 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
Bez chrztu |
| Autor |
Wiadomość |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2010-06-07, 00:59
|
|
|
| Pączuś napisał/a: | | Szczerze nie wiem jak to jest oficjalnie rozwiązane. |
zabawne to dla mnie, że ludzie oficjalnie rozwiązują takie problemy, czy dziecko ma możliwość trafić do nieba, czy nie |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
Pączuś

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 21 Lut 2010 Posty: 362 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2010-06-07, 07:53
|
|
|
| alcia napisał/a: | | Pączuś napisał/a: | | Szczerze nie wiem jak to jest oficjalnie rozwiązane. |
zabawne to dla mnie, że ludzie oficjalnie rozwiązują takie problemy, czy dziecko ma możliwość trafić do nieba, czy nie |
Alcia dla osób wierzących oficjalne stanowisko kościoła do którego należą jest ważne. Jeśli ktoś jest niewierzący to kwestia nieba bądź jego braku jest mu pewnie obojętna. |
_________________ hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html] |
|
|
|
 |
Capricorn
2radical4u
Pomogła: 89 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 6526
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:16
|
|
|
| Pączuś napisał/a: | | alcia napisał/a: | | Pączuś napisał/a: | | Szczerze nie wiem jak to jest oficjalnie rozwiązane. |
zabawne to dla mnie, że ludzie oficjalnie rozwiązują takie problemy, czy dziecko ma możliwość trafić do nieba, czy nie |
Alcia dla osób wierzących oficjalne stanowisko kościoła do którego należą jest ważne. Jeśli ktoś jest niewierzący to kwestia nieba bądź jego braku jest mu pewnie obojętna. |
myslę, że alci chodziło raczej o to, w jakiej mierze Bóg kieruje się "oficjalnym stanowiskiem kościoła" podczas podejmowania decyzji o tym, kogo gdzie posłać. |
_________________ this is the strangest life I've ever had...
Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę. |
|
|
|
 |
kasienka

Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 8362 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-06-07, 11:24
|
|
|
Pewnie pyta sekretarki..."Pani Basiu, co oni tam ostatnio uradzili? Bo mam tu grupę nieochrzczonych dzieci i nie wiem, gdzie dziś je wysyłamy, czy do Otchłani czy może do Nieba " |
|
|
|
 |
Pączuś

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 21 Lut 2010 Posty: 362 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2010-06-07, 12:36
|
|
|
| Capricorn napisał/a: |
myslę, że alci chodziło raczej o to, w jakiej mierze Bóg kieruje się "oficjalnym stanowiskiem kościoła" podczas podejmowania decyzji o tym, kogo gdzie posłać. |
myślę, że nikt nie rozsądny nie uważa, że Bóg kieruje się stanowiskiem kościoła. Takich cudów to nawet w Erze nie ma Kościół nie deklaruje że jest nieomylny we wszystkich sprawach, w niektórych poglądy się zmieniają. Nie chodzi o to, że kościół każe Bogu coś robić, ale raczej o to, żeby kościół był w zgodzie z wolą boża. Myślę, że nie ma się co dziwić, że dla osób wierzących taka sytuacja to może być problemem. |
_________________ hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html] |
|
|
|
 |
bojster

Pomógł: 66 razy Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 2848 Skąd: Neverwhere
|
Wysłany: 2010-06-07, 12:52
|
|
|
| Pączuś napisał/a: | | Nie chodzi o to, że kościół każe Bogu coś robić, ale raczej o to, żeby kościół był w zgodzie z wolą boża. |
Fajnie by było. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-06-07, 12:56
|
|
|
| Pączuś napisał/a: | | żeby kościół był w zgodzie z wolą boża | Mhm. Tylko skąd oni wiedzą, jaka jest ta wola? Jeśli pojedynczy wierny czuje inaczej, to jest w niezgodzie z kościołem, a być może w zgodzie z Bogiem. I po co jest to "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (czy jak to leciało), skoro w samym kościele taka ilość bądź co bądź osądów? I jak to jest, że człowiek (w konfesjonale) rozgrzesza człowieka lub nie? Skąd może wiedzieć, czy Bóg by go rozgrzeszył? |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Pączuś

