wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Z dzikiego zielska :)
Autor Wiadomość
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-10, 08:48   Z dzikiego zielska :)

Skoro tematu brak - zakładam. Bo od dwóch sezonów jakoś wyjątkowo intrygują mnie chwasty w ogrodzie i na łąkach. Potrafię już zidentyfikować rośliny, o których 3 lata temu nie miałam bladego pojęcia, ale i tak wciąż raczkuję w temacie. Czasem łażąc po polach i lasach marzę by mieć u boku MartęJS :mryellow:
Jeszcze 2 wiosny temu nie miałąm pojęcia, że można jeść liście drzew, a teraz mi wstyd z tego powodu ;-)

Niedawno przyrządziłam na obiad zieloną mieszankę: odrobina szpinaku, dużo pokrzywy, lebioda, liście rzodkiewki i młode liście lipy. Przyprawiłam czosnkiem, solą, pieprzem, odrobiną garam masali. Trochę zagęściłam mąką. Dodałam też śmietanę i kawałki mozarelli, co można i w wersji wegańskiej zobić, bo widzę, ze wegańskich serów zatrzęsienie ostatnio na polskim rynku ;-)

Pierwszy raz jadłam też liście funkii. Pyszne są!

No i bardzo lubię pąki mniszka lekarskiego podsmażone i podane z makaronem. Ale to wczesną wiosną, teraz juz nie ma.

Jeśli gotujecie coś z dzikich roślin, podzielcie się przepisami, myślę, że nie tylko mnie się przydadzą.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-10, 12:54   

priya napisał/a:
Czasem łażąc po polach i lasach marzę by mieć u boku MartęJS

Mam dokładnie tak samo, gdy przyglądam się dzikim roślinom :)
Ja szaleję z pokrzywą. W zeszłym roku smażyłam kwiaty mniszka w cieście (liście mniszka mi nie podchodzą) i dodawałam do sałatki kwiaty fiołków. No i dziki szczaw, ale to żadne odkrycie ;)
Oprócz tego nasturcja - kwiaty i liście w sałatce (no ale one nie są dzikie).
Reszta zielska mnie kusi, ale nie wiem co można.
_________________
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-10, 13:00   

maga napisał/a:
priya napisał/a:
Czasem łażąc po polach i lasach marzę by mieć u boku MartęJS

Mam dokładnie tak samo, gdy przyglądam się dzikim roślinom :)

hahaha ja też.

Robię często pesto z pokrzywy: pokrzywa (dla bezpieczeństwa sparzona), słonecznik, czosnek, kapka octu i jakiegoś oleju, trochę wody, soli, pieprzu. Nawet Filip to je. ;)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-10, 13:02   

o! właśnie pisałam w wątku o pokrzywie, że czaję się na pesto ze świeżej. Jak to z tym jej "parzeniem"?
Do pesto wykorzystuję wszystkie możliwe liściochy - z rzodkiewki, młodej marchwi, kalarepki. Ta pokrzywa mnie męczy...
_________________
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-10, 13:06   

maga, właśnie też zauważyłam, że napisałaś w tamtym wątku- co za synchronizacja. :P ja też zawsze mam dylemat parzyć czy nie. Myślę, że można na surowo jak się dobrze zblenduje, ale zawsze się boje bo wiem, że Filip lubi, a jakby się sparzył to by przestał jeść. Ale w sumie jadłam surową w sałatce i trochę mnie poparzyło w podniebienie, ale to nie boli tak jak normalne. Bardziej łaskocze. Przecież jak się poparzymy normalnie na skórze to posmarowane śliną przestaje piec, a w buzi ciągle masz ślinę, nie? ;P
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
olgasza 
królowa życia


Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3140
Wysłany: 2014-05-11, 09:15   

Na urodziny dostałam Dziką Kuchnię Łuczaja i sobie podczytuję do snu po kilka kartek, b. ciekawa lektura i sporo zdjęć jest, więc w końcu zaczęłam rozpoznawać jasnotę i bluszczyk kurdybanek.

