 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
wiotkość mięśni |
| Autor |
Wiadomość |
devil_doll [Usunięty]
|
Wysłany: 2008-09-20, 09:29 wiotkość mięśni
|
|
|
hej ,
byliśmy w czwartek u pani dr. romanowskiejwszystko ok blablabla ale okazało się , że mały ma lekką wiotkość mięśni i mamy iść na rehabilitację.........i wszystko byłby ok gdyby nie moja rodzina, która stanowczo stwierdziła, że jestem z księżyca i dziecko ma wiotkie mięśnie przed dietę wege adas jest ovowege a ja jestem weganką.
dr. rom powiedziała, iż dzieci po silnej żótaczce miewają takie problemy, adas przechodził żółtaczkę od 3ciej doby.wszystko byłoby ok ale wq.....wia mnie jak mi się wmawia, że głodzę dziecko. maly je 5 posiłków dziennie+mleko modyfikowane/ryżowe/migdałowe.
nie wiem czy to w temacie ale jestem załamana i wściekła ponad to lekarz ped z przychodni powiedział, że jestem:" dziecko i tak będzie jeść mięso i ja mu nie zabronię " czuję się jakbym mieszkałą na marsie a nie w stolicy europejskiego miasta
musialam sie wyzalic...ech |
|
|
|
 |
Ania D.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2196
|
Wysłany: 2008-09-20, 16:34
|
|
|
| Jeśli mogę coś poradzić, to o takich sprawach lepiej nie mówić rodzinie. Ja wiem, że to może być trudne, ale warto zachować to dla siebie, męża i dla osób, które mają pojęcie o dobrej diecie. Szkoda zdrowia, nie warto się denerwować takimi rzeczami. w Polsce tak niestety jest, że osoby, które odżywiają się fatalnie mają mnóstwo dobrych rad dla tych, co o dietę potrafią dbać i którym takie "rady" nie są potrzebne. Zawsze możesz opowiedzieć na forum to, co powie lekarz, bo tu nie spoktasz się z ostracyzmem. Rodzinie warto przedstawiać wszystko to, co lekarz chwali i zauważa jako doskonały rozwój u malucha. |
|
|
|
 |
devil_doll [Usunięty]
|
Wysłany: 2008-09-21, 12:32
|
|
|
| Cytat: | | Jeśli mogę coś poradzić, to o takich sprawach lepiej nie mówić rodzinie |
100 % racji , madry czlowiek po szkodzie
Euridice, Ania.D dzieki
najbardziej wkurza mnie brak zywieniowej tolerancji ja nie krytykuje osob jedzacych mieso , karmiacych dzieci danonkami i parowkami ale to nie dziala w obie strony. |
|
|
|
 |
Agnieszka
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5199
|
Wysłany: 2008-09-21, 14:04
|
|
|
Niestety relacje z rodziną bywają trudne. Moich rodziców uszczęśliwiłoby gdyby wnuczka jadała jak oni. Przeszliśmy wiele faz w naszych relacjach ale wiem, że spokojnie mogę dać dziecko pod ich opiekę. Zawsze kiedy są problemy zdrowotne dzielę się nimi. Ich wsparcie i rozmowy są dla mnie ważne. Moja mama porównuje częstość i intensywność infekcji u Ady i wnucząt koleżanek/ sąsiadów (to ją uspakaja), nie mówi nic na temat metod leczenia, niepokojem napawają ją jedynie szczepienia.
Z babcią od strony ex zerwałyśmy praktycznie kontakty (sposób żywienia nie był problem bo syn i córka także wege) ale po kolejnym razie, że ma wątpliwości czy dziecko faktycznie jest pod opieką lekarską, leczę przez internet, wymyślam choroby....... ja nie wytrzymałam i stwierdziłam, że jest droga sądowa jeśli wg niej zaniedbuję dziecko. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|