wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
bez telewizora
Autor Wiadomość
Jagienka 


Dzieci: Antoninka (ur. 28 czerwiec 2008)
Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 18 Lut 2009
Posty: 393
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-08, 20:22   

mono-no-aware napisał/a:
Denerwuje mnie jak przychodzę do kogoś w gościnę, a tu telewizor włączony. Nie wiedzą o czym rozmwiać czy co??? :(

mnie tę takie sytuacje irytują.
mam wrażenie, że dla niektórych telewizor to jeden z domowników skoro włączony jest nawet gdy przychodzą goście...
_________________
Lilypie Third Birthday tickers
Lilypie Pregnancy tickers

www.chwile-jak-motyle.blogspot.com
 
 
mono-no-aware 
Ewa


Dzieci: Majcia (ur. 2008.06.29)
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Sty 2009
Posty: 427
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-03-08, 20:48   

Jagienka to nie na temat :) , ale widziałam Twoje fotki z ostatniego, warszawskiego spotkanka - wyszłaś rewelacyjnie. :) Macierzyństwo Ci służy! :)
_________________

 
 
Arielka.v 
Weganka

Dzieci: nie mam :-)
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 27 Sie 2009
Posty: 451
Skąd: Katowice/Oś. Tysiąclecia
Wysłany: 2010-03-08, 20:54   

jesli mowa o tym wlaczonym Tv podczas wizyty gości.
moja babcia tak robi. z tym, że odwrotnie to znaczy:
koniecznie musi obejrzeć każdy odcinek "Familiady" w związku z czym jak do kogos jedzie na goscine i nadchodzi godzina 14:30 prosi o włączenie telewizora i o to, aby towarzystwo zamilkło bo teraz będzie oglądać swój program.
żałosne to jest czasami :roll:

Della, wydaje mi sie ze jednak są bardziej kreatywne sposoby na zajęcie dziecku czasu.
 
 
 
Kat... 


Dzieci: Zygmunt
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1558
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-03-08, 21:20   

Jest mnóstwo bardziej kreatywnych sposobów ale czasem jak się pada na twarz, bo jest się 24h na dyżurze to łatwiej iść na łatwiznę i zająć dziecko czymkolwiek na chwilę żeby coś zrobić.
Żeby nie było, nie jestem zwolenniczką sadzania dziecka przed telewizorem żeby sobie oglądało bez ograniczeń cokolwiek i żeby rodzice mogli sobie poleżeć i popachnieć czy pomalować paznokcie, ale jestem przeciwniczką takiego łatwego oceniania (szczególnie przez osoby nie posiadające dzieci- wybaczcie dziewczyny) ludzi bo różne są sytuacje i czasem zmieniamy zdanie co do niektórych rzeczy.
Ja- dziecko telewizji bardzo nie chciałam mieć telewizora jak się Z miał rodzić i rzeczywiście się pozbyłam (z pokoju, u rodziców jest) ale po kilu miesiącach dostałam i już nie odmawiałam bo karmiłam dużo i długo i tylko na boku i już mi ręka odpadała od trzymania książek. Mój jest rzadko kiedy włączany (nie ma kiedy) ale ten u rodziców, czyli tam gdzie spędzamy prawie cały czas bo jest miejsce, zabawki i komputer chodzi prawie ciągle. Wcześniej nie włączałam go w ciągu dnia ale teraz kiedy ojciec jest na emeryturze to hmm...
Nie lubię tej tępej miny jaką ma Z wpatrując się w tv, ale przyznam że takie reklamy kilka razy uratowały mi życie bo niczym innym nie dało się go zająć. Marzeniem moim jest zupełny brak telewizora bo ja jako osoba spędzająca w dzieciństwie kilkanaście godzin dziennie przed pudłem odruchowo patrzę jak już jest włączony i nie chcę żeby Z też miał takie zmarnowane dzieciństwo. No ale to dopiero jak się wyprowadzę. Nie ma szansy żeby rodzice wyłączyli tv. Musi chodzić.
_________________
 
 
della 
della

Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-08, 21:32   

pewnie, że lepiej jeśli dzieciaczek obejrzy reklamę mopa niż zacznie wyjadać ziemię z doniczek:) zresztą zachowania kuzynki też nie neguję - robiła to, bo musiała zająć się domem, a nie dla własnej wygody. idealnie byłoby wychować dzieci bez telewizora, ale bądźmy realistami - nie zawsze są ku temu warunki. ja jak wpadałam raz na jakiś czas na kilka godzin to miałam siłę na śpiewanie/opowiadanie bajek/teatrzyki kukiełkowe etc., ale będąc w domu trzeba jeszcze zająć się masą innych rzeczy.
 
