wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Początki w przedszkolu
Autor Wiadomość
Lienka 


Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 91
Wysłany: 2010-09-05, 14:44   

No właśnie nie bardzo, chodzę do jednej i tej samej lekarki, w sumie ona wie o naszym wegetarianiźmie (o ile nie zapomniała ;) ), ale nie wiem czy to podpisze, w sumie jak się dowiedziała, to nic złego nie mówiła, tylko tyle powiedziała, że ona się na tym nie zna, ale jak ja wiem jak ułożyć dietę, itd to ok (więc w sumie fajna i pozytywna reakcja).
Tylko, że teraz jak nie szczepimy jeszcze (kolejna inność w naszym wydaniu ;-) ) to nie wiem czy nie będzie chciała / bała się podpisywać takich rzeczy... mieszkam w małym mieście, więc o jakichś specjalistach od wege nie ma mowy, my że tak powiem przecieramy u nas wege szlaki ;) znajomi podpytują już na przyszłość, a inni którzy mają starsze dzieci, woleli żeby dzieci w przedszkolu jadły mięso, ale ja nie chcę korzystać z takiej opcji...
_________________
Najgorsze uczucie- gniew, największy wróg – kłamstwo, największy prezent- przebaczenie, najprzyjemniejsze uczucie-spokój wewnętrzny, najlepsza obrona- uśmiech, największa tragedia-porzucenie, największa tajemnica-śmierć, najlepsza rozrywka-praca, najłatwiejsze- pomyka, największa przeszkoda-strach, najlepsi nauczyciele- dzieci :)
 
 
olgasza 
królowa życia


Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3140
Wysłany: 2010-09-05, 19:42   

Lienka, niewesołe początki macie :-/

Z tym zaświadczeniem nie pomogę, od nas (na razie?) nic nie chcieli.
Ale trzymam kciuki za adaptację Jasminki, choć jakbym takie teksty od Marianki usłyszała, to pewnie bym poważnie pogadała z wychowawczyniami. Nie mają tam na miejscu jakiegoś psychologa wczesnodziecięcego, żeby poobserwował jej zachowanie w ciągu dnia? Albo chociaż z Tobą pogadał?
Uściski!
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
ifinoe 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 899
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-05, 20:05   

Lienka, rzeczywiście niewesoło to wygląda, niestety ja też nie jestem w stanie pomóc w kwestii zaświadczenia - w naszym przedszkolu niczego takiego nie chcieli

a Matylda już się chyba uwinęła z przeziębieniem, ma nieco jeszcze zatkany nas i czasem odkaszlnie, ale o ile nic się nie pogorczy, to spokojnie może iść w poniedziałek na przedszkola...bestia tak bardzo chce tam iść, że nawet pije zioła, krzywiąc się przy tym niemiłosiernie, ale grunt, że nie pluje ;)
_________________
hxxp://lilypie.com]

hxxp://lilypie.com]
 
 
Lienka 


Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 91
Wysłany: 2010-09-05, 22:01   

olgasza napisał/a:
Ale trzymam kciuki za adaptację Jasminki
dzięki :-D trzymaj mocno ;-)
olgasza napisał/a:
Nie mają tam na miejscu jakiegoś psychologa wczesnodziecięcego, żeby poobserwował jej zachowanie w ciągu dnia? Albo chociaż z Tobą pogadał?
nie ma, ja myślę, że bardzo, bardzo tęskni za mną. Do tej pory cięgle ja z nią jestem sama, Kuba w UK cały czas, więc jest mocno przywiazana, a jak się skarży to zazwyczaj na to, że tęskni bardzo za mną i babcią, a to z nami jest na okrągło (tzn jak ja byłam w pracy to z maą, a przez wakacje ciągle ja i mała.
Wiele moich koleżanek wyjeżdża gdzieś na dzień, na dwa, czasem tydzień, i dzieci są wtedy z ojcami, babciami, my cały czas razem, razem, nawet jednego dnia nie byłyśmy osobno, do tego Kuba jest w Anglii, więc to przywiązanie do jednego rodzica wydaje mi się jest tym większe. Jak po nią przychodzę, to się uśmiecha, i chce zostać w przedszkolu i dalej się bawić bylebym była obok niej, więc raczej tak strasznie jej tam nie jest, tylko chciałaby, żebym i ja tam była. Oby co dzień było lepiej, prosiłam panie, żeby ją zapoznały z jakimiś dziewczynkami, bo sama może się wstydzi podejść, a jak zacznie sie bawić to powinno być ok, ale myślę, że one są zajęte tymi dziećmi które ciagle płaczą... a Jasmi uspokaja się i siedzi w kąciku, choć ostatnio powiedziła, że zaczyna już wychodzić do dzieci i sie bawić, więc może będzie lepiej- oby...

