wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
karmienie piersią - pytania i porady
Autor Wiadomość
Jagienka 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Lut 2009
Posty: 993
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-16, 20:04   

Jadzia, nie daj się zwariować. Nie znam tego lekarza, ale już samo to, co powiedział (czyli, ze mleko mamy jest wystarczające, o czym piszą w podręcznikach lekarze) i poddał w wątpliwość, świadczy o jakimś braku dobrej woli, żeby nie napisać kompetencji...
WHO zaleca karmienie dzieci wyłącznie piersią przez pierwsze 6 miesięcy ich życia i nie podaje przy tym dodatkowych zaleceń odnośnie pór roku czy strefy klimatycznej. Pokarm zmienia swoją konsystencję w zależnosci od potrzeb dziecka - jeśli w danej chwili Jagna jest spragniona, to pokarm jest bardziej wodnisty, kiedy jest głodna, wówczas pokarm staje się bardziej gęsty. W ten sposób zaspokaja wszystkie Jej potrzeby na tym etapie rozwoju.
Ja urodzilam Antosię gdy były niemiłosierne upały i nic poza piersią nie podawałam Jej. Podobnie wiele moich znajomych. Nie ma się czym martwić.
I przychylam się do porady Dżo - zmien lekarza jeśli tylko mozesz.
_________________
<img src="hxxp://lbym.lilypie.com/nkA8p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/0XiIp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/Wdrap2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" />

www.chwile-jak-motyle.blogspot.com

"Jak można mówić, że na świecie jest za dużo dzieci? To jakby powiedzieć, że na świecie jest za dużo kwiatów." (Matka Teresa z Kalkuty)
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3103
Skąd: gliwice
Wysłany: 2010-11-16, 20:15   

dziękuję dziewczyny za porady. Pozostaniemy przy samym mleczku. A co do lekarza: oprócz tego tekstu o nawadnianiu wodą z glukozą wydawał się w porządku (choć tym jednym tekstem spalił się w moich oczach). Póki co raczej zostaniemy przy tym lekarzu. Jeśliby coś się działo w przyszłości z Jagienką albo mielibyśmy więcej wątpliwości to wtedy zmienimy. W razie większych problemów zawsze mogę też liczyć na telefoniczną/mailową konsultację z wujkiem pediatrą.

A temp w mieszkaniu mamy 20-22st.

[ Dodano: 2011-01-16, 09:45 ]
Kiedyś przeczytałam większość wątku, ale już nie pamiętam czy gdzieś o tym było-chodzi mi o nocne karmienie.
Od 2 dni Jagna przesypia całą noc (od 21-22 do 5.30-6) bez karmienia. Nie wiem czy powinnam ją wybudzać na karmienie/karmić przez sen czy dostosować się do jej potrzeb i karmić dopiero jak zacznie się o to upominać?
Z jednej strony nocne karmienie pobudza produkcje mleczka na dzień a z drugiej strony organizm młodej nie domaga się jedzenia.
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
fylwia 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 09 Cze 2010
Posty: 318
Skąd: Windsor
Wysłany: 2011-01-26, 17:22   

Jadziu, ja nic nie doradzę, chcę tylko powiedzieć, że zazdroszczę ci tego problemu! ]:-> Tymczak jak miał kilka tygodni to miewał pięciogodzinne przerwy między nocnymi karmieniami, a teraz jak budzi mnie nie częściej niż co trzy godziny to jest dobrze... W dzień to samo - jadał co cztery godziny, teraz bywa, ze trzech nie wytrzymuje...

Zastanawiam się, czy w nocy nie je tak często dlatego, że ja go po prostu karmię jak się zaczyna wybudzać. Ale jestem wtedy zbyt nieprzytomna, żeby analizować sytuację ;) . No i smoczek u nas w niełasce, więc nie bardzo mam mu coś innego do zaoferowania ;) .

A tak poważnie Jadziu, to wydaje mi się, że o ile Jagna właściwie przybiera na wadze, to pewnie nie ma potrzeby jej budzić.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Przepraszam za brak polskich znakow, wiekszosc postow pisze z telefonu.
 
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2011-01-26, 18:57   

Ja również zazdroszczę przespanych nocy :-)

Cytat:
Zastanawiam się, czy w nocy nie je tak często dlatego, że ja go po prostu karmię jak się zaczyna wybudzać. Ale jestem wtedy zbyt nieprzytomna, żeby analizować sytuację .


