 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
Nasze dzieciaczki 2008 |
| Autor |
Wiadomość |
notasin

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 1877 Skąd: 3miasto
|
Wysłany: 2010-02-07, 00:32
|
|
|
| zorro napisał/a: | Ale jak powiem, że może by tak do nocnika zrobiła, to wrzeszczy (że nie ) |
u nas bylo tak samo Inka robi do nocnika tylko wtedy, gdy sama o tym zdecyduje, nie namawiana i nie pytana, dlatego gdy wiem, ze jest potencjal na siku - puszczam ja bez majtek, przypominajac gdzie jest nocnik. gdy zachce jej sie siusiu, po prostu na nim siada i robi, alez jest wtedy dumna z siebie, a ja z niej i kaze mi szybko nocnik oprozniac
YolaW, co za dżentelmen!
excelencja, sle tuzin cieplych mysli
topcia, a na podrzemkowym spacerku? |
_________________ <img src="hxxp://lbym.lilypie.com/i1I9p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/B6ktp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
slonce zawsze swieci
 |
|
|
|
 |
topcia
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2993
|
Wysłany: 2010-02-07, 00:43
|
|
|
| notasin napisał/a: | | topcia, a na podrzemkowym spacerku? |
wstajemy..... WIsia śpi przy cycy, zresztą sama też muszę dospać te 5 h nocnych. SIusiu na nocniczku+oglądanie książeczek a ja biegam z kuchni do WIsi, jeśli chce mi coś pokazać-myjąc naczynia przy okazji. Potem przygotowuję posiłek. Sama też jem. I jest już jakaś 18-19. także późnawo trochę. PO 2 h kolejny, wstawianie prania, przygotowywanie produktów na nast. dzień (moczenie kasz, strączkow) itp itd.... Tak praktycznie to podziwiam mamy, które znajdują wolny czas na takie wypady.
[ Dodano: 2010-02-07, 01:16 ]
NO właśnie. Jak u Was jest rozłożony czas przed i po drzemce? Czy tak równomiernie jak u nas? My opracowałyśmy taki schemat: 10 h snu nocnego potem 6 h aktywności, ok. 2 h snu i znów 6 h aktywności. Gdybym skróciła aktywność przed drzemką na rzecz popołudniowej, wtedy byłoby wiecej czasu do dyspozycji. ALe.... raz próbowałam. Wisia nie jest senna wcześniej i guzik |
|
|
|
 |
notasin

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 1877 Skąd: 3miasto
|
Wysłany: 2010-02-07, 10:52
|
|
|
| topcia napisał/a: | | Tak praktycznie to podziwiam mamy, które znajdują wolny czas na takie wypady. |
nie wiem, jak jest u dobrze zorganizowanych mam, ale u mnie to jest zawsze kosztem czegos innego, przestalam zakladac, ze zrobie wszystko, ustalam sobie priorytety na dany dzien po prostu i jesli chce wyjsc z In gdzies na dluzej, to wiem, ze tego popoludnia nie zrobie juz czegos-tam-innego-super-waznego
a 6 godzin to jest juz calkiem spora ilosc czasu |
_________________ <img src="hxxp://lbym.lilypie.com/i1I9p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://lb3m.lilypie.com/B6ktp2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
slonce zawsze swieci
 |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-07, 19:30
|
|
|
ja nie wiem jak to topcia, robisz, mnie się generalnie bez problemu udałoby znaleźć czas na takie wypady nawet codziennie, prócz dom i Lil studiuję i pracuję.
No bo co za różnica czy bawię się z nią w domu czy knajpie? a tak przynajmniej czuję się oddziczona ) |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
topcia
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2993
|
Wysłany: 2010-02-07, 23:15
|
|
|
| excelencja napisał/a: | | a nie wiem jak to topcia, robisz |
najwięcej czasu zajmuje stanie w kuchni. mY nie jadamy w ooóle gotowych produktów (przetworzonych) a przygotowanie takich posiłków trochę czasu zabiera. Najwięcej niestety.
[ Dodano: 2010-02-07, 23:16 ]
| excelencja napisał/a: | | prócz dom i Lil studiuję i pracuję |
podziwiam . Miałam CI to napisać na pw swojego czasu
| excelencja napisał/a: | | czy knajpie? |
ale jak to w knajpie? Takiej z piwem i papierosami? |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-08, 10:44
|
|
|
topcia, właśnie wrzuć na luuuuz )))
kurcze kotlety robisz raz w tygodniu albo raz na dwa i mrozisz z bańki
kasz + warzywa + nasiona = full wypas.
Też nie używam przetworzonych raczej (no... wczoraj zamówiłyśmy sobie pizzę ))
A tancerki go ogo obwiązkowe, lilka bardzo się interesuje nagimi ciałami.
Chadzam z Lilą do różnych restauracji. owszem piwo jest chyba we wszystkich - i wcale mi to nie przeszkadza
A fajki - w zasadzie nie wiem, bo tylko raz się zdarzyło że ktoś palił w tandor palace przy nas - ale w stresie palącej, innej sali, pod wentylatorem, więc w ogóle nie przeszkadzało.A tak chodzimy albo do niepalących albo nikogo prócz nas nie ma a w ogóle rzadko teraz ludzie palą. |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
zina

