wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ŁAMANIE PRAWA W OBRONIE ZWIERZĄT .
Autor Wiadomość
krzysztof

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 259
Wysłany: 2013-04-04, 10:15   ŁAMANIE PRAWA W OBRONIE ZWIERZĄT .

Cześć :-o

ŁAMANIE PRAWA W OBRONIE ZWIERZĄT - Urszula Zarosa - Portal Etyki Akademickej ( zdjęcia , aktywne linki i filmy w linku )
hxxp://etykapraktyczna.pl/wpis/2013/02/06/nieposluszenstwo-w-obronie-zwierzat
Cytat:
W ciągu ostatnich 50 lat produkcja mięsa zwiększyła się czterokrotnie. Mimo działalności licznych organizacji ilość zabijanych zwierząt stale rośnie. W świetle znanych powszechnie faktów na temat realiów hodowli przemysłowej, wiwisekcji i rozrywki z udziałem zwierząt należy postawić pytanie: Czy łamanie prawa w obronie zwierząt nie jest naszym obowiązkiem? W siedmiu krokach przedstawię instrukcję uzasadnionego nieposłuszeństwa.

Krótka historia aktywizmu prozwierzęcego

Zwykle uznaje się, że początki zachodniego ruchu obrony zwierząt to wiek XIX, kiedy zaczęły powstawać pierwsze organizacje takie, jak RSPCA (Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Względem Zwierząt - 1824), towarzystwa opieki nad zwierzętami (Niemcy - 1837, Szwajcaria - 1844, Norwegia - 1859, Polska - 1864), czy założone przez sufrażystkę Frances Power Cobbe NAVS (Narodowe Towarzystwo Antywiwisekcyjne - 1875) oraz BUAV (Brytyjska Unia na rzecz Zniesienia Wiwisekcji - 1898). To właśnie wtedy nastąpiła ważna zmiana sposobu traktowania zwierząt, które zaczęto postrzegać nie tylko w kategoriach prawa własności, ale także jako istoty zdolne do cierpienia i wymagające opieki. Znęcanie się nad nimi, czy to w postaci bicia, czy okrutnych eksperymentów, przestało być rozpatrywane głównie jako zagrożenie dla ludzkiej psychiki (zgodnie z zasadą, że człowiek okrutny wobec zwierząt może podobnie postępować również z innymi ludźmi), ale zyskało status czynu moralnie nagannego z uwagi na wyrządzaną danej istocie krzywdę. Skutkowało to podjęciem licznych inicjatyw ustawodawczych na terenie Europy i Stanów Zjednoczonych. Niestety w związku z Wojnami Światowymi rozwój ruchu pro-animalistycznego znacznie spowolnił w początkach XX wieku. Co ciekawe w latach 30. w Niemczech za sprawą nazistów wprowadzono ustawy o ochronie zwierząt i przyrody, ograniczające polowania, znoszące różnice między zwierzętami dzikimi i domowymi, podkreślające, że nie tylko złe traktowanie ich publicznie powinno być penalizowane, gdyż są one bytami wartościowymi samymi w sobie. a1sx2_Thumbnail1_FrancesPowerCobb.jpgFrances Power Cob (1822-1904)Ponowny intensywny wzrost liczby działań podejmowanych w obronie zwierząt przypada na lata 60. i 70., kiedy zaczęło powstawać coraz więcej wyspecjalizowanych organizacji skupiających się na ochronie dzikich gatunków, bądź na określonych formach eksploatacji: wiwisekcji, przemyśle futrzarskim, czy zajmujących się poszczególnymi gatunkami zwierząt. W 1964 roku opublikowana została książka Ruth Harrison, Animal Machines: The New Factory Farming Industry opisująca warunki przetrzymywania zwierząt na fermach przemysłowych, która mocno wpłynęła na zmianę kierunku działań pro-zwierzęcych, skupiających się zwykle na pomocy zwierzętom domowym, nie zaś hodowlanym. Stała się też inspiracją dla powstania Wyzwolenia zwierząt Petera Singera (1975), jednej z najbardziej znaczących dla ruchu obrony zwierząt publikacji. Od tego momentu widzimy wyraźny podział organizacji na te działające na rzecz poprawy dobrostanu zwierząt (animal welfare movement), oraz domagające się przyznania im podstawowych praw (animal rights movement). Nurt welferystyczny skupia się zwykle na polepszeniu warunków życia zwierząt, minimalizacji ich cierpienia i okrutnego zabijania, niemniej dopuszcza eksploatowanie ich dla potrzeb człowieka. W praktyce oznacza to chociażby dążenie do zniesienia hodowli klatkowej kur przy równoczesnym dopuszczeniu przetrzymywania ich na eko-fermach, gdzie będą miały możliwość zaspokajania podstawowych potrzeb, choć ostatecznie mogą zostać zabite w celach konsumpcyjnych. Zupełnie inaczej do kwestii wykorzystywania zwierząt podchodzą zwolennicy obrony ich praw, którzy najczęściej uznają je za istoty mające (podobnie jak ludzie) wewnętrzną wartość gwarantującą im przyznanie podstawowych uprawnień: do życia, wolności, nie bycia krzywdzonymi. W związku z tym dążą do całkowitego zniesienia wszelkich form ich eksploatacji. Można powiedzieć, że głównym postulatem abolicjonistów jest weganizm, oznaczający sposób życia całkowicie wolny od traktowania zwierząt w sposób przedmiotowy. W praktyce oznacza to zupełnie różne cele i sposoby działania, które przez lata zbudowały znaczący dystans między organizacjami praw zwierząt, a ruchem welferystycznym.

