|
wege-niewege dialogi |
| Autor |
Wiadomość |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-09-02, 15:37
|
|
|
Eee, nie wiedziałam, że salceson jest z krwi... Człowiek się uczy przez całe życie.
Dawno, dawno temu jadłam kaszankę, ale kiedy się dowiedziałam, że to z krwi, więcej nie tknęłam. Wiem, że może to pachnie hipokryzją - w końcu to taka sama część zwierzęcia, ale tak jak pisałam rosłam w rozdziale mięso-zwierzę. |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
cynamon
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2010 Posty: 237 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-09-05, 13:25
|
|
|
Ja, lezac teraz w szpitalu, poprosilam o diete weganska. "wegetwrianska chyba" poprawila mnie pielegniarka. "nie, weganska" - odpowiedzialam. I tu nastapil absolutnie klasyczny zwrot "to co pani je?!". A potem 3 razy wracala i dopytywala: a dlaczego, a jak, a jak sie czuje. Na koniec poboegla sprawdzic moje wyniki krwi dobrze, ze mi sie hemoglobina akurat podniosla |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://tolabombola.wordpress.com]BLOG TOLI - zapraszam po dostęp na priva
hxxp://wrzesniowe.wordpress.com/]CIĄŻOWY BLOG KALINY |
|
|
|
 |
Alispo

Pomogła: 127 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5941 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-09-05, 13:33
|
|
|
Coś mi sie przypomnialo,wprawdzie wsrod swoich tak czy inaczej;)
Z rozmowy kolezanki w sprawie pomocy Greenpeace.
Dziewczyna sie tlumaczy jak to ona juz pomaga ,bo robi najlepsza rzecz jaka mozna zrobic dla swiata
czyli?
jest WEGETARIANINKĄ
wow,szacun,nie? |
_________________ facebook.com/dtogon |
|
|
|
 |
kofi
Pomogła: 89 razy Dołączyła: 12 Lis 2007 Posty: 6415 Skąd: jestem ze wsi
|
Wysłany: 2010-09-05, 13:40
|
|
|
| Alispo napisał/a: |
wow,szacun,nie? |
Noooo |
_________________ hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 |
|
|
|
 |
kasiaaa
Dołączyła: 22 Gru 2009 Posty: 77 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-09-05, 18:15
|
|
|
[quote="moony"]Eee, nie wiedziałam, że salceson jest z krwi... [quote]
a propos salcesonu to ostatnio jak byłam sama w domu z moją 9 letnią siostra spytałam sie jej czy może wie co jest w leczu, które ugotowała mama dzień wcześniej, na co ona, że te wszytkie warzywa - cukinia, papryka, pomidory, cebula i SALCESON. Okazało się, że salceson to tak naprawde bakłażan, nie mam pojęcia dlaczego pomyliła te dwie nazwy |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-09-05, 18:36
|
|
|
| Alispo napisał/a: | jest WEGETARIANINKĄ
wow,szacun,nie? |
Szacun, szacun. I pewnie miała śmiertelnie poważną minę, prawda?
| kasiaaa napisał/a: | | Okazało się, że salceson to tak naprawde bakłażan |
Może salceson jest mniej egzotyczny. Kto tam widział jakieś bakłażany jeść... |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
Lenka
weganka
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 352 Skąd: Bieszczady ;)
|
Wysłany: 2010-09-05, 21:52
|
|
|
W mojej rodzinie mężczyźni szybko łysieją, a kobiety mają rzadkie włosy. Ja też nie mam jakiś super gęstych włosów, ale najmocniejsze wśród najbliższej rodziny. Ostatnio moja mama mówi do mnie:
- Jakie Ty masz pięęęękne włosy!!! Po kim Ty je masz?
Ja na to:
- No, nie wiem, nie wiem.
A moja mama :
- Pewnie po JEDZENIU!!!
I wszystko by pasowało, po jedzeniu mogą być włosy ładne, ale pytanie było : Po KIM? Hehe |
|
|
|
 |
assasello87
miau O_o
Dołączyła: 06 Sty 2009 Posty: 72 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2010-09-05, 22:35
|
|
|
pomylić w nazwie bakłażana i salceson to jest nic. moja matka nie dość ze przekręca nazwy ("zrobiłam ten twaróg tofi" - zamiast tofu) to jeszcze myli produkty. bo ona mięsożerna z warzyw to zna cebule i marchew a z owoców jabłko i banana.
wysłałam ją po avocado wróciła z mango.
miała namoczyć cieciorkę namoczyla soję. |
_________________ ... |
|
|
|
 |
nika

