wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dieta odchudzająca
Autor Wiadomość
Bananna 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 452
Skąd: Konin
Wysłany: 2008-12-28, 14:24   Dieta odchudzająca

Słuchajcie, czy jest jakaś wege dieta na odchudzanie?
Przez kilka miesięcy brałam hormony, bo miałam jakieś zaburzenia (5miesięcy czy więcej nie miałam miesiączki) i strasznie się roztyłam. Lekarka znajoma powiedziała że powoli będę zrzucać ale przyda się jakaś dieta + ćwiczenia, z racji, że moja znajoma ze sportowego forum jest wfistką, i wicemistrzynią (czy coś podobnego) fitness w PL, to plan ćwiczeniowy mi ułoży, niestety przez to, że nie jem mięsa, powiedziała, że nie pomoże mi w ułożeniu diety dla mnie.

Chcę schudnąć bo czuję się źle, mam rozstępy i noszę rzeczy w rozmiarze XL/XXL :/ Kristo waży 50kg ja jestem 20kg od niego cięższa. Chcę coś z tym zrobić, bo jak idziemy razem po ulicy to wyglądamy jak Flip i Flap lub wyglądam jak Helga która leje swojego faceta i to ona ma spodnie w tym związku - innymi słowy - wyglądamy komicznie, chcę znów poczuć się kobieco, atrakcyjnie, dlatego liczę, że może ktoś z Was wie co zrobić - nie liczę na to, że ktoś musiał schudnąć bo z tego co widziałam, to wszyscy szczuplutcy są, ale może komuś coś obiło się o uszy :*


..serio jestem zdesperowana, i moja deprecha i komplexy pod tym względem stają się coraz większe i większe :(
_________________
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-28, 15:35   

hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=2843&start=0 coś na temat, jest jeszcze pewnie parę wątków o tym, poszukaj
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-12-28, 16:00   

Bananna napisał/a:
nie liczę na to, że ktoś musiał schudnąć bo z tego co widziałam, to wszyscy szczuplutcy są, ale może komuś coś obiło się o uszy :*

ja musiałam, ale się nie udało :) Więc dalej jestem nie-szczuplutka, wbrew temu co piszesz :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
zojka3

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 1916
Wysłany: 2008-12-28, 16:46   

Bananna chciałabyś taką rozpiskę dzień po dniu? Jeśli tak to nie wiem czy to dobry pomysł na dietę? Może warto się poograniczać po prostu? Na mnie przynajmniej tak działają wszelkie zakazy: nie mogę? jak to nie mogę?! i dawaj!
Starać się nie szaleć za bardzo, wiadomo, że słodycze, za dużo tłuszczu.
Niewielkie porcje i urozmaicona dieta! Znaleźc sobie coś czym można się zapchać w kryzysie, u mnie marchewki zdają egzamin.
Więcej ruchu i zanim się obejrzysz będzie Cię mniej ;-)
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2008-12-28, 17:58   

Ten stary, najprostszy sposób to ŻPM ;) Jest tak banalny, że mało kto w niego wierzy i ucieka się do kombinacji. W mojej rodzinie (ja i mama, kilka lat temu) jednak sprawdził się świetnie, a wydaje mi się, że Tobie nie trzeba udzielać rad w stylu: jedz więcej warzyw :mrgreen: Zalecenia "odchudzające" są z reguły kierowane do osób na diecie tradycyjnej, nierzadko fastfoodowej. Tymczasem Ty znasz zasady zdrowego odżywiania :)

ŻPM - żryj połowę mniej :mryellow:
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-28, 18:53   

Zgadzam się z arahją.
Jedz 3-4 posiłki wielkości dwóch swoich piąstek, wyeliminuj smażone, słodycze, jak najmniej przetworzonego jedzenia. Ostatni posiłek nie później niż o 18-tej i cierpliwości :-) Do tego dołożysz ćwiczenia i sama zobaczysz, do lata zrzucisz wszystkie wałeczki tłuszczowe.
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
isadora 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 439
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2008-12-28, 19:34   

Ja wprowadziłam na stałe zmiany w żywieniu.

