wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Terapia sensoryczna Wrocław
Autor Wiadomość
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-07-19, 18:57   

Jestem w Krakowie a tymczasem mama zabrała do siebie Kubę, chce go wziąć do fantastycznej dr Rodziewicz, która prowadziła całą moją rodzinę, wyciągnęła Natalkę ze spirali antybiotyków, u Jagody bajaderkowej rozpoznała azs... Jest zwolenniczką ziół, homeopatii, leków klasycznych i domowych czyli wszystko wg choroby a nie ideologii. Mam nadzieję, że uda im się umówić wizytę, poprosiłam by zapytała o candidę, pasożyty.

renka napisał/a:
dla Agi nie waga stanowi problem, ale spora awersja do jedzenia u Kuby, ktory przez to ma m.in. anemie,
dokładnie tak, renko, dziękuję za wyjaśnienie :) :*
Preizner to lekarka, która przyjmuje w quantum medicum, tak? Nie narzekam na kasę więc jak się nie uda do rodziewicz, postaram się do niej wybrać, może spojrzy na kubę nieco spoza ferrum leku ;)

Co do testów to sami lekarze mówią że wynikom można zaufać tylko w przypadku testów pozytywnych :roll: Kuba miał robiony panel alergiczny z krwi i nic z niego nie wynikło
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2011-07-19, 20:52   

Humbak: Macie pomysł na lekarza, który sprawdził się i jest otwarty na różne metody. Powodzenia i trzymam kciuki.
 
 
bajaderka 


Pomogła: 53 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 647
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-07-19, 22:09   

Humbak, dr Rodziewicz właśnie nam poleciła dr Preziner jeśli chodzi o odczulanie biorezonansem bo sama do niej jeżdziła ;-) , rzeczywiście bardzo dobra lekarka, poleciłam tą panią kiedyś neo, poleciłam i Wam...pamiętam, że Przemo nie za bardzo był za biorezonansem ale może wykonać też tylko sam test, czy są obciążenia np: metalami ciężkimi, szczepionkami, może akurat wpadnie na jakiś trop....leczy homeo i izopatycznie

moja Basia też waży teraz ok. 16,5 kg przy wzroście 105 cm , czasami mówiła nam, że po jedzeniu boli ją brzuszek, je małe porcje ( ja niestety porównuję ją do Jagody, której zawsze dopisuje apetyt ), zaczęłam na własną rękę szukać...poszłam na usg jamy brzusznej, wykluczone zostały nieprawidłowości w budowie narządów...teraz będąc w Wałbrzychu Basia złapała jakiegoś wirusa pokarmowego, schudła bardzo i właśnie będąc u Rodziewicz spytałam się o brzuch, ( powyżej pępka uwidocznił się taki mały wzgórek ) a ona stwierdziła przepuklinę pępkową i musimy skonsultować się z chirurgiem :roll:
także myślę, żę trza by uderzyć do niej, bo dobrze diagnozuje kobita

a i siedzimy jak na szpilkach, Basię dopadł kleszcz, mija czwarty tydzień obserwacji pod kątem boreliozy ,właśnie w tym czasie złapała tego wirusa i dwa razy bez żadnej przyczyny miała 39 stopni :-( ( ona nigdy mi nie chorowała :-/ )
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2011-07-19, 22:42   

bajaderka: może wiele przyczyn ale był kleszcz i nie ukrywam jestem tu przewrażliwiona więc może warto badania. Przeprzaszam ale nie pamiętam w jakim wieku Basia, u nas bóle brzucha paraliżowały życie. Moje dziecko odstaje od rówieśników gabarytowo bardzo, wyrzut hormonu ma w zakresie takim, że nie łapie się na refundowany (pewnie i tak bym się nie zdecydowała) ale wykonałam pełną diagnostykę (absorbująca, mało przyjemna) i konsultowałam z innymi lekarzami. Na szczęście wykluczono Zespół Turnera.
Przepraszam Humbak za odbieg tematyczny ale bajaderka sporadycznie pisuje.
 
