wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
bez telewizora
Autor Wiadomość
szaszi 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2008
Posty: 113
Skąd: Bieńkówka +Kraków
Wysłany: 2009-12-11, 17:50   

Ja czekam z utęsknieniem aż nasz Rubin czy inny Neptun zakończy żywot śmiercią naturalną (chociaż skurczybyk trzyma się wyjątkowo dziarsko), potem zostanie tylkomały 14-calowy niedobitek z rozchwierutaną wtyczką antenową i będę wolna od tego SZATAŃSKIEGO PUDŁA ;-)
Na szczeście udaje mi się sprytnie przekonywać męża, że wielki, nowy, wypasiony (zajmujący pół ściany :-/ ) telewizor za rok będzie kosztował pół ceny, więc warto jeszcze się wstrzymać z zakupem. I tak od trzech lat... :mrgreen:
_________________
Kłaniam się drzewom i ziołom
całuję z szacunkiem zielone oblicza Ziemi

www.galeria-sza.pl <b> .............zabawki, biżu, malarstwo w Galerii "Sza"
 
 
 
zorro 


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 13 Lut 2009
Posty: 826
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-12, 20:51   

Przy jedzeniu (gdy jestem sama) czytam tylko gazety. Wbito mi do głowy szacunek do książek. ;)
Przy jedzeniu wspólnym rozmawiamy i delektujemy się.
Telewizora właśnie nie mam (umarł niedawno), ale miałam do niedawna po to, żeby oglądać programy stacji, w której pracuję. ;) Rzadko oglądałam, bo nie miałam czasu. A dzieci wychowane jakby bez telewizora. Przyznam się, że nie miałam siły przebrnąć przez cały temat, więc nie wiem, jakie argumenty padły po drodze. TV było głównie dla nas, a raczej mojego M> do wieczornego przeglądu 'co tu i tam ciekawego'. Dzieci nie oglądały, a raczej dziecko, bo młodsza się nie załapała na żywot naszego TV. Zasada była taka, że nie włączamy tv przed pójściem spać dzieci, bo są ciekawsze rzeczy do roboty w ciągu dnia. Syn oglądał od czasu do czasu bajki z kaset, nie ma nawyku 'bajki na dobranoc'. Nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio coś oglądał. Wydaje mi się w każdym razie, że moc TV w 'dzisiejszym świecie' jest mocno przereklamowana. Ten demon już nie jest taki straszny, bo pojawiły się gorsze (co tu długo szukać: komp). Efekt wychowania mojego syna bez tv (i komputera): jest bardzo wrażliwy na obrazy. W zasadzie nie ma filmu, który by w niego głęboko (za głęboko) nie zapadł. Do kina z tego powodu prawie nie chodzimy (choć ja kocham kino i mogę w nim siedzieć cały dzień), bo obrazy działają na niego, jak na pierwszych widzów, którzy uciekali z miejsc przed nadjeżdżającym pociągiem. Akcja 'na ekran' działa na niego mocno, muzyka plus podkręcanie atmosfery strachu - walka dobra ze złem - to ponad jego siły. Ciągle chce wychodzić.
_________________
hxxp://znak-zorro-zo.blogspot.com/]ZORRO pisze - czytaj!
 
 
Kilmeny 
~Ze Starego Sadu~

Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 70
Wysłany: 2009-12-27, 18:17   

U mnie w domu jest telewizor, a jakże. "Grommer Has It" - oglądałam poprzednią serię, teraz jest chyba nowa, to dzisiaj czekam niecierpliwie na dwudziestą pierwszą godzinę :-P . Ale oprócz tego to nie przepadam za telewizją w rozumieniu seriali czy czegoś. Mam swoje filmy na DVD, ale i je ostatnio rzadko oglądam. Jakoś mam ciekawsze zajęcia... (Tyle, że co odpowiedzieć na pytanie: "Jaki jest twój ulubiony serial"?)

