wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
sposób na niejadka
Autor Wiadomość
maharetefka 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 1566
Wysłany: 2010-09-22, 20:10   

nic. zabrac ze stolu i podac nastepny posilek dopiero kiedy przyjdzie nan czas. nie zjadl obiadu bo uciekal? ok, pewnie przy kolacji bedzie lepiej, jesli w miedzyczasie nie dostanie tych sokow i innych przekasek.
_________________
go vegan!
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-09-22, 20:27   

otóż to - po prostu NIC :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
asia26 
asia26

Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-09-22, 20:46   

dziewczyny ale jak ja tak zrobię to on w przedszkolu zje tylko zupkę i do końca dnia będzie pił!! i będzie mu to na rękę... mam mu zabrać to picie? Przecież on godzinę będzie płakał
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-09-22, 20:51   

asia26, jak chcesz. Ja Ci piszę, co ja bym zrobiła. Wolałabym, by moje dziecko płakało godzinę, niż by przez kolejne 3 lata żywiło się jedną zupą na dzień i soczkami.
Poza tym nikt CI nie radzi, byś zabrała dziecku picie. Tylko byś je zmieniła na coś mniej szkodliwego i mniej sprzyjającego niejadkowaniu.
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
asia26 
asia26

Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-09-22, 20:57   

jutro spróbuję i wieczorem napiszę jak nam poszło ...
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-09-22, 21:30   

oki, czekamy :)
Ale efektów oczekuj raczej po tygodniu, czy dwóch - nie od razu. Choć mam nadzieję, ze po dwóch dniach się już coś zmieni na lepsze...
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
maharetefka 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 1566
Wysłany: 2010-09-22, 22:07   

tylko pamietaj, w tym wypadku tylko konsekwencja cie uratuje ;-)
_________________
go vegan!
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-09-22, 23:28   

Ktos kiedys tu pisal, zeby takie soczki z dnia na dzien coraz bardziej rozcienczac woda, az zostanie sama woda.
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
asia26 
asia26

Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-09-23, 17:25   

jest godzina 18.23 w przedszkolu na śniadanie zjadł dwie kanapki, trochę ziemniaczków na obiad trzy czekoladki o trzynastej, nie pił nic cały dzień i kolacja porażka, zatykanie buzi i płacz i ucieczka na łóżko, dzisiaj to już się popłakałam :(
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2010-09-23, 17:31   

te trzy czekoladki to w przedszkolu mu dają? :roll:

asia26, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. Nie poddawaj się!

Czy synek jest na diecie wegetariańskiej?
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-09-23, 18:15   

zina napisał/a:
Czy synek jest na diecie wegetariańskiej?
Na poprzedniej stronie było o mięsku.
asia26 napisał/a:
trzy czekoladki o trzynastej
Często dzieci, które jedzą słodycze, nie jedzą nic innego. Podobnie bywa z tymi, które piją słodkie soki. No niestety, dzieci są trochę inne niż my.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Katioczka 


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 15 Kwi 2010
Posty: 1494
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-23, 18:18   

asia26 napisał/a:
ziemniaczki i mięsko

:)

a dlaczego ty płaczesz? Że on nie je? Jak wyniki badań, jego zachowanie?
Jest apatyczny, ospały?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka
 
 
maharetefka 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 1566
Wysłany: 2010-09-23, 19:20   

a mi sie wydaje, ze nie ma sensu sie angazowac w ten watek. podalam linki do sytuacji,kiedy dzieciaki nie chcialy jesc, doradzilysmy. co teraz kolezanka z tym zrobi..hm... nie wiem. nie dziwie sie, ze dziecko, ktore zjada 3 czekoladki i wypija iles soczkow nie chce jesc. :roll:
_________________
go vegan!
 
 
daria 


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 4783
Wysłany: 2010-09-24, 09:00   

maharetefka napisał/a:
nie dziwie sie, ze dziecko, ktore zjada 3 czekoladki i wypija iles soczkow nie chce jesc.


dokładnie,
kiedyś Nata po śniadaniu, przed obiadem, zjadła spory kawałek jabłecznika... do wieczora nie chciała nic innego oprócz wody.. i na wieczór jeszcze kupkę zrobiła - wniosek? była objedzona ;-)
od tamtej pory nie daję Nacie smakołyków przed obiadem.. czekolady nie je wcale, jedynie pieczone ciasta bez lub z małą ilością cukru :-)
_________________
wariatka!
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2010-09-24, 09:18   

euridice napisał/a:
[waga 16 kg, to bardzo dużo w jego wieku :> skąd te kilogramy

