wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
wielka rozpacz w przedszkolu
Autor Wiadomość
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-11, 10:55   wielka rozpacz w przedszkolu

Dziewczyny, poradźcie, bo ja się łamię. Moja Pola (3 lata) poszła do przedszkola radosna i szczęśliwa pierwszego dnia. Wróciła zadowolona. Drugiego i trzeciego dnia poszła z oporami, nie płakała jak ją zostawiałam, ale popłakiwała w ciągu dnia. Potem się rozchorowała. Wczoraj poszła znowu, jak ją zostawiałam - płakała. W ciągu dnia podobno płaczu nie było, ładnie jadła, spała, bawiła się. Dziś rano - prawdziwa histeria. Minęła podobno bo godzinie (zadzwoniła do mnie przedszkolanka), ale nie widziałam Poli w takim stanie wcześniej. Teraz znowu dzwoniła jej pani, że mała się bawi, zjadła śniadanie - tylko dwa razy zsiusiała się w majtki. Znowu zaczęła siusiać w nocy. Z drugiej strony opowiada, że w przedszkolu jest fajnie, śpiewa piosenki itp. Ale ... koleżankę sobie wymyśliła. Na pytanie z kim się bawi, odpowiada, że z Anką, a dziś od pani przedszkolanki dowiedziałam się, że nie ma w grupie żadnej Ani :( .
Mój mąż twierdzi, że POla nie jest gotowa , że trzeba ją zabrać i zrezygnować.
Ja uważam, że to za wcześnie, żeby to stwierdzić, że musi przynajmniej dwa tygodnie pochodzić ciurkiem - i wtedy zdecydować. Ale z drugiej strony - widzę , że to dla niej trauma i nie wiem, czy to przeciągać ....
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2845
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2014-09-11, 11:03   

Miałem tak przez większą część pierwszego roku. Rano opory przed wychodzeniem, płacz za mamą, zapieranie się przy wchodzeniu na salę, uciekanie, płacz i krzyki, a chwilę potem już normalnie zabawa itd. Ważniejsze jest to, w jakim jest stanie kiedy ją odbierasz.
 
 
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-11, 11:06   

jak ją odbieram - nie płacze, ale jest bardziej "zgaszona" niż zwykle.
 
 
Kat... 


Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4342
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-11, 11:17   

bazylya, może dotarło do niej, że tak już będzie? Może najpierw szła pogodna bo nie zdawała sobie do końca sprawy z tego jak to będzie?

bazylya napisał/a:
koleżankę sobie wymyśliła. Na pytanie z kim się bawi, odpowiada, że z Anką, a dziś od pani przedszkolanki dowiedziałam się, że nie ma w grupie żadnej Ani :(
może źle usłyszała? Małe dzieci mówią niewyraźnie, z reguły się sobie nie przedstawiają. Może to jakaś Hania?
Wiesz mój pięciolatek zarzekał się, że ma w grupie Pawiana. I tak się do niego zwracał 2 tygodnie dopóki nie okazało się, że to Fabian. :-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-11, 11:21   

Ona zawsze mówi, że to Anka, a nie Ania. I dokładnie ją opisała, że ma krótkie włoski, że chodzi w spodniach ...
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2845
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2014-09-11, 11:34   

bazylya napisał/a:
Ona zawsze mówi, że to Anka, a nie Ania. I dokładnie ją opisała, że ma krótkie włoski, że chodzi w spodniach ...


Może Arek? ;-) Moi też zawsze przekręcali imiona. Zapytaj panią o dziecko wg opisu, albo po prostu niech Ci córka pokażę którymś razem, przy przyprowadzaniu albo odbieraniu.
 
 
ana138 
vel uma ;)


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 3886
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2014-09-11, 11:39   

bazylya, też mi się wdaje, że mogła przekręcić imię. Marcel też wymyślał. zawsze się zastanaiałąm, czy to przekręcone czy może jakies tradycyjne irlandzkie ]:->
co do rozpaczy, daj jej trochę czasu. jesli w ciągu dnia dobrze się bawi, jest szansa, że będzie lepiej.
_________________
hxxp://fajnamama.pl]
hxxp://fajnamama.pl]
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-09-11, 12:07   

bazylya, taka reakcja jest najnormanlniejsza w świecie. Na początku dziecko się cieszy, bo nowe otoczenie, nowi znajomi, atrakcyjne zabawki/zabawy. Nie zdaje sobie sprawy, że tak już będzie na co dzień. Później okazuje się, że nowa sytuacja staje się rutyną i dziecko się przed tym broni. Moczenie nocne też w/g mnie nie jest niczym niepokojącym - nowa sytuacja, którą małe dziecko musi "okiełznać" powoduje, że nie radzi sobie do końca dobrze z umiejętnościami nabytymi wcześniej.
Dajcie jej czas, obserwujcie.
Wymyślona koleżanka może być faktycznie wymyślona (Pola może mieć ochotę na zabawę z innymi dziećmi, ale nie potrafi jeszcze wejść w interakcję) albo - tak jak już zostało napisane - przekręciła imię.
Z Ziomkiem było bardzo podobnie - pierwszy tydzień była euforia, później czarna rozpacz (ale tylko podczas zaprowadzania do przedszkola). Mimo, że dostawałam informacje zwrotne, że wszystko jest ok, że dziecko zadowolone, ładnie się bawi, je itp, cierpiałam katusze i zastanawiałam się, czy aby nie robię mu krzywdy.
Jeśli chodzi o interakcje z innymi dziećmi - Ziomas przez pierwszy rok był zamknięty, bawił się sam, obserwował dzieci (a ja oczywiście przeżywałam katusze ;-) ) Po pewnym czasie zaczął nawiązywać kontakt z innymi dziećmi (bardzo pomogło montesoriańskie podeście - w przedszkolu nie było grup wiekowych, starszaki chętnie opiekowały się maluchami), a teraz jest duszą towarzystwa ;)
bazylya napisał/a:
Ale z drugiej strony - widzę , że to dla niej trauma