Właściwie to mogłabym żyć bez telewizora... Jakby go w domu nie było ;-) . Nie no, ale jak nie ma, to nie kusi.
_________________
<img src="hxxp://pdgf.pitapata.com/zw1dp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="PitaPata Dog tickers" />
 
 
 
seszensue 

Dołączyła: 29 Lis 2009
Posty: 13
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-05, 21:01   

A ja zrezygnowałam z telewizji kablowej w zeszłym roku, bo i tak prawie nic nie oglądałam. Szkoda mi było tylko bajek bo córka namiętnie oglądała ale w sumie teraz to nie żałuję :-P bo wyszło to z korzyścią dla niej, bo zaczęłam jej więcej czytać bajek na dobranoc :-) a raz dziennie ogląda w necie jakąś bajkę czy dwie. Także same plusy.
Telewizor mam jako sprzęt i odbieram te podstawowe kanały, z których oglądam czasem tylko tvn ze względu na jeden serial i dwa programy rozrywkowe.
Oszczędzam 50zł miesięcznie teraz bez kablówki :-)
A poza tym to telewizja kłamie ;-P
_________________
hxxp://lilypie.com] hxxp://lilypie.com]
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-07, 11:24   

u mnie kablówki nie ma od dawna, nad czym nieco ubolewam, bo chciałabym mieć cały pakiet discovery. ale fakt, można do tego dotrzeć innymi drogami. jako że to ja w domu pełnię rolę rebeliantki, ostatnio oglądamy mniej telewizji. czy może - rodzice oglądają mniej, bo ja w ogóle nie bardzo mam czas. natomiast oduczyłam ich włączania telewizora "byle coś grało". i wieczorem też nie oglądają już "byle czego", po prostu wybieramy z bratem film i połączamy laptop do plazmy. i jest fajniej, bo większość programów ogólnodostępnych w pakiecie TVP ma właściwości odmóżdżające:/
 
 
Arielka.v 


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 525
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-03-07, 11:34   

Temat dla mnie :mryellow:
Nie mam w mieszkaniu telewizora i jestem zadowolona z tego powodu.
Uważam, że to tylko zbędny pochłaniacz czasu.

W moim domu rodzinnym był TV i praktycznie ciągle ktoś coś oglądał.
Po przeprowadzce do Katowic wynajęliśmy mieszkanie w którym nie było telewizora.
Na początku troche mi go brakowało ale szybko sie odzwyczaiłam.
Po roku przeprowadziliśmy sie do mieszkania, w którym był telewizor i kablówka.
Czasami coś oglądaliśmy ale raczej rzadko.
Po wygaśnięciu umowy nie przedłużyliśmy jej a telewizor zbierający kurz :evil: osobiście spakowałam do szafy.
Niedawno oddaliśmy go właścicielowi mieszkania.
Był w szoku, że nie oglądamy TV. :shock:
Moi znajomi z uczelni stwierdzą, że nie można żyć bez ogladania TV, jak im o tym powiedzialam to popatrzyli na mnie jak na przybysza z innej planety. :shock:
No bo jak tak można??? Bez VIVY, MTV??? Przecież żyć się nie da. :roll:

A ja uważam że wszystko czego potrzebuję jest w internecie i w książkach ;-)


Najbardziej mnie denerwuje to płacenie abonamentu wraz z podatkiem.
z resztą już teraz nie płaci się za samo oglądanie TV lecz za możliwość jej oglądania czyli za posiadanie odbiornika.
jesli przyjdzie do nas ktoś kto to sprawdza to może wypisać nam "mandat" nawet jeśli ten telewizor nigdy do anteny nie byl podłaczony :evil:
i służy jedynie do podłączania go do laptopa jak della wspomniała.
sama byłam w szoku jak jakiś czas temu sprawdzałam to na stronie KRRiTV :roll:
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-07, 14:38   

Arielka.v napisał/a:
Moi znajomi z uczelni stwierdzą, że nie można żyć bez ogladania TV, jak im o tym powiedzialam to popatrzyli na mnie jak na przybysza z innej planety. :shock:
No bo jak tak można??? Bez VIVY, MTV??? Przecież żyć się nie da. :roll:


ja w sumie odzwyczaiłam się b. szybko, kiedy przestało brakować mi czasu. ograniczyłam się tylko do obejrzenia jakichś wiadomości, ale teraz nawet i z tego zrezygnowałam, bo w większości programy informacyjne mnie irytują - prowadzący prześcigają się w komentarzach nie zawsze na miejscu i robi się z tego cyrk:/ wiadomości o świecie czerpię ze z internetu i gazet, i też żyję.