Oczywiście nie jest tak, że każdy weganin, przyznający status moralny zwierzętom, staje się radykalnym wojownikiem o ich wolność. Wiele organizacji i jednostek potrafi działać skutecznie w sposób niewymagający łamania ogólnie przyjętych zasad. W historię ruchu prozwierzęcego wpisała się znacząco słynna osiemnastomiesięczna pikieta Henry’ego Spiry (1976), która doprowadziła do zakończenia dwudziestoletniego cyklu absurdalnych badań na kotach. Inny znany przypadek to zatrudnienie się przez dziennikarkę-aktywistkę w placówce prowadzącej eksperymenty i sfilmowanie z ukrycia niezgodnych z prawem praktyk. W ten sposób właśnie powstało słynne nagranie Zoe Broughton z 1997 roku ukazujące okrutne znęcanie się pracowników laboratorium Huntington Life Sciences nad psami rasy beagle i rezusami. Inne metody, które są stosowane, a spełniają kryteria legalności, to chociażby zakłócanie polowań (płoszenie dzikich zwierząt, stosowanie substancji wprowadzających w błąd psy gończe), oraz różne formy obywatelskiego nieposłuszeństwa: protesty, demonstracje, blokady służące np. zatrzymaniu transportów żywych zwierząt (podczas takiej blokady przeprowadzonej w 1995 roku, pod kołami jednej z ciężarówek transportujących cielęta zginęła Jill Phipps, której historia stała się symbolem poświęcenia i wytrwałości w działaniu na rzecz zwierząt).

Istnieje jednak całe spektrum działań, które często wiążą się z łamaniem powszechnie obowiązujących praw a nawet stosowaniem przemocy. Większość z nich kojarzona jest z działaniem ALF (Frontu Wyzwolenia Zwierząt), stanowiącego wielokomórkową, ponadnarodową strukturę ludzi, których działania skoncentrowane są na jak najszybszej zmianie losu wykorzystywanych zwierząt, najczęściej przy użyciu nielegalnych metod. Mam tu na myśli: włamania w celu uwolnienia zwierząt, wykradanie materiałów dokumentujących warunki bytowania i prowadzone eksperymenty (w ten sposób doprowadzono m.in. do przerwania eksperymentów Thomasa Genarellego z Uniwersytetu Pensylwania w 1984, który powodował urazy głowy u małp, by badać uszkodzenia mózgu), niszczenie mienia (malowanie farbą futer, zaklejanie zamków, rozbijanie szyb, dewastowanie sprzętu laboratoryjnego), fałszywe powiadomienia o zanieczyszczeniach produktów. Na przestrzeni lat pojawiały się organizacje takie jak ARM (Milicja Praw Zwierząt), czy ELF (Front Wyzwolenia Ziemi), które w odróżnieniu od ALF z jego credo o niestosowaniu przemocy, nie stroniły od jej użycia stosując zastraszenia, podpalenia, podkładanie bomb niosące ze sobą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia a nawet życia ludzi. W kontekście przytoczonych sposobów działania z perspektywy etyki szczególnie ważne jest zbadanie, czy mają one postać uzasadnionego nieposłuszeństwa wobec prawa, co być może oznaczałoby, iż mimo ich powiązania z naruszaniem ważnych zasad porządku prawnego, należy je uznać za moralnie usprawiedliwione, a być może postulować nawet niewymierzanie kary osobom, które się ich dopuszczają.

Na podstawie książki Nieposłuszeństwo wobec prawa zrekonstruowane, a następnie rozważone zostaną pytania, jakie powinien postawić sobie każdy, kto zamierza dopuścić się łamania prawa w celu obrony zwierząt pozaludzkich, bądź kto takie działania zamierza oceniać.

1) Jaka jest Twoja motywacja?

