wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
SOKI WARZYWNE
Autor Wiadomość
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2007-10-01, 16:30   SOKI WARZYWNE

Wreszcie kupiliśmy sobie porządną sokowirówkę i opijamy się sokami. Mamy zamiar zrobić sobie raz w tygodniu dzień sokowy :-P . Jakie mieszkanki polecacie? Czytałam gdzieś, że nie można pić soku z buraka za dużo i że powinien postać dwie godziny po zrobieniu, nie wiecie dlaczego? Wszelkie wskazówki sokopijców mile widziane :-D
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-01, 17:39   

"13. Sokoterapia

Soki to skondensowana forma produktu owoców, jarzyn, ziół. To pierwiastki i witaminy. Świeże soki posiadają także niezbędne do prawidłowego funkcjonowania enzymy.
Soki mają tylko jedną wadę - nie zawierają błonnika. Dlatego też jeśli ktoś prowadzi dietę ubogą w błonnik powinien raczej spo-żywać warzywa i owoce jako całość, a nie w postaci soków (są to główne źródła błonnika, obok pełnych zbóż i otrąb).
Człowiek zdrowy powinien wypijać świeże soki codziennie (około 0,5 litra), oczywiście lepiej, jeśli spożywa codziennie dużo owoców i warzyw, wtedy ma także pod dostatkiem błonnika. W le-czeniu dawka wskazana to nawet 1-1,5 litra (oczywiście soki świe-że, bez cukru).
Kuracja sokami podana jest w rozdziale omawiającym po-szczególne schorzenia, natomiast teraz chciałbym skupić się na lecz-niczych walorach soków z ziół (oczywiście świeżych).

1. babka wąskolistna - obniża gorączkę
2. borówka brusznica - dezynfekuje, tasiemiec
3. brzoza biała - moczopędnie, antyreumatycznie, napotnie, oczysz-cza i odkwasza organizm
4. czarna jagoda - stany zapalne jamy ustnej, nieżyt dróg oddecho-wych
5. czarny bez - pobudza nerki, biegunki
6. jeżyna - biegunki, kaszel, grypa, katar, pleśniawki, pryszczyca
7. łopian: wewnętrznie - wrzody i nerwice żołądka, zewnętrznie - wrzody, nie gojące się rany
8. pokrzywa - krzywica, niedokrwistość, białaczka, krwawienie z nosa, cukrzyca, przemiana materii, oczyszcza krew
9. rokitnik zwyczajny - obniża ciśnienie
10. szczaw - miażdżyca, astma, żylaki, hemoroidy, okłady do ran
11. trybula ogrodowa - nadciśnienie, hemoroidy, żółtaczka, kamica żółciowa
12. dymnica lekarska - napotnie, przeczyszcza, oczyszcza skórę, trąd, świerzb, brzydka cera
13. fiołek trójbarwny - moczopędnie, choroby skóry, przeciwzapalnie
14. mięta pieprzowa - rozkurczowo, dezynfekuje, wzdęcia, pobudza żołądek, uśmierza ból; zewnętrznie - bóle reumatyczne
15. tasznik pospolity - tamuje krew, zwiększa jej krzepliwość, regu-luje ciśnienie
16. żywokost lekarski - wrzody żołądka, dwunastnicy, biegunka; ze-wnętrznie
17. rany, wrzody, ukąszenia, stłuczenia
18. arcydzięgiel litwor - trawienie, przy wyczerpaniu, reumatyzm, szkorbut, zatrucie alkoholem.


Szczególnie chciałbym podkreślić znaczenie i walory soku z buraka czerwonego. Działa leczniczo przy około 100 schorzeniach: np. anemia, artretyzm, angina, alergie, bezsenność, bóle, gruźlica, katar, grypa, kamienie, łuszczyca, nadciśnienie, niedociśnienie, reu-matyzm, zapalenia, wrzody, żylaki, zaparcia."

ze strony "leczenie naturalne" Jacka Poredy
 
 
frjals 
ískalt tófa


Dzieci: marzyciel
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-01, 20:40   

My właśnie dziś zrobiliśmy sobie sok z marchwi, jabłek, pietruszki i selera...
Wyszedł boski po prostu... Tak sie udało dobrać proporcje, że był zaskakująco smaczny.