Pomogła: 27 razy Dołączyła: 30 Sty 2008 Posty: 508 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-09-05, 22:54
|
|
|
Aisha, wczoraj własnie pomyślałam, że muszę sobie coś takiego wydrukować. Byłam na weselu (znowu ) i miałam naprawdę dość tych durnych pytań. |
|
|
|
 |
bojster

Pomógł: 66 razy Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 2848 Skąd: Neverwhere
|
Wysłany: 2010-09-06, 00:11
|
|
|
| assasello87 napisał/a: | pomylić w nazwie bakłażana i salceson to jest nic. moja matka nie dość ze przekręca nazwy ("zrobiłam ten twaróg tofi" - zamiast tofu) to jeszcze myli produkty. bo ona mięsożerna z warzyw to zna cebule i marchew a z owoców jabłko i banana.
wysłałam ją po avocado wróciła z mango.
miała namoczyć cieciorkę namoczyla soję. |
Wydziwiasz. Namoczyła soję, to zjesz soję. Ciesz się że nie namoczyła salcesonu. |
|
|
|
 |
assasello87
miau O_o
Dołączyła: 06 Sty 2009 Posty: 72 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2010-09-06, 01:15
|
|
|
| euridice napisał/a: | | assasello87 napisał/a: | | moja matka nie dość ze przekręca nazwy ("zrobiłam ten twaróg tofi" - zamiast tofu) |
| assasello87 napisał/a: | wysłałam ją po avocado wróciła z mango.
miała namoczyć cieciorkę namoczyla soję |
assasello87, czyli mama robi Ci zakupy i domowe tofu? O kurczę, współczuję |
nie do konca. zakupy robie sama bo ona twierdzi ze "tego co ty jesz to w normalnych sklepach nie ma" i jak juz cos mi kupi to co najwyzej gotowe kotlety sojowe. a ze akurat jechala do tesco gdzie 2 avocado byly w cenie jednego to poprosilam zeby kupila.
a co do tofu - jej zdanie "zrobilam ci" oznaczalo konkretnie przelozenie z sitka na talerz boo mleko i tofu robie se sama. |
_________________ ... |
|
|
|
 |
MartaJS

Pomogła: 101 razy Dołączyła: 04 Wrz 2010 Posty: 6041 Skąd: Kosieczyn
|
Wysłany: 2010-09-06, 09:52
|
|
|
A ja ostatnio jestem zaskoczona, jednak ludzie coraz więcej wiedzą i jakoś tolerancja im wzrasta. Edukacja robi swoje.
12 lat temu, jak zaczynałam to był jeszcze totalny kosmos. Wszyscy szeroko otwierali oczy i zadawali głupie pytania. Rozmów z babciami, ciociami i paniami na stołówkach mogłabym przytoczyć setki Największym hitem był chyba obiad bez mięsa w postaci gulaszu, z którego pani powyjmowała te co większe kawałki
Ale ostatnio zrobiło się naprawdę nieźle. Teraz oczywiście przeważają komentarze dotyczące wegetarianizmu w ciąży, ale zwykle to są pytania, czy lekarz o tym wie. Jak mówię że wie, a nawet są lekarze którzy polecają wegetarianizm na czas ciąży, to zwykle ucina dyskusję. Ostatnio byłam nawet na weselu i miałam co jeść. Fakt, głównie jakieś paskudztwa sojowe, ale nie tylko, a knajpa była raczej weselno-tradycyjna.
A co do lekarzy, to przypomniała mi się rozmowa mojej babci z lekarzem, sprzed wielu lat.
B: Panie doktorze, a Marta ciągle mięsa nie je!
L: Tak? I co?
B: I żyje!
L: Bo wie pani, z tym się żyje.
|
|
|
|
 |
maryczary
kocham życie