radia słucham. rano musi być włączone, żeby zagłuszyć moją krzątaninę [wstaję najwcześniej], zresztą lubię poranne audycje rmf fm:) a do sprzątania i gotowania lubię mieć włączone rmf classic [mimo że jest to w sumie profanacja prawdziwej muzyki :roll: ]. czasami jeszcze wieczorem, jak wracam do domu, to w samochodzie słucham trójki, ale to głównie dlatego, że musi coś do mnie mówić, żebym ze zmęczenia nie zasnęła przed kierownicą.

nie lubię jak w domu jest cicho, ale radio mnie wmałpia, także ustawiam własną muzykę. nie lubię narzuconych rozwiązań, wypaczają gust:/
 
 
seszensue 

Dołączyła: 29 Lis 2009
Posty: 13
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-08, 09:29   

della napisał/a:
nie lubię narzuconych rozwiązań, wypaczają gust:/

Dokładnie. I z tego względu nie oglądam TV. Czerpię to co chcę z internetu i książek.
Telewizja to żaden wybór(tak niektórzy twierdzą bo przecież jest dużo kanałów...), to narzucony z góry odmóżdżający chłam :-P
_________________
hxxp://lilypie.com] hxxp://lilypie.com]
 
 
gemi 
Matka Polka ;)


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 2460
Wysłany: 2010-03-08, 09:37   

maga napisał/a:
gemi, mamy w samochodzie, ale i tak włączamy raz w roku. Mogę zrezygnowac, jeśli mi od podatku odliczą
w sampochodzie się nie liczy :-)

Co do radia - słucham online i do tego stacji niemieckich, telewizora nie posiadam, więc państwu polskiemu płacić za to nie zamierzam :-P

W ogóle lubię być nieco niedoinformowana. Media i tak z reguły kłamią (wystarczy porównać wiadomości podawane przez konkurencyjne stacje i portale), więc i tak trudno mówić o orientowaniu się w wydarzeniach ze świata
_________________
"Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow)
 
 
mono-no-aware 
Ewa


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 12 Sty 2009
Posty: 897
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-03-08, 12:43   

My też nie mamy telewizora, od samego początku jak zamieszkaliśmy razem (czyli przeszło 4 lata będzie). Wcześniej jak mieszkałam sama (2 lata tez bez tv). Da się żyć. :) U mnie w domu rodzinnym tv praktycznie leciał non stop. Denerwuje mnie jak przychodzę do kogoś w gościnę, a tu telewizor włączony. Nie wiedzą o czym rozmwiać czy co??? :(

Wszyscy wkoło nas "straszą", że teraz jak Maja się pojawiła to telewizor musimy kupić!!! Szok! Póki co dajemy radę bez i tv u nas w domu zastępujemy kompem, gdzie Majcia ogląda sobie Sąsiadów (bo Krecik ją już znudził) :) .

Płacimy abonament za radio, bo korzystamy, za tv nie zamierzamy płacić, no chyba, że mi przystawią spluwę do czoła :) .
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-08, 17:41   

ta, rzeczywiście - nie ma bardziej wartościowej rozrywki dla maleńkiego dziecka, niż ta dostarczana przed odbiornik telewizyjny:/ mono-no-aware, kto Wam tak "życzliwie" doradził?
 
 
daria 


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 4783
Wysłany: 2010-03-08, 17:44   

mono-no-aware napisał/a:
Wszyscy wkoło nas "straszą", że teraz jak Maja się pojawiła to telewizor musimy kupić!!! Szok!



:shock: moje dziecko nie ogląda tv, fakt, jest jeszcze za małe.. no ale jak jestem czasem u jednych znajomych to Oni "funkcjonują" dzięki tv bo dziecko leży na dywanie i ogląda :shock: a potem się dziwią, że nie chce normalnie np. zjeść, bo tv w kuchni nie mają :-/
_________________
wariatka!
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-03-08, 17:50   

My telewizor mamy bo mąż wiadomości lubi obejrzeć ale w ciągu dnia jest zawsze wyłączony, Tymon nie miał okazji widzieć, że to interesujące duże pudło ma obraz i wydaje dźwięki. I oby tak było jak najdłużej.
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-08, 18:06   

oby jak najdłużej:) kuzynka ma w zwyczaju zajmować dziecko telewizorem, kiedy musi coś tam zrobić. nastawia małemu reklamy i dzieciaka "nie ma". skuteczne, ale mimo wszystko szkodliwe.

chciałabym, żeby moje dzieci -o ile takowych się doczekam- nie należały do pokolenia gadżeciarzy uzależnionych od środków transmisji...
 