Ja tak samo :-) Dziecko mruczy, stęka, więc automatycznie półprzytomna biorę i przystawiam do cyca... Potem w trakcie okazuje się, że np. mokry jest i właśnie o to chodziło.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
poughkeepsie 


Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 08 Lut 2009
Posty: 1306
Wysłany: 2011-01-26, 22:36   

jak masz wystarczająco dużo mleka w dzień i dziecko normalnie przybiera to nie musisz jej budzić. Korzystaj i śpij! :)
_________________
hxxp://zielenina.blogspot.com/
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/gB2Op1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/E13Rp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2011-01-27, 09:58   

spij ;) jeszcze przyjda zeby, skoki rozwojowe i inne bajery i zacznie sie budzic czesciej :->
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3103
Skąd: gliwice
Wysłany: 2011-01-28, 08:29   

dzięki dziewczyny- śpię :) Tzn 1-2 razy w nocy jemy-czasami tylko ok 5 rano, a czasami sama ją przystawiam ok 2-3, gdy moje piersi bardzo stęsknią się za dzieciem ;)
Wizja skoków rozwojowych i zębów już mnie przeraża. Szkoda, że nie mogę sobie pospać na zapas.
fylwia, jedzenie co 3 godziny to i tak spory odstęp czasu. Moje dziecię w podobnym wieku co Tymek je co 1,5-2 godziny w dzień. A czasami częściej-gdy trzeba podkręcić produkcję mleka.
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
squamish 

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 10 Kwi 2010
Posty: 2159
Skąd: Calisia city
Wysłany: 2011-01-28, 08:38   

lamialuna napisał/a:
spij ;) jeszcze przyjda zeby, skoki rozwojowe i inne bajery i zacznie sie budzic czesciej :->

Dokładnie.Lepiej cieszyć sie i wypoczywać na maksa!Tymek przestał płakać przy zasypianiu ale za to budzi sie w nocy 3 razy na żarełko.No ale ja chodze spać z kurami a raczej z Tymkiem ,wczoraj padł o 20 i ja też skorzystałam;)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
Do sprzedania/oddania hxxps://picasaweb.google.com/lh/myphotos
 
 
Dida 


Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 43
Wysłany: 2011-02-09, 22:28   

ja mam trochę inny problem.
Jestem teraz przeziębiona, albo to grypa...nie wiem-w każdym razie daję jej pierś jak najczęściej, żeby się nie zaraziła ode mnie. Jednak atakuje mnie kaszel-zwykle pomagał syrop z cebuli i był po prostu najlepszy.Nie wiem czy mogę teraz przy karmieniu piersią go zastosować, czy Klaudia nie zacznie marudzić...Na razie ratuję się siemieniem lnianym i wywarem z majeranku i na razie tak sobie pomaga...
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
 
madam 


Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 21 Gru 2010
Posty: 1100
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-02-09, 22:51   

Mnie syrop z cebuli uratował. Z cebulą to jest tak, że mówią, żeby nie jeść, bo wzdymająca, bo jej niefajny smak/zapach przenika do mleka matki i takie tam. A wszystko to i tak i tak zależy od dziecia i jego jelitek. Akurat u mnie nie było problemu. Spróbuj pomalutku, może i Klaudia Twa "przemilczy" mamkę cebulową ;-) , ale za to bez kaszlu. Zdrówka życzę!
 
 
squamish 

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 10 Kwi 2010
Posty: 2159
Skąd: Calisia city
Wysłany: 2011-02-10, 06:24   

Ja już podawałam przepis na miksturke(ale nie moge znalezć co by sie nie powtarza c) która niejednokrotnie mnie ratowała rok temu w ciąży i teraz niedawno przeszłam infekcje bardzo szybko wyzdrowiałam

kapusta kiszona
ogórki kiszone
olej zimnotłoczony
cytryna
główka czosnku lub mniej jak kto lubi
woda mineralna
można też cebule dodać
natke pietruszki lub koper do smaku

zmiksować wszystko.Im wiecej wody sie doda tym rzadsze!Jeść profilaktycznie łyżke do szkl dziennie przy infekcji.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
Do sprzedania/oddania hxxps://picasaweb.google.com/lh/myphotos
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3103
Skąd: gliwice
Wysłany: 2011-02-10, 09:11   