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 21 Lut 2010 Posty: 362 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2010-06-07, 13:17
|
|
|
| Lily napisał/a: | | Mhm. Tylko skąd oni wiedzą, jaka jest ta wola? Jeśli pojedynczy wierny czuje inaczej, to jest w niezgodzie z kościołem, a być może w zgodzie z Bogiem. I po co jest to "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (czy jak to leciało), skoro w samym kościele taka ilość bądź co bądź osądów? I jak to jest, że człowiek (w konfesjonale) rozgrzesza człowieka lub nie? Skąd może wiedzieć, czy Bóg by go rozgrzeszył? |
Lily, religii i kościołów jest wiele, ich przedstawiciele wierzą w rożne rzeczy i wierzą w to, że to w co wierzą jest prawdą (średnio poprawne, ale brakuje mi słów). Specyfiką wiary jest to, że nie opiera się ona na prostych, rozumowych argumentach, dlatego nie wiem jak Ci odpowiedzieć na pytanie "skąd wiedzą". Nie wiem, ja wierzę, choć nie zawsze jest to łatwe i czasami mam rożne wątpliwości, wahania, wydaje mi się, że to normalne i ludzkie, ale staram się nie podchodzić do wiary wybiórczo, tzn. to uznaję, tego nie.
I tak samo nie odpowiem Ci czy jak wierny nie zgadza się z kościołem, to czy zgadza się z Bogiem. Można przecież wierzyć i nie należeć do żadnego kościoła, a tak jak napisałam wątpliwości to rzecz normalna, dla mnie przynajmniej.
Z tym sądzeniem to wydaje mi się, że chodzi o to, że próbuje się zrobić takie obraz KK (bo chyba o ten kościół Ci chodzi, nie ogólnie??) jako sielanki gdzie się wszyscy trzymają za ręce, śpiewają, grają na gitarze i kochają się na wzajem. Kościół jest organizacją o określonych regułach i ma prawo krytykowania zachowań które są niezgodne z jego moralnością. Powinny być krytykowane zachowania, a nie osoba, wiadomo nie zawsze tak jest. Co do spowiedzi to w KK jest obecna, w innych nie. Nie chodzi o to, że rozgrzesza człowiek, ale Bóg poprzez księdza. Może być przecież tak, ze rozgrzeszenie się dostanie, ale w czasie spowiedzi się kłamało czy nie było chęci poprawy i to rozgrzeszenie jest nieważne. |
_________________ hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html] |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-12-09, 11:24
|
|
|
| Jenny napisał/a: |
Czemu chrzci się małe dzieci? |
A dlaczego nie? Jak ktos wychowuje dziecko w danej wierze, sa pewne "tradycje" i "obrzadki" i ludzie mimowolnie dostosowuja sie do pewnych odgornych regul.
Mnie bardziej niepokoi fakt, dlaczego, gdy nie ochrzci sie malego dziecka- czyli najlepiej w wieku niemowlecym - to niektorzy ksieza nie chca ochrzic "tak duzego" dziecka na niedzielnej mszy, ktora w danej parafii ustalona jest jako msza przeznaczona glownie dla chrztow, tylko gdzies pokatnie, w inny dzien, po cichu, bo to wstyd chrzcic "tak duze" dziecko... |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-12-09, 11:49
|
|
|
| Jenny napisał/a: | | Dla mnie jedyną "wytyczną" życia jako Chrześcijanka jest Pismo Święte, stąd moje pytanie o chrzest dzieci. |
Niestety KK niejednokrotnie po swojemu zinterpretowal "Slowo Boze". A bycie "chrzescijaninem" nie jest rownoznaczne z byciem "katolikiem".
Poza tym np. sprawe sakramentow bardziej wyznaczaja dogmaty wiary niz Pismo Swiete. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
pomarańczka [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-12-09, 11:55
|
|
|
