|
Próchnica u Fifka-mam doła:( |
| Autor |
Wiadomość |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2007-09-21, 07:59 Próchnica u Fifka-mam doła:(
|
|
|
Filipek ma próchnice na czterech ząbkach z przodu, wprawdzie nie jest wielka,
ale u takich maluszków ząbki się lapisuje i nie wygląda to za ładnie, bo w miejscach
gdzie jest próchnica ząbek jest czarny...
Jestem załamana, bo nie wiem zupełnie od czego...je mało słodyczy, ząbki myte codziennie wieczorem.
Może to jakieś uwarunkowania genetyczne, a może czegoś brakuje w jego diecie?
Mam doła, bo czuję się winna, że coś przeoczyłam, zaniedbałam... |
|
|
|
 |
Ania D.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2196
|
Wysłany: 2007-09-21, 08:05
|
|
|
| Kasiu, napisz więcej o swoim synku. W jakim jest wieku, jak wygląda jego menu, czy pije soczki, czy jada gotowe czy domowe jedzenie, ile w diecie jest razowych produktów. Nie wiem jak wygląda Dieta Twojego dziecka, a to jest podstawa. Słodycze - co to znaczy, że jada ich niedużo? Ja rozpiszesz jego jagłospis, to wyłapiesz sama wiele rzeczy. Często spotykam rodziców, którzy mówią, że ich dzieci jedzą mało słodyczy, a ja widzę je ciągle a to z drożdżówką, pączkiem, paluszkami, czipsami - cukier i/albo oczyszczona mąka. Do tego często widzę u maluchów lizaki, to najgorsza rzecz dla ząbków. |
|
|
|
 |
puszczyk

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 03 Cze 2007 Posty: 5319
|
Wysłany: 2007-09-21, 08:51
|
|
|
Kasiu B., mieliśmy identyczny problem. Dbaj o to żeby były polapisowane co najmniej trzykrotnie, bo inaczej całe zje próchnica i w końcu może dojść do tworzenia się ropni. Wygląda to nieładnie, ale powoduje, że ząbki są twarde i co najważniejsze - mały będzie miał czym gryźć.
Kiedy to się zaczęło? Czy pije soki?
U Kamila problem dotyczył tych samych zębów. Czytałam, chodziłam po gabinetach i doszłam do wniosku, że to tzw. próchnica butelkowa, chociaż Kamil pił z piersi. Przyczyną było nocne picie mleka.
Teraz pozbył się mlecznych jedynek i wreszcie ma ładne ząbki. |
|
|
|
 |
puszczyk

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 03 Cze 2007 Posty: 5319
|
Wysłany: 2007-09-21, 09:27
|
|
|
| Kamil akurat nie znał cukru gdy zaczęły mu się psuć ząbki, ale na to mial pewnie wpływ mój stan zdrowia i nieciekawa dieta z okresu ciąży. Bardzo nieciekawa... |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2007-09-21, 10:02
|
|
|
Filipek ma 2,5 roku. Jeśli chodzi o dietę to Fifek je tylko domowe jedzenie, na śniadanie kaszka z różnych płatków, rodzynek i daktyli, parówka, kanapka. Na obiad zupa przed snem, po spanku drugie danie. Kolacja podobnie jak śniadanie plus jakieś warzywko. W między czasie je owoce, bakalie. Widzę jednak, że za dużo białej mąki, makaron, naleśniki itp. Ale obiady robi moja mama, więc muszę z nią pogadać. Jak rowniez muszę z nią pogadać o słodyczach właśnie, ja ich nie kupuję, ale babcia czasem czekoladkę kupi
Generalnie moja teoria jest taka, że to chyba od soczków, zostaly odstawione.
O co wzbogacić dietę synka, żeby wzmocnić ząbki? Czy czegoś mu brakuje? |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2007-09-21, 10:02
|
|
|
Ada ma próchnicę. Były soki, słodycze i mieszanki mlekozastępcze. Po dniu pracy i wieczornym karmieniu nie zawsze myłam jej zęby. Próchnica zaatakowała górne jedynki od wewn strony, zeszła też na dolne zęby boczne. Początkowo co 3 miesiące lapisowałam (to chyba ten zabieg) zęby ściemniały, z czasem wykruszyły się a teraz bolesność w nich Ada i tak odczuwa - więc drugi raz nie zdecydowałabym się na to. Nie wiem czy dotrwamy do etapu ruszania się górnych jedynek, pewnie czeka nas ich stomatologiczne wydłubanie (jak na złość ruszać zaczyna się dół). Pozostałe zęby, na które przeniosła się próchnica zostały zaplombowane i nie ma problemu. Regularne staram się odwiedzać z Adą dentystę.
Dietę zmieniłyśmy, słodyczy, soków nie ma, większość produktów nieoczyszczona.
O moje zęby rodzice nie dbali specjalnie, do stomatologa trafiałam w bolesnych stanach więc b boję się dentystów (no po za jednym, któremu od lat jestem wierna i innemu paszczy nie otwieram).
Genetyka też jest ważna, niestety jej ojciec (jak większość rodziny z jego strony) nawet gdy dba ma zębowe problemy.
Pasty u Ady są bez fluoru, fluoryzację odbyła jedną w przedszkolu (dzieci dostawały nowe szczoteczki, w zabiegu brały udział wszystkie dzieci i chciała). Na tym jednym razie skończyło się i więcej nie chce. |
|
|
|
 |
frjals
ískalt tófa