Dida, co do cebuli:przez pierwsze 3 miesiące praktycznie nie jadłam, bo wzdymająca, bo ostra, bo młoda będzie pluła piersią i miała bąki. Ostatni zjadłam dużą ilość surowej na kanapce-u Jagny zero reakcji, potem kilka razy pod rząd sporą ilość smażonej/gotowanej w obiedzie i też nic. Musisz obserwować. Możliwe, że Klaudia nawet nie zauważy tej cebuli.
Ponoć jeśli mama jadła w ciąży sporo czosnku czy też cebuli to dziecko nie reaguje potem, przy karmieniu piersią, negatywnie na te produkty. Zdrówka dużo Wam życzę :)
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2011-02-10, 09:22   

Ja sobie właśnie wprowadzam do diety różne nowości, w tym antyprzeziębieniowe - szczypiorek, imbir i czosnek (na razie w proszku). Mały ssie jak ssał i bąki puszcza bez zmian, a może nawet mniejsze :-) bo ostatnio jakby poprawia mu się ta nieszczęsna gospodarka gazowa.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
Dida 


Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 43
Wysłany: 2011-02-10, 17:17   

Oki-to dziś testujemy!dzięki wielkie za porady!zobaczymy co Klaudia na to powie :-)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
 
fiwen 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2010
Posty: 444
Wysłany: 2011-02-21, 21:36   

Mam problem z moją córeczką, której strasznie ulewa się moje mleko. Przez to jest ciągle głodna. Wisi na cycku przez całą dobę, zasypia przy cycku i potrafi sobie potem spać na moim ramieniu nawet 2 godziny. Ale wystarczy ją podnieść do odbicia, spróbować przewinąć czy odłożyć do łożeczka i natychmiast jej się ulewa. Chwilę po odstawieniu od piersi - ulewa jej się wodnistym mlekiem, a im dłużej po karmieniu tym mleko jest bardziej "zważone". Ale jak śpi przy mnie to się nic nie dzieje. Dzisiaj chciałam ją przewinąć 40 minut po karmieniu, położyłam ją - ulała, jeszcze jej dobrze nie ubrałam w czyste ubranko - ulała i tak mi zmoczyła w sumie 5 koszulek... Zdarzają się jej takie dni, że potrafi jeść normalnie, można ją odłożyć i nie ulewa. Po jedzeniu jednak strasznie się pręży, rozpacza jakby ją coś bolało. Czy to kolka? A może coś innego ją boli i tak reaguje? Gorączki nie ma, żadnej wysypki. Przyglądam się uważnie swojej diecie i nie wiem, czy to może być wina mojego mleka - zbyt wodniste?, nie smakuje jej?, je zbyt łapczywie?
Przyznam, że puszczają mi nerwy, gdy ciągle muszę ją przebierać, ciągle coś zapierać, suszyć, a i tak po następnym karmieniu wszystko jest znowu mokre. A obiecywałam sobie, że nigdy nie będę się na małą złościła... :-(
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/dxomdf9h4gfkx7iv.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2011-02-21, 22:13   

fiwen, jesz nabiał? Może warto odstawić i zobaczyć czy to coś da.
A może to refluks?
Mojej koleżanki córka strasznie ulewała, ale przeszło samo z czasem jak układ pokarmowy dojrzał.
fiwen napisał/a:
czy to może być wina mojego mleka - zbyt wodniste?, nie smakuje jej?,

To raczej niemożliwe...
fiwen napisał/a:
obiecywałam sobie, że nigdy nie będę się na małą złościła...

fiwen, nie smuc się, jeszcze niejedna nerwowa sytuacja przed Wami, ale będzie dobrze, zobaczysz. Takie reakcje to normalne, ciągle jesteś świeżo po porodzie, a tu problemy, wiele z nas się złości.
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2011-02-21, 22:26   

fiwen, tak jak Yola pisze, ulewanie może być objawem alergii na nabiał, ale chyba częściej jest to etap w rozwoju układu pokarmowego, który mija z czasem. Pediatrzy mówią, żeby się nie martwić jeśli dziecko przybiera normalnie. Z Frankiem miałam to samo - a to chlusnął mlekiem, a to nadtrawione zwracał, trwało to ok. pół roku. Że Mała wisi na cycu to niekoniecznie oznacza, że jest głodna - karmienie takiego malucha to praca przez 24 godziny na dobę. Możesz spróbować karmić mało, a częściej, a jeśli odciągasz mleko i karmisz butelką, podobno są specjalne preparaty do zagęszczania mleka. Są też mleka modyfikowane przeciw ulewaniu (wersja AR), ale rozumiem, że nie dokarmiasz sztucznym. Dużo spokoju życzę! :-)
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
fiwen 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2010
Posty: 444
Wysłany: 2011-02-21, 23:19   

