wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Piekło krów w typowej hodowli
Autor Wiadomość
Pączuś 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 21 Lut 2010
Posty: 362
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-06-15, 16:12   Piekło krów w typowej hodowli

hxxp://wyborcza.pl/1,76842,7052003,Pieklo_krow_w_typowej_hodowli.html]Pieklo krów - artykuł
nie jestem nawet w stanie tego skomentować :shock:
_________________
hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html]
 
 
moony 
wyjątek od reguły


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 25 Lis 2009
Posty: 3740
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 10:00   

Nie doczytałam do końca, rozpłakałam się. Wczoraj podobna reakcja na film o małych kurczakach, które się przerzuca jak ziemniaki, wybrakowane po prostu się wyrzuca. Na jakim świecie my żyjemy???
_________________
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl
 
 
moony 
wyjątek od reguły


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 25 Lis 2009
Posty: 3740
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 10:49   

Chyba przyszedł czas na mnie.
_________________
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-06-17, 10:51   

euridice napisał/a:
lub wyparcie, zignorowanie :>
No wiesz, u mnie ani to, ani to - zdaję sobie sprawę, ale nie nałożę sobie kolejnego rygoru. Nie będę wszędzie jeździć ze swoimi kanapkami i tłumaczyć się wszystkim z tego, że nic nie jest dla mnie jadalne. No trudno, muszę jakoś żyć z poczuciem zła.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
moony 
wyjątek od reguły


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 25 Lis 2009
Posty: 3740
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 11:06   

Lily, ale z tłumaczeniem weganizmu to tak jak z tłumaczeniem wegetarianizmu - nie trzeba się, moim zdaniem, z niczego tłumaczyć. Chociaż ja czasami też czuję się gorsza, bo jem i lubię jogurty. Gorsza w oczach innych i w swoich własnych. Staram się jak mogę kupować nabiał z farm ekologicznych, ale czasami po prostu mnie nie stać. Po przeprowadzce już nie mam znajomej pani ze wsi, która przywozi ser czy śmietanę.
_________________
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-06-17, 11:08   

moony, ale moi krewni itd. nie potrafią gotować wegańsko, więc musiałabym w ogóle przestać chodzić do kogokolwiek. Wegetarianizm jest dla nich zrozumiały i nie muszę się tłumaczyć.
No niestety - weganką nie zostanę, choć mam okresy wegańskie w domu (przypadkowe dość, bo nie jestem namiętnym zjadaczem twarogu i "pijcą" mleka ;) ).
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
moony 
wyjątek od reguły


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 25 Lis 2009
Posty: 3740
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-17, 11:16   

Rozumiem - to tak jak u mnie. U mnie tez z moim wegetarianizmem wszyscy się pogodzili. Chciałam tylko powiedzieć, że bardzo popieram wegan, ale samej będzie mi bardzo trudno weganką zostać. Wiem, z czym się wiąże przemysł mleczny. Staram się ograniczać nabiał. Nie chciałabym jednak czuć się z tego powodu gorsza.
_________________
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-17, 19:29   

Pączuś, tez dziekuje, nie doczytalam calosci, ale i tak zblizylo mnie do jedynie slusznej decyzji (slusznej dla mnie, zeby nie bylo :-> )
W tej chwili mam plan nie spozywac nabialu w domu, a u krewnych bede jadla, ale sporadycznie jestem u krewnych.
Nabial, w przeciwienstwie do miesa nie obrzydza mnie, wiec pewnie dlugo nie bede jeszcze scisla weganka, ale nie chce przynajmniej tego finansowac.

[ Dodano: 2010-06-17, 19:30 ]
O.T. tak sie ostatnio zastanawialam, czy nie dalo by sie zrobic sernika na zimno z silken tofu, chyba sprobuje.
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
xy
.

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 72
Wysłany: 2010-06-21, 17:27   

To nie jest typowa hodowla, tylko patologia. W dodatku "przemysłówka". Niestety tak się kończy jak osoba mająca niewielkie pojęcie o hodowli zwierząt i jakichkolwiek zasadach rzetelnego prowadzenia takiej hodowli(jak podejrzewam) bierze się za hodowlę przemysłową, "bo to świetny interes".
Tak się składa, że mieszkam na wsi, na której jest sporo gospodarstw hodujących krowy "dla mleka", mających kontrakty z mleczarnią. Każdy dba o to żeby krowy były zdrowe, bo choroba krowy to cios w ekonomię, prosto mówiąc. Wizyty weterynarza są w zależności od potrzeb. Krowy karmione są trawą, sianem, do tego pasze w zależności od potrzeb. U gospodarza od którego biorę mleko mają nawet swój prysznic w oborze, o słomie pod każdą krową nie wspomnę..
Oczywiście, byczki najczęściej trafiają na rzeź. Oczywiście, jest to wykorzystywanie zwierząt. Chcę tylko powiedzieć, że obraz taki jak w tym artykule nie oddaje sprawiedliwości mnóstwu rolników, którzy jednak dbają o swoje krowy bardziej.. A niewielkie gospodarstwa [do kilkudziesięciu krów ] ciągle są u nas w większości. Choć pewnie już niedługo.
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-21, 18:47   