Słusznym wydaje się postawienie każdej osobie, która zamierza dopuścić się nieposłuszeństwa wobec prawa, lub takich czynów dokonała, wymogu przeprowadzenia dowodu na rzecz słuszności tez uzasadniających jej postępowanie. Powinna ona wskazać na niezależne od praktyki politycznej źródło wyznawanych przez siebie zasad, zgodnie z którymi decyduje się postępować. Musi bowiem udowodnić, że wyznawane przez wspólnotę wartości, czy ustalone przepisy, nie spełniają wymogów moralności i w związku z tym wymagają gruntownych zmian.

Zanim ktokolwiek zaangażuje się w nielegalne formy aktywizmu, warto by postawił sobie pytanie o cel, jaki chce osiągnąć. Wymaga to gruntownego zbadania istniejących norm i przepisów, ustalenia skuteczności aktualnie i dotychczas prowadzonych kampanii. Kolejny krok to wyznaczenie celów priorytetowych, czyli takich, które trzeba zrealizować w jak najkrótszym czasie, oraz przeanalizowanie dostępnych środków, które mogą w tym pomóc. Należy pamiętać o tym, że podejmowane inicjatywy mogą wymagać nie tylko przekonania o słuszności swojego postępowania, ale również poświęcenia związanego z gromadzeniem informacji, zdobywaniem nowych umiejętności, ryzykiem utraty wolności. Aktywizm nie jest sposobem zaradzenia smutkowi, jaki wywołują w nas informacje na temat cierpienia zwierząt, a pracą, której skuteczność zależy od rzetelności i oddania jednostki. Zazwyczaj celem prowadzonych działań jest chęć całkowitego zakończenia eksploatacji zwierząt, przy czym zasady prawa są łamane wtedy, kiedy ten cel chce się osiągnąć jak najszybciej. Uznaje się, że w ramach współpracy z rządem nie zawsze jest to możliwe, ponieważ państwo, oparte o silny szowinizm gatunkowy jest częścią problemu, a tym samym w jego interesie nie leży jego rozwiązanie. Nie znaczy to, że aktywiści stoją na z góry przegranej pozycji, a jedynie, iż potrzebna jest z ich strony wytrwałość i zaangażowanie, zaś podczas określania celu działań powinni brać pod uwagę nie tylko cierpienie, jakie jest związane z wybraną formą wykorzystywania zwierząt, ale też prawdopodobieństwo wprowadzenia zmian oraz wrażliwość opinii publicznej na dany temat.

2) Jakie jest uzasadnienie Twojego postępowania?

W związku z tym, że świadome łamanie prawa jest podważaniem jego wiarygodności, chcąc je uzasadnić powinniśmy wskazać, czy mamy do czynienia z prawem niesprawiedliwym, a następnie określić, jakie są źródła jego złego funkcjonowania. Być może jest niezgodne z zasadami, ze względu na które zostało ustanowione (s.31). Warto poszukać takiego punktu odniesienia, do którego zarówno osoba łamiąca prawo, jak i Ci stojący na jego straży, mogą się odwołać. W tym celu najlepiej odnieść się do transcendentnych norm etycznych. To, że większość obywateli zdecydowała się na przyjęcie obowiązujących zasad, nie znaczy wcale, że prawo jest sprawiedliwe. Aby to ustalić należy się odwołać do publicznej debaty analizującej argumenty każdej ze stron (s.162). Nie jest bowiem tak, że jesteśmy zobowiązani do bezwzględnego posłuszeństwa odgórnej władzy, jak to bywało w dawniejszych czasach. Musimy być jednak gotowi na dogłębną analizę obowiązującego porządku, jeśli zamierzamy podważać jego wiarygodność, czy sprawiedliwość.