Pomogła: 23 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 1706 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2007-09-21, 11:09
|
|
|
A czy jesteś pewna, że to próchnica?
U nas dentystka kiedyś zdiagnozowała próchnicę - W. miał ciemne plamki na zębach.
Wpadłam w rozpacz nieomal - ja mam ciągle kłopoty z zębami, być moze po antybiotykach w dzieciństwie i strasznie się bałam, że moje dziecko też będzie cierpieć (okazało się, że musieliśmy podawać mu antybiotyki). W. nie dostawał do 3 roku życia żadnych słodyczy, myliśmy zęby regularnie, nawet zanim się pojawiły, nie miał nigdy niczym zębów powlekanych.
I co? I okazało sie na następnej wizycie, że to były tylko przebarwienia. Plamki znikły, zęby są do tej pory zdrowe (co prawda dawno nie byliśmy na kontroli, muszę się wreszcie zebrać).
To tak trochę na pocieszenie, nie wiem na ile diagnoza u ciebie jest prawidłowa. |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2007-09-21, 11:34
|
|
|
Tak niestety bobofruty były grane, niestety tam jest cukier Teraz pije herbatki slodzone miodem i wodę, tak całkiem cukier wyeliminować jest trudno. Chyba zacznę wyciskać sama soczki (tylko gdzie można dokupić trochę czasu?? )
Agnieszka współczuję Ci, łączę się w bólu. Ale macie już bliżej do wypadnięcia zębow niż my:( My lapisujemy ząbki i próchnica się dalej nie rozwija na szczęście, co nie zmienia faktu, że mam depresje z tego powodu |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2007-09-21, 13:13
|
|
|
| U nas nie było ciemnych przebarwień. Była to "chropowatość" zęba. Ściemniały pod wpływem substancji, która była stosowana jako zabezpieczenie i zawiera azotan srebra. |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2007-09-21, 14:39
|
|
|
Agnieszka właśnie lapisowanie polega na pokryciu ząbka czymśtam srebra, jeśli na ząbku są jakiekolwiek ubytki spowodowane próchnicą lub brak szkliwa, ukruszony ząbek itp.to wtedy to miejsce czarnieje.
Neoaferatu masz rację, ciężko jest przestawić się nam samym na życie bez cukru, a już osobom starszym to się wogóle w głowie nie mieści.
Moja mama mnie ostatnio zabiła tekstem, że "dziecko czasem musi zjeść lizaka". No ręce mi opadły do ziemi. I to pogłębia mojego doła, że mama z nim siedzi cały dzień i na pewno wyeliminowanie cukru i slodyczy będzie baaaaaaaardzo trudne. |
|
|
|
 |
Ania D.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2196
|
Wysłany: 2007-09-21, 16:03
|
|
|
| Kasia B. napisał/a: | | Moja mama mnie ostatnio zabiła tekstem, że "dziecko czasem musi zjeść lizaka". No ręce mi opadły do ziemi. I to pogłębia mojego doła, że mama z nim siedzi cały dzień i na pewno wyeliminowanie cukru i slodyczy będzie baaaaaaaardzo trudne. |
No to chyba masz już problem zdiagnozowany. Babcie są bardzo wyczulone na "potrzeby" maluchów, widzę to bardzo mocno na placach zabaw. Nikt nie kupuje tyle świństwa dzieciakom, jak właśnie troskliwe babcie. A lizaki, które maluchy trzymają z buzi długo bardzo przyczyniają się do psucia ząbków. Myślę, że Twoje dziecko może dostawać sporo takich słodkości, tym bardziej, że to teraz kosztuje grosze. |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2007-09-21, 17:49
|
|
|
Kasia: przeszłyśmy dietę candidową więc i cukrowy odwyk. Nie było łatwo na szczęcie udało się. Babcia dostosowała się choć nie było jej łatwo (nawet zrobiła nam kilka słoików powideł bez dosładzania a kiedyś twierdziła, że tak się nie udają ) |
|
|
|
 |
DagaM
Pomogła: 63 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 3025 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-09-21, 19:30
|
|
|
Macie rację, że dorośli mają problem z uwolnieniem się od słodyczy, a zwłaszcza dziadkowie nie rozumieją tego problemu. Dzisiaj spotkałam sąsiada, który ma 5-cio miesięczną wnuczkę. Pochwalił się, że jego wnusia je już posłodzone jabłuszko. Normalnie nic bym nie powiedziałą, ale że bardzo lubie tego sąsiada, to powiedziałam mu, żeby nie uzależniał dziecka od cukru, bo będzie problem. Na co, on, że trzeba słodzić, bo przeciez to jest takie małe dziecko A gdy powiedziałam mu, że naprawdę nie ma potrzeby słodzenia, bo dziecko samo w sobie jest wystraczająco słodkie i nie musi jeść słodkiego. Prawie sie obraził. Zaproponowałam mu alternatywę słodzenia, rozgotowanymi suszonymi owocami, wybałuszył oczy, tak jakby nie zrozumiał co powiedziałam. |
_________________ <img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />
----------------------
www.naturei.pl |
|
|
|
 |
Tusia