 
neoaferatu
Neo

Pomógł: 34 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-07-20, 09:07   

Humbak, na tego typu kłopoty polecam dr Katarzynę Bross, która przyjmuje pacjentów we Wrocławiu. Wiem że z powodzeniem szybko i skutecznie wyleczyła ileś takich przypadków.
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-20, 12:01   

Humbak, teraz jedyne co mogę doradzić to za wszelką cenę walczyć z anemią, czyli: je preparaty witaminowe i z żelazem, to dawać. syrop na poprawę apetytu, słodki? trudno, dawać. starym, babcinym sposobem na poprawę apetytu to czerwone, słodkie wino domowe, łyżkę od zupy pół godziny przed jedzeniem dawać (nie namawiam jakoś specjalnie, ale we Włoszech wino rozcieńczone wodą dzieci dostają do picia i nie biegają pijane- mi wino na apetyt dawali :-) ). Danonków nie polecam jednak, mimo tego, że by je zjadł.

po gehennie z karmieniem, którą przeżyłam dzięki rodzicom i po sporej anemii te sposoby (plus święty spokój) pomogły wrócić do normalności. nie podlega dyskusji, że mnie kochali, ale jak wszyscy, nie byli idealni. musi wrócić uczucie łaknienia. ważne, że synek je cokolwiek, czyli nie oddaje pokarmów, jest w stanie je przełknąć. polecam sok czy syrop różany z witaminą C, dzieci lubią z kostkami lodu :)

hxxp://www.biomedical.pl/slownik-medyczny/laknienie-428.html

bardzo współczuję tej sytuacji, ale też rozumiem Kubę (doczytałam, że córcia Twoja też jest niejadkiem). rozumiem, bo ja byłam takim dzieckiem, które bało się posiłku. wmuszania prośbą, groźbą, przekupstwem, łzami, klapsem, straszeniem lekarzami i szpitalem. usta miałam poprzecinane łyżeczką bo, w swojej bezsilnej złości i rozpaczy, próbowano mi na siłę serwować jedzenie.
kiedy dorośli odpuścili to ja powolutku zaczęłam wracać do normalności.

Humbak dla ścisłości: absolutnie nie podejrzewam, że robisz to co robili moi rodzice. myślę tylko, że u Was jedzenie stało się źródłem strasznego stresu, że głośno się o tym mówi i przeżywa(dziecko słyszy i stres narasta); że stało się karą, przymusem, a nie czynnością zwykłą, normalną, konieczną dla życia, a nawet przyjemną ze względu na smaki czy towarzystwo ukochanych ludzi przy stole.

Powodzenia życzę i tego, żeby lekarze nie znaleźli żadnych złych chorób u Kuby. kciuki trzymam za Was.

p.s. moja zawsze zwyczajnie jedząca córcia (teraz już dorosła) nie je do dzisiaj buraczków, bo w przedszkolu pani wychowawczyni jej wmuszała. gdybym wiedziała to bym na to nie pozwoliła, bo w domu uczyła się jeść w swoim własnym tempie. aha polecam też dużo ruchu na świeżym powietrzu i w wodzie, ale oczywiście bez słodkich przegryzek tylko z normalnym jedzeniem w małych ilościach (owoce, kanapki, ...). świeże powietrze bardzo poprawia apetyt, zwłaszcza w towarzystwie innych, głodnych dzieci :-)
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-07-20, 19:19   

Agnieszka, luzik, bajaderka to moja psiapsiółka od lat i dla niej zrobię wszystko a co mi tam :mryellow: ;-) :-D

bajaderka napisał/a:
dr Rodziewicz właśnie nam poleciła dr Preziner
no i tu mnie masz, bestio, przekonałaś mnie :-P
Trzymam kciuki za Basieńkę :*

