wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Skutki uzależnienia dzieci od tabletów
Autor Wiadomość
renka 
mama sama

Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 3354
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-17, 09:14   Skutki uzależnienia dzieci od tabletów

hxxp://metromsn.gazeta.pl/Lifestyle/1,135320,15814017,Skutki_uzaleznienia_dzieci_od_tabletow__maluchy_nie.html

Co myślicie na ten temat?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]

Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow

 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2845
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2014-04-17, 10:15   

Wszystko w nadmiarze może zaszkodzić. Dziecko nie potrafi sobie dozować przyjemności, dlatego nikt rozsądny nie postawi pudła pełnego słodyczy w dziecięcym pokoju. Na tej samej zasadzie nie powinno się dziecku dawać tabletu, komputera czy telewizora w nieograniczony zarząd. Nie dziwi mnie wcale, że dzieci, zwłaszcza małe, używające tabletów kilka godzin dziennie tracą zdolności manualne i nabawiają się wad postawy. Niektórzy cieszą się, jak dziecko siedzi z tabletem albo przez komputerem czy telewizorem, bo to daje "spokój". Tylko jeśli cały dzień się dziecka nie widziało (bo przedszkole/szkoła/praca), a popołudniu się go "pozbywa" żeby odpocząć, to po cholerę było je w ogóle robić? Na weekendy? :roll:

U nas chłopaki mają tablety tylko w samochodzie, żeby zabić nudę dojazdów/postojów. Ok, bez nich też przeżyją, ale jakoś tak się utarło, zresztą dzieciom też się należy trochę rozrywki (moim zdaniem granie w 30/60-minutowych dawkach nie szkodzi, za to dobrze ćwiczy wyobraźnię i logiczne myślenie). W domu nie ma mowy o tablecie, zazwyczaj zajmują się właśnie budowaniem z klocków, rysowaniem/pisaniem, czasem lepieniem z plaste/ciasto/pianko-liny, więc o zdolności manualne się nie martwię. Jedynie mnie martwi kiedy po przedszkolu nie chce im się nic robić i idą przed TV, ale z drugiej strony nieraz są dni, kiedy w ogóle TV nie jest włączany, ew. tylko na wieczorynkę, więc myślę że jakaś równowaga jest zachowana.
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-04-17, 12:00   

W sumie niegłupi artykuł, mam nadzieję, że troszkę się Polacy nauczą na błędach innych.
To 40% dzieci do 2 lat, które posługują się tabletami lekko niepokoi.
Z drugiej strony widzę, że Daniel też trochę za dużo się gapi w tablet (no, ale on ma 13 i umie układać klocki), wkurza mnie, bo nawet w nim czyta, chociaż ma Kindla, któy nie swieci. Tablet to takie niebezpieczne urządzenie, bo mały, wszędzie można z nim siedzieć, lekkie... aż sie prosi, żeby włączyć.
Widziałam taką akcję na szkoleniu - koleżanka musiała przyjść z dzieckiem 4-5 lat, i żeby siedział cicho dała mu tablet, młody zaczął jednak dość żywiołowo reagować na grę i próbowała go uciszyć, potem zabrać, skończyło się tym, że musiała wyjść...
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
axiana 


Dołączyła: 15 Kwi 2014
Posty: 8
Skąd: Sopot
Wysłany: 2014-04-23, 12:11   

Artykuł bardzo ciekawy, ale z niektórymi sprawami trochę przesadzone. Jednak zgadzam się całkowicie, że wszystko co w nadmiarze, tutaj akurat spędzany czas przy tablecie jest szkodliwe, ale nie tylko u dzieciaków. Jednak o prawda to prawda, trzeba zwracać większą uwagę na takie rzeczy.
 
 
elenka 

Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 02 Lip 2007
Posty: 2710
Skąd: TiDżi
Wysłany: 2014-05-06, 13:51   

A ja się zastanawiam jak dawniej, jeszcze kilka lat temu dzieci były w stanie przetrwać podróże, siedzenie w poczekalni itd. :roll: ?? Chyba sami nie zdajemy sobie sprawy w jaki obłęd popadamy i jak dajemy się złapać na hasło " oswoić się z nowymi technologiami".
A to tylko woda na młyn dla wszystkich producentów tego sprzętu.

Polecam wszystkim zainteresowanym do przeczytania książkę "Cyfrowa demencja" Manfreda Spitzera. Daje do myślenia.
_________________

 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2845
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2014-05-06, 14:31   

elenka napisał/a:
A ja się zastanawiam jak dawniej, jeszcze kilka lat temu dzieci były w stanie przetrwać podróże, siedzenie w poczekalni itd. :roll: ?? Chyba sami nie zdajemy sobie sprawy w jaki obłęd popadamy i jak dajemy się złapać na hasło " oswoić się z nowymi technologiami".
A to tylko woda na młyn dla wszystkich producentów tego sprzętu.


