wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
jaglana - jak france gotowac
Autor Wiadomość
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-07-02, 23:12   jaglana - jak france gotowac

trafila mi sie partia masakra jakas, nie da sie gadziny ugotowac na sypko - robi sie klej...
normalnie moczylam na noc, potem plukalam, zalewalam woda i gotowalam pod przykryciem nie mieszajac.
teraz probowalam, tak samo albo bez moczenia, mieszajac podczas gotowania, dajac mniej wody - zawsze robi sie klej. jak nie wymieszam to klej jest na gorze a na dole surowawe...

pomocy tesknie za moja sypka jaglana :) albo przynajmniej nie glutem :) )
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2014-07-03, 08:17   

Ugotuj w dużej ilości wody i odcedź ;) Po odcedzeniu przelej zimną wodą, żeby się nie posklejała, może się uda. W sumie nie wiem, po co ją moczysz całą noc, z punktu widzenia właściwości odśluzowujących to podobno zabójcze.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-07-03, 08:24   

odcedzanie i przelewanie - wylewasz co dobre - czyz nie?
watpie czy to pomoze bo kasza ma konsystencje kleju odcedzenie jej nie pomoze bo nasionko juz jest glutem... ciezko to opisac hahah normalnie chyba filmik trzeba bedzie nakrecic :)

moczylam by szybko sie ugotowala na sniadanie - bo gotuje sie duzo szybciej.
o co chodzi z wlasciwosciami odsluzowujacymi a zabojczym???
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2014-07-03, 08:34   

lamialuna napisał/a:
o co chodzi z wlasciwosciami odsluzowujacymi a zabojczym???
Eee, źle zrozumiałaś. Namoczona kasza już podobno nie jest odśluzowująca, bo jej zadaniem jest wchłonąć wilgoć z organizmu, a nie z garnka ;)
lamialuna napisał/a:
odcedzenie jej nie pomoze bo nasionko juz jest glutem
No to kup nową kaszę, a tę zużyj do zupy czy kotletów ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Lady_Bird 


Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2077
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-03, 08:40   

ja zawsze kaszę jaglaną (i ryż też) gotuję po jaskiniowemu. ;) Przelewam wrzątkiem, potem gotuję chwilę na słabym ogniu z 3-4 minuty może i zawijam garnek w polar (można w koc czy pierzynę :lol: czy co tam się ma ;) ) I tak se dochodzi sama. Zawsze się udaje. :-P
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/uam8p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />

"You can't buy happiness but you can buy a bike and that's pretty close."
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-03, 08:43   

Może po prostu z tą kaszą jest coś nie tak i tak już się będzie gotować :?:

Ja zawsze przelewam wrzątkiem, płuczę i zalewam wodą (dwa razy tyle co kaszy). Gotuję pod przykryciem kilka minut ( z pięć może) wyłączam palnik i ona sobie powolutku dochodzi ( z dziesięć minut może trochę więcej). W czasie gotowania nie mieszam, dopiero jak już dodaję do niej jakieś dodatki to ją mieszam, żeby właśnie była taka klejąca, bo ja nie przepadam za sypką ;-) .
Jak chce na sypką to jej nie mieszam, zostawiam chwilę pod przykryciem a potem przesypuję do czego tam chce :)
_________________
Córka 03.2017
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18036
Wysłany: 2014-07-03, 08:45   

Z gryczaną też bywa różnie, czasem jest sypka, a czasem od razu robi się papka, mimo krótkiego gotowania.
Może ta jaglana była już jakoś uprażona w procesie technologicznym, a może rosła w jakichś nietypowych warunkach?
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-03, 08:49   

Widzę, że z Lady_Bird mamy podobny sposób :-D tyle, że ja nawet jej nie otulam niczym i też spokojnie dochodzi :)
_________________
Córka 03.2017
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-07-03, 08:51   

Lily napisał/a:
No to kup nową kaszę, a tę zużyj do zupy czy kotletów ;)
5kg ciezko bedzie :) )
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-07-03, 08:53   

na jaskiniowca tez czasem gotuje - przyznam sie nie probowalam jeszcze z ta jaglana
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-03, 14:39   

Może to jest kasza jaglana słodka? Ona właśnie się tak skleja. Mi się nie udało na sypko tej odmiany ugotować.
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-07-03, 14:55   

mój sposób: płuczę dokładnie jaglankę w garnku z zimną wodą (zmieniam wodę do momentu, aż zrobi się niemalże przezroczysta), odsączam na sicie, podprażam w garnku aż zacznie orzechowo pachnieć i stanie się sypka, zalewam wrzątkiem (2 cz. na 1 cz. kaszy) i gotuję 2-3 min, aż prawie cała woda zostanie wchłonięta a na powierzchni zrobią się dziurki (nie mieszając). Wyłączam, przykrywam ściereczką i za 5 min jest gotowa. Na sypko.
Gosia - co to za odmiana ta słodka jaglanka?
_________________
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-03, 16:14   

Nie udało mi się znaleźć info o niej, ale jest w sprzedaży hxxp://www.natu.pl/Kasza-jaglana-slodka-1kg-Bio_p419_s.html
Jest ryż słodki, więc i kasza jaglana słodka może być ;-)
Ona nie ma dodatków, tylko ma inne właściwości, nie wiem, jak zdrowotne, ale właśnie w gotowaniu mocno się skleja i smak ma trochę inny (choć moim zdaniem zupełnie nie słodki).
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-11-21, 00:34   

po wszelakich probach, po prostu sie poddalam i jaglanka poszla dla kur znajomej :(
gosia_w, o odmianie/odmianach nie slyszalam - a to byloby logiczne. niestety na opakowaniu nic na ten temat nie pisza
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-21, 17:37   

Ja ostatnio już przestałam nawet wrzątkiem przelewać. Płucze po prostu pod bieżącą wodą i wrzucam do wrzątku, reszta bez zmian i tez jest ok.
 
 
Fatty 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1167
Wysłany: 2014-11-21, 18:55   

Jaglanka z biedronki mi się zawsze skleja, "papkuje". Z Kupca i zamowiona z badapaka sa ok, sypkie
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-21, 19:08   

Ostatnio pierwszy raz zamówiłam większą ilość z badapak, wcześniej kupowałam na bazarze, czasami BioAvena i wszystkie były ok.
Raz kupiłam na bazarze, ale od innej osoby niż zazwyczaj i nie mogłam jej ugotować. Gotowałam jak zawsze, wody tyle co zawsze, ale po ugotowaniu była lekko twarda. Nawet dolewanie wody i dłuższe gotowanie jej nie pomagało. Nie wiem czy jakaś nieświeża była czy co :-/
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-11-21, 20:30   

nieswieza to zawsze bardziej gorzka....
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-23, 09:39   

Chodziło mi bardziej, że może jakaś przesuszona była, za długo leżała czy coś.
A gorzkiej powiem szczerze to chyba nigdy nie trafiłam, dla mnie zawsze jest ok w smaku.
 
 
amylee 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Lip 2014
Posty: 1180
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-24, 17:39   

Kurde mi tez zawsze klej wychodzi. W smaku dobry, nic goryczy, ale jednak klej. Kupuje na rynku na wage, a przed gotowaniem tylko plucze.
Ale u mnie, to sie z kwadrans gotowalo. Teraz sprobuje Waszego sposobu: kilka minut + czas na dojscie.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
daryjka90

Dołączył: 26 Lip 2016
Posty: 2
Wysłany: 2016-07-26, 15:36   

Spróbujcie w worku, zdecydowanie lepiej się gotuje;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 11