lilias napisał/a:
babcinym sposobem na poprawę apetytu to czerwone, słodkie wino domowe
serio? :shock: Niezłe, spróbuję...
lilias napisał/a:
myślę tylko, że u Was jedzenie stało się źródłem strasznego stresu
i to bardzo, myślę, że między bajki można włożyć, że rodzic który martwi się o dziecko jest w stanie być zdystansowany i obiektywny. Da się przez jakiś czas ale potem się już wysiada. My z przemkiem przerabialiśmy i staraliśmy się trzymać zasad normalnego żywienia dzieci (nawet tu ktoś kiedyś podał link do artykułu "jak wychować niejadka" dokładnie go analizowaliśmy, wdrażaliśmy), nie zmuszamy, nie karmimy słodyczami, nie karmimy pomiędyz posiłkami, na stół staramy się rzeczy różne dawać, pod to co ogólnie nam smakuje, wiadomo, ale bez przesady, nie chwalimy za jedzenie typu "wow zjadłeś pół kromki" ani z drugiej strony "no ale zjedz jeszcze kawałek" i tak dalej i tak dalej...
ale jednak i tak jesteśmy sfiksowani, zorientowałam się w zeszłym tygodniu, kiedy Kuba podszedł z radością w oczkach do mnie w przedszkolu i mówi "mamo, ja dzisiaj zjadłem makaron" i spojrzał na mnie wyczekująco, że teraz zobaczy radosną mamę... normalnie aż mi się serce skroiło jak to zobaczyłam i usłyszałam... :-| taki mój robaczek...

rozmawiałam dziś z bajaderką i skojarzyłam sobie jeszcze jedną rzecz: normalnie jest tak, że jest u nas kolacja i jeśli nawet kuba czy natalia chcą potem jeść to mówię, że kolacja już była, trzeba było zjeść więcej, a teraz nie na to pora, idziemy spać, a jeśli będą nadal głodni to więcej zjedzą na śniadanie i tyle.
Ale tego dnia kuba nic nie zjadł i zaczął mówić, że jest głodny. Przełamałam się i poszłam zrobiłam mu kromkę z pastą francuską i masłem, nie zapaliłam światła, powiedziałam że jest noc a nie dzień, więc nie będziemy palić światła tylko zje i idzie spać - i on tą kromkę zjadł całkiem normalnie. Nie widział co je i zjadł... psychonienormalne dla mnie to było... wybaczcie nowomowę...

Był Kuba u dr Rodziewicz, zleciła zrobić badania w kierunku pasożytów, okazało się też, że ma b ostrą ropną infekcję gardła (4 dni po wizycie u lekarza i ostra... dziwne...) dostał antybiotyk, homeopatyczne na wzmożenie łaknienia i powiedziała, że trzeba "popracować" nad jego łaknieniem (?) ale co do niechęci do jedzenia to można się za to wziąć dopiero wtedy gdy wyzdrowieje i żelazo pójdzie mu do góry...
No więc trzymam kciuki żeby homeo zadziałały, czeka nas labolatorium... i żeby zadział ferrum... :roll:

lilias napisał/a:
polecam też dużo ruchu na świeżym powietrzu i w wodzie, ale oczywiście bez słodkich przegryzek tylko z normalnym jedzeniem w małych ilościach (owoce, kanapki, ...). świeże powietrze bardzo poprawia apetyt, zwłaszcza w towarzystwie innych, głodnych dzieci
wiesz co, aż mi powiało normalnością, jak mi tego brakuje... dzięki, tak zrobimy :) lilias, chyba trafiłaś też w sedno :)

Dzięki wam za troskę, strasznie mi brakowało takiej normalności i oddechu... rany jak bardzo...
Jak wyzdrowieje z tych antybiotyków i będziemy mieli wyniki badań dam tu znać.

:* :* :*
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-20, 20:20   

:*****

p.s. może dla Was (rodziców) na stres jakieś krople Bacha, tak na chwilowe podparcie. ja się do nich przymierzam, ale coś mi długo schodzi to przymierzanie . czekam na każde dobre wieści :-)

[ Dodano: 2011-07-20, 21:32 ]
bajaderka, przepraszam, ale dopiero doczytałam, Trzymajcie się tam :**
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2011-07-20, 22:06   

lilias: wiele moich znajomych chwaliło te krople (ja wariant pilnej potrzeby przy stanach emocjonalnych stosowałam). Może ktoś z forumowiczów napisze więcej

Humbak: czekam na wieści
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2011-07-21, 11:04   

Agnieszka napisał/a:
Humbak: czekam na wieści

ja też.

I jeszcze chciałam polecić na apetyt eliksir imbirowy- pobudza żołądek- goldtau jest bez alkoholu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 7