YolaW napisał/a:
fiwen, jesz nabiał?
Jadłam przez pierwszy tydzień w szpitalu, ale nic wtedy małej nie było. Po powrocie do domu dla bezpieczeństwa zrezygnowałam z mleka. Więc to raczej nie mleko.

euridice napisał/a:
fiwen, spróbuj karmić małą częściej, a krócej
Czyli odrywać ją od jedzenia zanim zaśnie... Spróbuję, ale boję się, że od jej wrzasków sąsiedzi zaczną sie wyprowadzać :lol:

Jeśli to refluks, to chyba powinien ją obejrzeć jakiś lekarz... Ale z tym raczej jeszcze poczekam. Sytuacja chyba nie zagraża jej zdrowiu, bo przybiera na wadze. Mimo wszystko będę się z jednej strony martwiła a z drugiej wkurzała.
arete napisał/a:
Z Frankiem miałam to samo - a to chlusnął mlekiem, a to nadtrawione zwracał, trwało to ok. pół roku.
I jak Ty to wytrzymałaś? Mnie ogarnia zniechęcenie do karmienia, przewijania, jak pomyślę, że zaraz jej się uleje. A moja córa ma dopiero kilkanaście dni. Po pół roku takich przebojów, zostanie ze mnie wrak człowieka...

Nie dokarmiam dziecka sztucznym, ale kusi mnie żeby sprawdzić czy mleko z proszku też będzie ulewała...
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/dxomdf9h4gfkx7iv.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2011-02-21, 23:33   

fiwen napisał/a:
arete napisał/a:
Z Frankiem miałam to samo - a to chlusnął mlekiem, a to nadtrawione zwracał, trwało to ok. pół roku.
I jak Ty to wytrzymałaś? Mnie ogarnia zniechęcenie do karmienia, przewijania, jak pomyślę, że zaraz jej się uleje. A moja córa ma dopiero kilkanaście dni. Po pół roku takich przebojów, zostanie ze mnie wrak człowieka...

Nie będzie tak źle, z czasem intensywność i częstość ulewania jest mniejsza, pierwszy miesiąc jest zawsze newralgiczny. Dziecko uczy się funkcjonować poza brzuchem mamy i zdziwisz się jak szybko robi postępy. Będzie dobrze, na pewno. :-)
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2011-02-22, 09:46   

fiwen, a dużo jej się ulewa?
Możesz spróbować jeszcze ustawić łóżeczko lub materac trochę skośnie, podłożyć coś pod materac (np. koc) lub pod nóżki łóżeczka.
Piszesz, że pręży się czasem przy piersi, nie może ssać. To może być jakiś kolkowy lub bączkowy ból brzuszka/dyskomfort w brzuszku. Staś też czasem tak ma, chociaż już coraz rzadziej, właśnie jak męczą go bąki, napina się, próbuje je "przepchać". Wtedy też częściej ulewa - właśnie dlatego, że się napina.
Niestety te pierwsze miesiące to czas dojrzewania układu pokarmowego, ulewanie, bączki, wzdęcia, trzeba to przetrwać.

Twoje mleko na pewno jest w porządku, nie ma czegoś takiego jak zbyt wodniste mleko. Nie sądzę, żeby mleko sztuczne było lepsze dla małego brzuszka.

Mleko rzadsze jest na początku ssania, to jest mleko I fazy którym dziecko gasi pragnienie, potem pojawia się mleko gęstszem tłustsze - właściwy posiłek. Położna na szkole rodzenia porównywała to do zupki i drugiego dania. Dlatego warto dbać, żeby dziecko siedziało jak najdłużej przy jednej piersi, żeby pojadło i tego, i tego. Ewentualnie radzą ściągać trochę mleka I fazy, jeśli dziecko ma np. silne kolki.