I tradycyjnie nasze dziecko odmówiło spożycia tego soku :evil: :evil: :evil: .
Czy wasze dzieci lubią świeże soki? Niby zawsze sobie mówię, że nie będę go zmuszać i zawsze się wściekam. Jakoś nie mogę tego zrozumieć, jak można nie chcieć takiego smacznego, słodkiego soku. I zdrowego... :-(
_________________

 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-01, 20:44   

gabryska prawie wszystko wciąga ;) co prawda woli to co słodkie, ale na warzywka też ma apetyt ;)
 
 
frjals 
ískalt tófa


Dzieci: marzyciel
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-01, 20:46   

No właśnie ten był słodki... :-?
_________________

 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2007-10-01, 22:58   

Franek uwielbia soki jednodniowe jak czasem kupimy w Krakowie, może wypić dwa dziennie, ale dziś naszego soku też nie chciał pić, kilka łyków i już, może musi się przyzwyczaić. Mia też wypiła tylko kilka łyków. Ale może ta ilość dla dziecka jest oki?
Piliśmy dziś: marchwiowy, marchew z burakiem, marchew z pietruszką i selerem oraz z ciemnych winogron od mojej mamy. :-P
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18011
Wysłany: 2007-10-01, 22:59   

Kiedyś ktoś mi rzucił tekstem, że wie na pewno od lekarza, że soki warzywne można pić najwyżej raz-dwa w tygodniu... ciekawe, skąd ten pomysł?
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-01, 23:02   

na jednodniówkach jest informacja żeby nie podawać dzieciom do 4 lat... taak, lepiej klarowane, z koncentratu i z cukrem :/

a co do domowych: kłania sie kwestia proporcji, aby były smaczniejsze czasem trzeba je ciut rozrzedzić.
 
 
quatrolibro 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 14 Wrz 2007
Posty: 324
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-01, 23:23   

Najbardziej niesamowity jest sok z korzenia pietruszki, to chyba tą pietruszką próbowaliśmy otruć Wilka, potem go noga bolała po tym soku raz jedna a potem druga, bo się pogubił.

Z piertuchy mało się soku odwiruje ale jest mleczny gesty i bardzo słodki, raczej dla zboczeńców a dla ludzi to zmieszany z innymi powinien być.
_________________
nie mam podpisu ;-)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18011
Wysłany: 2007-10-01, 23:25   

Moja koleżanka piła sok z surowego ziemniaka - ponoć ma jakieś lecznicze właściwości. Ja co prawda piję takie, których prawie nikt by nie tknął - marchewka, ogórek, burak, a była i pokrzywa, ale na sok z ziemniaka chyba się nie skuszę. Z pietruszki muszę spróbować, lubię pietruszkę :)
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
quatrolibro 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 14 Wrz 2007
Posty: 324
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-01, 23:28   

Lily napisał/a:
sok z ziemniaka


taki specyfik był mi znany w podstawówce jako sposób na goraczkę, znaczy na wywołanie goraczki, żeby nie iść do szkoły.
nie próbowałem
_________________
nie mam podpisu ;-)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18011
Wysłany: 2007-10-01, 23:30   

To się jadło surowe ziemniaki, ale też nie próbowałam. Za to mokra głowę wystawiałam na mróz - nie pomogło ;)
Tombak pisze np.:

5. W jaki sposób wyleczyć bakterie żołądkową ( H-pyboly) oraz candide (drozdzyce) - obie te choroby występują u jednej osoby.

* Po pierwsze stosować krótkotrwale posty (strona 64 „Czy można żyć 150 lat?")
* Po drugie oczyścić jelito grube (strona 194 „Czy można żyć 150 lat?")
* Po trzecie w ciągu dwóch tygodni pić rano na czczo 150 gramów świeżo wyciśniętego soku z ziemniaków. Po wypiciu soku z ziemniaka na 30 minut położyć poduszkę elektryczną w okolicy żołądka.
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
quatrolibro 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 14 Wrz 2007
Posty: 324
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-01, 23:38   

Lily napisał/a:
5. W jaki sposób wyleczyć bakterie żołądkową ( H-pyboly) oraz candide (drozdzyce)
* Po trzecie w ciągu dwóch tygodni pić rano na czczo 150 gramów świeżo wyciśniętego soku z ziemniaków.


w soku z ziemniaka jest zawsze sporo skrobi czy trzeba poczekać aż osiądzie na dnie i wtedy wypić bo dróżdż to je tą skrobię podobno.
_________________
nie mam podpisu ;-)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18011
Wysłany: 2007-10-01, 23:40   

Ja się nie znam, ale zdaje mi się, że ziemniaki są dozwolone w diecie przeciwgrzybiczej. Zresztą jakby co, to ja się nie przyznaję, to Tombak napisał ;)
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
vlada 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 671
Wysłany: 2007-10-02, 07:34   

ale przecież nasze soki żołądkowe nie trawią ziemniaka w postaci surowej
_________________
 
 
Lady_Bird 


Dzieci: Natalia i Ziemowit
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2077
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-10-02, 08:36   

ja też nie daje rady wypić całej szklanki soku warzywnego :/
za to moj B. wypija kazdego dnia mega ilości...nie wiem od czego to zależy??
_________________


Lilypie Second Birthday tickers

"You can't buy happiness but you can buy a bike and that's pretty close."
 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2007-10-02, 09:35   