Poza tym byłam ostatnio na warsztatach chwastożerców, fajna sprawa - po kolei poznawaliśmy 10 najpopularniejszych chwastów: hxxp://ekostyl.blogspot.com/2014/04/chwastozercy.html

Lubię też zaglądać do Miastożerców, po części wegedzieciakowych: hxxps://www.facebook.com/miastozercy?fref=ts
No, i na tym fanpage'u jest mnóstwo wartościowych informacji: hxxps://www.facebook.com/pages/1000-ro%C5%9Blin-jadalnych/640979985974664

Jednak kulinarnie nie szaleję, bo nie mam dostępu do czystej łąki, więc tylko z działki jakieś stokrotki, mniszek i pokrzywa do sałatek i zup.
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-05-11, 09:20   

priya a jak jesz funkie? Mam sporo i w różnych kolorach, ciekawa jestem, któe najlepsze.
Moja rzodkiewka już od małego ma dość brzydkie listki - takie kolczaste, więc mocno przebieram do pesto. Ja nie parzyłam pokrzyw, ale teraz widzę, że to była jasnota, bo zakwitła na biało. Bluszczyk kurdybanek mam w ilości znikomej, niestety, nie bardzo się rozmnaża w tym miejscu, w którym rośnie.[/b]
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-11, 13:47   

O, jak fajnie, że ktoś tu jest :-D Dla mnie każde doświadczenie cenne, również te niby oczywiste np. z pokrzywą czy szczawiem. I te nie do końca dzikie, jak nasturcje. Generalnie chodziło mi o rośliny jadalne, a jednak nie dostępne na półce w sklepie. Nie wem dalczego, ale rzadko dotąd używałam kwiatów w kuchni. W zesżłym roku robiłam kwiaty dzikiego bzu smażone w cieście naleśnikowym. Poza tym tylko te pąki mniszka, o których już pisałam. A przecież mam sporo nasturcji w ogrodzie, nagietki, stokrotki, fiołki. Czytałam, że kwiaty jabłoni też smaczne (chociaż już za późno na nie).

Kurdybanek rozpoznaje dzięki Kammie ;-) I szczawik zajęczy również. Bluszczyk u mnie jest dosłownie wszędzie, wkurza mnie chwaścisko strasznie. Ale może zamiast z nim walczyć powinnam gotować?? Co z niego zrobić? Do pesto się nada? W ogóle to za pomysł z pesto dzięki wielkie. Dla niektórych pewnie oczywiste, a dla mnie oświecenie :-)

kofi, póki co jadłam tylko kilka liści ot tak, na surowo, jako przekąskę w przerwie przy pracach ogrodniczych ;-) Mam dwa rodzaje, nazw nie znam. Bardziej mi smakuje ta, która ma taką białą obwódkę dookoła liści. Myślę, że spokojnie można traktować jak sałatę i mieszać np. z rukolą czy z innymi rodzajami sałat właśnie.

olgasza, dzięki za fajne linki!
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-11, 13:52   

A, i jeszcze próbowałam dziś młodych pędów świerkowych, bo czytałam o nich wcześniej właśnie na jednej ze stron polecanych przez olgaszę, ale nie do końca mi podchodzą jednak.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-05-12, 19:34   

priya, dzisiaj też podgryzłam sobie finkię - taką w paski, młody listek, smaczny.
Jutro robię dosze, może jakimś zielskiem mi się uda nadziać, bo szpinaku nie mam ciągle :evil: .
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-12, 19:39   

dodałam jasnotę do sałatki, taka surową, ale smakowała mi umiarkowanie
za to herbatka z ususzonych kwiatów jasnoty b. smaczna
 
 
margot

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 1313
Wysłany: 2014-05-13, 05:46   

czyli jasnotę lepiej pić ;-)
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-13, 07:46   

do sałatki dodałam listki
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-23, 11:39   