No z soków prawodopodobnie. Przecież takie kupowane soki są potwornie słodkie. :roll:
Zatykanie buzi nie wzięło się znikąd - prawdopodobnie ktoś próbuje karmić go na siłę. Rzeczywiście dziewczyny napisały już wszystko - nic na siłę, urozmaicone i ładne jedzenie (kawał mięska wygląda raczej odpychająco) i jak tak strasznie się denerwujesz, że nie będzie pił, to rozcieńczanie soków prowadzące w końcu do 0. Nie łudź się, że te soki mają jakieś wartości odżywcze, jeśli to takie kupowane. One mają może wartość energetyczną, dzieciak nie ma po nich apetytu i tyle. Nie wydaje mi się, żeby młody miał umrzeć z głodu. Może ta zupka jest zaprawiona mąką - czasem tak się robi w zakładach zbiorowego żywienia - wtedy też zapycha.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
nieznajowa


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 204
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-09-24, 09:26   

a skąd wiecie jakie to soki? asia pisała cos o tym, że sa bez cukru wiec może jednak daje synkowi zdrowe soki, z samych owoców lub warzyw?
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2010-09-24, 09:54   

Nie wiem, masz rację, ale często na opakowaniu jest napisane, że sok jest bez cukru i wszystko prawda, bo jest z syropem glukozowo-fruktozowym np., albo czymś równie pięknym. Poza tym sok bez cukru np. z ananasa też jest okropnie słodki. I jakoś nie bardzo wierzę, że takie kupowane soki są zdrowe. CHyba, że świeżo wyciśnięte w domu. Takie skrzywienie mam.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
asia26 
asia26

Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 18
Wysłany: 2010-09-24, 09:58   

dziewczyny nie oceniajcie mnie tak szybko. Dla mnie to jest naprawdę problem... ja nie karmię go na siłę, on po prostu nie chce patrzeć na żadną formę jedzenia. Posłuchałam waszych rad nie pił nic cały dzień, napił się tylko herbatki, podawałam posiłki w tych porach w których zawsze jemy, zabierałam kiedy odmówił, ale efekt był taki że cały dzień od pierwszej nie jadł ... spróbował łyżkę i odwracał głowę uciekając....
 
 
dynia 
natulku :)


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2010-09-24, 10:02   

asia a może warto synka odrobaczyć?Często brak apetytu i chęć na słodkie jest właśnie takim objawem.Możesz zrobić tez kontrolną morfologię aby zobaczyć czy syn przez swoje niejadkowanie nie ma jakiś niedoborów.Zdrowia i cierpliwości życzę :-)
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2010-09-24, 10:16   

nieznajowa napisał/a:
a skąd wiecie jakie to soki? asia pisała cos o tym, że sa bez cukru wiec może jednak daje synkowi zdrowe soki, z samych owoców lub warzyw?

nieznajowa - to nieistotne jaki to sok. może być nieco lepszy (mniej szkodzący), może być nieco gorszy.. Fakty są takie, ze taki sok, to w drugim przypadku same kalorie w postaci cukru + trochę szkodliwych substancji w postaci sztucznych witamin, barwników itp. A w pierwszym wypadku - buteleczka soku, to powiedzmy wartość energetyczna 3 marchewek, pół jabłka, szklanki malin, czy czegoś innego na takiej zasadzie. I teraz wyobraź sobie na ile posiłków starczyłaby dziecku taka ilość owoców i marchewki? Przynajmniej pół dnia. I właśnie dokładnie taka porcja energetyczna trafia po wypiciu do jego brzucha. Nie ma bata, by było po tym głodny i miał ochotę na jedzenie. A niestety organizm dziecka potrzebuje całkiem innych składników żywieniowych przez te pół dnia.. dając zamiast dobrze zbilansowanych posiłków taki soczek - nie zapewniamy dziecku tego czego potrzebuje jego organizm. I szkodzimy mu przy okazji, bo taka dawka cukru (nie mówię tu nawet o soczkach słodzonych sztucznie sacharozą czy fruktozą czy glukozą, tylko o cukru zawartym w owocach) powoduje straszne skoki insuliny w organizmie, zaburzając gospodarkę hormonalną, potem duże wydzielanie cholesterolu itd.. cała lawina reakcji, by to zneutralizować. Reakcji, które niosą za sobą niefajne konsekwencje zdrowotne w organizmie.