Większość działań podejmowanych na rzecz zwierząt opiera się bądź na przekonaniu, że mają one podstawowe prawa (w tym prawo do życia bez ludzkiej ingerencji), bądź ich preferencje powinny być objęte zasadą równego rozważenia interesów. Adwokaci praw i interesów zwierząt uważają, że prowadzą walkę o sprawiedliwość analogiczną do działań sufrażystek, abolicjonistów walczących z segregacją rasową, ruchu LGTB. Ich zadanie wydaje się jednak dużo trudniejsze, gdyż nie domagają się jedynie poszerzenia kręgu moralności, tak by obejmował wszystkich ludzi, a przyjęcia koncepcji, w której etyka dotyczy każdej istoty zdolnej do odczuwania cierpienia, czyli całkowitej zmiany paradygmatu, w którym zwierzę jest przedmiotem (mięsem, butami, kołnierzem, testerem toksyczności, zabawką). Widząc niemowlę topiące się w płytkim stawie, z pewnością pobiegniemy mu pomóc, niezależnie od tego, czy ubłocimy sobie buty lub spóźnimy się na spotkanie ze znajomymi. Zwierzęta kręgowe trudno w świetle najnowszych badań naukowych uznać za mniej świadome bólu i cierpienia. Niemniej coroczne zabijanie kilkudziesięciu miliardów w celach konsumpcyjnych nie budzi równie raptownej reakcji, a przecież mogłoby zostać zatrzymane dzięki tak trywialnym decyzjom jak zaprzestanie spożywania mięsa, noszenia futer, kupowania kosmetyków testowanych na zwierzętach. Radykalne działania są uzasadniane dążeniem do sprawiedliwości moralnej, która nie jest realizowana w obowiązujących przepisach. Mają być urzeczywistnieniem prawa do samoobrony istot, które (tak jak ludzkie dzieci) same nie są w stanie zapobiec krzywdzie, jaka może je czekać. Jeśli bowiem uznamy, że zwierzęta posiadają interesy, które powinniśmy brać pod uwagę w naszych codziennych decyzjach i konstruowanych przez nas normach, może się okazać, że biernie przyglądamy się obozom koncentracyjnym, gwałtom, niewolniczej pracy, pozbawianiu praw rodzicielskich i torturom. W wielu sektorach gospodarki w ostatich czasach sytuacja zwierząt się pogorszyła. Produkcja mięsa w ciągu ostatnich 50 lat wzrosła przynajmniej czterokrotnie i przewiduje się, że podwoi się do 2050 roku. Zdjęcia z ferm przemysłowych ukazują przetrzymywanie zwierząt, które powoduje ogromne cierpienie a nierzadko zgon. Otwarte rany pokryte odchodami, rozkładające się ciała towarzyszy, akty kanibalizmu, obdzieranie ze skóry bez pozbawienia świadomości, ciasnota i powodowany nią stres, są codziennością współczesnej hodowli. W naszym kraju przetrzymuje się w urągających warunkach tysiące norek w celu sprzedaży ich futer na zagraniczny rynek. Stąd pojawiające się pytanie o to, czy mamy obowiązek za wszelka cenę i wszelkimi możliwymi środkami się temu przeciwstawić? Nie zdziwi chyba nikogo fakt, że odpowiedź na to pytanie przynajmniej raz na jakiś czas brzmi „tak”.

Poniżej film, który omawia metody, motywy i uzasadnienie działań podejmowanych przez radykalnych aktywistów na rzecz zwierząt:

3) Czy Twoje nieposłuszeństwo powinno mieć charakter publiczny?

Być może Twoja ocena prawa, jako niesprawiedliwego nie powinna prowadzić do działania i prób zmiany istniejącego stanu rzeczy. Jeśli jest subiektywnym niezadowoleniem, które wiąże się jedynie z prywatnym interesem, nie będzie mogła zostać publicznie usprawiedliwiona. Z drugiej strony milczenie na temat stronniczego czy wręcz dyskryminującego prawa, można nie tylko uznać za hipokryzję, ale świadome tolerowanie zła (s.62). Zazwyczaj celem aktów nieposłuszeństwa jest zamierzone zwrócenie uwagi na nieprawidłowości do tej pory pomijane przez opinię publiczną, zatem na tyle na ile to możliwe powinny mieć one charakter jawny. Oczywiście nie możemy oczekiwać od aktywistów, że będą za każdym razem informować nas o swoich zamiarach zwłaszcza, jeżeli mają przynieść pożądane skutki. Jeśli zatem istnieje powszechna świadomość o uzasadnionym charakterze wykonywanych działań, nie muszą być one jawne (s.82), w przeciwnym razie niezwykle ważne jest uwzględnienie konieczności publicznego przedstawienia motywów, za sprawą których zostały one podjęte.

Z pewnością ważny element planowania działań stanowi przygotowanie na reakcję opinii publicznej. Należy pamiętać, że informacje mogą trafić do przeciętnego obywatela, który nie przeczytał setek raportów z ferm hodowlanych, laboratoriów, nie zna teorii etycznych. Potrzebne jest zatem rzetelne przemyślenie podejmowanej kampanii, poznanie przepisów prawa, raportów naukowych, zgromadzenie jak największej ilości danych na temat nieetycznych działań danej firmy/osób. Każda krytyka powinna być konstruktywna, poparta faktami, które wskażą alternatywy, możliwość wprowadzenia zmian i podjęcia dialogu. Kiedy zaś strona przeciwna wypiera się nieetycznych praktyk, wtedy można polegać jedynie na twardych dowodach, które często są zdobywane nielegalnie. Zazwyczaj łącznikiem między grupami działającymi bezprawnie a opinią publiczną są powszechnie znane i cenione organizacje takie jak PETA (Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt). Otrzymują one anonimowe informacje, wykradzione dokumentacje, materiały wideo, po czym zwołują konferencje prasowe, by przekazać oświadczenia aktywistów oraz uzasadnić i przedstawić motywy ich działań. Udzielają także pomocy prawnej zatrzymanym, których działanie jest szczególnie ważne dla osiągnięcia wspólnego dla organizacji i aktywistów celu. Dbają też o wykorzystanie zdobytych materiałów, np. wytoczenie procesów sądowych sprawcom ujawnionego okrucieństwa. Nierzadko okazuje się, że to nie aktywiści powinni być karani i zobowiązani do skrupulatnego uzasadniania swoich działań lecz osoby reprezentujące instytucje przeciwko którym występują.