| Cytat: | | Czemu chrzci się małe dzieci? Mojżesz chrzcił dorosłych a małe dzieci "tylko" błogosławiono. Jezus także ochrzcił się kiedy był dorosły. |
Ja też uważam ,że jeśli ktoś chce być ochrzczony to powinien sam o tym zadecydować, wiek nie ma tu znaczenia bo każdy inaczej odbiera pewne sprawy dotyczące egzystencji ,świata i swojej wiary. Wiem ,może to kogoś zbulwersować ,ale nie wszyscy muszą być ochrzczeni, jakiś tam procent naszego społeczeństwa figuruje w księgach kościelnych chrzci swoje dzieci ,a z wiarą jako taką niewiele ma wspólnego. Ale to już inny temat na dyskusje. Każdy robi po swojemu i niech tak będzie .Ja moją córkę też ochrzciłam pod presją rodziców moich i co?Czy to było takie dobre czas pokaże . Ja w każdym razie po tej uroczystości nabrałam jeszcze większej niechęci do kościoła- niestety Jenny jak świat światem zawsze znajdą się ludzie ,którzy chcieliby decydować za nas (mam na myśli Twoją teściową ) ale to wcale nie znaczy ,że trzeba się na to potulnie godzić. Asertywność jest tutaj najlepszą drogą wyjścia ,przecież to w końcu Wy jesteście rodzicami. No tak ,a ja ,czemu uległam presji? Gdybym mogła cofnąć czas to nie uległabym ; |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-12-09, 12:30
|
|
|
| pomarańczka napisał/a: | | Ja też uważam ,że jeśli ktoś chce być ochrzczony to powinien sam o tym zadecydować, wiek nie ma tu znaczenia bo każdy inaczej odbiera pewne sprawy dotyczące egzystencji ,świata i swojej wiary. |
Tylko, ze takie rozumowanie mozna rozszerzyc na wiele innych kwestii. Ile z osob z tego forum spotkalo sie z tekstami w stylu: "Jezeli dziecko nie bedzie chcialo jesc miesa, to powinno o tym samo zdecydowac" i inne bla bla bla. Zawsze jest tak, ze to rodzic narzuca dziecku na poczatku swoje podejscie do zycia/swiata. Jezeli jest zwiazany z KK to normalne, ze bedzie chciec ochrzcic dziecko.
Dla mnie wazne, zeby rodzic byl w zgodzie sam ze soba i czul, ze postepuje tak a nie inaczej, bo chce dobrze dla swojego dziecka. Zeby nie poddawal sie woli ogolu, a szczegolnie presji rodzinnej.
Nigdy nie ma gwarancji, jaka sciezke zyciowa bedzie chcialo obrac dziecko i czy bedzie dziekowac rodzicowi, czy tez pojawi sie poczucie krzywdy czy cokolwiek innego.
Swiezy przyklad z mojego podworka: kolezanka z podstawowki mojego brata byla od najmlodszych lat wychowywana w rodzinie Swiadkow Jehowy. I majac juz 20 lat zaczela miec wielki zal do rodzicow, ze jej narzucili swoj styl zycia i swoja wiare. Bo ona chciala byc ochrzczona, przystapic do komunii swietej etc.
Tak wiec zyje sobie na dzien dzisiejszy pielegnujac zal do rodzicow za cos, co jej odebrali - przynajmniej tak to czuje na chwile obecna.
[ Dodano: 2010-12-09, 12:42 ]
| Jenny napisał/a: |
Czy Katolicy czytają Biblię? Tzn. czy Ksiądz naucza w kościele aby czytać Biblię? |
Szczerze? Nie znam w swoim srodowisku nikogo, kto uwaza sie za katolika badz katoliczke i czyta Bibile
A znam wielu ludzi, ktory nie sa zwiazani z katolicyzmem i podczytuja Biblie, twierdzac, ze jest to bardzo madra i inspirujaca ksiega.
Sama zakupilam swoim dziewczynom swego czasu Biblie dla dzieci i czytywalysmy sobie.
Ja juz nie pamietam czego naucza KK na lekcjach religii czy podczas kazan tym bardziej (co do tych ostatnich to mam raczej niemile wspomnienia i przez to uraz do chodzenia do kosciola), ale za to pamietam, ze w teksty biblijne zaczelam sie wglebiac za sprawa lekcji jezyka polskiego |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
malva
vegan warrior