[ Dodano: 2010-09-05, 22:05 ]
ifinoe napisał/a:
bestia tak bardzo chce tam iść, że
... super, zazdroszczę :-D , może i u nas w końcu tak będzie.
Myślę, ze najbardziej tu chodzi o jej przełamanie się do wyjścia do dzieci, dlatego też tak bardzo zależao mi na zajęciach adaptacyjnych, których oczywiście u nas w mieście nie ma, nie robili nigdy tego i teraz też nie robią :roll: , w dużych miastach to ponoć norma, u nas w okolicznych wsiach już nawet robią, ale w mieście nie :evil: bezsensu, im samym (przedszkolankom) byłoby lepiej, łatwiej, gdyby to zorganizowały, bo przecież chyba lepiej się pracuje jak dzieci nie płaczą? Jak dziecko ma czuć sie bezpiecznie w miejscu którego nie zna, z osobami których nie zna itd :roll:
_________________
Najgorsze uczucie- gniew, największy wróg – kłamstwo, największy prezent- przebaczenie, najprzyjemniejsze uczucie-spokój wewnętrzny, najlepsza obrona- uśmiech, największa tragedia-porzucenie, największa tajemnica-śmierć, najlepsza rozrywka-praca, najłatwiejsze- pomyka, największa przeszkoda-strach, najlepsi nauczyciele- dzieci :)
 
 
agaB 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 767
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-09-05, 23:58   

My jutro znowu idziemy do przedszkola. Cypek jest bardzo chętny. Na szczęście nie ma żadnego kataru.
Czytając wasze posty, gdzie pisałyście, że dzieci po 3 dniach są chore, to trochę się przeraziłam.
Trzymajcie się zatem cieplutko.
 
 
puszczyk 


Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 5319
Wysłany: 2010-09-06, 00:23   

Lienka, ojej, tak mi się zrobiło smutno gdy przeczytałam o Twojej córeczce... Tym bardziej że sama pamiętam co przeżywałam. Właściwie niewiele mam dobrych wspomnień z tamtego okresu.
Jak reagujesz gdy Jaśminka mówi o tym co czuje?

olgasza, jak warga małej, spuchnięta?

Dużo zdrowia dla przeziębionych przedszkolaków.
Z Weroniką na szczęście lepiej, już nie wymiotowała i zaczęła jeść.
 
 
olgasza 
królowa życia


Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3140
Wysłany: 2010-09-06, 08:46   

puszczyk, no to uff, że przeszło. Marianki warga sina, ale nie dokucza jej, dziękujemy :-)
Odprowadziłam ją do przedszkola i przed wejściem się rozkleiła, że nie chce zostawać, buu :-(
No, ale pani Lucynka ją przytuliła i zagadała, więc chyba długo nie popłakała. Ja spisałam jadłospis i teraz będę kombinować, co by tu zmienić. Na szczęście pani intendentka to taka fajna kobita, sama zaproponowała, żeby zgłaszać jej propozycje, co by mogli kupić dla wszystkich, otwarta jest nawet na kotlety sojowe ;-)
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
dynia 
natulku :)


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2010-09-06, 08:53   

olgasza napisał/a:
. Na szczęście pani intendentka to taka fajna kobita, sama zaproponowała, żeby zgłaszać jej propozycje, co by mogli kupić dla wszystkich, otwarta jest nawet na kotlety sojowe ;-)

