|
Pusty żołądek i szczęśliwe dziecko |
| Autor |
Wiadomość |
paulina
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 24 Lip 2011 Posty: 208 Skąd: wrocek
|
Wysłany: 2012-01-06, 18:55
|
|
|
u nas też z jedzeniem dziwnie - bo pędrak 5-letni nie wie, kiedy jest głodny. ryczy, złości sie, siada do jedzenia, po czym dziabie w nim godzine. koniec koncow zjada spre porcje , np 8 pierogów ruskich!!! ale od małego był z nim sajgon. babcia mu czytała i karmiła przy bajeczkach, mimo mojego sprzeciwu i próśb, ale nie wiem, czy akurat to go zbadziewiło. on chyba tak ma. i miał czas, kiedy prawie nie jadał. teraz je 3 obiady dziennie. a chudy jak był, tak jest. takie geny i wiem, po kim.
klakierzyca jak wykluczysz robaki, to sprawdz jeszcze morfologie i ew. poziomy zelaza, magnezu moze. jak wykluczysz chorobe, to proponuje nie panikowac. wyrosnie. nie wiem tez, na ile to mleko modyf. jej wystarcza - ono bywa bardzo syte.
mnie kiedys kolezanka madrze powiedziala: czy slyszalas, zeby w naszym kraju jakies dziecko umarlo z glodu, obstawione jedzeniem? za to z przejedzenia jest coraz wiecej chorob. |
|
|
|
 |
MartaJS

Pomogła: 101 razy Dołączyła: 04 Wrz 2010 Posty: 6041 Skąd: Kosieczyn
|
Wysłany: 2012-01-06, 20:24
|
|
|
| paulina napisał/a: | | czy slyszalas, zeby w naszym kraju jakies dziecko umarlo z glodu, obstawione jedzeniem? za to z przejedzenia jest coraz wiecej chorob. |
Otóż to. A jednak nikt nie martwi się, jak dziecko jest na 97 centylu, a jak jest na 10 albo co gorsza 3, to robi się z tego wielki problem. |
_________________
hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com |
|
|
|
 |
majaja
wybuchowa wredota

Pomogła: 52 razy Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 3450 Skąd: warszawskie Bielany
|
Wysłany: 2012-01-06, 22:17
|
|
|
| MartaJS napisał/a: | | Otóż to. A jednak nikt nie martwi się, jak dziecko jest na 97 centylu, a jak jest na 10 albo co gorsza 3, to robi się z tego wielki problem. | W oderwaniu od reszty to mylące dane, mój syn całe swe życie wagowo jest na 90, najniżej 83 i odkąd się przemieszcza jest bardzo szczupły, ale wzrost też ma ciagle ok 90. Natomiast nie dziwię się niepokojowi gdy dziecko wzrostem jest na 90 a wagą na 10 (znam). Z głodu żadne nie umarło ale o problemach wynikających z niedozywenia to słyszałam.
A co do meritum, to zgadzam się z:
nie ma przywiązywać wagi do własnego smaku, dziecko ma prawo lubić co innego,
tak duża dziewczynka od dawna powinna jeść sama, co chce i ile chce
zero cukru - największy zabójca smaku
żadnego podjadania między posiłkami (widziałam mamuśkę która narzekała na apetyt dziecka, a nie zauważyła, ze dzieć tuż przed obiadem wrąbał paczkę paluszków zostawiona na stole)
sprawdzać smaki i próbować nowych, a nuż dziecko uwielbia kiszone ogórki a nie banany, to się zmienia, mój synalek jak miał 11 miesięcy potrafił wrąbać słój ogórków kiszonych, a teraz od dawna ich nie tknie. |
|
|
|
 |
rosa
born to be wild

Pomogła: 174 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 7459 Skąd: Zielonka
|
Wysłany: 2012-01-06, 22:45
|
|
|
| majaja napisał/a: | | Natomiast nie dziwię się niepokojowi gdy dziecko wzrostem jest na 90 a wagą na 10 (znam) |
ja też znam - Fra, lat prawie 14, 171cm wzrostu, 43kg wagi, je bardzo dużo, ale mega szczupak z niego |
_________________ hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2012-01-06, 22:59
|
|
|
| Moje dziecko poniżej norm. Obadane specjalistycznie. Niedoborów nie ma. Apetyt dopisuje ale nie wszystko jada (i smaki i alergia). Nie jestem za wrzucaniem do jednego worka ale burza mózgów i wymiana doświadczeń cenna. |
|
|
|
 |
majaja
wybuchowa wredota

Pomogła: 52 razy Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 3450 Skąd: warszawskie Bielany
|
Wysłany: 2012-01-07, 14:59
|
|
|
| rosa napisał/a: | | ja też znam - Fra, lat prawie 14, 171cm wzrostu, 43kg wagi, je bardzo dużo, ale mega szczupak z niego | masą ciała jest na 25, a wzrostem na 86 więc jeszcze żadna tragedia, szczególnie że je. Ja znam 6-latka aktualnie, ale to się ciagnie od chyba zawsze z proporcjami wzrost 90, waga 10 max 15, a je tyle, że przez cały dzień to może talerz się uzbiera. |
|
|
|
 |
pomarańczka [Usunięty]
|
Wysłany: 2012-01-07, 15:17
|
|
|
| zorro napisał/a: | | Też niewiele jadłam w dzieciństwie ( |
ja toże |
|
|
|
 |
klakierzyca
Polna Róża
Dołączyła: 27 Gru 2011 Posty: 58
|
Wysłany: 2012-01-09, 11:21
|
|
|
| Przejdzoemy sie niebawem na bilans. Morfoligie miala robiona w prokocimiu dwa tyg temu o ok. Ona wszystkiegp je po dwie lyzki wiec musze troche w kuchni nastac. Ma oczywiscie rzeczy ktore moze jesc bez zatrzymania. Slodycze i pizza. Cukru nigdy nie dosypuje czas em sok malinowy lub miod. Stracim pokarm bo nie jadlaod urodzenia sorry pisze z tel |
_________________ hxxp://www.suwaczki.com/] |
|
|
|
 |
paulina
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 24 Lip 2011 Posty: 208 Skąd: wrocek
|
Wysłany: 2012-01-09, 11:24
|
|
|
| majaja napisał/a: | | Z głodu żadne nie umarło ale o problemach wynikających z niedozywenia to słyszałam. |
ja tez, stad pomysł na zbadanie np zelaza i mg
czytałam na dzikichdzeciach, ze wiecej jest przypadków przewitaminizowania, bo bachory zra mleko modyf, zelki witaminowe i wszystko napakowane witaminami i to jest przesada. |
|
|
|
 |
bronka
Supergirls don t cry
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Lip 2009 Posty: 6426
|
Wysłany: 2012-01-09, 13:51
|
|
|
| paulina napisał/a: | | bachory zra mleko modyf, zelki witaminowe i wszystko napakowane witaminami i to jest przesada. |
kultura słowa ostatnio na forum króluje po prostu |
|
|
|
 |
|
|