wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
wlasne jedzenie w przedszkolu
Autor Wiadomość
vanilia 
vanilia

Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 54
Wysłany: 2014-05-22, 10:36   wlasne jedzenie w przedszkolu

Witam. Mam pytanie do mam, które dają np. Własne zupki do przedszkola publicznego,. Jak to wygląda w praktyce, w sensie jak to ogarniacie? Na razie moje dziecię je zupki przedszkolne a drugie danie w domu, ale chciałam porozmawiac z dyrektorką o możliwości przynoszenia własnych zupek, tylko zanim pójdę na rozmowę to muszę się w temacie przygotować. Przeszliśmy na weganizm rok temu. Do tej pory starsze dziecko też chodziło do tego przedszkola i wszystko było po "normalnemu" ;-) więc i tak Od początku roku jak mały poszedł to miałam przeprawę mentalna, że przychodzi na drugie śniadanie a drugie danie je już w domu więc strasznie to wszystkich dziwiło. Proszę napiszcie co radzicie, jak ogarniacie temat zupek technicznie? Pozdrawiam
 
 
Kat... 


Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4344
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-22, 12:51   

vanilia, donoszę tylko zamiennik mięsa na drugie danie ale może to co napiszę będzie w jakikolwiek sposób pomocne. Zaproponowałam, że jak będę znała jadłospis to postaram się coś podobnego zrobić i tak dostaję w piątki ksero jadłospisu na następny tydzień i mały zabiera ze sobą obiad w pojemniku (takim zwykłym zamykanym z Tesco). Podpisuję zawsze na wszelki wypadek bo to przedszkole korzysta ze szkolnej kuchni.
Jakby powiedzieli, ze to kłopot to kup termos obiadowy, nie będą musieli nawet podgrzewać.
W każdym razie w rozmowie postawiłabym na niesprawianie kłopotu a nie roszczeniowość. To zwykle działa.
Powodzenia
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2014-05-22, 13:21   

My nosimy w termosie obiadowym. Zupy i zamienniki mięsnego elementu obiadu.
Nie chcę, żeby podgrzewali w mikrofali :->
Gotuję wg jadłospisu przedszkolnego.
Nie bardzo rozumiem pytanie co do technicznego ogarniania- jak sprecyzujesz to chętnie odpowiem :-P
 
 
Poli 


Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1311
Skąd: Dania
Wysłany: 2014-05-22, 14:13   

bronka napisał/a:

Gotuję wg jadłospisu przedszkolnego.
Nie bardzo rozumiem pytanie co do technicznego ogarniania- jak sprecyzujesz to chętnie odpowiem :-P


Chyba chodzi , kiedy jest donoszone i w jakich polemnikach ? ja donosze raz na jakies czas smarowidla na chleb , typu maslo migdalowe, pasty na chleb, takze avokado na chleb raz na tydzien, co 2 dni mleko migdalowe i codziennie smoothies zielone. U mnie nie podaje sie cieplych dan, wiec mam maly problem z glowy.
_________________

 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2014-05-22, 14:33   

taki mamy jak nosimy tylko zupę:



a taki jak zupę i drugie danie:

 
 
vanilia 
vanilia

Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 54
Wysłany: 2014-05-22, 15:31   

hmmm... jeśli nosicie w termosie tzn. ,że gotujecie codziennie z samego rana??, ja myślałam ,że ugotuję wieczorkiem i oni podgrzeją to oczywiście w garnku..
Dzięki za odpowiedzi.
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2014-05-22, 15:47   

vanilia ja gotuję rano obiad, ale mnie taki akurat układ odpowiada. Wychodzę do roboty koło 9. Wracam późno i już nie chce mi się stać przy garach.
Musisz zagadać- może kupić malutki garnuszek. Jeśli to dla Was wygodniejsza opcja z podgrzewaniem przez kuchnię.
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5194
Wysłany: 2014-05-22, 16:33   