 
Kahela 


Dzieci: bez dzieci póki co ;) ale mam kota :D
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 286
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-09, 08:45   

ja mieszkając z mamą i siostra muszę stwierdzić, że telewizja to masakra. U siebie w pokoju telewizor mam, ale używam g o jedynie do oglądania filmów na dvd, nawet nie wiem gdzie i kiedy zginął mi pilot (zresztą telewizor jest stary jak ja :-P )
Natomiast one dwie, :shock: Mnie to przeraża, kiedy na przykład moja mama wraca z pracy, włącza telewizor o 16 i wyłącza go koło północy, nieustannie jakieś brednie oglądając :-( i nawet nie wybierając jakieś programy, po prostu "gapi" się we wszystko jak leci :cry: niesamowite, jak nic się im nie chce, tak potrafią przemarnotrawić cały weekend, choć na przykład byłplan pójść gdzieś na wystawę czy do kina :shock:
Moja siostra natomiast, lat 20, potrafi przed telewizorem przeleżeć cały dzień, oglądając mtv (które moim zdaniem powinno zniknąć jako największy współczesny ogłupiacz) :-| Mnie to osobiście przeraża...
_________________

 
 
 
mandy_bu 

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 30 Gru 2008
Posty: 898
Wysłany: 2010-03-09, 09:18   

a my właśnie kupiliśmy nowy tv ;-) :-P . Uwielbiam oglądać filmy, czasem również te lecące w tv. Ostatnio zawojował mnie serial "Spadkobiercy". Pory nawadnia też ma fajne, kiedy dzieciaki już śpią.
No i tak w ogóle nie mam czasu na oglądanie tv, bo wtedy siedzę na wd :-> .
_________________
Lilypie Kids Birthday tickers
Lilypie Third Birthday tickers
Lilypie Maternity tickers
 
 
Jagienka 


Dzieci: Antoninka (ur. 28 czerwiec 2008)
Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 18 Lut 2009
Posty: 393
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-09, 11:04   

mono-no-aware napisał/a:
Jagienka to nie na temat :) , ale widziałam Twoje fotki z ostatniego, warszawskiego spotkanka - wyszłaś rewelacyjnie. :) Macierzyństwo Ci służy! :)

dzięki wielkie. aż mnie zatkało.
ja miałam wrażenie (patrząc na siebie na tych zdjęciach), że już baaardzo zaczyna być widoczny na mojej twarzy fakt posiadania 3ki z przodu w liczbie lat przeżytych...
ale po raz kolejny potwierdza się moje przekonanie o tym, że patrząc na to samo, każdy widz może mieć całkowicie odmienne wrażenia. to bardzo budujące :-)
_________________
Lilypie Third Birthday tickers
Lilypie Pregnancy tickers

www.chwile-jak-motyle.blogspot.com
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: KartoFelek 2007 i Franek Bananek 2009
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 1646
Wysłany: 2010-03-10, 17:39   

della napisał/a:
pewnie, że lepiej jeśli dzieciaczek obejrzy reklamę mopa niż zacznie wyjadać ziemię z doniczek:)

nie widzę związku :mryellow:
Felek wyjadał, Franio wyjada
Niezależnie od tego czy pozwolę obejrzeć dobranockę, czy nie.

U nas telewizor chodzi na dobranockę i jak potwory śpią to obejrzymy jakiś film. Mamy 2 kanały. Czasem 3 jak uda mi się kabel robiący za antenę poprawić.