To tak wygląda, uderza w nasz czuły punkt, ale nie sądzę, że pozostawi traumę ;)
To dopiero kilka dni. Dajcie jej czas na oswojenie nowej sytuacji.
_________________
 
 
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-11, 12:19   

no dobrze, trochę mnie podnosicie na duchu ... muszę jeszcze do tego męża znosić, w którym budzi się lew, jak widzi swoją biedną nieszczęśliwą córeczkę i pęka jeszcze bardziej ode mnie :) . ... mam nadzieję, że za kilka dni będzie lepiej.
Mój starszy syn tez chodził do przedszkola, gdzie 3,4 i 5 latki były razem - i uważam, że to się o niebo lepiej sprawdza niż same trzylatki, ale nie ma opcji, żeby Pola tam też chodziła :(
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-09-11, 13:48   

Pamiętam pierwszy dzień Zioma w przedszkolu (3,2 lata) - poszedł jakoś na 2-3 h a ja przez ten czas krążyłam nieopodal przedszkola - załatwiałam bardzo ważne sprawy, które miałam w pobliżu, nie oddalając się zbytnio, z telefonem niemalże w ręce, żeby szybko zareagować i w ciągu 10 min. uratować moje biedne dziecko, któremu dzieje się krzywda ;) Dlatego doskonale Was rozumiem.
Trzeba też sobie uświadomić, że często rodzice przeżywają bardziej niż samo dziecko moment oswajania się malucha z przedszkolem. Fajnie jest, jak przedszkolanki są kompetentne i umiejętnie potrafią przeprowadzić przez ten trudny czas i dziecko i rodzica :) Na szczęście u nas sprawdzają się rewelacyjnie.
_________________
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-09-11, 14:08   

bazylya, coś dla Was ;-)
hxxp://www.slowdaylong.pl/kobieta-na-skraju-zalamania-nerwowego-czyli-moje-dziecko-poszlo-do-przedszkola/
_________________
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3449
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2014-09-11, 17:56   

bazylya napisał/a:
Ja uważam, że to za wcześnie, żeby to stwierdzić, że musi przynajmniej dwa tygodnie pochodzić ciurkiem
moja Mała po dwu miesięcznej wakacyjnej przerwie przez tydzień powtarzała jak mantrę "nie chcę do dzieci", a przed wakacjami leciała jak na skrzydłach. Ja bym powiedziała, że dwa tygodnie to mało na sterdzenie, że się nie oswoiło i już nie oswoi. A panią może spytaj raczej czy się z kimś bawi, czy w ogóle bawi się z dziecmi, jak tak, nawet jeśli tylko trochę to bardzo dobry znak.
 
 
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-11, 19:54   

Wróciła z przedszkola w rewelacyjnym humorze :) . Opowiada jak nakręcona co robiła w przedszkolu.
Jutro zmiana - do przedszkola zaprowadzi ją tata. Będzie dobrze chyba ...
 
 
bazylya 
bazylya

Dołączyła: 10 Lut 2012
Posty: 36
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-12, 09:48   

No i podstęp się nie udał - przy tacie rano też była histeria :(
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-09-12, 10:57   

bazylya, ależ to jest normalne. To nie działa tak, że jak raz było super, to już będzie do końca. Takie akcje mogą się przydarzać nawet wtedy, gdy dziecko już jest na maksa oswojone z przedszkolem - np. po chorobie, po atrakcyjnym weekendzie, z niewyspania, gorszego nastroju itp.
Dajcie jej i sobie czas, bo ona na pewno nie zdążyła jeszcze ogarnąć nowej sytuacji.
_________________
 
 
Kat... 


Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4342
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-12, 11:21   

Cytat:

bazylya, ależ to jest normalne. To nie działa tak, że jak raz było super, to już będzie do końca.
zgadzam się. Mój dwulatek chodził do żłobka od pierwszego dnia bez problemu. Miał tydzień płaczu i sikania w majtki dopiero w październiku, po miesiącu nagle nie wiadomo skąd. Minęło.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Monia345

Dołączył: 20 Kwi 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-20, 18:46   

Dziecku potrzebny jest czas. Jedne od razu się aklimatyzują, u innych adaptacja trwa dłużej.
 
 
Alessa 


Dołączyła: 09 Maj 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-05-09, 11:19   

Takie już są dzieci ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12