 
Arielka.v 


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 525
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-03-08, 19:37   

mono-no-aware, niezłe rady. :shock:
ale z drugiej strony sie nie dziwie, bo ogromna liczba rodziców wlasnie w ten sposób zajmuje czas swoim dzieciom.

Jeszcze jakaś w miarę wartościowa bajka to pół biedy ale reklamy :shock:
nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w moim domu.
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-08, 20:03   

bajki na niego nie działały. co zrobić, jak urwis uwielbia reklamy? cała sesja telezakupów i można posprzątać w domu i ugotować obiad;)
 
 
dżo 


Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2010-03-08, 20:11   

della napisał/a:
cała sesja telezakupów i można posprzątać w domu i ugotować obiad;)

wow, imponujące :roll:
 
 
Jagienka 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Lut 2009
Posty: 993
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-08, 20:22   

mono-no-aware napisał/a:
Denerwuje mnie jak przychodzę do kogoś w gościnę, a tu telewizor włączony. Nie wiedzą o czym rozmwiać czy co??? :(

mnie tę takie sytuacje irytują.
mam wrażenie, że dla niektórych telewizor to jeden z domowników skoro włączony jest nawet gdy przychodzą goście...
_________________
<img src="hxxp://lbym.lilypie.com/nkA8p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/0XiIp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/Wdrap2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" />

www.chwile-jak-motyle.blogspot.com

"Jak można mówić, że na świecie jest za dużo dzieci? To jakby powiedzieć, że na świecie jest za dużo kwiatów." (Matka Teresa z Kalkuty)
 
 
mono-no-aware 
Ewa


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 12 Sty 2009
Posty: 897
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-03-08, 20:48   

Jagienka to nie na temat :) , ale widziałam Twoje fotki z ostatniego, warszawskiego spotkanka - wyszłaś rewelacyjnie. :) Macierzyństwo Ci służy! :)
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
Arielka.v 


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 525
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-03-08, 20:54   

jesli mowa o tym wlaczonym Tv podczas wizyty gości.
moja babcia tak robi. z tym, że odwrotnie to znaczy:
koniecznie musi obejrzeć każdy odcinek "Familiady" w związku z czym jak do kogos jedzie na goscine i nadchodzi godzina 14:30 prosi o włączenie telewizora i o to, aby towarzystwo zamilkło bo teraz będzie oglądać swój program.
żałosne to jest czasami :roll:

Della, wydaje mi sie ze jednak są bardziej kreatywne sposoby na zajęcie dziecku czasu.
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-08, 21:20   

Jest mnóstwo bardziej kreatywnych sposobów ale czasem jak się pada na twarz, bo jest się 24h na dyżurze to łatwiej iść na łatwiznę i zająć dziecko czymkolwiek na chwilę żeby coś zrobić.
Żeby nie było, nie jestem zwolenniczką sadzania dziecka przed telewizorem żeby sobie oglądało bez ograniczeń cokolwiek i żeby rodzice mogli sobie poleżeć i popachnieć czy pomalować paznokcie, ale jestem przeciwniczką takiego łatwego oceniania (szczególnie przez osoby nie posiadające dzieci- wybaczcie dziewczyny) ludzi bo różne są sytuacje i czasem zmieniamy zdanie co do niektórych rzeczy.
Ja- dziecko telewizji bardzo nie chciałam mieć telewizora jak się Z miał rodzić i rzeczywiście się pozbyłam (z pokoju, u rodziców jest) ale po kilu miesiącach dostałam i już nie odmawiałam bo karmiłam dużo i długo i tylko na boku i już mi ręka odpadała od trzymania książek. Mój jest rzadko kiedy włączany (nie ma kiedy) ale ten u rodziców, czyli tam gdzie spędzamy prawie cały czas bo jest miejsce, zabawki i komputer chodzi prawie ciągle. Wcześniej nie włączałam go w ciągu dnia ale teraz kiedy ojciec jest na emeryturze to hmm...
Nie lubię tej tępej miny jaką ma Z wpatrując się w tv, ale przyznam że takie reklamy kilka razy uratowały mi życie bo niczym innym nie dało się go zająć. Marzeniem moim jest zupełny brak telewizora bo ja jako osoba spędzająca w dzieciństwie kilkanaście godzin dziennie przed pudłem odruchowo patrzę jak już jest włączony i nie chcę żeby Z też miał takie zmarnowane dzieciństwo. No ale to dopiero jak się wyprowadzę. Nie ma szansy żeby rodzice wyłączyli tv. Musi chodzić.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
della 
della