Pomogła: 35 razy Dołączyła: 27 Gru 2007 Posty: 1445
|
Wysłany: 2010-12-09, 15:05
|
|
|
| Jenny napisał/a: | [Czy jestem Chrześcijanką czy nie? Czy mogę być Chrześcijanką bez chrztu? Czy mogę być Chrześcijanką nie chodząc na nabożeństwa? Czy będę zbawiona?
|
szczerze mówiąc uważam że Bóg ma większą moc niż to co ludzi sobie wymyślili.i narzucili innym ludziom. |
|
|
|
 |
malva
vegan warrior

Pomogła: 35 razy Dołączyła: 27 Gru 2007 Posty: 1445
|
Wysłany: 2010-12-10, 09:44
|
|
|
Jenny, tak po cichutku powiem ,że te wszystkie ale to nie twoje własne ale ,tylko to poglady wdrukowane przez otoczenie, czasem każdy z nas ma z tym problem ,niekoniecznie w tym kontekscie co Ty
no to masz okazję nad tym popracować |
|
|
|
 |
pomarańczka [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-12-10, 11:37
|
|
|
| renka napisał/a: | Tylko, ze takie rozumowanie mozna rozszerzyc na wiele innych kwestii. Ile z osob z tego forum spotkalo sie z tekstami w stylu: "Jezeli dziecko nie bedzie chcialo jesc miesa, to powinno o tym samo zdecydowac" i inne bla bla bla. Zawsze jest tak, ze to rodzic narzuca dziecku na poczatku swoje podejscie do zycia/swiata. Jezeli jest zwiazany z KK to normalne, ze bedzie chciec ochrzcic dziecko.
Dla mnie wazne, zeby rodzic byl w zgodzie sam ze soba i czul, ze postepuje tak a nie inaczej, bo chce dobrze dla swojego dziecka. Zeby nie poddawal sie woli ogolu, a szczegolnie presji rodzinnej.
Nigdy nie ma gwarancji, jaka sciezke zyciowa bedzie chcialo obrac dziecko i czy bedzie dziekowac rodzicowi, czy tez pojawi sie poczucie krzywdy czy cokolwiek innego. |
renka ja miałam na myśli osobę ,która zdaje sobie sprawę z tego co czyni ,a nie maleńkie dziecko
| Cytat: | Swiezy przyklad z mojego podworka: kolezanka z podstawowki mojego brata byla od najmlodszych lat wychowywana w rodzinie Swiadkow Jehowy. I majac juz 20 lat zaczela miec wielki zal do rodzicow, ze jej narzucili swoj styl zycia i swoja wiare. Bo ona chciala byc ochrzczona, przystapic do komunii swietej etc.
Tak wiec zyje sobie na dzien dzisiejszy pielegnujac zal do rodzicow za cos, co jej odebrali - przynajmniej tak to czuje na chwile obecna. |
przykład Twojej koleżanki nie jest właśnie odosobniony tylko niepotrzebnie pielęgnuje w sobie żal do najbliższych osób |
|
|
|
 |
majaja
wybuchowa wredota

