać cię i odnaleźć sens,
przełamać kres j*****ch niepowodzeń
Przytulić cię powiedzieć coś czułego tobie,
to są marzenia których spełnić nie mogę
Nie raz się potknę i nie raz upadnę
ale wstanę bo wiem że to jest tego warte
Nie którzy powiedzą że mam przej****e już na samym starcie,
tak wiem ale nie poddam się
Bo być z tobą to jedyny w życiu cel KOCHAM CIĘ

Każdy dzień i każda chwila pozostaje w sercu
i wcale nie przemija
Dlaczego tak wyszło już nie pytam czemu
bo jestem winny sam sobie samemu
(Każdy dzień i każda chwila pozostaje w sercu
i w cale nie przemija
dlaczego tak wyszło już nie pytam czemu
bo jestem winny sam sobie samemu)

Powieki muskający wiatr, głowa w dół spuszczona,
i jej mina , wcale nie jest zadowolona

Znów odnowa pisana historia na kartce w zeszycie
no i w praktyce życie (no i w praktyce życie)
Z rozdziału na rozdział brak mi tchu pomału
Moje wypalone serce jest bliskie zawału
wszystkie uczucia w jednym słowie zapisane,
to miłość czasem rozpad żali, pogrążanie,
To wyrażam poprzez własnego siebie,
teraz gdy nie ma obok tutaj ciebie
Może te wersy usłyszy kiedyś ktoś w niebie
i weźmie ciebie na rozmowę do siebie
Szepnie coś na ucho w serce trafi cię aż zrobi mi się głupio
Ile stracić mogłem
przecież cały czas takie piękne życie wiodłem
przecież każda chwila życie mi umila
Lecz teraz nie no bo ona mnie zabija

Nie wiesz czego chcesz ale powiesz że kochasz mnie
Czy to aby najważniejsze nie jest teraz też,
mówisz że nie wiesz czego chcesz
ale tak naprawdę w głębi duszy wiesz czego chcesz
Martwisz i boisz się
lecz nie chowaj się jak przestraszony zwierz
Wyjdź oczka rozświeć pokaż dłoń
niech ich blask nie oślepi bo dziś dłoń nie masz już skroń

Daj krok i dla pewności jeszcze jeden
Zbliż się dotknij mnie
i o ciepły brzuch ogrzej sobie dłoń i przytul się,
ja tak bardzo kocham cie i nie opuszczę nigdy cię.
Nigdy !
Nigdy !!
_________________
Nie skrzywdzisz muchy,
która błaga o litość,
złożywszy nóżki.
Ostatnio zmieniony przez tęczówka 2010-08-24, 19:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-08-24, 18:56   

tęczówka napisał/a:
SKRZYBIE je :mrgreen:
mój niemąż szkrobie ;) i je sztrudel ;) a poza tym tutaj nie można nikogo szturchnąć, ale za to można sturknąć :)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Zuzu 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Kwi 2009
Posty: 93
Skąd: Warszawa-Bemowo
Wysłany: 2010-08-24, 19:12   

arahja napisał/a:
Ilekroć jestem na Śląsku, nie potrafię się nacieszyć gwarą wszędzie w otoczeniu. :)


Arahja, widocznie tylko my mamy podobne spojrzenie :mrgreen:
_________________
"Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat. "
 
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2010-08-24, 19:35   

Potrzeba mi było trochę wnikliwszego studiowania, żeby zrozumieć, że różnorodność językowa jest dobra, a im większą ilością języków / stylów potrafimy się porozumiewać, tym lepiej dla naszego umysłu. :)
Jestem ogólnie zafascynowana osobami, które mówią w domu w innym języku niż poza domem, często zresztą nikt z otoczenia o tym nie wie. Mówienie "po naszymu", "po swojemu" w pewnych sytuacjach i przepinanie się na ogólną postać polszczyzny w ciągu sekundy - niesamowite.

I wszystko możliwe, że to dlatego, że pochodzę z ubogiego gwarowo i dialektalnie Dolnego Śląska. ;)
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2010-08-24, 20:50   

priya napisał/a:
Marcela napisał/a:
póścia
??

"j" mi wcięło. Ale wyszło nieźle ;-)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-08-24, 21:01   

arahja napisał/a:
Mówienie "po naszymu", "po swojemu" w pewnych sytuacjach i przepinanie się na ogólną postać polszczyzny w ciągu sekundy - niesamowite.
To jest fajne, dopóki wiedzą, że w kraju obowiązuje nieco odmienny język ;) Mnie osobiście bardzo razi, gdy ktoś nie potrafi się na polszczyznę przerzucić w żadnych okolicznościach...
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Amanii 


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 1485
Wysłany: 2010-08-24, 21:15   

arahja napisał/a:
Mówienie "po naszymu", "po swojemu" w pewnych sytuacjach i przepinanie się na ogólną postać polszczyzny w ciągu sekundy - niesamowite.

Mój były tak miał. Mieszkał w sądeckiej wiosce i kiedy pierwszy raz usłyszałam jak rozmawia z matką to zrobiłam wielkie oczy :shock: Wcześniej nie zauważyłam żadnych "wsiowych" naleciałości w jego mowie, a jak zaczęli z matką jechać gwarą to nie mogłam w ogóle zrozumieć o czym gadają :)

No i ja też czasem taką umiejętność przejawiam, na przykład przerzucając się z facebooka i prywatnych rozmów internetowych, gdzie czasem nie kontroluję używania języka l33t, skonwencjonalizowanego, czy przynajmniej "młodzieżowego", na drugą kartę w przeglądarce, z której wysyłam maila z aplikacją do pracodawcy :) (moim mistrzem jeśli chodzi o specyficzny język jest kolega Reb)

No ale zdaję sobie sprawę, że to "trochę" nie to samo. :)
_________________
"Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."