4) Jakie przepisy zamierzasz złamać?


Bardzo często akty nieposłuszeństwa mają charakter pośredni, oznacza to, że złamane zostaje prawo inne niż to, które jest przedmiotem protestu (s.76). Występując przeciw segregacji rasowej mogę stawać w obronie czyichś interesów (dyskryminacja z racji mojego koloru skóry może mnie nie dotyczyć), ponadto mogę stosować środki takie jak niszczenie mienia, wkraczanie bez pozwolenia na teren prywatny, występując tym samym przeciw prawu własności i innym powszechnie obowiązującym zasadom, bezpośrednio nie dotyczącym przepisów, z którymi walczę. Dlatego tak istotne jest jasne określenie celu i metod, które zamierza się stosować w walce z niesprawiedliwym prawem, ponieważ bez tego akty nieposłuszeństwa będą traktowane jak zwykły wandalizm, wybryki i fanaberie, działania podejmowane jedynie w prywatnym interesie, które należy jak najszybciej wyeliminować, by utrzymać publiczny porządek.

Działacze nurtu animal welfare, ale także część przedstawicieli nurtu abolicjonistycznego, stoją na stanowisku, że wszelkie postawy radykalne niszczą pozytywny obraz ruchu animalistycznego i zniechęcają do pomagania. Warto jednak zauważyć, że opinia publiczna może zareagować przychylnie jeśli otrzyma informację, iż na skutek włamania do laboratorium ujawniono bestialskie praktyki. Trudno się jednak spodziewać podobnej reakcji w przypadku informacji o zniszczeniu rzeźni/fabryki przez podpalenie, które mogło powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi. Podobnie zresztą jest z oceną uwalniania zwierząt. Nieprzemyślane wypuszczenie norek z klatek być może kilku osobnikom uratuje życie, natomiast może stanowić zagrożenie dla ekosystemu bądź być śmiertelne dla samej norki, która nie będzie potrafiła w danym środowisku zdobyć pożywienia. Zupełnie inaczej można ocenić działania typu open rescue, w których aktywiści uwalniają pojedyncze (najczęściej zaniedbane i cierpiące) osobniki, zapewniają im opiekę weterynaryjną, dom oraz przy okazji filmują, a następnie udostępniają informacje o warunkach, w jakich są one przetrzymywane. Członkowie tych grup ujawniają swoją tożsamość i otwarcie mówią o cierpieniu, jakiego byli świadkami, tak by zmniejszyć barierę między zamaskowanymi aktywistami, kojarzonymi z terroryzmem, a opinią publiczną. Niestety ich działania wymagają łamania istniejących przepisów: zakazu wkraczania na teren prywatny i przywłaszczania cudzego mienia. Jednak cel - doprowadzenie do zamknięcia przedsiębiorstw związanych ze znęcaniem się, powodowaniem cierpienia i bezsensownej śmierci zwierząt - ma uświęcać środki, zwłaszcza, że nie można go od wielu lat osiągnąć drogą bezpośredniej nowelizacji ustaw czy zmian innych aktów prawnych.
Poniżej przykład działań open rescue hiszpańskich aktywistów z Ingualdad Animal:

5) Czy dopuszczasz użycie przemocy?