Donosiłam do dwóch przedszkoli jak była potrzeba albo mnie poproszono, czasami także kupowałam słoik pasty, inne masło, deserek sojowy... Nie miałam problemów jeśli chodzi o podgrzanie i nie musiały być to rzeczy zgodne z menu placówki. Personel przychylny i były to sytuacje sporadyczne.
Jedno z przedszkoli niestety nie było z tych otwartych na inaczej jedzących i praktycznie przynosiłam wszystkie posiłki zgodne z tygodniowym jadłospisem. Dodatkowo zupa i drugie danie były serwowane z przerwą (chyba 1,5 godziny). Szykowałam także kasze lub buraczki zasmażane bo jak się okazało były przygotowywane ze smalcem/skwarkami itp. Odmówiono mi podgrzewania więc gotowałam najczęściej wieczorem a rano podgrzewałam, pakowałam w termos i w drogę (nie wytrzymałam długo, zmieniłam placówkę).
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-22, 21:10   

Ja donoszę całe jedzenie, w małych pudełkach plastikowych i termosie - II sniadanie, obiad i 2 podwieczorki (na szczęście od jakiegoś czasu na pierwszy podwieczorek są owoce).
Na śniadanie jest to zawsze kanapka z jakąś pastą i jakies warzywo typu surowa marchewka, rzodkiewka, kiszoniak itp; na obiad przeważnie II danie, więc jakiś kotlecik + kasza + surówka, albo pierogi, albo kasza z sosem; 1-2 razy w tygodniu gęsta zupa z kaszą i/lub strączkiem. Na podwieczorek dostaje jakieś zdrowe, domowe słodycze słodzone bakaliami - muffiny, kawałek ciasta, ciasteczka, jakiś budyń z jaglanki itp. Jak nie mam czasu/chęci nic robić, daję mieszankę bakaliową lub wafle ryżowe/chlebek chrupki.
Mam w zamrażarce pomrożone różne dobra typu kotlety, pierożki, kopytka, coby nie robić codziennie takich rzeczy, ale przeważnie Ziomal dostaje na obiad to, co mieliśmy dzień wcześniej na kolację.
Początkowo było mi o wiele trudniej, bo Ziom chciał dostawać to, co dzieci, tylko w wersji wege. Miałam więc o wiele więcej pracy, bo musiałam dzień w dzień gotować dla niego konkretne rzeczy. Na szczęście szybko mu przeszło i teraz mogę dawać co mi wygodnie :)
_________________
 
 
biały lis 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Sty 2012
Posty: 236
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-08-07, 07:14   

Też będe nosić całe jedzenie. Nie dogadałam się jeszcze tylko w kwesti czy mam robić wege zamienni czy mogę przynosić coś zupełnie innego. Chyba najlepiej by było jakby danie wyglądało przynajmniej podobnie. Jak było u was?
_________________
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]

hxxp://szelmostwa-lisa.blogspot.com/
 
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2014-08-07, 11:51   

biały lis, nie ma sensu robic podobnych. To takie udawanie, że je inaczej, ale jednak nie inaczej ;) Bo w sumie to samo mają inni. Dzieci i tak wyczają (ona też), że na talerzu na cos innego, szybko to zaakceptują (dzieciaki przyjmują takie rzeczy bardzo naturalnie) i nie ma sensu się tak bawić, tym bardziej, że szybko byś odkryła, że jednak dania przedszkolne cieżko zrobić w wersji wege, bo nie wszystkie posiłki nadają się do odgrzewania, więc wiele potraw odpada.

Ja się starałam jedynie, by ich dania (przynajmniej na początku) były atrakcyjne. czyli to, co dzieciaki preferują najbardziej. By nie czuła się zawstydzona tym, że jest inna, tylko wręcz wyróżniona, że ma jedzonko fajne. Nie chodzi mi tylko o to, co Twoje dziecko lubi najbardziej, ale ogólnie - co jest lubiane przez dzieciaki. Później dzieci przestaną zwracać uwagę na jedzenie Twojego dziecka, ale w pierwszych chwilach będą bacznie obserwować, i jak by zobaczyły jakąś "breję", pójdą komentarze w stylu: fuj, ble.. i dziecko zacznie mieć kompleksy na punkcie jedzenia. A wiesz - naleśnik, spaghetti - tego żaden dzieciak nie odmówi ;)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-08-07, 15:25   