Super :-D
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-09-06, 11:35   

olgasza napisał/a:
puszczyk, no to uff, że przeszło. Marianki warga sina, ale nie dokucza jej, dziękujemy :-)
Odprowadziłam ją do przedszkola i przed wejściem się rozkleiła, że nie chce zostawać, buu :-(
No, ale pani Lucynka ją przytuliła i zagadała, więc chyba długo nie popłakała. Ja spisałam jadłospis i teraz będę kombinować, co by tu zmienić. Na szczęście pani intendentka to taka fajna kobita, sama zaproponowała, żeby zgłaszać jej propozycje, co by mogli kupić dla wszystkich, otwarta jest nawet na kotlety sojowe ;-)

Super, wiec jednak jak sie chce, to mozna :-)
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2010-09-06, 11:37   

U nas bosko!
Feli chodzi bardzo chętnie.
Ogromnym plusem jest niesamowita otwartość pracowników przedszkola i mieszane wiekowo grupy.
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-09-06, 12:01   

U nas jakoś poszło, jakoś poszło ;)

Kuba co rano mówi, że nie chce, potem jest zadowolony i opowiada w domu, że "ma kolegi" :-)
Dziś rano mruczał idąc "nieeee chcę do przedszkola, nieeee chcę do przedszkola" - kiedy do niego weszliśmy przebrał się i oświadczył, że nie zje zupki :lol: . Idąc do sali upewnił się "teraz idziesz do pracy?" powiedziałam, że tak i zapytałam, czy mogę po niego przyjść po obiadku - ucieszył się i powiedział "no dobrze" ]:->
A potem usiadł do śniadanka i pomagającej przy kuchni pani oświadczył "będę płakał", na co pani promiennie odpowiedziała "dobrze, kochanie, tylko może najpierw zjesz śniadanko?"
Kuba stwierdził, że chętnie i trzy razy mu mówiłam do widzenia zanim stwierdziłam że to bez sensu i będzie lepiej jak sobie pójdę :mryellow:

Myślę, że poranne "niee chcę" mogę spokojnie - jak narazie - zignorować.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-06, 12:02   

Córcia poszła dziś z małym katarem, bo bardzo chciała iść do przedszkola :-D
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-09-06, 12:06   

Humbak napisał/a:
oświadczył "będę płakał", na co pani promiennie odpowiedziała "dobrze, kochanie, tylko może najpierw zjesz śniadanko?"
:lol:

Nat dziś zalicza wielki powrót po wakacjach. Wczoraj mówił wieczorem, że nie pójdzie, że nie lubi, że chce być ze mną w domu i grać w gry. Dziś rano już nie marudził, poprostu zebrał się i poszedł. Będzie dłużej niż w zeszłym roku, odbieram go po 15, mam nadzieję, że będzie ok. Obaw oczywiście mam znacznie mniej niż przed rokiem, więc przede wszystkim trzymam kciuki za Wasze początki!
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
ifinoe 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 899
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-06, 12:27   

gosia_w, świetnie

zostawiłam Matyldę jeszcze w domu, chociaż już żałuję tego kroku ;)
_________________
hxxp://lilypie.com]

hxxp://lilypie.com]
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-06, 12:34   

ja właśnie nie chciałam żałować ;-)
zdrówka dla Matyldy :-)
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-09-06, 13:07   

U nas dzis dziewczyny przechodza tegoroczna inicjacje przedszkolna - Ronka drugi rok (ale zmienilysmy przedszkole na nowe, wiec na swiezaka znow poszla), Fionka debiut calkowity. Fionka rano chwile poplakala, ze nie chce isc, Ronka ze zdecydowanie wiekszym entuzjazem sie do niego zbierala. Ale Fionce spodobal sie stroj, ktory miala dzis zalozyc, powiedziala, ze wglada jak tancerka i juz bez problemu sie szykowala do przedszkola. Dlugich rozstan nie bylo, dziewczny oniesmielone pozostawilam, ale panie sprawnie sie nimi zajely, pozniej dyrektorka wyslala mi smsa, ze wszystko ok, bo widziala, ze sie sama mocno stresuje.
Niedlugo je odbieram, wiec bede znac ich wrazenia po pierwszym dniu.
Mam nadzieje, ze beda pozytywne i Fionka w koncu bardziej sie uspoleczni i "odmamusiuje"...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

Ostatnio zmieniony przez renka 2010-09-06, 15:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2010-09-06, 13:10   

renka dziewczyny razem są w grupie?
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-09-06, 15:26   

kofi napisał/a:
renka dziewczyny razem są w grupie?