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 03 Cze 2007 Posty: 557 Skąd: Czę100chowa
|
Wysłany: 2007-09-21, 21:41
|
|
|
Mam w rodzinie małego dzieciaka, mojego chrześniaka. Szymek, 9 miesięcy, ma już 6 ząbków, i obawiam się, że jest na najlepszej drodze do próchnicy. Babcia czasem oblizuje łyżkę, wkłada ją do cukru i daje Szymkowi do trzymania w buzi, dzieciak dostaje czekoladki, soczki słodzone itp... Nie jestem w stanie w kółko tłumaczyć babci, a co gorsze matce chłopca co robi nie tak, bo już tysiąc razy spotkałam się ze spojrzeniem "co ty, wiesz, nie masz dzieci". Przeraża mnie ignorancja ludzi, którzy z głupoty (?) szkodzą dzieciom, które przecież tak kochają... Moja babcia i mama Szymka nawet przez sekundę nie rozważyły odstawienie cukru, mąki białej i innych niezdrowych rzeczy z diety dziecka. Dziecko przecież musi czasem zjeść słodycze, po to one są.... |
_________________ hxxp://www.forumveg.webd.pl] |
|
|
|
 |
pao [Usunięty]
|
Wysłany: 2007-09-22, 08:15
|
|
|
| Cytat: | | Dziecko przecież musi czasem zjeść słodycze, po to one są.... |
poniekąd racja ale:
po pierwsze podkreślić trzeba słowo czasem a po drugie to my dorośli podajemy słodycze więc my odpowiadamy za ich jakość.
gabi nie je słodyczy w typowym tego słowa znaczeniu (poza dniem wybranym ale i wtedy jest to jeden słodycz) ale je słodkie owoce, je słodkie bakallie, owoce surowe, w zalewach i wiele innych zdrowych choć słodkich rzeczy.
niektórzy jednak stawiają jakoś nad jakość... |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2007-09-22, 08:49
|
|
|
| Tusia napisał/a: | | Babcia czasem oblizuje łyżkę, wkłada ją do cukru i daje Szymkowi do trzymania w buzi, |
maskara |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
nitka
SzumiąceWMózguLiście