Niby tak, ale te krowy, po calym zyciu dawania mleka czlowiekowi i tak sa potem mordowane, chyba jedyne miejsce, gdzie sie tak nie dzieje, to farmy Hare Kryszna.
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2010-06-22, 00:46   

do tego to krowie "całe życie" kończy się zdecydowanie przedwcześnie, jak krowa przestaje być dość "wydajna". Naturalna długość życia krowy to ok 20 lat, typowa mleczna krowa kończy w rzeźni zwykle w wieku lat 4-5, bo spada jej mleczność.

Nie wszystkie krowy stoją w gnoju, ale zapalenie wymion też jest nagminne, przepełnienie mlekiem robi swoje, plus widzieliście kiedyś jak wygląda elektryczna dojarka?
_________________

 
 
Ptaszka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 144
Wysłany: 2010-06-22, 00:57   

Widziałam :( Kiedyś sama doiłam krowę, bez tej dziwnej maszynerii
ma się wtedy poczucie, że to bardzo nienaturalne, chorobliwe...
i jeszcze ten brak zaufania krowy

Nabiał to absurd, chociaż bardzo lubiłam

ale nic...

jogurt robię sama
czekoladę mleczną robię sama
śmietanka sojowa nawet lepsza...

nie jest źle :)
 
 
okso 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 11 Wrz 2009
Posty: 91
Skąd: Lbn
Wysłany: 2010-06-22, 07:11   

moony napisał/a:
Chyba przyszedł czas na mnie.


i na mnie. zdecydowalam sie pare dni temu, wiem ze pewnie zdaza mi sie jakies wpadki szczegolnie jesli chodzi o ser zolty na pizzy i sos czosnkowy na jogurcie i majonezie... :oops:

wiem tez ze nie bedzie latwo jak powiedzialam matce zeby nie dodawala mi smietany do pomidorowki bo nie jem juz nabialu to uslyszalam ze: terrozyruje ja, jak mieszkam u niej to mam sie stowwac do jej zasad, ze ona nie bedzie wydawac kasy na leki dla mnie bo oczywiscie sie rozchoruje zaraz, jestem glupia i jak bym jadla mieso to bym byla "ladna szczupla dziewczyna a tak..."

btw mam 21 lat studiuje biotechnologie wiec chociazby z tego powodu mam jakies tam pojecie o biochemii fizjologii o tym czego potrzebuje organim itp a ona traktuje mnie i moja diete jak grozna fanaberie glupiego dziecka...
 
 
moony 
wyjątek od reguły


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 25 Lis 2009
Posty: 3740
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-22, 09:55   

okso, współczuję... Kiedy zostawałam wegetarianką miałam 24 lata (żałuję, że tak późno!), męża, a moja mama i tak gadała, ale na szczęście krótko. Od paru dni z wyboru nie jem nabiału, ale nic nikomu nie mówiłam. Na szczęście faceci niewiele widzą sami z siebie :mryellow: Wczoraj robiłam na obiad tort naleśnikowy, połowę dla męża posypałam żółtym serem (kupuję tylko taki, gdzie mam podany pełny skład i wiem, ze jest bez podpuszczki). Sama nawet nie skubnęłam - odrzuca mnie po prostu.
Pewnie, że nie zawsze hodowla krów jest taka jak w tym artykule. Kiedy byłam mała i mieszkałam w małym mieście, codziennie znajomy sołtys ze wsi przywoził nam 2 litry mleka. Miał kilka krów, a mleko sprzedawał tylko znajomym. Niestety, potem mama przestała od niego mleko brać, bo śmierdziało gnojem, a kiedy przechodziło się obok jego krów na pastwisku, serce się krajało - chude, z nabrzmiałymi wymionami, oblepione, brudne od góry do dołu :-/
_________________
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
hxxps://www.facebook.com/they.can.rock.me?ref=hl
 
 
Pączuś 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 21 Lut 2010
Posty: 362
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-06-22, 10:15   

Cieszę się, że artykuł się komuś przypadł.
Ptaszka napisał/a:
czekoladę mleczną robię sama


na mleku sojowym?? mogłabyś napisać jak robisz??