Niektórzy twierdzą, że aby jakiekolwiek akty nieposłuszeństwa wobec prawa mogły zostać usprawiedliwione, powinny one wykluczać użycie przemocy. Przy czym przemoc definiuje się bardzo ogólnie obejmując tym terminem zakres czynów takich, jak: zabicie, obrażenia cielesne, zastraszanie czy szkody materialne (s.84). Należy pamiętać, że akty przemocy możemy rozróżniać z uwagi na intencje działającego podmiotu i konsekwencje jego zachowania. Przemoc może być celem działania (wiązać się z chęcią wyrządzenia krzywdy), bądź być skutkiem, do którego doprowadziły działania podejmowane z zupełnie innych powodów. Rozsądne wydaje się stwierdzenie, że istnieją wyjątkowe okoliczności, w których przemoc może zostać usprawiedliwiona, na przykład, gdy jest skierowana przeciw większemu złu (s.91), tak jak to ma miejsce w aktach samoobrony, ratowania czyjegoś życia. Podobnie wydaje się uzasadnione wprowadzenie rozróżnienia między różnymi rodzajami działań uznawanych za przemoc. Większość z nas zgodzi się z tym, że wyłamanie zamka w drzwiach nie jest tym samym, co pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Organizacje działające na rzecz zwierząt niezwykle rzadko uciekają się do przemocy, przede wszystkim dlatego, że ich głównym zadaniem jest walka z nią. Należy jednak pamiętać, że zasada nie stosowania przemocy może pomijać przedmioty, które są traktowane, jako środek służący udaremnieniu większego zła. Oznacza to chociażby dopuszczanie zniszczenia klatek w celu uwolnienia zwierząt, niszczenia mienia, które stosowane było w okrutnych i nieuzasadnionych testach, wykradania materiałów badawczych, bedących dowodami znęcania się nad zwierzętami. To właśnie dzięki nim zamknięto wspomniane już laboratorium w University of Pensylvania, po tym jak aktywiści wykradli 60 godzin materiałów dokumentujących wieloletnie znęcanie się nad małpami. Wydaje się mocno wątpliwe utożsamianie takich działań z terorryzmem, choć oczywiście nie należy przesadnie ich wybielać. Jest to każdorazowe złamanie przepisów prawa, najczęściej w imię etycznej sprawiedliwości, które może się spotkać z reakcją sił prewencyjnych i prowadzić do kary więzienia. Warto zapamiętać, że celem obrońców zwierząt jest nie tylko uratowanie tak wielu istot, jak to możliwe, ale przede wszystkim zakończenie wszelkich czynności, które związane są z ich cierpieniem. W związku z tym, że podstawowe praktyki znęcania się nad zwierzętami wciąż stanowią istotną gałąź gospodarki, przedsiębiorstwa, które czerpią z tego zyski stały się celem ataków organizacji takich jak ALF. Dochodziło więc do dewastacji sklepów z bronią myśliwską, podpaleń i niszczenia mienia w laboratoriach wiwisekcyjnych, psucia namiotów cyrkowych, uszkodzeń pojazdów służących do transportu zwierząt do rzeźni. Radykalne ugrupowania w akcie desperacji sięgały też po stosowanie pogróżek, a nawet podkładanie materiałów wybuchowych w samochodach w celu zastraszenia.

Nie należy a priori odrzucać żadnego ze stosowanych środków, natomiast podczas podejmowania decyzji o tym, jaki sposób działania wybrać, (lub jak je ocenić) niezwykle ważne jest rozważenie jego skutków. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy oceniane działanie naraża czyjeś życie bądź zdrowie, czy negatywnie wpływa na prowadzone prozwierzęce kampanie oraz czy istnieją silne przesłanki za tym, że możemy dzięki niemu zapobiec większemu złu. Z tej perspektywy zniszczenie 3 ciężarówek firmy drobiarskiej jakiego dokonała Milicja Praw Zwierząt ponad 10 lat temu w Szczecinie nie miało większego sensu. Aktywiści nie tylko bowiem nie wpłynęli na politykę firmy, lecz również w oświadczeniu dla prasy nie przygotowali dobrego uzasadnienia swoich działań. Nie sporządzili również materiałów przedstawiających warunki przetrzymywania drobiu, a mogli narazić zdrowie ochroniarzy oraz utrwalili wizerunek altywisty-terrorysty, od którego odcinają się lokalne organizacje.

6) Czy istnieją inne sposoby zrealizowania Twoich celów?

Bardzo częstym zarzutem wobec aktów łamania prawa w celu wymuszenia jego zmiany, jest odwołanie się do legalnie dostępnych procedur, które mogą pomóc nam dokonać zmian w ramach systemu (s.98). Pytanie bowiem brzmi, czy nie powinniśmy wykorzystać wszystkich powszechnie dostępnych sposobów, zanim podejmiemy decyzję o podważaniu porządku ustalonego przez większość również dla naszego dobra. Kiedy zatem usprawiedliwione będzie użycie nielegalnych środków? Jeśli nasze dotychczasowe działania kończyły się niepowodzeniem, a ich powtarzanie daje ten sam wynik, zachodzi warunek, który mógłby usprawiedliwić naruszanie prawa, jako uzasadnionego nieposłuszeństwa (s.99). Ponadto należy się zastanowić, jak powinniśmy postąpić w sytuacji, w której złamanie zakazu może zapobiec już teraz wielkiemu cierpieniu, czy nawet śmierci konkretnych jednostek, a zastosowanie uprawnionych strategii narzuci nam bierność wobec niezasłużonej krzywdy.