Mój Teść ma bardzo przykry zwyczaj- przychodzi w gości i włącza telewizor.
U nas już tak nie robi, bo kilka razy odłączyłam tel. z kontaktu 8-)
Spytał czy zepsuty, a ja na to, że nie- gości mamy :-P
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
della 
della

Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-10, 20:10   

thehoneypot napisał/a:
della napisał/a:
pewnie, że lepiej jeśli dzieciaczek obejrzy reklamę mopa niż zacznie wyjadać ziemię z doniczek:)

nie widzę związku :mryellow:
Felek wyjadał, Franio wyjada


:lol: :lol: :lol:

mi raczej chodziło o to, że jak nie jest w stanie się spojrzeć, co dziecko robi, to żeby zajęło się tv niż gnębiło kwiatki, ale w sumie racja - czasami nawet jak ma się dziecko na oku, to ono i tak znajdzie drogę, by "zrobić na diabła" ]:->
 
 
antonik

Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-03-12, 10:35   Re: bez telewizora

ań napisał/a:
zainspirowana wzmiankami w wątku o temacie wege ciąży w tvn, zakładam ten wątek.
jak jest u Was z telewizorem-macie, nie macie? jaki jest Wasz stosunek do oglądania tv przez dziecko itd.

u nas tak: jak zamieszkaliśmy razem to ja nie chciałam, ale Jac wniósł swój super mały tv z holenderskiego hotelu-totalnie niekonwencjonalny sprzęt pod wieloma względami, ale oglądać się dało. Jak już padł to rodzice dali nam swój stary. No więc mamy, ale oglądamy w nim tylko fakty na tvn-ie i od niedawna wkręciłam się w program "you can dance-poprostu tańcz". Pozatym nie włączamy, stoi w kąciku najmniej w chacie widocznym, na podłodze poprostu. Innych programów jak tvn na szczęście nie odbieramy za dobrze :lol:

Jagoda ogląda bajki teraz tylko z kompa albo z płyt, jak jest u kogoś np u moich rodziców to ogląda wieczorynkę albo mini mini. Generalnie z umiarem jak dla mnie jest ok


Ja nie miałem w domu telewizora mniej więcej od 10-11 roku życia. Zepsuł się i jakoś tak zostało, teraz też do niczego mi nie jest potrzebny.

Co do dzieci - takie mam spostrzeżenie, że z jednej strony autorytety wieszają psy na telewizji, że dziecko uczy się oglądania (chociaż to bardziej nasze pokolenie było, teraz to raczej komputer), ale programy takie jak Teletubisie od małego przyuczają dziecko do ogladania, że to fajne i że tak można spędzać czas.

No i jest jeszcze kwestia tego, że - umówmy się - dorośli tez nie mają jakichś wysublimowanych sposobów spędzania czasu wolnego. Ok - różne są aktywności, ale jak zabrać człowiekowi tą główną, czy to będzie czytanie książek, czy spacery po górach, to biedak nie będzie mógł ze sobą nic zrobić.
Kiedyś dzieci sie nudziły jak padał deszcz, bo nie mogły oddać się jedynej znanej sobie aktywności - dziś się nudzą, jak siada internet;)
 
 
dżo 


Dzieci: Tymon: 19.03.2009 r.
Pomogła: 82 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3155
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-12, 22:02   

thehoneypot napisał/a:
U nas już tak nie robi, bo kilka razy odłączyłam tel. z kontaktu
Spytał czy zepsuty, a ja na to, że nie- gości mamy

Dobre :mrgreen:
antonik napisał/a:
różne są aktywności, ale jak zabrać człowiekowi tą główną, czy to będzie czytanie książek, czy spacery po górach, to biedak nie będzie mógł ze sobą nic zrobić.

Naprawdę antonik tak uważasz?
Telewizji nie oglądam, za to zbyt często i chętnie sięgam do internetu ale gdy go nie ma wiem co mam ze sobą zrobić (czytanie, ćwiczenia, sprzatanie :mrgreen: , pieczenie - wymieniać mogę długo). Myślisz, że stanowię wyjątek? Chyba raczej nie.
_________________
 
 
della 
della

Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-13, 06:30   

myślę, że na pewno nie jesteś wyjątkiem.

antonik, jest masa innych form odskoczni, które można z powodzeniem wprowadzić do własnego życia z niewielkim kosztem: wystawy [w muzeach i galeriach], koncerty, niedalekie podróże [bo to przykre, że często nie znamy urody własnego regionu] i przede wszystkim: spotkania ze znajomymi [bo mnie to boli, że coraz częściej kontakt z ludźmi ogranicza się do tego wirtualnego]. jak już zacznie się robić coś nowego, AKTYWNEGO, to życie nabiera całkiem innego smaku:)[/b]
 
 
devil_doll 

Dzieci: adas 30.11.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 30 Mar 2008
Posty: 821
Skąd: wawa/windsor
Wysłany: 2010-03-14, 12:46   

my mamy tv, ogladamy rzadko. najczesciej dokumenty na planete albo na history channel. aha jestem uzalezniona od family guy i dr katza ogladanego na laptopie jak moje dziecko spi :P
_________________
www.pieluszkoland.com <---------- nosidla ergonomiczne,chusty, pieluszki, chusty, zabawki oraz wiele innych nowosci



Lord,grant me the serenity to accept the things I cannot change,Courage to change those things I can and the wisdom to hide the bodies of the people I may have to kill because they piss me off.........
 