śniadanie: węglowodany + białka (+warzywa)
II sniadanie: owoce lub warzywa
obiad: węglowodany + białka (+warzywa)
podwieczorek: owoce lub warzywa ew. ciastko otrębowe
kolacja (nie później niż o 18): białka

przy czym:
węglowodany: pieczywo, makaron, kasza, ryż - najlepiej pełnoziarniste
białka: strączkowe, nabiał (nie wiem czy jesteś weganką)
warzywa uznaje się za neutralne

na śniadanie zjadam na ogół owsiankę z odrobiną jogurtu, z owocami
obiad: tutaj masz pole do popisu, byle nie ociekało tłuszczem i miało jak najmniej kalorii
kolacja: na ogół zjadam jogurt z owocami
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-28, 19:39   

Bananna, ja mam taki pomysł - podtucz tego swojego chudzielca, bo 50 kg dla faceta to chyba znaczna niedowaga ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-28, 19:50   

isadora, dobrze robisz, że na kolację nie jesz już zbożowych, bo one bardziej obciążają żołądek niż białka. A w ciągu dnia nie przejmowałabym się tak białkiem, lepiej za mało białka niż za dużo, no i kwestia wielkości posiłku.
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
bajka 

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1694
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-28, 19:55   

ja chyba ruszam od jutra z dietą...z tym, że u mnie po prostu utrata kilogramów polega na totalnie głupim jedzeniu baaardzo malutko, np. leciutkie śniadanie i pseudoobiad. Fakt, chudnę szybko, ale nie jest to zdrowe...Piszę to dziś po kilkudniowym obżarstwie, czując się jak balon...Ciekawe czy do jutra mi chęć zostanie.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxps://www.suwaczki.com/]
 
 
isadora 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 439
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2008-12-28, 20:03   

DagaM napisał/a:
isadora, dobrze robisz, że na kolację nie jesz już zbożowych, bo one bardziej obciążają żołądek niż białka. A w ciągu dnia nie przejmowałabym się tak białkiem, lepiej za mało białka niż za dużo, no i kwestia wielkości posiłku.


Podałam po prostu schemat, od którego zaczęłam :) Ale rzeczywiście w ciągu dnia nie zwracam aż tak bardzo uwagi na białko. Na śniadanie podstawą są dla mnie węglowodany a białka - przy okazji, z obiadem jest podobnie (choć, jeśli mam trochę czasu, to przywiązuję do tego większą wagę), ale na kolację to już białka obowiązkowo. Odkąd tak jem, zdarza się, że odczuwam lekki głód kładąc się spać (czasem wsune jeszcze małe jabłuszko :oops: ), ale dzieki temu rano mam ochotę na pożywne śniadanie :)

No i jeśli chodzi o wagę to faktycznie działa. Poza tym mniej więcej w połowie cyklu popijam hibiskus, żeby usunąć nadmiar wody z organizmu.
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-28, 20:17   

bajka, proszę, nie żartuj - na co Ci dieta? chyba że tucząca :/
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
kłapouchy
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-28, 20:21   

Lily napisał/a:
Bananna, ja mam taki pomysł - podtucz tego swojego chudzielca, bo 50 kg dla faceta to chyba znaczna niedowaga ;)

nie wszystkich się da, mój R waży ok 53-4 i od kilku lat nic nie udało mi się z tym zrobić, a je dwa razy większe porcje ode mnie. Ja za to mam 10 kg na plusie w stosunku do wagi kt miałam biorąc ślub - zganiam na sterydy, choć to brak ruchu pewnie jest moim największym grzechem :/
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-28, 20:22   

kłapouchy napisał/a:
mój R waży ok 53-4 i od kilku lat nic nie udało mi się z tym zrobić,
no ja wiem, że to się może nie udać, ale tyle to ważą skoczkowie narciarscy i wyglądają jak 14-letni chłopcy... (ja osobiście nigdy tak mało nie ważyłam)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-12-28, 20:22   

Ostatnio ten temat bardziej dołujący dla mnie niż zwykle :/
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-28, 20:23   