Będzie dobrze, najtrudniejsze są pierwsze tygodnie - potem i dziecko będzie "lepiej działać", i Ty będziesz się czuła pewniej. Pamiętam, jak jeszcze niedawno ledwo wytrzymywałam płacz Stasia, po prostu coś we mnie pękało z trzaskiem. No i ten nieustanny niepokój - czemu płacze, czemu puszcza bąki, czemu tak się napina, czemu tak dziwnie oddycha, itp. Teraz już zwykle wiem o co mu chodzi, wiem jak mu pomóc, więc spokojniej do tego podchodzę.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
fylwia 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 09 Cze 2010
Posty: 318
Skąd: Windsor
Wysłany: 2011-02-22, 17:46   

fiwen, przede wszystkim się nie stresuj i nie spinaj i niczego sobie nie wkręcaj (sama wiem, że o to łatwo na tym etapie), zobaczysz, że niedługo sytuacja się poprawi. Twoja córeczka jest jeszcze maleńka i jej brzuszek prawdopodobnie nie mieści całego mleka, które zjada i dlatego przy każdym skurczu, napięciu mięśni czy stresie związanym z nowymi sytuacjami - pokarm się cofa i ulewa. Najważniejsze, że chce ssać, ma apetyt i przybiera na wadze. Układ trawienny jeszcze się rozwija i nie działa perfekcyjnie od samego początku. U nas na przykład było wielkie napinanie się i płacz przy robieniu kupki, ulewania przy tym tez trochę. Wszystko skończyło się jak Tymek miał około 2 miesiące i teraz wszystko idzie gładko, a ulewanie zdarza się czasem 3 razy dziennie a czasem wcale. A jeśli chodzi o dietę, to ja jadłam i nadal jem wszystko (choć powoli przymierzam się do weganizmu, ale to z innych powodów).
Tyle ode mnie, dziewczyny już sporo mądrych rzeczy napisały, nie będę powtarzać, zwłaszcza, że Tymkowi wyraźnie nie odpowiada fakt, że się rozpisuję ;) .
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Przepraszam za brak polskich znakow, wiekszosc postow pisze z telefonu.
 
 
 
notasin 


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 1877
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2011-02-22, 18:32   

fiwen, u nas to samo! nawet histeryzowałam w`szpitalu, zbadali go pod tym kątem i wszystko jest OK, po prostu niedojrzałość układu pokarmowego. Inka też ulewała, ale chyba nie aż tak. i też miałam myśli o sztucznym mleku, że moje do bani, ale się przywoływałam do porządku :) zwłaszcza, że Franek pięknie przybiera. czyli jest to, jak to mówią, kwestia prania, a nie zdrowia :)
polecam śliniaczki! u mnie są wybawieniem, łatwiej zmienić i przeprać 50 razy dziennie śliniaczek, niż całe ubranko :)
poza tym jest coraz lepiej :) dużo lepiej sobie radzi z zalewającym go z piesi mlekiem I fazy, a jeśli pilnuję, by był ułożony z głową wyżej niż brzuszek - rzadzej ulewa, tym co mu pochodzi do gardła przy beknięciu, czy napięciu ciałka :)
powodzenia, będzie coraz lepiej :)
_________________
<img src="hxxp://lbym.lilypie.com/i1I9p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/B6ktp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
slonce zawsze swieci
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2011-02-22, 20:05   

Możesz jeszcze spróbować odbijać ją kilka razy podczas karmienia, jeśli jej to nie przeszkadza.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
fiwen 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2010
Posty: 444
Wysłany: 2011-02-23, 19:04   

MartaJS napisał/a:
fiwen, a dużo jej się ulewa?
Czasem troszkę, a innym razem aż chluśnie, nie ma reguły. Materacyk ma podniesiony pod głową.
Dziś był u nas pediatra. Mam przed karmieniem odciągać trochę mleka, tego wodnistego, żeby mała załapała treściwy pokarm. I mogę jej robić i podawać mleko ryżowe, żeby nie ryczała całymi godzinami z głodu. Musi zacząć się najadać, bo potem spokojniej i dłużej śpi. A wiadomo, że dla tekiej kruszynki sen jest bardzo ważny. :-> Lekarz zalecił też czopki Viburcol N, podobno homeopatyczne, działają rozkurczowo i wyciszająco.
Mam nadzieję, że to pomoże. Alternatywą jest ściąganie mojego mleka i zagęszczanie go w butelce, a potem podanie dziecku. Wolałabym jednak nie karmić smoczkiem, skoro u mnie z produkcją wszystko ok., a laktator kojarzy mi się wyłącznie z nawałem po porodzie :-P

Bardzo Wam dziękuję za rady, wsparcie i słowa pocieszenia.
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/dxomdf9h4gfkx7iv.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2011-02-23, 19:29   

fiwen, jakby ktoś od Ciebie mógł podjechać na Zarzew - mam kilka czopków viburcolu do oddania :-)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,66 sekundy. Zapytań do SQL: 7