 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
Bóle nóżek |
| Autor |
Wiadomość |
Malati
Pomogła: 71 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3924
|
Wysłany: 2008-09-07, 10:23
|
|
|
świetne wieści |
|
|
|
 |
Cytrynka

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 962 Skąd: Olympia, USA
|
Wysłany: 2008-09-07, 17:20
|
|
|
| Ja myślę, że Julcia jest zagrzybiona, ale nie mam kasy na razie na wizytę, a właściwie na leki (bo często sprzedaje je bezpośrednio lekarz). Na razie mam nadzieję, że uda mi się zrobić badanie na poziom przeciwciał (ospa, odra, świnka i różyczka), bo w razie zwiększonej ilości zachorowań nie pozwolą Julci chodzić do szkoły. Chciałabym zrobić jeszcze polio, tężec i dyfteryt (nie wiem, dlaczego na krztusiec nie dostałam skierowania), ale cena przekracza moje możliwości (nawiasem mówiąc cena powyższych też, bo mam duży minus na koncie). Dieta nam nie wychodzi, bo raz, że Julcia nie przyjmuje do wiadomości, że czegoś nie może (a mogła), dwa, że mąż uważa mnie za hipochondryczkę i nie daje nam wsparcia (wystarczy, że mąż je mięcho i córka się na nie rzuca, a ja nie mogę nic zrobić), trzy: w szkole co piątek dzieci mają przekąskę i jedzą to, co przygotują rodzice (każdy rodzić przygotuje posiłek dwa razy w roku szkolnym dla całej grupy) i ja nie mam wpływu na to, co zrobią rodzice (ostatnio na szczęście było jabłuszko). Na razie chyba brakuje mi siły przebicia, bo argumentów zdrowotnych nikt w moim domu nie słucha i jak nie chcę czegoś dać dziecku, to nie mam co liczyć na to, że mąż mnie poprze. |
|
|
|
 |
honey

Pomogła: 14 razy Dołączyła: 08 Cze 2007 Posty: 428 Skąd: hameryka
|
Wysłany: 2008-09-07, 23:53
|
|
|
Cytrynko nie masz ubezpieczenia dla dzieci...? dlaczego placisz za wszystko z wlasnej kieszeni...
nawet jezeli twoj maz pracuje a ty nie masz ubezpieczenia lub ubezpieczenie twojego meza nie jest najlepsze ...pewnie moglabys postarac sie o ubezpieczenie od govermentu...??? dla dzieci...
przy trojce dzieci i jednej pensji pewnie by cie ono objelo.... chyba ze twoj maz naprawde duzo zarabia..wtedy nie bardzo....
hxxp://fortress.wa.gov/dshs/maa/applehealth/am_i_eligible.shtml
zobacz tutaj majac nawet ok $62 k. prz pieciu ludziach w domu ciagle sie kawalifikujecie... z malym coopajmentem...
myslalas o tym kiedys ?? pewnie by to duzo pomoglo...
przy trojce malych dzieci mozna zbankrotowac wizytami u lekarzy..placac samemu |
_________________ dzisiaj liczy sie tylko teraz,teraz licze tylko na dzisiaj ..a jutro....to sie zobaczy jutro |
|
|
|
 |
Cytrynka

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 962 Skąd: Olympia, USA
|
Wysłany: 2008-09-08, 16:40
|
|
|
Hej Honey, mamy ubezpieczenie, ale mamy też deductible do zapłacenia (jeśli chodzi o laboratorium). Pediatra mi np. powiedziała, że zazwyczaj "titery" nie są pokrywane przez ubezpieczenie. Mam namiary na świetną homeopatkę i ubezpieczenie pokrywa takie wizyty chyba, ale nie pokrywa leków kupionych u lekarki bezpośrednio. W każdym razie koleżanka u niej była i płaciła z własnej kieszeni. Generalnie mimo, że ubezpieczenie jest raczej OK nie wszystko pokrywa, np. nie pokrywa okulisty
W ogóle leczenie jest drogie, ale to chyba wszędzie. Dodam, że czeka mnie operacja szczęki, którą pan dentysta (ten od dziąseł) wycenił na ponad 8 tysięcy dol.
[ Dodano: 2008-09-08, 17:45 ]
Chciałam jeszcze dodać, że mój mąż jest przeciwny leczeniu zdrowego dziecka (bo grzybica to mój wymysł) i nie szczepieniu ( a tym celu chcę jej zrobić badania na poziom przeciwciał), dlatego jeszcze nie zaczęłam leczenia. Zresztą nawet moja internistka (Polka należąca do paczki znajomych), uważa że grzybica to wymysł, a nawet jeśli coś jest to niekoniecznie trzeba to leczyć, a szczepienia to dobrodziejstwo. Mam małą siłę przebicia. |
|
|
|
 |
TomaszOzdowski

Dołączył: 10 Maj 2012 Posty: 28 Skąd: Lubuskie
|
Wysłany: 2012-05-22, 23:29
|
|
|
Cytrynko, nie wiem czy ten temat jeszcze żyje i jak potoczyła się dalej sprawa badania na zagrzybienie, ale podam te informacje z nadzieją, że może kiedyś ktoś w potrzebie tutaj trafi i będzie to jemu pomocne. Najprostszym domowym testem (może nie jest to 100% pewny wynik ale jakiś obraz już daje) na zagrzybienie jest tak zwany test szklanki wody.
Rano, gdy tylko wstaniesz (osoba, którą poddajemy testowi) należy nalać pół szklanki wody (może być z kranu) do przeźroczystej szklanki a następnie należy do tej wody napluć. WAŻNE należy napluć zaraz po wstaniu zanim cokolwiek zrobimy (zjemy, umyjemy zęby czy się napijemy). Odstawiamy tą szklankę na około 30-40 minut. Następnie obserwujemy, co się stało ze śliną. Jeśli rozpuściła się w wodzie - jest OK. Ale jeśli rozeszła się ona po powierzchni wody w szklance a w dodatku od powierzchni idą w dół takie białawe lub lekko przeźroczyste "farfocle" to z dużym prawdopodobieństwem wskazuje to na zagrzybienie organizmu. |
_________________
hxxp://zdrowieikondycja.blogspot.com]Blog PRO - Zdrowotny
hxxp://www.facebook.com/BlogPROzdrowotny/app_208195102528120]10 nawyków dla zdrowia - darmowy fragment do przeczytania |
|
|
|
 |
Magdalena
Dołączył: 04 Lip 2007 Posty: 159
|
Wysłany: 2012-05-27, 20:07
|
|
|
Chcę tylko powiedzieć ze u nas takie bóle nóg okazały się borelioza....Gdyby nie moja dociekliwośc nikt by tego nie stwiedził a nawet nie zasugerował. A były tylko bóle nóg 2 razy ból głowy i bóle brzucha...Mam nadzieje ze u was to nie to.
U nas wyszło po 5 latach od ugryzienia kleszcza...rumienia nie było. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|