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 20 Cze 2007 Posty: 3490 Skąd: Isle of Man
|
Wysłany: 2008-02-16, 20:44
|
|
|
| Tusia napisał/a: | | Babcia czasem oblizuje łyżkę, wkłada ją do cukru i daje Szymkowi do trzymania w buzi, | |
_________________ cuando tu me hablas?
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/i/i0892kxnl.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
Malati
Pomogła: 71 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3924
|
Wysłany: 2008-02-16, 21:00
|
|
|
| Tusia napisał/a: | | Babcia czasem oblizuje łyżkę, wkłada ją do cukru i daje Szymkowi do trzymania w buzi, |
Serwuje swojemu wnukowi nie tylko próchnice ale także wszelakie bakterie bytujące w jej buzi.Nawet nie zdaje sobie sprawy ze np może sie u niej zaczynać jakas choroba i zarazi w ten sposób dzieciaka.Wiele osób tak robi,sa tą nie tylko babcie ale najczęściej mamy.Nagminne jest oblizywanie łyżeczki czy smoczka blee.Znajoma znajomej jak dawala swojej 8 miesięcznej córce bułkę to na poczatku sama ja przezuwała,wypluwała i dopiero to coś wkładała jej do ust,ohyda |
|
|
|
 |
nitka
SzumiąceWMózguLiście

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 20 Cze 2007 Posty: 3490 Skąd: Isle of Man
|
Wysłany: 2008-02-16, 21:08
|
|
|
czy to instynkt? |
_________________ cuando tu me hablas?
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/i/i0892kxnl.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
Malati
Pomogła: 71 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3924
|
Wysłany: 2008-02-16, 21:11
|
|
|
| nitka napisał/a: | | czy to instynkt? |
Mój znajomy nazwał to karmieniem na ptaka |
|
|
|
 |
malina
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2819 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2008-02-16, 22:16
|
|
|
| czarna96 napisał/a: | | Nawet nie zdaje sobie sprawy ze np może sie u niej zaczynać jakas choroba i zarazi w ten sposób dzieciaka |
np mononukleozą ,która przenosi się własnie przez śline.Po chorobie zaraża się aż 1.5 roku ale wielu osobom nie przeszkadza to oblizywać łyżeczki itd Nasz pediatra był zdziwiony skąd tyle tego u maluszków. |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2008-03-05, 18:10
|
|
|
| No i chyba też mamy ten problem. Zauważyłam, że górne jedynki są jakby "porysowane srebrem"...Jak się sypie to wszystko na raz... |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2008-03-05, 22:30
|
|
|
| Karolina, współczuję Ci. My bylismy wczoraj u dentysty, który leczy wszystkie mleczaki, ale niestety Fifek nie chciał współpracować. Jedyne wyjście to leczenie w lekkiej narkozie, na to się nie zdecyduję...mamy przyjść za pół roku, może będzie starszy i uda się coś zrobić. |
|
|
|
 |
dort

Pomogła: 56 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 2569 Skąd: okolice
|
Wysłany: 2008-03-05, 22:35
|
|
|
| Karolina, ale czy to napewno prochnica, bo jezeli Tymek je cukier w niewielkich lub znikomych ilościach to raczej nie jest to próchnica tylko osad - tak ma Oskarek, ktory cukru i słodyczy nie jada, stomatolog powiedziała nam, że w takim razie nie ma szans na próchnicę, za radą taniulki myjemy mu zęby w zielonej glince i nalot pięknie się ściera |
_________________ syn 02.09.2005r. i syn 09.06.2013r. |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2008-03-06, 00:01
|
|
|
| Przeglądy i lapisowanie zębów Ady robiłam koło siebie. Ten gabinet do leczenia ubytków stosuje maski z gazem. W naszym przypadku dziury zębowe robiłam tu: hxxp://www.elefant.med.pl/podstrony/pok_strachu.html (sama mam traumę dentystyczną więc wybrałam metodę syropu i tabletki) - na stronie są nr tel zainteresowani mogą zadzwonić i wypytać. |
|
|
|
 |
|
|