Ja się nie muszę zastanawiać, bo wiem dokładnie jak "jeszcze kilka lat temu" dzieci (a raczej: ich rodzice) byli w stanie "przetrwać podróże, siedzenie w poczekalni itd.". ;-)
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1146
Skąd: brno
Wysłany: 2014-05-06, 16:38   

Niby nie dziecko, ale... umawiałam się kiedyś z chłopakiem, który miał kompulsywną potrzebę sprawdzania co chwilę wszystkich urządzeń. Dwugodzinne spotkanie u niego w domu wykańczało mnie psychicznie, bo ciągle się podrywał coś sprawdzić, to netbook, to tablet, to komórka, to gazeta, to komputer stacjonarny. Bardzo trudno było z nim rozmawiać, miałam wrażenie, że nie może mnie sluchać na głębszym poziomie, szybkie wnioski - szybka ocena - temat załatwiony.
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
elenka 

Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 02 Lip 2007
Posty: 2710
Skąd: TiDżi
Wysłany: 2014-05-06, 17:17   

bojster napisał/a:


Ja się nie muszę zastanawiać, bo wiem dokładnie jak "jeszcze kilka lat temu" dzieci (a raczej: ich rodzice) byli w stanie "przetrwać podróże, siedzenie w poczekalni itd.". ;-)


Ja także, więc nie rozumiem czemu swoim dzieciom miałabym dawać tablet tylko po to aby przetrwały podróż?
Ale ja wiem, że jestem ortodoks w tej materii i rzadko spotykam się ze zrozumieniem ;-)
Może dlatego, że mam w otoczeniu osobę uzależnioną od tabletów, ps, komputera i widzę jakie szkody to poczyniło w nim i w jego życiu....

arahja
ja też znam takich ludzi i niestety ograniczam spotkania z nimi, bo jak z kimś się spotykam aby porozmawiać, wypić kawę, to chcę aby był ze mną w tym momencie.
Czy to naprawdę tak dużo?
Poza tym uważam, że ludzie którzy dużo korzystają z takich urządzeń/zabawek bardzo powierzchownie traktują relacje, rozmowy itd. Nie umiem z nimi nawiązać dłuższej rozmowy, bo mam wrażenie, że mnie nie słuchają.
_________________

 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2014-05-06, 17:37   

elenka napisał/a:
Nie umiem z nimi nawiązać dłuższej rozmowy, bo mam wrażenie, że mnie nie słuchają.
Bo mają kompletnie zniszczoną koncentrację przez ciągłe przeskoki z tematu na temat, ze strony na stronę?
Ja ostatnio przechodziłam obok przystanku, na którym młodzież czekała na autobus, wszyscy mieli w rękach smartfony i coś tam klikali. Rozbawiło mnie to, bo przyszło mi na myśl, że są idealnym celem dla jakiegoś drapieżnika - kompletnie bezbronni, pozbawieni jakiegokolwiek kontaktu z otoczeniem.
I o ile nie mam nic przeciwko nowinkom technicznym, o tyle nadużywanie tego wydaje mi się bardzo szkodliwe. Mam nadzieję, że ta moda kiedyś minie.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Anja 


Pomogła: 78 razy
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 3746
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-06, 18:08   

My pewnie kiedyś nabedziemy, ale na razie się boję, bo wiem, że Młody by się w trymiga "uzależnił" i mędził, że chce jeszcze / znowu. U nas na nudę w podróży audiobooki, a do poczekalni biorę książkę, labirynty itp.
Ale wszystko jest dla ludzi, sama jestem bym chciała mieć. ;-)
 
 
elenka 

Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 02 Lip 2007
Posty: 2710
Skąd: TiDżi
Wysłany: 2014-05-06, 19:32   

Żeby nie było - nie jest z zasady przeciwnikiem tabletów, mój małżonek posiada i używa rozsądnie. Przydaje się na wyjazdach, ale uważam że to urządzenie dla dorosłych. Tak samo telefon, nie daję chłopcom grać w gry na telefonie. Chodzi mi tylko o to, że nie widzę w tym zabawki/ zabawiacza dla dzieci. Ja też w podróż zabieram dla nich książki, rebusy, gazetki z samochodami lub pociągami i ogólnie sama podróż już jest frajdą, bo możemy po drodze porozmawiać o tym co za oknem itd.
A na przykład siedząc w poczekalni, fajnie jest też po prostu posiedzieć, albo na przystanku, czasami można posiedzieć i nic nie robić, nie zbawiać siebie i dziecka cały czas.
A Lily mam podobne odczucia jak Ty, tak samo chodzenie ze słuchawkami cały czas.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12