Pomogła: 52 razy Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 3450 Skąd: warszawskie Bielany
|
Wysłany: 2010-12-10, 12:12
|
|
|
| Jenny napisał/a: | | Czy Katolicy czytają Biblię? Tzn. czy Ksiądz naucza w kościele aby czytać Biblię? |
Zgoda na to, żeby zwykli wierni czytali Biblię, bez pośrednictwa księdza w kk jest dopiero od II soboru watykańskiego, to bardzo krótko na tak wiekową i hierachiczną instytucję, a polskim kościele zalecenia II watykańskiego (o ile się orientuję jako osoba nieuczestnicząca w tym) ogólnie wolno się przyjmują. Wcześniej samodzielne czytanie Bibli przez wiernych nie było mile widziane, to zawsze była podstawowa różnica między kk a kościołami protestanckimi. |
|
|
|
 |
sampa
Dołączyła: 02 Cze 2009 Posty: 100 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2011-01-14, 09:25
|
|
|
my też mamy tylko ślub cywilny a chłopcy nie są ochrzczeni. Rodzina nawet jakoś strasznie nie protestowała - sami nie są jakoś wielce kościelni. Tylko mój ojciec mnie ubawił komentując, że nie biorąc ślubu kościelnego 'pozbawiam się bardzo ładnej uroczystości" - bez komentarza.
Na razie chłopcy nie mają żadnych problemów z byciem nieochrzczonymi. Jak pójdą do szkoły i będą chcieli chodzić na religię to oczywiście im pozwolimy - pytanie czy po drugiej stronie będzie mądry katecheta, który będzie chciał uczyć nieochrzczone dzieci.
Jeśli nie będą chcieli chodzić to po prostu nie będą i tyle.
Nie epatujemy naszym brakiem związku z kościołem, nie wchodzimy w dyskusje, nie pouczamy.
Ja sama byłam chrzczona, komunia, etc. jako dziecko byłam bardzo religijna za sprawą moich babć (one pewne najbardziej nie mogłyby przeżyć braku chrztu prawnucząt, ale one już nie żyją). Teraz sama się nie mogę nadziwić jak brak kościoła w moim życiu nic nie ujął z jego jakości.
pozdrowienia |
_________________ Car Mikołaj - sierpień 06
Król Stanisław - kwiecień 08
Król Jan - maj 2011 |
|
|
|
 |
squamish
Pomogła: 18 razy Dołączyła: 10 Kwi 2010 Posty: 2159 Skąd: Calisia city
|
Wysłany: 2011-01-14, 09:31
|
|
|
My mieliśmy niedawno kolende.Mój ojciec 'witał ' księdza no a ja ,mój mąż-niemąż i Tymek towarzyszyliśmy tak z ciekawości.Bo my areligijni.Ksiądz chciał dopisać (tak sie wyraził) Tymka ale my jasno i wyraznie nie wyraziliśmy zgody.Mój tato zaczął sie ostro tłumaczyć.Ale musze powiedzieć że ksiądz bardzo miło mnie zaskoczył.Zaczął z nami dyskutować i siedział prawie godzine;)
Moi rodzice i mama mojego partnera-bardzo konserwatywni i katoliccy-musieli przełknąć brak ślubu nie mówiąc już o kościelnym no i nasze zdecydowanie jeśli chodzi o nie chrzczenie naszego Tymusia.Póki co ni wracają z tematem! |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
Do sprzedania/oddania hxxps://picasaweb.google.com/lh/myphotos |
|
|
|
 |
śliwka
Iw