Malinetshka napisał/a:
Ostatnio ten temat bardziej dołujący dla mnie niż zwykle :/
ja jestem po świętach 2 w plusie, ale ponieważ jestem kompulsywna to się za diety nie biorę... bo w sumie jak ktoś nad sobą panuje to chyba żaden problem schudnąć... nawet jeśli się jada codziennie coś małego słodkiego.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
bajka 

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1694
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-28, 20:23   

Oj, Lily, tak czułam, ze posypią się tego typu teksty...Mimo wszystko, piszę dalej- po prostu źle, fatalnie się czuję, gdy przekraczam wagę 58 kg. Zostało mi to z mojej anorektycznej przeszłości. I tak już dobrze, że nie musi być 55, jak kiedyś i ani grama więcej. Po okresie chudości, zaczęłam się objadac i efektem było przeszło 70...do tej pory został mi paniczny lek przed tym :-( Może tak do"sami swoi" temat, bo robi się zbyt intymnie, jak dla mnie :-?
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxps://www.suwaczki.com/]
 
 
zojka3

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 1916
Wysłany: 2008-12-29, 08:35   

bajka napisał/a:
ja chyba ruszam od jutra z dietą

i ja powinnam :oops: Nie dość, że po ciąży zostało to jeszcze swięta i wyglądam jak cielak :-/
Bajka, Bananna, łączę się w bólu i diecie ;-)
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-12-29, 09:38   

dziewczyny, ja też dołączam. Juz sobie obiecuję od jakiegoś czasu, ale ostatnio byłam tak zapracowana, że nie maiłam czasu i siły na ćwiczenia.. A dla mnie odchudzanie samym jedzeniem nie wchodzi w grę. Więc startuję od dzisiaj, będę jadła tyle ile trzeba, a nie tyle ile mi smakuje ;) no i brzuszki brzuszki brzuszki. Jak obiecam publicznie, to może łatwiej będzie mi się tego trzymać :)

Powodzenia w walce z wrogiem ;)
(mój wróg no.1 - brzuch, a fe!)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Bananna 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 452
Skąd: Konin
Wysłany: 2008-12-29, 10:59   

ja mam problem głównie z tyłkiem i udami, bo z brzucha szybko zrzucam :(
_________________
 
 
 
zojka3

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 1916
Wysłany: 2008-12-29, 11:01   

ja brzuch i boczki ...blech
 
 
Kreestal 

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1497
Skąd: Oxford
Wysłany: 2008-12-29, 11:38   

Ja też się przyłączam, od stycznia start, do lata mam zamiar zgubić 12 kilo, obecnie ważę 62 :/ na bierząco będę zdawać relację z postępów (lub nie) :) Kurczę, może w końcu się uda, zmagam się z nadmiarem od 10 lat :evil:
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2008-12-29, 11:47   

A ja jestem za tym, żeby się odchudzały osoby, które mają nadwagę, bo tak to robi się tylko przykre, że się robi problem z tego, co nie jest problemem... ale lepiej się zamknę, bo to jest drażliwy temat dla mnie. Schudnąć i tak nie schudnę, a jak tylko powiem, ze chciałabym to się zaraz odezwą głosy, że nie muszę. No cóż, chciałabym ważyć 58 kg, 62 również, bo już od paru lat tyle nie ważyłam.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Kreestal 

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1497
Skąd: Oxford
Wysłany: 2008-12-29, 11:56   

Lily punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

euridice wiem :) mam wagę wskazującą na ilość tłuszczu, mięśni itd, po dzisiejszym ważeniu wygląda na to, że mam 31,2 % tłuszczu, a to o wiele za dużo :-/ a co do BMI jestem na granicy nadwagi.
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2008-12-29, 12:41   

Łudziłam się, że się obejdzie bez tego tematu... :P Czyżby wszystkie panie naprawdę musiały co nieco zrzucić, czy to tylko gadanie, żeby poprawić innym humor? Zdrowe odżywianie powinno łączyć się ze zdrowym stosunkiem do własnego ciała a nie walką z nim, czyż nie? :mrgreen:

Tak czy owak, trzymam kciuki, szczęśliwie podtuczona przez święta :lol:
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11