moony napisał/a:
Od paru dni z wyboru nie jem nabiału, ale nic nikomu nie mówiłam. Na szczęście faceci niewiele widzą sami z siebie :mryellow:


ja chyba już z 3 miesiace nie jem, dobrze się z tym czuję, ale wkurza mnie podejscie mojgo narzeczonego. tzn. on sie o mnie martwi :evil: to nic, ze ja mam o wiele większą wiedzę na temat zywnosci i odzywania, on sam się tym nie interesuje, ale jest tak zaprogramowany, ze ten nabiał to samo zdrowie i bez tego ani rusz. Czytać na ten temat nie chce, bo twierdzi, żę to nieobiektywne opinie.To sa efekty niestety bardzo tradycyjnej polskiej diety jaką wynióśł z domu, odkad mieszkamy razem zaczął się lepiej odzywiać, ale widzę ze on uważa, że weganizm to juz jakies niepotrzebne ekstremum. tzn. nie mówi mi nic takiego, ale ja to widzę :-/ Rozmawialam z nim, tłumaczyłam, ale bez większych efektów. Az się pokłóciliśmy i powiedziałam, zeby się lepiej zajął żywieniem swojej rodziny, bo tam wszyscy jedzą niezdrowo, mięso 3 razy dziennie, do wszystkiego cukier, duże ilości soli, tłuszczów (nawet truskawki z dużą iloścą cukru i ze śmietaną), tylko biały chleb, produkty z biedronki, oczywiscie problemy zdrowotne, a on się martwi o moje zdrowie :shock:
jakbym codziennie pałaszowala slodki , chemiczny jogurt to by się nie martwił.
_________________
hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html]
 
 
Ptaszka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 144
Wysłany: 2010-06-22, 12:36   

a proszę bardzo :)

masło kakaowe
mleko sojowe w proszku
cukier puder 1 łyżka
kakao 1/2 łyżki

proporcje:
2 łyżki m. k.
1/ łyżki m.s.
,
roztopić masło w kąpieli wodnej, dodać resztę składników, zalać foremkę i wystudzić
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-22, 12:52   

Skad maslo kakaowe?
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
Ptaszka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 144
Wysłany: 2010-06-22, 13:24   

Poznaniacy kupują w hurtowni cukierniczej przy dworcu zachodnim...
w innym mieście nie wiem jak z dostępem

szukaj hurtowni cukierniczej
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2010-06-22, 13:58   

Dzieki :-)
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
eva 
zielono mi

Dołączyła: 28 Wrz 2010
Posty: 16
Wysłany: 2010-09-28, 20:33   

Ja kupuje tylko ml;eko organic czyli bio jest z hodowli ekologicznej bez hormonów i antybiotyków a krowa ma wolność to samo jogurty sery ser
_________________
eva
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-09-28, 20:54   

Cytat:
a krowa ma wolność
Sztuczne zapłodnienie uważasz za przejaw tej wolności? Pytam, choć sama weganką też nie jestem. Ale jak zawsze przypominam o losie cielaka, bo "coś" z nim trzeba zrobić.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
eva 
zielono mi

Dołączyła: 28 Wrz 2010
Posty: 16
Wysłany: 2010-09-28, 21:27   

w hodowlo ekologicznej nie stosuje się takich praktyk z tego wiem.wybieranie mleka od krowy z gospodarstwa ekologicznego to jedyny według mnie sensowny krok jesli ktoś nie chce rezygnować z masła jogurtu czy sera.Bo zwierze nie dostaje hormonu na zwiększoną produkcje mleka ani antybiotyków i nie jest karmione pasza modyfikowaną genetycznie do tego wolność bo nie jest zamknięta tylko może chodzić po otwartej przestrzeni i je naturalne rzeczy tj,trawa zioła koniczyna itp.
_________________
eva
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2010-09-28, 21:29   

eva, ja pytam o cielaka. Jakoś krowa musi zajść w ciążę, żeby urodzić cielaka i mieć mleko. Chyba że Ty miewasz laktację bez ciąży i wierzysz, że można sobie ot tak mleko produkować ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Capricorn 
2radical4u

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 6526
Wysłany: 2010-09-28, 21:30   

eva napisał/a:
w hodowlo ekologicznej nie stosuje się takich praktyk z tego wiem.wybieranie mleka od krowy z gospodarstwa ekologicznego to jedyny według mnie sensowny krok jesli ktoś nie chce rezygnować z masła jogurtu czy sera.Bo zwierze nie dostaje hormonu na zwiększoną produkcje mleka ani antybiotyków i nie jest karmione pasza modyfikowaną genetycznie do tego wolność bo nie jest zamknięta tylko może chodzić po otwartej przestrzeni i je naturalne rzeczy tj,trawa zioła koniczyna itp.


Aby krowa produkowała mleko, należy ją - jak każda samicę ssaka - regularnie zapładniać. Cielaki - pod nóż, Krowa - pod nóż. Eko i bio.
_________________
this is the strangest life I've ever had...

Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę.
 
 
eva 
zielono mi

Dołączyła: 28 Wrz 2010
Posty: 16
Wysłany: 2010-09-28, 21:43   

a jak Ty rozwiązujesz tą problematyczną kwestie?bo pisałaś że nie jesteś weganką..ja szczerze mówiąc nie patrzyłam na to w szerszym aspekcie dobrze że to naświetliłaś
_________________
eva
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11