Dzisiaj byly, dlatego moze pierwszy dzien w przedszkolu bardzo im sie podobal i ponoc ani razu o mnie nie pytaly - nawet Fionka ;-)
Ale mysle, ze poprosze chyba jednak, zeby Fionka byla w mlodszej grupie. Na razie kilka dni beda razem i panie poobserwuja, ale jednak roznica miedzy nimi, jezeli chodzi o rozwoj, jest jeszcze widoczna.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
Lienka 


Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 91
Wysłany: 2010-09-06, 18:14   

puszczyk napisał/a:
Lienka, ojej, tak mi się zrobiło smutno gdy przeczytałam o Twojej córeczce... Tym bardziej że sama pamiętam co przeżywałam.

no dobijające :-(
na szczęście dziś już tego nie mówiła... chociaż i tak ciągle mruczy, że nie chce tam iść, ale w sumie mniej niż wczoraj ...
puszczyk napisał/a:
Jak reagujesz gdy Jaśminka mówi o tym co czuje?


Jak reaguję? Przytulam ją, całuję, głaszczę, tłumaczę, staram się ja pocieszyć, mówię żeby tak nie mówiła, bo byśmy strasznie wszyscy byli smutni ja by takie coś się stało, … że przecież zawsze chciała chodzić do przedszkola, żeby poszła się z dziećmi bawić, a jak się wstydzi, to żeby poprosiła Panią o pomoc (którą sama już o to prosiłam iles razy pewnie na darmo... :roll: , itd. Itd. Itd.
Dużo tego, ale nie pomaga tak jakbym chciała… chociaż dziś też zmierźliła rano i po drodze do przedszkola, popłakiwała, a jak przyszłyśmy na miejsce, to sama weszła do sali, nawet mi nie dała buziaka :shock: , tylko poszła z panią, aż się zdziwiłam, … ale jak wróciła to znów płacze i narzeka, ze już nigdy nie chce tam iść, że tęskni za mną tak bardzo i łezki jej lecą…
Dziś się wkurzyłam, bo dyrektorka przedszkola żąda ode mnie tego zaświadczenia od lekarza, ze dziecko nie musi jeść mięsa, itd., że ona konsultowała się z kilkoma specjalistami nt temat, dzwoniła po lekarzach, a oni powiedzieli jej, że wegetarianizm dla dziecka to coś złego, że nawet zupki mają na mięsie (jakbym się nie domyślała), po to żeby dzieci mogły rosną :shock: , a mała w bilansie dwulatka miła już wzrost prawie jak trzylatek- cudem pewnie… :roll:
Poszłam do lekarki, a ta powiedziała, że mi nie podpisze tego :evil: , że ona o tym naszym wegetarianizmie nic nie wie, że to nie jej wymysł (<-- :evil: ) itd., jedyne co mogła to napisała, że jest zdrowa i nie ma zmian w narządach …
A dyrektorka jeszcze powiedziała, że nie mogę nosić własnego jedzenia, bo sanepid … Boże…
Dziewczyny, żadna nie ma takich problemów????? Nikt Wam nie robi problemów takich co do jedzenia?
Na jutro zaniosę ten wpis od lekarza, ale nie będzie pewnie zadowalający, plus moje wypociny na ten temat, że nie życzę sobie, żeby dawali jej mięso, jak ktoś ma pomysł na takie pismo to help help
Mam dość, a zapowiadało się tak dobrze, w marcu rozmawiałam i było ok., to teraz mi mówi, że nie, bo ona zrozumiała, że dziecko jest uczulone, a jak jest zdrowe, to nie może się przynosić, totalny bezsens, potem dziwić się, że ludzie kłamią …
_________________
Najgorsze uczucie- gniew, największy wróg – kłamstwo, największy prezent- przebaczenie, najprzyjemniejsze uczucie-spokój wewnętrzny, najlepsza obrona- uśmiech, największa tragedia-porzucenie, największa tajemnica-śmierć, najlepsza rozrywka-praca, najłatwiejsze- pomyka, największa przeszkoda-strach, najlepsi nauczyciele- dzieci :)
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2010-09-06, 19:14   

