|
Wege-nie-wege |
| Autor |
Wiadomość |
Linka
Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 9
|
Wysłany: 2010-07-30, 20:01 Wege-nie-wege
|
|
|
| Macie może pomysły na obiady, które można łatwo zrobić w wersji mięsnej i bezmięsnej? Tak żeby rodzice mogli zjeść mięso, a ja pełnowartościowy wegetariański posiłek. Bardzo proszę o radę! |
|
|
|
 |
dżo

Pomogła: 142 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 5422 Skąd: między polem a łąką
|
Wysłany: 2010-07-30, 20:04
|
|
|
| Linka, ale to jest forum wegetariańskie. Trudno, abyśmy doradzali Ci jakie mięso masz przygotować. |
|
|
|
 |
mimish

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 29 Maj 2010 Posty: 1080 Skąd: Bruksela
|
Wysłany: 2010-07-30, 20:12
|
|
|
Linka, zgadzam sie calkowicie z dżo,. Moge Ci doradzic azebys gotowala tak pysznie wege (co jest wykonalne) azebys mogla przekonac tych nie wege
A jesli nie no to zerknij sobie na przepisy na stronie puszka.pl i jakos tam przerob.... |
_________________ <img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/fe7jp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/35u2p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" /> |
|
|
|
 |
Linka
Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 9
|
Wysłany: 2010-07-30, 20:20
|
|
|
Nie o to chodzi:) Mam na myśli posiłki, które można przygotowywać w dwóch wersjach, np. risotto z mięsem/soją. Myślę, że wiele osób prowadzi dwie kuchnie (dla siebie i reszty rodziny), więc może macie doświadczenie, jak to w miarę małym nakładem pracy połączyć.
Ok, poszukam jeszcze i coś spróbuję wykombinować, przepraszam za zaśmiecanie forum. |
|
|
|
 |
Capricorn
2radical4u
Pomogła: 89 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 6526
|
Wysłany: 2010-07-30, 21:12
|
|
|
| Linka napisał/a: | Nie o to chodzi:) Mam na myśli posiłki, które można przygotowywać w dwóch wersjach, np. risotto z mięsem/soją. Myślę, że wiele osób prowadzi dwie kuchnie (dla siebie i reszty rodziny), więc może macie doświadczenie, jak to w miarę małym nakładem pracy połączyć.
|
zgadza się, są tutaj osoby, które jako jedyne w rodzinie nie jedzą mięsa. U mnie nie jem ja i najstarszy syn, reszta je. Ale ja nie przygotowuję mięsa. I u nas nie ma tak, ze np. na ten sam obiad podaje się lazanię mięsną i bezmięsną. Najczęściej wszyscy jemy potrawy wege, a w dniach, kiedy pojawia się mięso (przygotowywane przez męża), ja z synem robimy sobie coś zupełnie innego, a nie wege wersję tej samej potrawy. |
_________________ this is the strangest life I've ever had...
Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę. |
|
|
|
 |
zojka3
Pomógł: 30 razy Dołączył: 21 Cze 2007 Posty: 1916
|
Wysłany: 2010-07-31, 03:48
|
|
|
| Linka napisał/a: | | Myślę, że wiele osób prowadzi dwie kuchnie (dla siebie i reszty rodziny |
nigdy by mi to do głowy nie przyszło żeby mężowi własnoręcznie mięso serwować a sobie wersję bezmięsną. I tak przez pół dnia nie wychodze z kuchni |
|
|
|
 |
priya
Pomogła: 77 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 5315 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-07-31, 08:27
|
|
|
| zojka3 napisał/a: | | nigdy by mi to do głowy nie przyszło żeby mężowi własnoręcznie mięso serwować a sobie wersję bezmięsną. | Mnie też nie, choć ja mam akurat dylemat z głowy, maż jest wege. Ale znam rodziny w których wege-partner przygotowuje niewege potrawy dla żony/męża. Więc zdarza się. Tyle że raczej na wegetariańskim forum nie spodziewałabym się propozycji na potrawy z mięsem. |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-07-31, 18:00
|
|
|
A mnie się wydaje, że Linka jest w trochę innej sytuacji niż przytaczacie. Nie ona gotuje dla męża (czy kogoś innego) tylko jest w pewien sposób zależna od kuchni rodziców - czy tak jest, Linko? Tzn. i z takiej sytuacji jest wyjście - gotować sobie osobno coś zupełnie innego ale... trochę rozumiem, że chciałabyś sprawę uprościć, przynajmniej czasem. Do głowy przychodzą mi takie potrawy jak różne gulasze/zupy/leczo, których bazą są warzywa, a dopiero na końcu, przed zaserwowaniem mięsożercy dokładają sobie mięso (kiełbasę czy inne takie), przygotowane na sposób w jaki sobie tego życzą.
U mnie tak się dzieje gdy to nie ja gotuję i choć zawsze sobie poradzę i najchętniej jem to, co sama zrobię (bo nikt poza mną wege nie jest) i nigdy nie proszę nikogo o gotowanie dla mnie, to gdy gotuje ktoś inny to czasem padają takie propozycje, że będzie wege... do pewnego momentu i ja mogę sobie odłożyć zanim ten moment nastąpi Myślę, że to bardzo fajne rozwiązanie.
Przykładowo:
- makaron sojowy ze szpinakiem (szpinak, papryka, fasola czerwona, czosnek, oliwki, przyprawy - podduszone) + podduszone tofu (dla Ciebie, a dla reszty rodziny, jeśli sobie tego życzą, niech będzie kurczak - ewentualnie urażonych przepraszam za podawanie takiego pomysłu pro-mięsnego)
Czyli jeśli uważasz, że gotowanie jednej potrawy i podmiana 1-2 składników na wegetariańskie załatwi sprawę, to możesz po prostu przerabiać wszelkie przepisy w podobny sposób. Zamiast mięsa: tofu, fasolka, soczewica, ciecierzyca... jest tego ogromny wybór. Albo nic nie dawać zamiast. Czasem potrawa składnikowo już jest bogata. |
_________________ hxxp://www.myticker.eu/ticker/] |
|
|
|
 |
Alispo