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 22 Sie 2010 Posty: 954
|
Wysłany: 2011-01-14, 09:41
|
|
|
| Moi rodzice mnie nie ochrzcili. Mój ojciec jest ateistą, mama to chyba sama nie wie. Próbowałam uwierzyć w Boga, bardzo tego chciałam, nawet się ochrzciłam w wieku 29 lat, mając nadzieję, że to coś zmieni. Nie zmieniło... |
| Ostatnio zmieniony przez śliwka 2011-01-14, 09:51, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
maga
mama Zioma
Pomogła: 79 razy Dołączyła: 03 Cze 2008 Posty: 4625 Skąd: sielsko izersko
|
Wysłany: 2011-01-14, 09:47
|
|
|
Iw, weszłam sobie w Twój profil, żeby zobaczyć ile masz teraz I okazało się, że jesteś starsza ode mnie o 1 dzień Sorry za ot |
_________________
 |
|
|
|
 |
śliwka
Iw

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 22 Sie 2010 Posty: 954
|
Wysłany: 2011-01-14, 10:14
|
|
|
| maga napisał/a: | | I okazało się, że jesteś starsza ode mnie o 1 dzień |
Nieźle! Cieszę się bardzo.
(No i nie skończyłam swojego wywodu, bo musiałam Antka przewinąć)
Od dziecka chodziłam czasem do kościoła, ale nie umiałam modlitw wszystkich (tylko Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Aniele Boży - babcia świętej pamięci mnie nauczyła) i czułam się przez to głupio i obco w kościele. Z drugiej strony nie miałam chęci, żeby się ich uczyć, bo nie wierzyłam w Boga. Na religię oczywiście nie chodziłam. W liceum koleżanki próbowały mnie nawrócić. Nie miałam nic przeciwko ale nikt nie potrafił mnie przekonać. W dorosłym już wieku nawet chodziłam do wspólnoty chrześcijańskiej na spotkania. Starałam się jak mogłam. I nic.
W końcu poznałam mojego R. , który jest wierzący i do tego anarcho-kapitalista, libertarianin - nie chciał na początku się zgodzić na ślub cywilny, jedynie kościelny.
Przekonałam go do konkordatu. Sama musiałam się w tym celu ochrzcić, ale też i chciałam, już dawno o tym myślałam, bo właśnie ta nadzieja, że chrzest pomoże mi uwierzyć.
Ciekawa jestem co by było gdybym od początku wychowywana była w duchu religijnym.
A że staram się być konsekwentna, to skoro się ochrzciłam i stałam się przez to katoliczką, to ochrzciliśmy nasze dzieci. Chcę jednak mieć wpływ na to co im się "wkłada" do głowy. Zrobię wszystko, żeby miały dobrych nauczycieli religii. |
|
|
|
 |
ELA
kwiat bzu
Dołączyła: 11 Lip 2008 Posty: 248 Skąd: wieś, okolice Szczecina
|
Wysłany: 2011-01-14, 14:53
|
|
|
A JA nie ochrzciłam mojego dziecka bo nie chodzę do kościoła od 20 lat i pomimo nagabywań moich rodziców nie zamierzam niczego zmieniać:) Wierzę w BOGA ale uważam że to ludzie wymyślili religię..JEZUS< BUDDA< MAHOMET< KRYSZNA..byli wielkimi nauczycielami i przyszli tu mając okresloną misję..pozostawili po sobie swoje nauki kultywowane i poprzeinaczane często przez kościoły i religie..cdn |
_________________ ELA
 |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2011-01-14, 17:15
|
|
|
Iw, dla mnie to kosmos - praktykować religię katolicką i nie wierzyć w Boga. W dodatku z premedytacją |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
śliwka
Iw

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 22 Sie 2010 Posty: 954
|
Wysłany: 2011-01-14, 17:23
|
|
|
| Lily napisał/a: | Iw, dla mnie to kosmos - praktykować religię katolicką i nie wierzyć w Boga. W dodatku z premedytacją |
Nie rozumiem, możesz wyjaśnić? |
|
|
|
 |
Alispo

Pomogła: 127 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5941 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2011-01-14, 18:20
|
|
|
| Też nie rozumiem,co Cię w takim razie tak ciągnie do Kościoła?i czemu"chcesz uwierzyć"? |
_________________ facebook.com/dtogon |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|