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 2167
|
Wysłany: 2010-09-06, 12:42
|
|
|
| MartaJS napisał/a: | B: Panie doktorze, a Marta ciągle mięsa nie je!
L: Tak? I co?
B: I żyje!
L: Bo wie pani, z tym się żyje. | |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://alterna-tickers.com] |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-09-06, 18:47
|
|
|
| Aisha napisał/a: | | "a taki sojowy ser "fu" |
Moja przyjaciółka, tez wegetarianka, nauczyła mnie mówić na tofu "tfu tfu" |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
Prosiaque
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 02 Sty 2010 Posty: 196 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2010-09-08, 11:20
|
|
|
MOja rodzina bliższa, gdzie z wyjątkiem mamy, wszyscy jedzą mięso, po 17 latach mojego wegetanizmu wciąż nie może tego przezyć, ale jak sa przyjęcia rodzinne to dla nas są dania specjalne. Pomyślcie tylko tyle lat i dalej są zdziwieni... w psychologii nazywa się to zaleganie afektu |
_________________ <img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/GqNIp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" /> |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-09-08, 12:13
|
|
|
| Prosiaque napisał/a: | | po 17 latach mojego wegetanizmu wciąż nie może tego przezyć |
ło, rzeczywiście coś im widać zalega Ja po roku już mam spokój. Nawet na imprezach zorganizowanych w restauracjach dostaję dania wege. |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
MartaJS

Pomogła: 101 razy Dołączyła: 04 Wrz 2010 Posty: 6041 Skąd: Kosieczyn
|
Wysłany: 2010-09-08, 15:31
|
|
|
A to mi babcia ostatnio powiedziała, "myślałam że chociaż jak w ciążę zajdziesz to ci minie"
Niedoczekanie |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Pomogła: 49 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 3740 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-09-08, 20:23
|
|
|
Ech, te nasze fanaberie... Same problemy z nami, co?
Sytuacja z dzisiaj z pracy: wszedł kolega z drugiego punktu odgrzać sobie obiad. I słyszę jak z zaplecza niemal krzyczy: mięsko, mięsko, kochane mięsko, ja bez mięska bym nie wytrzymał, ostatnio zjadłem na kolację pięć kromek chleba z białym serem i nadal byłem głodny, a zwykle wystarczą mi dwie z wędliną! Ja nie wiem, jak tak można bez mięsa, nie rozumiem wegetarian, dla mnie to jest dziwactwo.
Nie wytrzymałam i poszłam na zaplecze, myślałam, że się wtrącę w zdanie i może wyjaśnię dlaczego jestem wegetarianką, ale akurat przestał mówić, bo się zapchał mięskiem. A na deser popił danonową gratką. |
_________________ mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl |
|
|
|
 |
gemi
Matka Polka ;)

Pomogła: 40 razy Dołączyła: 30 Wrz 2008 Posty: 2460
|
Wysłany: 2010-09-09, 06:23
|
|
|
| moony napisał/a: | | akurat przestał mówić, bo się zapchał mięskiem. A na deser popił danonową gratką. | no piękny mix. Nie dziwię się, że 2 kromki z taką popitą mu wystarczą. Ja bym coś takiego trawiła chyba 3 dni |
_________________ "Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow) |
|
|
|
 |
Tempeh-Starter
aktywny zarodnik

Pomógł: 5 razy Dołączył: 14 Paź 2009 Posty: 811 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-09-09, 08:17
|
|
|
moony,
ja się tylko wtrącić że kolega niekoszerny ma rację - wege to jest dziwactwo |
_________________ hxxp://www.tempehservice.com] RÓB SOBIE TEMPEH
 |
|
|
|
 |
Pączuś

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 21 Lut 2010 Posty: 362 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2010-09-17, 20:03
|
|
|
Ostatnio uslyszałam
Nasza Ala tez jest wegetarianką, tylko taką, która czasem je mięso, a najbardziej to lubi tatara....
|
_________________ hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html] |
|
|
|
 |
rosa
born to be wild

Pomogła: 174 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 7459 Skąd: Zielonka
|
Wysłany: 2010-09-17, 20:48
|
|
|
może to wegeTatarzyn hehe |
_________________ hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes |
|
|
|
 |
bojster

Pomógł: 66 razy Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 2848 Skąd: Neverwhere
|
Wysłany: 2010-09-17, 20:58
|
|
|
Widziałem gdzieś przepis na tatar z bakłażana. |
|
|
|
 |
śliwka
Iw

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 22 Sie 2010 Posty: 954
|
Wysłany: 2010-09-17, 22:43
|
|
|
| hxxp://www.wielkiezarcie.com/recipe54890.html |
|
|
|
 |
lilias [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-09-17, 22:44
|
|
|
hxxp://www.wielkiezarcie.com/recipe54890.html
mówisz, masz
[ Dodano: 2010-09-17, 22:45 ]
o żesz ty, ale nam się zgadało |
|
|
|
 |
|
|