Oczywiście ruch wyzwolenia zwierząt nie jest monolityczny ani pod względem teorii etycznych, do których się odnosi, ani pod względem sposobów działania stosowanych przez różne stowarzyszenia i jednostki. Istnieje wiele metod dostępnych w a1sx2_Thumbnail1_peta.jpgSugestywna kampania PETAramach systemu, które mogą być skuteczne, a nie muszą wiązać się z łamaniem prawa i użyciem przemocy. Pokojowe zgromadzenia, demonstracje, rozdawanie ulotek, rozsyłanie materiałów, zbieranie podpisów pod petycjami, przedstawienia uliczne, bilbordy, wykłady i wiele innych środków, może wpływać na zmianę dotychczas akceptowanych praktyk. Protesty prowadzone w latach 1996-1999 przez The Fund for Animals, w których zastosowano bierny opór oraz analogię do cierpiących zwierząt, zakończył raz na zawsze okrutne Fred Coleman Memorial Shoot w Pensylvanii, podczas którego rok rocznie (od lat 30-tych) strzelano do ponad 5 tys. gołębi.

Dobrym sposobem prowadzenia działań może być wyznaczanie mniejszych zadań niż "zniesienie wykorzystywania zwierząt w przemyśle spożywczym". Zakończenie testów kosmetyków na zwierzętach, hodowli ich na futra, wykorzystywania w cyrkach mają charakter abolicjonistyczny i mogą zostać osiągnięte w krótszym czasie. Są jednak cele, które są niemal niemożliwe do osiągnięcia przy użyciu środków dostępnych w ramach porządku prawnego.

Chris DeRose, aktor i założyciel LCA (Ostatnia Szansa dla Zwierząt) był kilkanaście razy skazywany, a także kilkukrotnie posłany do więzienia za swoje działania na rzecz zwierząt. Dzięki nim udało mu się zebrać dowody wskazujące na firmy i osoby dopuszczające się okrucieństwa wobec zwierząt, które następnie zostały osądzone i skazane. Różnorodne metody działania stosują równeiż aktywiści SHAC. Od 1999 prowadzą oni kampanię wymierzoną przeciw jednemu z największych laboratoriów w Europie - Huntington Live Sciences - które zajmuje się testowaniem produktów przemysłu chemicznego i farmaceutycznego na ok 80 tys. zwierzętach rocznie. Dzięki temu wielokrotnie udało się ujawnić poważne naruszenia przepisów oraz znęcanie się nad przetrzymywanymi zwierzętami przez pracowników. Zdobyte i ujawnione materiały wpłynęły na wycofanie się kilkudziesięciu firm ze współpracy z HLS.

7) Czy jesteś gotów poddać się karze?

Istnieją sytuacje, w których, mimo iż doszło do złamania prawa, można postulować odsunięcie wymierzenia kary (na przykład, kiedy ofiara w akcie samoobrony pozbawia życia seryjnego mordercę). Niemniej każdy z nas ma głęboką świadomość tego, że nieprzestrzeganie zasad wiąże się z określonymi sankcjami. Gotowość do poddania się karze wskazuje zwykle, że sprawca nie działał z uwagi na swój prywatny interes (s.122), co może wpływać na zwiększenie wiarygodności jego działań, a także zwrócić uwagę opinii publicznej. Oczywiście nie znaczy to, że powinien on uznać, iż na karę zasługuje. Jest natomiast wyrazem akceptacji dla systemu. Unikanie kary wydaje się słuszne we wspólnotach funkcjonujących w oparciu o niesprawiedliwe prawo, natomiast bardzo często (zwłaszcza w krajach demokratycznych) akty uzasadnionego nieposłuszeństwa mają charakter pośredni i nie stanowią sprzeciwu wobec zasad, które zostały naruszone, ani wobec systemu w ogóle. Dlatego bardziej rozsądne wydaje się przyjęcie wyznaczonych przez prawo konsekwencji, z jednoczesnym wyraźnym wskazaniem na cel i uzasadnienie podjętych działań.

Wspomniany już Chris DeRose poddawał się wyznaczanym karom dlatego, że nie rościł sobie praw do zmiany całego sytemu (wyznaczania nowego porządku, w którym włamania będą czymś akceptowalnym moralnie). Uważał jedynie, że nie ma innej możliwości niż działać niezgodnie z nim by zapobiec większemu złu.W USA wprowadzono nawet specjalną ustawę,która chroni instytucje wykorzystujące zwierzęta i określa karę grzywny i więzienia w zależności od dokonanych wykroczeń. Każda osoba, która świadoma swoich moralnych racji decyduje się na radykalne działania, musi pogodzić się z tym, że uznana zostanie za przestępcę i tak też będzie traktowana.