U nas było tak, że Ziom sam domagał się tego samego, co mają dzieci. I tylko dlatego to robiłam. Myślę, że było mu przez to łatwiej wtopić się w grupę, nie czuł się aż tak bardzo wyobcowany. Z czasem było mu bez różnicy, czy ma to samo, czy nie, więc odpuściłam.
Dzieciaki reagowały/reagują różnie na to, co Ziom ma na talerzu - czasami zazdroszczą, że ma "lepsze", czasami mówią "fuj" (ale Ziomas się nie wzrusza, bo wie, że ma dobre ;-) ).
biały lis, porozmawiaj z synkiem, zapytaj, czy wolałby mieć to samo co dzieci. Jeśli będzie mu obojętne, no i reszta otoczenia nie będzie mieć nic przeciwko temu - ja bym nie robiła odpowiedników. Po pierwsze - tak jak pisze alcia - nie ma sensu na siłę udowadniać, że je się to samo; po drugie - znacznie ułatwi Ci to pracę. Przygotowywanie codziennie całego zestawu przedszkolnego jest bardzo męczące, warto więc sobie ułatwić zadanie i dać dziecku to, co się ma lub ma ochotę zrobić.
_________________
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5194
Wysłany: 2014-08-07, 20:20   

Popieram Alcię ale czasem przedszkola stawiają wymogi bo dzieci chcą coś innego, co dostrzegą na talerzu inaczej jedzącego przedszkolaka (przerabiałam w II przedszkolu)
 
 
biały lis 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Sty 2012
Posty: 236
Skąd: PRL
Wysłany: 2014-08-08, 06:38   

alcia, maga, Agnieszka, Dzięki, bo jest to moją zmora odkąd mały dostał się do przedszkola.

Dziś chyba muszę się tam wybrać i podpytać. Faktycznie wygodniej by mi było przygotować to co Franc lubi i je na codzie.ń Miałabym pewność , ze zjada. Mam nadzieje, ze nie bedę musiała lepić udek kurczaka ;P
_________________
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]

hxxp://szelmostwa-lisa.blogspot.com/
 
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2014-08-08, 12:32   

biały lis napisał/a:
Dziś chyba muszę się tam wybrać i podpytać.

na pewno warto. Ja rozmawiałam z p. dyrektor i spytałam ją o zdanie, bo nie chciałam im mieszać i wolałam się dostosować, żeby nie było problemów, by nie odbierali mnie jako kłopot. Ona sama mi od razu powiedziała- że absolutnie, mam dawać to co je normalnie a inni maja to zaakceptować. Ale ogólnie ona mądrą kobietą jest, cieszyłam się, że ma takie podejście.
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-28, 23:09   

Zastanawiam się właśnie czy lepiej pierwszego dnia przyprowadzić go po czy przed śniadaniem?
Nie mam jeszcze jadłospisu, a chciałam robić podróbki, ale w sumie śniadanie to śniadanie- mogę mu dać owsiankę albo nawet jakieś kanapki. Tylko zastanawiam się czy jednak lepiej oszczędzić mu tego stresu na początek, czy lepiej żeby od razu wszystko było tak jak ma być. Poza tym grupa już się jako-tako zapozna, a on spóźniony przyjdzie.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
koralina1987 

Dołączyła: 28 Wrz 2013
Posty: 937
Wysłany: 2014-08-29, 07:40   

jagodzianka, z punktu widzenia nauczyciela uważam, że warto przyprowadzić razem z innymi dziećmi, nic nie jest tak ważne jak wejście w grupę, na pierwszy dzień zrób kanapki, ten raz to nie będzie zbrodnia :) Powodzenia :)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxp://www.suwaczek.pl/]

Zapraszam - hxxp://quchniawege.blogspot.com/
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-29, 13:48   

koralina1987, dzięki, właśnie tak też myślę. Byłam dzisiaj zapytać się co będzie na śniadanie- bułki z szynką ( :roll: ). Zrobię mu też bułkę, bo on jak zobaczy to zeświruje,z awokado i jakimś warzywem. ew
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
Martuś 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3101
Skąd: Langfuhr
Wysłany: 2014-08-29, 14:24   