Brat mojego męża zajada się surowymi ziemniakami jak jabłkami, nic mu nie jest :->

A co do rozcieńczania, czytałam że trzeba je trochę rozcieńczać wodą, nie wiem ile to jest trochę, my rozcieńczamy tak 5:1. Może za mało... Ale ten winogronowy rozcieńczyłam sporo chyba 3:1 bo tak skoncentrowanego nie dało się nieomal pić, a po rozcieńczeniu smak niesamowity.
Piliście sok z dyni?
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-02, 09:39   

Cytat:
Ja co prawda piję takie, których prawie nikt by nie tknął - marchewka, ogórek, burak, a była i pokrzywa


prawie nikt by nie tknął...? mnie się te warzywka takie standardowe wydają...
 
 
alcia 
:-)


Dzieci: Kaja, Lenka
Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2007-10-02, 09:51   

frjals napisał/a:
Czy wasze dzieci lubią świeże soki?

Kaja nie chce pić. To nie jest tak, że nie lubi, bo nie chce nawet próbować.. fascynuje ją sam proces robienia soku, zawsze się przygląda i zachwyca, ale od szklanki ucieka jak najdalej. Ona ma takie swoje dziwne jazdy, jak się jej coś nie spodoba, to się nie chwyci.. A z sokiem wyciskanym w domu chodzi jej o tą pianę. :roll:

soki warzywne powinno się rozcieńczać z wodą (przynajmniej dzieciom) w stosunku 1:1.
_________________
Lilypie Kids Birthday tickersDaisypath Happy Birthday tickers

fb Pathi: https://www.facebook.com/...59026080?ref=hl
Ostatnio zmieniony przez alcia 2007-10-02, 12:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2007-10-02, 10:28   

Oskarek uwielbia soki i jest mu obojetne czy to sok warzywny czy owocowy :lol: każdą ilość wybije - my zawsze rozcieńczmy sok z przegotowana woda mniej wiecej 1:1

eenia - własnie zastanawiałam sie nad sokiem z dyni, ale pewnie nadaje sie do tego odpowiednia jej odmiana, bo ta nasza dynia jest malo soczywsta

my sporo pijemy soku z buraka i tak jak pozostale wypijamy go zaraz po zrobieniu (sporo na temat wlasciwosci takiego soku pisze Ewa Dąbrowska w swoich książkach) - nasze proporcje to 1 burak na 4 jablka lub marchewki i do tego sok z 1/2 cytryny

quatrolibro - pietruszka jest tak fajnie słodka (moj maz robi przepyszna zupe pietruszkowa), dodajemy ja do roznych mieszanek warzywnych, ale z samej jeszcze nie robilismy soku - nadrobimy to ;-)
_________________
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18011
Wysłany: 2007-10-02, 11:07   

pao napisał/a:
prawie nikt by nie tknął...? mnie się te warzywka takie standardowe wydają...
Tobie :D , ale zapewniam Cię, że przeciętna osoba nawet na sok z marchewki często się krzywi, który z tego zestawu jest najlepszy :)
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-02, 11:17   

no myślę że marchewkę to wielu jednak pije, gdyby nie nie było by takiego sukcesu bobofrutów (kiedyś) i soków jednodniowych (teraz). no niestety na sukcesie bobofrutów wyrosły nam kubusie i pysie no ale to już prawa rynku...
 
 
frjals 
ískalt tófa


Dzieci: marzyciel
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-02, 12:51   

alcia napisał/a:
chodzi jej o tą pianę

tak, piana i fusy... próbowaliśmy kiedyś przecedzić ale nie przyniosło rezultatu :roll: , tzn nie spowodowało wypicia soku.
Ale widzę, że inne dzieci też tak mają...
W sumie to pocieszające :-> :-)
_________________

 
 
alcia 
:-)


Dzieci: Kaja, Lenka
Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2007-10-02, 12:57   

frjals napisał/a:
W sumie to pocieszające :-> :-)

cieszę się w takim razie, że Kai niechęć do superzdrowych, pysznych soczków mogła przynieść coś pozytecznego ;)
_________________
Lilypie Kids Birthday tickersDaisypath Happy Birthday tickers

fb Pathi: https://www.facebook.com/...59026080?ref=hl
 
 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2007-10-13, 11:43   

Z samego rana zrobiliśmy sobie sok marchwiowo-burakowy, wypiliśmy z Jarem po dużej szklance ( z pół litra), ja rozcieńczyłam sobie wodą, Jaro nie ( bo stwierdził że nie lubi rozcieńczanych), po jakiś 20 minutach dostał bardzo silnych bóli brzucha, wymiotował, bardzo źle się poczuł.... myślicie, że z powodu tego nierozcieńczonego soku? aż taka silna reakcja? :shock:
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11