Barry Horne, który pod koniec lat 90tych stał się ikoną radykalnego ruchu wyzwolenia zwierząt, został skazany na 18 lat więzienia m.in. za podpalenia w sklepach i instytucjach związanych z wykorzystywaniem zwierząt, do których sam się przyznał. Następnie zmarł na skutek uszkodzeń wątroby wywołanych kolejnym więziennym strajkiem głodowym, który podjął nie w celu zakończenia swojej kary, ale wywarcia wpływu na władzę by zdelegalizowała wiwisekcję. Znana jest wspomniana przy okazji działań grup open rescue strategia tzw. „przyjaznego rebelianta”. Polega ona np. na dokonaniu aktu nieposłuszeństwa, np. zniszczeniu sprzętu w rzeźni, a następnie pozostawieniu listu z przeprosinami dla pracowników oraz powiadomienie prasy i policji o dokonaniu wykroczenia. Wydaje się, że tym, czego wymaga usprawiedliwione nieposłuszeństwo wobec prawa, jest również akceptacja ewentualnej, czasem niesłusznej, kary.

Podsumowanie

Oceniając radykalne działania podejmowane w obronie zwierząt powinniśmy zadać sobie pytanie: Czy w świetle znanych faktów nie zachodzą okoliczności, kiedy łamanie praw w celu obrony zwierząt nie tylko nie powinno być uznawane za moralnie naganne, lecz wręcz jest naszym obowiązkiem? Jeśli odpowiedź jest pozytywna każdy, kto łamiąc prawo chce skutecznie działać na rzecz zwierząt, powinien:

1) Wybrać cel działań uwzględniając: ilość cierpienia, jaka się z nim wiąże, wrażliwość opinii publicznej na dany temat, otwartość przeciwnika na dyskusję i wprowadzanie zmian.

2) Zgromadzić jak najwięcej informacji o: nieetycznych praktykach stosowanych przez dane przedsiębiorstwo/ osobę, przepisach prawnych związanych z daną działalnością, które mogły zostać naruszone, akcjonariuszach i inwestorach, którzy je wspierają, opiniach ekspertów związanych z tematem prowadzonej kampanii.

3) Przygotować w formie oświadczenia uzasadnienie etyczne swoich działań, wsparte o zgromadzone fakty i ekspertyzy.

4) Uwzględnić reakcję opinii publicznej przygotowując się do debaty, krytyki, zarzutów i oskarżeń płynących z mediów. O ile to możliwe zapewnić sobie wsparcie wśród szanowanych organizacji ekologicznych i pro-zwierzęcych.

5) Zbadać przepisy prawa, mieć dokładną świadomość, jakie przepisy zostaną naruszone oraz jak uzasadnić prawnie pewne działania.

6) O ile to możliwe wykluczyć użycie przemocy, zwłaszcza powodujące zagrożenie zdrowia lub życia innych ludzi i zwierząt.

7) Być gotowym do przyjęcia kary oraz obrony swoich racji przed wymiarem sprawiedliwości.

Wyróżnione kursywą wstępy do każdego rozdziału tekstu są rekonstrukcją tez zawartych w książce: M. Rutkowski, Nieposłuszeństwo wobec prawa, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2011 . Artykuł powstał między innymi dzięki dyskusji, która odbyła się w ramach seminarium Zakładu Etyki Instytutu Filozofii US (03.01.2012), uwagom Kazika Pogody oraz kilku ciekawym artykułom i książkom, które wymieniam poniżej.
Ch. DeRose, In Your Face: From Actor to Activist w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008
C.L. Dillard, Civil Disobedience: A Case Study in Factors of Effectiveness w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008
M. Rutkowski, Nieposłuszeństwo wobec prawa, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2011
E. Posłuszna, Ekstremizm ekologiczny, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2012
P. Singer, H. Spira, Ten Ways to Make a Difference w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008
P. Strindlund, Noże rzeźnickie na sierpy: Obywatelskie nieposłuszeństwo dla zwierząt, w: P. Singer (red.), W obronie zwierząt, Czarna Owca, Warszawa 2011


Urszula Zarosa Aktualnie zajmuje się tematem moralnego statusu zwierząt w Zakładzie Etyki Uniwersytetu Szczecińskiego. Od czasu do czasu publikuję artykuły popularnonaukowe związane z tematyką mojej pracy oraz prowadzę wykłady o prawach i interesach zwierząt pozaludzkich.


:->
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11