Pomogła: 127 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5941 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-07-31, 19:11
|
|
|
Albo np.jakis vege-kotlet do zestawu ziemniaki/surówka itp.zestawów klasycznych albo np.do spaghetti granulat sojowy,albo jakis vege-farsz do gołąbków,dlugo by mozna wymieniac.Poza tym wiele vege potraw miesozercy na co dzien jadaja-typu rozne placki,nalesniki etc. |
_________________ facebook.com/dtogon |
|
|
|
 |
Linka
Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 9
|
Wysłany: 2010-08-04, 18:22
|
|
|
| Malinetshka napisał/a: | | jest w pewien sposób zależna od kuchni rodziców |
Świetnie to ujęłaś:) Dziękuję bardzo za te propozycje, spróbuję namówić ich na leczo w dwóch wersjach. |
|
|
|
 |
priya
Pomogła: 77 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 5315 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-08-04, 19:33
|
|
|
| Linka napisał/a: | Malinetshka napisał/a:
jest w pewien sposób zależna od kuchni rodziców
Świetnie to ujęłaś:) | A więc to tak! Ja rzeczywiście źle zrozumiałam. Nie wiem dlaczego ale wyobraziłam sobie, że przyjeżdżają rodzice do Ciebie w gości i ty zamierzasz karmić ich mięsem a siebie wegetariańsko |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
zojka3
Pomógł: 30 razy Dołączył: 21 Cze 2007 Posty: 1916
|
Wysłany: 2010-08-06, 04:16
|
|
|
| priya napisał/a: | | Ja rzeczywiście źle zrozumiałam. |
Ja też, "omiotłam" temat wzrokiem i dawaj się mądralować |
|
|
|
 |
MartaJS

Pomogła: 101 razy Dołączyła: 04 Wrz 2010 Posty: 6041 Skąd: Kosieczyn
|
Wysłany: 2010-09-09, 16:01
|
|
|
Najprostsza sprawa to chyba właśnie jakiś wege-kotlet, który smaży się na patelni obok. Pomysłów jest wiele w całym internecie... Ja zawsze robiłam więcej niż sama zjem, reszta rodziny jadła je również i w ten sposób zaraża się ludzi dobrym jedzeniem
Moja rodzina przekonała się do wegetariańskiego żarcia przede wszystkim dzięki temu, że sama zaczęłam gotować. Myślę, że jest dużo trudniej, gdy gotuje mama czy babcia, przyzwyczajona do tradycyjnej kuchni. Wtedy rzeczywiście pozostaje szukanie zamienników mięsa... a to jednak daje dużo mniejsze możliwości. |
_________________
hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com |
|
|
|
 |
arahja

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 23 Cze 2008 Posty: 1148 Skąd: brno
|
Wysłany: 2010-09-11, 13:51
|
|
|
paella - na osobnej patelni rodzina sobie robi, co tam chce z mięsa, odkłada się własną porcję i dorzuca wędzone tofu.
sos do spaghetti - podobnie - mieso się smaży na osobnej patelni niż baza sosowa i oddzielamy swoją część przed połączeniem
wege kotlety/jajka smażone
sałatki też sobie odkładam na ostatnim etapie jadalności. |
_________________ hxxp://czeski-sen.blogspot.cz |
|
|
|
 |
|
|