jagodzianka, przemyślalaś dobrze tą kwestię podróbek? Już pomijając, że urobisz się jak dzika, to nie wszystko da się podrobic, w przedszkolach z resztą większośc obiadów to mieso, ziemniaki i surowka, a na śniadanie kanapki albo słodkie płatki, nie wiem, jaki tam macie catering/kuchnie, ale raczej bym się właśnie czegoś takiego spodziewała, i co, będziesz codziennie kotlety smażyc (albo podróby udek kurczaka;P )? Wiem, ze dzieci są różne, ale u nas było tak, że dla dzieci w przedszkolu te różnice były naturalne, były bardzo dobrą lekcją tolerancji, Jaś się nie czuł nigdy przez to dziwnie, właśnie dzięki temu, że od początku był jedynym wege w przedszkolu i stało się to normalne, zanim zaczęło byc dziwne. Ja miałam jedynie taki system, że patrzyłam na zupy, szczególnie jak byla Jasia ulubiona, bo tutaj nie trzeba za bardzo 'podrabiac', i jak było jakies slodkie drugie danie albo slodycz na podwieczorek (zwykle były owoce) to tez mu dawalam kaszę na słodko, czy naleśniki, albo budyń na deser, żeby nie czuł się 'poszkodowany' brakiem smakołyków.
Tez myślę, że najważniejsze to przyjśc z dziecmi, jesli jest wyznaczona godzina i nie uzalezniac czegokolwiek od posilkow, w ogole im mniej szumu wokół tego tematu, tym lepiej.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-29, 20:27   

Martuś, głównie chodzi o takie rzeczy które jadamy w wersji wegan- kluchy, naleśniki, pierogi. On niestety je uwielbia i wiem, że byłoby mu przykro gdyby inni jedli, a on miał akurat jakąś fasolę z warzywami. Jak będą mieli padlinę to jemu i tak zwisa więc w tedy będę robić to co akurat mam ochotę. Albo właśnie bułki, on je lubi więc kiedy inni mają to też mu dam, ale nie będę się na tyle gimnastykować żeby dodatki też były takie same.
Myślę, że to jest złoty środek. :)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
Martuś 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3101
Skąd: Langfuhr
Wysłany: 2014-08-29, 20:36   

A, kumam, to ja też tak robiłam 'pod atrakcje' tylko u nas ich było mniej :)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
koralina1987 

Dołączyła: 28 Wrz 2013
Posty: 937
Wysłany: 2014-09-03, 10:18   

Przed chwilą natknęłam się na ten post na FB i postanowiłam wrzucić na forum, może kogoś zainspiruje - nie wszystkie przepisy są wege, ale większość tak.

hxxp://smakuje.blox.pl/2014/09/12-pomyslow-na-sniadania-dla-przedszkolaka.html

Większość tych dań można spakować na później do pojemnika.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxp://www.suwaczek.pl/]

Zapraszam - hxxp://quchniawege.blogspot.com/
 
 
vanilia 
vanilia

Dołączyła: 03 Paź 2013
Posty: 54
Wysłany: 2014-09-03, 10:52   

A czy komus zdarzylo sie dogadac zeby gorowali w przedszkolu zupke oddzilnie na warzywach?
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2014-09-03, 10:59   

vanilia, tak, moejmu ziemkowi gotują zupę oddzielnie, a na drugie też robią mu coś w podobie, np jak sa pierogi z miesem, to ziemcio dostaje z ziemniakami, albo innymi warzywami.
ogólnie jadłospis nie jest powalajacy, jak dla mnie za dużo obiadów na słodko, ale ogromnym plusem jest to że przedszkole ma własną kuchnię i dziewczyny dobrze gotują
to jest takie prywatne z dofinansowaniem od gminy (dzieci jest około 70 + żłobek 10)

natomiast jak byłam w państwowym się zapytać, to pani dyrektor powiedział, że nie ma szans, żeby przygotowali ziemkowi oddzielne jedzenie (dzieci około 120)
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5194
Wysłany: 2014-09-03, 10:59   

vanilia: tak i to dwukrotnie. 1 przedszkole córki all zupy zaczynały sięod wywaru z warzyw, najwyżej zostawiali i miała 2 razy taką samą. 3 przedszkole było dietowe i też nie stanowiła problemu zupa bo dzieci miały różne zalecenia a kuchnie były dwie.
U nas wszystkie przedszkole "państwowe" 1 miało 45 dzieci i łączone grupy poza 6 latkami (było przeznaczone do likwidacji) a 3 - jak wspominałam dla alergików. Do każdego dowoziłam. Porażką była placówka nr 2 bo i kasza/buraczki z tłuszczem zwierzęcym: smalec, skwarki....
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka 2014-09-03, 11:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 12