Lienka napisał/a:
dyrektorka przedszkola żąda ode mnie tego zaświadczenia od lekarza, ze dziecko nie musi jeść mięsa

Nie wiem skąd jesteś, ale jest wielu lekarzy przyjaznych ludziom wege. Myślę, że spokojnie każdy z nich napisze takie zaświadczenie.
 
 
agaB 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 767
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-09-06, 20:21   

U nas dzisiaj znowu dobrze, choć mały coś delikatnie płakał przed spaniem.
Jeszcze zauważyłam, że Cypek się zmienił, stał się spokojniejszy i chce przez cały czas bawić się z dziećmi. Dzisiaj jak przyszliśmy do domu, zapytał się, czy przyjdą do nas dzieci.

renka, kiedy nas odwiedzisz?
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-09-08, 16:50   

Lienka, i jak sie sprawa rozwia? Takie zaswiadczenie, to najpredzej chyba prywatnie.
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
Lenka 
weganka

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 352
Skąd: Bieszczady ;)
Wysłany: 2010-09-08, 21:47   

Tez mysle, ze prywatnie da rade, za kase prawie kazdy podpisze... Takie kombinacje, tragedia :-/
 
 
 
Lienka 


Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 91
Wysłany: 2010-09-10, 16:24   

dziewczyny, tak więc sytuacja przedstawia się u nas następująco:
udało mi się załatwić zaświadczenie, poszłam w naszym mieście do lekarki, pediatry, ordynatorki szpitala, słyszałam, ze koleżanka wegetarianka rodziła tam i nie było problemów, okazało się, że ma ileś dzieci wege i wszystko jest ok, ładnie się rozwija itd, powiedziała, że dyrektorka nie miała prawa ode mnie tego żądać, ale niech będzie, przebadała ja od stóp do głowy i wszystko jest ok, mam to zaświadczenie :-D , dzwoniłam tez do Kuratorium Oświaty i powiedzieli mi i oni, że nie miała prawa tego żądać od nas!, a nawet, ze powinni dostosować dietę dla niej!!! chociaż nie będę się już kłócić, bo nie chcę złośliwości i żeby to się odbiło na małej, a odbieram ja szybko, więc dam jej resztę naszego obiadu w domu. ale ile je sie nerwów nażarłam, to masakra... Myślałam, że będę musiała brać urlop w pracy, ze będę musiała jeździć po jakichś dużych miastach itd, a dowiedziałam się, że dyrektorka kazał jej podawać "normalne" jedzenie do momentu kiedy nie doniosę tego zaświadczenia :evil: ale i tak jej w tych dniach nie było, jak ja się o tym dowiedziałam, zresztą domyślacie się pewnie :evil: jakby jej cos takiego dała, to chyba bym wyszła z siebie i nie wiem jakby się to skończyło!
No, ale najważniejsze, że papier jest, mam nadzieję, że będzie już spokój :roll:
_________________
Najgorsze uczucie- gniew, największy wróg – kłamstwo, największy prezent- przebaczenie, najprzyjemniejsze uczucie-spokój wewnętrzny, najlepsza obrona- uśmiech, największa tragedia-porzucenie, największa tajemnica-śmierć, najlepsza rozrywka-praca, najłatwiejsze- pomyka, największa przeszkoda-strach, najlepsi nauczyciele- dzieci :)
 
 
Lenka 
weganka

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 352
Skąd: Bieszczady ;)
Wysłany: 2010-09-10, 21:24   

To świetnie Lienka! Dobrze, że udało Ci się załatwić to zaświadczenie ;-) Pozdrawiam
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,53 sekundy. Zapytań do SQL: 8