 
KaliszAnka 
mama wege


Dzieci: Kuba
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 26 Paź 2009
Posty: 143
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-03-14, 23:58   

No to ja się chyba wyłamię bo my pakiet mamy w TV "najbardziej jakiś tam wypasiony" + cyfrowa kablówka jeszcze i oglądamy często. Ja też należę do ludzi którzy lubią jak siedzą sami żeby czasem, TV po prostu sobie grało bo jakoś mniej samotne się czuja (wiem że to nie za mądre jest :P ). Nie oglądam byle czego - jak nic mnie nie zaciekawi to po prostu wyłączam, włączam muzykę albo siedzę w ciszy. Nie uzależniam się od programów TV, jak latem jedziemy pod żagle, gdzie TV miesiącami nie ma nie czuję się uboższa w żadnym wymiarze i nie tęsknie wcale. Ale uwielbiam czasem połknąć jakiś dokument na Planete czy program o domach na Travel and Living. Kuchnia TV mogę też wciągać jak leci i wcale mi nie przeszkadza, że większości rzeczy i tak nie będę nigdy jeść bo mięsowe są (wkurza mnie tylko jak nabijają się, że wege rzeczy są nie dobre a tak na prawdę wychodzą im niedobre bo nie potrafią ich sensownie przygotować :evil: )

Za dzieciaka bardzo lubiłam też TV, co nie sprawiło wcale, że się w niego bezsensownie wgapiałam. Uwielbiałam rysować, bawić się, pochłaniałam książki etc. ale miałam też swoje telewizyjne namiętności na które potrafiłam latać na kablówkę do babci specjalnie bo w domu nie było :P TV to dla mnie po prostu jedna z możliwości rozrywkowych, nie główna i nie jedyna, nie gorsza ani nie lepsza (w zależności od tego co oglądamy) a już na pewno nie najfajniejsza. Mam nadzieję tak wychować dzieciaka, żeby też tak to postrzegał ale mam zamiar mu selektywnie wprowadzać to TV do życiorysu, jak wszystko zresztą ;)

Przypomina mi się też apropos tematu anegdota jak za dzieciaka mój kolega dostał komputer z internetem i większość czasu spędzał na nim (kreatywnie zresztą w większości, pisząc opowiadania, rysując etc.). Po jakimś czasie jego rodzina zaczęła mu mieć za złe, że nie spędza z nią czasu i że się gapi bezsensownie w komputer, traci kontakt z rzeczywistością, oczy psuje etc. etc. Co ciekawe synonimem "wspólnego spędzania czasu" dla tej rodziny było... wspólne gapienie się w TV w milczeniu :P

Wydaje mi się, że wszystko ma swój czas na wprowadzenie w życiu dzieciaka - także TV. Tylko od nas zależy jak nasze dziecko będzie ten czas telewizyjny wykorzystywać, czy będzie go przedkładać ponad inne formy spędzania czasu. Ale chciałabym jednak, żeby moje dziecko miało ten wybór i mogło go dokonać samo. Szczególnie, że pamiętam, że za dzieciaka pewnych telewizyjnych rzeczy (postaci z bajek, seriali, aktorów) nie znać to był obciach straszny - można było tego nie lubić, olewać, nie oglądać etc. ale nie znać to zakrawało na jakieś społeczne wykluczenie i śmiech na sali był...