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-08, 21:32   

pewnie, że lepiej jeśli dzieciaczek obejrzy reklamę mopa niż zacznie wyjadać ziemię z doniczek:) zresztą zachowania kuzynki też nie neguję - robiła to, bo musiała zająć się domem, a nie dla własnej wygody. idealnie byłoby wychować dzieci bez telewizora, ale bądźmy realistami - nie zawsze są ku temu warunki. ja jak wpadałam raz na jakiś czas na kilka godzin to miałam siłę na śpiewanie/opowiadanie bajek/teatrzyki kukiełkowe etc., ale będąc w domu trzeba jeszcze zająć się masą innych rzeczy.
 
 
Kahela 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 453
Wysłany: 2010-03-09, 08:45   

ja mieszkając z mamą i siostra muszę stwierdzić, że telewizja to masakra. U siebie w pokoju telewizor mam, ale używam g o jedynie do oglądania filmów na dvd, nawet nie wiem gdzie i kiedy zginął mi pilot (zresztą telewizor jest stary jak ja :-P )
Natomiast one dwie, :shock: Mnie to przeraża, kiedy na przykład moja mama wraca z pracy, włącza telewizor o 16 i wyłącza go koło północy, nieustannie jakieś brednie oglądając :-( i nawet nie wybierając jakieś programy, po prostu "gapi" się we wszystko jak leci :cry: niesamowite, jak nic się im nie chce, tak potrafią przemarnotrawić cały weekend, choć na przykład byłplan pójść gdzieś na wystawę czy do kina :shock:
Moja siostra natomiast, lat 20, potrafi przed telewizorem przeleżeć cały dzień, oglądając mtv (które moim zdaniem powinno zniknąć jako największy współczesny ogłupiacz) :-| Mnie to osobiście przeraża...
 
 
mandy_bu 


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 30 Gru 2008
Posty: 1260
Wysłany: 2010-03-09, 09:18   

a my właśnie kupiliśmy nowy tv ;-) :-P . Uwielbiam oglądać filmy, czasem również te lecące w tv. Ostatnio zawojował mnie serial "Spadkobiercy". Pory nawadnia też ma fajne, kiedy dzieciaki już śpią.
No i tak w ogóle nie mam czasu na oglądanie tv, bo wtedy siedzę na wd :-> .
 
 
Jagienka 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 18 Lut 2009
Posty: 993
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-09, 11:04   

mono-no-aware napisał/a:
Jagienka to nie na temat :) , ale widziałam Twoje fotki z ostatniego, warszawskiego spotkanka - wyszłaś rewelacyjnie. :) Macierzyństwo Ci służy! :)

dzięki wielkie. aż mnie zatkało.
ja miałam wrażenie (patrząc na siebie na tych zdjęciach), że już baaardzo zaczyna być widoczny na mojej twarzy fakt posiadania 3ki z przodu w liczbie lat przeżytych...
ale po raz kolejny potwierdza się moje przekonanie o tym, że patrząc na to samo, każdy widz może mieć całkowicie odmienne wrażenia. to bardzo budujące :-)
_________________
<img src="hxxp://lbym.lilypie.com/nkA8p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/0XiIp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/Wdrap2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" />

www.chwile-jak-motyle.blogspot.com

"Jak można mówić, że na świecie jest za dużo dzieci? To jakby powiedzieć, że na świecie jest za dużo kwiatów." (Matka Teresa z Kalkuty)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 7