asia26 napisał/a:
Posłuchałam waszych rad nie pił nic cały dzień, napił się tylko herbatki, podawałam posiłki w tych porach w których zawsze jemy, zabierałam kiedy odmówił, ale efekt był taki że cały dzień od pierwszej nie jadł ... spróbował łyżkę i odwracał głowę uciekając....

i brawo! Długo tak nie pociągnie, więc jutro będzie lepiej, pojutrze jeszcze lepiej itd. O ile Ty sobie z tym poradzisz i nie zaczniesz wracać do poprzedniego trybu soczkowo-posiłkowego
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
daria 


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 4783
Wysłany: 2010-09-24, 10:22   

wiecie co, przypomniał mi się przypadek wnuka mojej koleżanki z pracy, chłopak ma 3 lata prawie i od urodzenia prawie nie je..
najpierw pił mleko mod. potem jakieś zupki na mięsie.. czasem coś tam wszamał, chleb, czy banan, jajka lubił, a teraz je tylko: chleb suchy, jajka, makaron suchy biały, banan, kiwi, herbata, czasem pół ciastka z czekoladą, takiego herbatnika, suche naleśniki, placki ziemniaczane i monte czy danonka - poza tymi rzeczami nie je nic! i ma obrzydzenie do wszystkiego.. jak coś mu nie podpasi to wypluwa i tyle.. mleka też już nie pije..
i Jego rodzice też na siłę mu nie wpychają, głodzą go czasem, żeby zjadł cokolwiek, ale to i tak nie daje poprawy, ja radziłabym skonsultować się z jakimś lekarzem bo ile można pociągnąć na takiej diecie - bez mięsa (niekoniecznie), warzyw, kasz, i innych ważnych produktów?
_________________
wariatka!
 
 
nieznajowa


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 204
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-09-24, 10:26   

alcia, nie sądziłam, że sok z warzyw czy owoców, nieslodzony jest niezdrowy... Córce nie daję, nawet tych dzieciowych bo wlasnie na ogól sa w nich jakies cukry, wole dać owocki (ze sloiczka niestety bo nie mam dostepu do owoców eko lub daję suszone-eko) i moje mleko ale ja na przykład pije sobie sok cymes jednodniowy, marchewkowy i myślałam, że to samo zdrowie...
asia26, jak nie chce jeśc to niech nie je. Nie zagłodzi się. Jak byłam mała tez nie chcialam jeśc i moja mama sie w koncu wkurzyuła, nie dawala mi jak nie chcialam, babcia ciagle dzwonila i mowila mojej mamie, że glodzi dziecko. A ja w koncu po 2 dniach poprosiłam o kanapke. po tej akcji było juz tylko lepiej. Bylam w podobnym wieku co twoj synek. Nic na siłę.
Ostatnio zmieniony przez nieznajowa 2010-09-24, 10:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-09-24, 10:27   

daria napisał/a:
bo ile można pociągnąć na takiej diecie
Długo. Oglądałaś może ten program kiedyś? hxxp://www.teleman.pl/prog-293469-jedzenioholicy.html
Oczywiście nie bez szkody dla zdrowia. Ale też za takim długim niejedzeniem kryją się problemy psychologiczne. Czasem dziecko nie je na znak protestu, a potem "wchodzi mu to w nawyk". Nie wiem, jak to jest nigdy nie mieć apetytu, ale przecież są takie osoby.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2010-09-24, 10:34   

Ale zdaje się, że zmuszanie do jedzenia to właśnie prosta droga do takich zaburzeń apetytu o podłożu psychologicznym, a w przyszłości również anoreksji, bulimii itp. O tym było m.in. w tych linkach które wkleiłam parę postów wyżej.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-09-24, 10:40   

No więc trzeba chyba dziecko przekonać, że jedzenie jest raczej fajne, a nie tylko jest źródłem nieszczęścia u mamy ;) Nie wiem, ale wydaje mi się, że luz u rodzica może całkowicie zmienić nastawienie dziecka. A napięcie nie jest raczej zachęcające. Gdyby nade mną ktoś się trząsł, że nie jem, to mimo że lubię, to chyba by to zaczęło być źródłem stresu, a nie całkiem naturalną czynnością.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 7