Inna sprawą jest, że obecnie rolę TV przejmuje komp gdzie możemy bardziej selektywnie sobie wybierać co oglądamy i kiedy oglądamy. U nas to nie przechodzi bo pracuje na kompie całe dnie i jak juz chce sobie coś obejrzeć to wolałabym nie na tym monitorze w którego się gapie przy pracy :]
_________________
 
 
 
antonik

Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-03-17, 13:16   

della napisał/a:
myślę, że na pewno nie jesteś wyjątkiem.

antonik, jest masa innych form odskoczni, które można z powodzeniem wprowadzić do własnego życia z niewielkim kosztem: wystawy [w muzeach i galeriach], koncerty, niedalekie podróże [bo to przykre, że często nie znamy urody własnego regionu] i przede wszystkim: spotkania ze znajomymi [bo mnie to boli, że coraz częściej kontakt z ludźmi ogranicza się do tego wirtualnego]. jak już zacznie się robić coś nowego, AKTYWNEGO, to życie nabiera całkiem innego smaku:)[/b]


Tylko że nie da się codziennie chodzić do galerii (a gdyby się dało, to nawet w Warszawie nie ma ich aż tylu, żeby mogły starczyć na marne kilka miesięcy).
Niby można robić sto tysięcy rzeczy, jednak ludzie głównie skupiają się na kilku, tych które akurat najbardziej lubią. Ojciec znajomego jest zapalonym myśliwym, i nie piszę tego żeby kogoś wkurzać, bo ogólnie uważam takie rodzaje aktywności za dość pomylone - facet potrafi siedzieć w śniegu kilka godzin a potem podejść dzika na bosaka po lodzie w temperaturze -20 stopni, i jeszcze mówi że to była równa walka - nieważne. Jak tylko może to idzie i poluje, co nie zmienia faktu że jeśli mu zabrać ten rodzaj aktywności, to nie zrobi nic innego. Może schleje się ze znajomymi.
 
 
della 
della

Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 331
Wysłany: 2010-03-18, 16:50   

antonik napisał/a:
Może schleje się ze znajomymi.


:lol:

ambitny plan;) nie wiem, antonik, może ja mam mniejsze potrzeby rozrywkowe. chyba dlatego, że mam strasznie dużo na głowie i dla mnie wolna chwila jest rozrywką samą w sobie;) ja np. lubię posiedzieć sama ze sobą i zwyczajnie POMYŚLEĆ. nie mówię, ze telewizja jest be itd., ale na pewno trzeba być bardzo wybrednym. zresztą to dotyczy każdej dziedziny życia.
 
 
Izzi 
naranjas de la china


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2102
Wysłany: 2010-06-05, 15:39   

ja dziś pierwszy raz w życiu pomyślałam: hmm szkoda, że nie mam tv w gospodarstwie :lol: 8-)
a to dlatego, że ..będąc chwilę w domu moim rodzinnym obejrzałam na tv4 program co to się zwał (chyba) Mała czarna (?) ..bardzo ciekawie kobitki dyskutowały..
..zastanawiam się tylko, czy zawsze ów program równie zajmujący?
_________________
Usługi wysokościowe
Passport Panda
 
 
uadafac

Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 4
Wysłany: 2010-06-05, 20:28   

ja coraz mniej ogladam telewizje, bo coraz mniej jest wartosciowych programow ;p
_________________
Wegetarianizm
 
 
Katioczka 

Dzieci: Igor
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 15 Kwi 2010
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-06, 01:43   

nie mamy tv od jakiś trzech lat,
nie odczuwam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu.
Mam za to-pochwalę się, a co! -80-calowy ekran w salonie
i rzutnik, czyli KINO :)
_________________
 
 
Kat... 


Dzieci: Zygmunt
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1558
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-06-08, 14:26   

Katioczka, no to jak się już wygadałaś to teraz czekamy na jakiś pokaz filmowy dla dzieciaków :-D
_________________
 
 
dynia 
natulku :)


Dzieci: Jagoda i Ziemowit
Pomogła: 100 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3803
Skąd: Espana
Wysłany: 2010-06-08, 14:28   

Teraz od kilku m-cy nie mamy i mogę z czystym sumieniem stwierdzic,że jest dobrze 8-)
_________________
Lilypie Third Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
''Czekam aż świat zazieleni się na śmierć'
 
 
Katioczka 

Dzieci: Igor
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 15 Kwi 2010
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 18:20   

nie mam nic przeciwko
chciałam zrobić u siebie wymienialnię ciuchów, zabawek i innych rzeczy
można połączyć z seansem :)

tylko czy będą jacyś chętni?
_________________
 
 
Kat... 


Dzieci: Zygmunt
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1558
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-06-09, 01:12   

Katioczka napisał/a:
tylko czy będą jacyś chętni?
zdziwiłabym się gdyby nie było! Ja jak najbardziej.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 6
giełda domen