 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-08-24, 21:24   

W rodzinnych stronach mojego męża 'zjada się' "i", jeśli występuje ono przed "e". I tak np. słyszę non stop 'cuker' zamiast 'cukier'. S.mieszka już od lat w naszych stronach, więc troszke to u niego zanikło, ale jak jedziemy do teściów słychać to na każdym kroku. Co więcej, teściowie bardzo często wymawiają 'o' zamiast 'ą' na końcu wyrazu:' byłam z mojo mamo nad rzeko' ;-) Szwagierce często zdarza się używać takich form nawet w wersji pisanej, nie ukrywam, że dostaję czasem drgawek czytając pisane przez nią (przez nio :mryellow: ) sms-y.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2010-08-24, 21:29   

Lily napisał/a:
To jest fajne, dopóki wiedzą, że w kraju obowiązuje nieco odmienny język Mnie osobiście bardzo razi, gdy ktoś nie potrafi się na polszczyznę przerzucić w żadnych okolicznościach...


A właściwie w czym, poza utrudnieniem w komunikacji z tymi, którzy gwarą nie mówią, to przeszkadza?
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-08-24, 21:34   

arahja napisał/a:
A właściwie w czym, poza utrudnieniem w komunikacji z tymi, którzy gwarą nie mówią, to przeszkadza?
Pewnie w niczym, mi przeszkadza, drażni mnie kaleczenie mowy ojczystej ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2010-08-24, 22:04   

Lily napisał/a:
Pewnie w niczym, mi przeszkadza, drażni mnie kaleczenie mowy ojczystej


Jeśli podejść do wszelakich inności jak do kaleczenia, zrozumiała reakcja. Mój promotor na seminariach czasem mówi o najczystszej polszczyźnie okolic Opola, nieraz demonstrując jej próbki - dla mnie czysty kosmos. Każdy twór Polaków żyjących na danym obszarze jest językiem polskim, jest w stanie wyrazić całość bogatego życia wewnętrznego człowieka, wzbogaca tym samym kulturę społeczeństwa.

Przy czym Polska należy do bardziej jednolitych językowo krajów w Europie - żeby daleko nie szukać, Czechy mają znacznie bardziej skomplikowaną sytuację dialektalną. A w Cieszynie taki wspaniały tygiel, że marzy mi się mieszkanie na granicy.
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-09-06, 00:22   

mam pytanie- czy poprawne jest sformułowanie: "cieszyć się na nowe zajęcia" czy powinno się użyć formy "cieszyć się z nowych zajęć " ? :-> , pracować "na kartach ćwiczeń" czy z kartami ćwiczeń" ? :-> Ja odpowiedź zam ale potrzebuję obiektywnego zdania na ten temat :-P arahja, Lily 8-)
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2848
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2010-09-06, 01:25   

Jagula napisał/a:
mam pytanie- czy poprawne jest sformułowanie: "cieszyć się na nowe zajęcia" czy powinno się użyć formy "cieszyć się z nowych zajęć " ? :-> , pracować "na kartach ćwiczeń" czy z kartami ćwiczeń" ? :-> Ja odpowiedź zam ale potrzebuję obiektywnego zdania na ten temat :-P arahja, Lily 8-)


cieszyć się na nowe zajęcia jest poprawne w zbaczeniu "cieszyć się na myśl o nowych zajęciach", czyli "z radością oczekiwać na...", oczywiście można też cieszyć się z nowych zajęć, tzn. z faktu że będą.
pracować z kartami ćwiczeń - ta wersja jest "poprawniejsza", ale wiadomo, że można też pracować na nich, i nie mam tu na myśli robienia pompek na rozłożonych karteczkach.
Jeśli dobrze wychwyciłem kontekst, to stawiam na "na" w pierwszym i "z" w drugim.
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-09-06, 13:12   

bojster napisał/a:
i nie mam tu na myśli robienia pompek na rozłożonych karteczkach

:D
Myślę podobnie jak bojster w tej kwestii.
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-09-06, 18:03   

bojster,Mali - dzięki :-D
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-15, 00:04   

Nie wiem czy to tu już padło, ale ciągle słyszę, że ktoś coś ubiera. Nie, że ubiera dziecko w czapkę tylko np ubiera buty. Nie zakłada tylko ubiera. I ja się zawsze w duchu pytam w co te buty ubiera. Z moich obserwacji wynika, że mówi tak z 90% ludzi.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Katioczka 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 15 Kwi 2010
Posty: 1494
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-15, 00:18   

Kat... napisał/a:
Nie wiem czy to tu już padło, ale ciągle słyszę, że ktoś coś ubiera. Nie, że ubiera dziecko w czapkę tylko np ubiera buty. Nie zakłada tylko ubiera. I ja się zawsze w duchu pytam w co te buty ubiera. Z moich obserwacji wynika, że mówi tak z 90% ludzi.

właśnie o tym też chciałam napisać, tylko Kat mnie wyprzedziła
:)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka
 
 
Amanii 


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 1485
Wysłany: 2010-09-15, 07:44   

mój ojciec zawsze robił mi karczemną awanturę jak słyszał, że tak mówię. "WŁOŻYĆ NA SIEBIEEEEEE!!!!!" - zapamiętam do końca życia :) Ale i tak nie udało mu się wyplenić, też czasem ubieram sweter, zamiast zakładać na siebie :D
_________________
"Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."

 
 
mossi 


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2010
Skąd: Sari/Wro
Wysłany: 2010-09-15, 12:59   

chyba nigdy w życiu nie powiedziałam, że coś zakładam :mryellow: zawsze ubieram na siebie :-P
_________________
Ja chcę dobrze ale nie udaje mi się to jak Kaliszowi dieta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 8