W dzikiej części mojego ogrodu odkryłam całe połacie przytulii czepnej. Jeszcze wczoraj zastanawiałam się co to jest, a dziś akurat na fejsbukowym fanpejdżu podlinkowanym przez olgaszę przedstawili ją pieknie jako roślinę jadalną. Właśnie wrzuciłam garść do gara z zupą kalafiorową. A Łuczaj pisze, że stosuje się ją czasem zamiast podpuszczki w produkcji serów.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-05-23, 11:58   

priya jeszcze hxxp://www.herbiness.com/uttapam-pizza-z-dzungli/]to, też wczoraj odkryłam mnóstwo przytulii - normalnie w tydzień tak urosła, bo jeszcze niedawno jej tam nie było.
Mój mąż się boi, jak dodaję zielsko, to teraz mu nie mówię. ;-)
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-23, 12:55   

kofi, fajne, bardzo ciekawy sposób na ciasto. To jajko musiałabym pominąć lub zastąpić czymś. W przypływie czasu wypróbuję. To ostatni dzwonek w sumie, bo pokrzywa i przytulia to raczej teraz są dobre, potem już nie.
Mój ogród sporo mnie uczy o dzikim zielsku. Od dziś np. wiem jak wygląda glistnik jaskółcze ziele. Aż wstyd przyznać, ze dotąd nie umiałam/nie umiem nazwać wielu bardzo licznie występujących roślin. I w ogóle jak się tak człowiek zacznie przyglądać co mu rośnie pod nosem to z zaskoczeniem stwierdza, że to są dosłownie dziesiątki gatunków.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-23, 13:19   

priya, napisz koniecznie, jak smakowało. Jestem bardzo ciekawa. Bo "jadalne" to jedno, ale "smaczne" też jest ważne ;)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-23, 14:01   

o tak, podłączam się pod prośbę kammy :)
A jaskółcze ziele jest jadalne? Wiem, że leczy się nim kurzajki i to cała moja wiedza ;)
_________________
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-23, 14:10   

Wszyscy zjedli zupę i nic nie zauważyli ]:-> Czyli nie zmienia smaku za bardzo ani na plus ani na minus, przynajmniej jako dodatek do zupy. Muszę wypróbować w formie bardziej zagęszczonej.
maga, z tego co czytałam to jaskółcze ziele głównie jako lek się stosuje, w celach typowo spożywczych chyba się nie używa.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-23, 15:12   

a jaskółcze ziele nie jest trujące? Jest z rodziny makowatych, nie?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-23, 15:39   

nie wiem, czy trujące, ale niejadalne hxxp://ogrodyziolowe.pl/143-glistnik-jaskolcze-ziele.html
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-05-23, 18:58   

priya napisał/a:
kofi, fajne, bardzo ciekawy sposób na ciasto. To jajko musiałabym pominąć lub zastąpić czymś.

Jajko jest w ogóle niepotrzebne, często robię dosze, różne, niefermentowane też i zawsze bez jajek.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-05-24, 06:13   

kofi, ale oni tam nie do ciasta dodają to jajko tylko na górę. NIe wiem co to ma na celu, bo przecież chyba ten farsz będzie się trzymał "kupy" bez jajek.
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2014-05-24, 10:41   

Wiem, że kocimiętka, to nie jest dzikei zielsko, ale napiszę tutaj - herbata z kocimiętki jest pyszna - smakuje jak połączenie mięty i melisy (w sumie tak właśnie wygląda ta kocimiętka), co mnie cieszy, bo u mnie rośnie dużo. Nawet próbowałam wersji RAW - zalałam na noc chłodną wodą i też wyszła super. Zaraz zrobię nową porcję.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-26, 20:19   

priya, jak tę przytulię oporządziłaś? Przywiozłam sobie trochę i nie wiem teraz, co z nią zrobić ;-)
Całe zielsko posiekać i wrzucic do zupy czy oberwać same listki?

a my przywieźliśmy z wycieczki moc dóbr - po reklamówce szczawiu i pokrzywy oraz z pół litra ucha bzowego - wreszcie znalazłam, dumnam ;)
No i na dokładkę przywieźliśmy po kilka kleszczy :-/
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 11