Pomogła: 93 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 6308
|
Wysłany: 2010-02-08, 10:56
|
|
|
My wczoraj tez zaliczylismy restauracje z Klara.
Niestety Klara byla za zmeczona zeby zjesc cokolwiek wiec miska ryzu z warzywami po japonsku wyladowala w naszych brzuchach
Sok marchewkowy nie podszedl jej bo byl z imbirem, a kiedys go tak ladnie wypila
Knajpka child-friendly. Klara dostala na poczekaniu kredki i kolorowanki do wymalowania
Bawila sie paleczkami do jedzenia i naprawde bylo milo
Niestety po dlugim dniu (wczesniej jeszcze wystawa) i powrocie do domu Klara spadla ze schodow
Nie wiemy do konca jak to sie moglo stac skoro jest bramka a gdy Klara ja chciala sama zamknac przeleciala na druga strone i zleciala 7 schodow w dol!
Cale szczecie byla jeszcze ubrana w puchowa kurtke, ktora pewnie zamortyzowala upadek.
Dzis zauwazylismy ma tylko guza miedzy oczami.
Ech.... |
|
|
|
 |
martka

Pomogła: 88 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 3822 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-02-08, 12:36
|
|
|
zina, biedna Klara, ale oby to nic groźnego. super, ze była w kurtce.
ja sobie wczoraj nabiłam mega siniaka w bawialni, zjechałam raz ze zjezdzalni takiej gigantycznej pięciometrowej, z której chłopaki zjechali niezliczoną ilość razy, głową w dół i nic im nie było, a matka niezdara jest
jeszcze raz kciuki za Klary zdrówko, oby guz szybko zniknął, buziak w guza :* |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-08, 12:40
|
|
|
zina, ała... (
martka, mogę się śmiać czy powinnam współczuć? |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
martka

Pomogła: 88 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 3822 Skąd: UK
|
Wysłany: 2010-02-08, 13:05
|
|
|
| excelencja napisał/a: | | mogę się śmiać |
alez śmiać się, jak najbardziej wskazane |
|
|
|
 |
YolaW

Pomogła: 39 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 5462 Skąd: Południe :)
|
Wysłany: 2010-02-08, 20:09
|
|
|
| topcia napisał/a: | | KIedy znajdujecie czas na takie wypady? |
U nas różnie. Zazwyczaj po popołudniowej drzemce, bo wtedy można Olafa przeciągnąć nawet do godzinki bez jego złego humoru. Do południa spacerujemy o stałej porze. Ale np. w środy, kiedy jest kino to wszystko jest nagięte i też jest ok
| topcia napisał/a: | | NO właśnie. Jak u Was jest rozłożony czas przed i po drzemce? |
Między 7 a 12:30 jemy sniadanie, śprzątam trochę chatę, potem spacer i albo spotkanie z koleżanką albo Olaf idzie się pobawić do kolegi albo myję włosy albo piekę chkeb albo co innego. Czasami Olafa przeciągam do 13. Potem drzemka do 15:30 (średnio). Potem obiad i czas wolny do 19:30 (z możliwością przeciągnięcia). W czas wolny często wychodzimy gdzieś albo się bawimy albo cokolwiek innego robimy.
Gotuję w czasie drzemki Olafa albo z nim jak chcę się przespać w południe po zarwanej nocy.
A w środy kinowe. Rano musimy się wyrobić do 10, bo wtedy wyjeżdżamy. W Rybniku jesteśmy do 15. Olaf wtedy zasypia w aucie a po powrocie szybko na śpiocha przenoszę go do łóżeczka i śpi do 16:30. Potem obiad i wolne do wieczora. Zasypia normalnie.
Aha w czasie wolnym Olaf jeszcze je drugie sniadanie i podwieczorek.
| notasin napisał/a: | jesli chce wyjsc z In gdzies na dluzej, to wiem, ze tego popoludnia nie zrobie juz czegos-tam-innego-super-waznego
a 6 godzin to jest juz calkiem spora ilosc czasu |
Otóż to!
| topcia napisał/a: | | ale jak to w knajpie? Takiej z piwem i papierosami? |
Nie każda knajpa jest syfna...
| topcia napisał/a: | | najwięcej czasu zajmuje stanie w kuchni. mY nie jadamy w ooóle gotowych produktów (przetworzonych) a przygotowanie takich posiłków trochę czasu zabiera. Najwięcej niestety. |
My też nie, a zrobienie szybkiego obiadu mam opanowane
| euridice napisał/a: | | Teraz "skomplikowane" rzeczy gotuję tylko jak Łucja zaśnie już na noc Kiedy w dzień próbuję coś "wyczarować" w kuchni, panna Ł. dostaje histerii |
Ja tedy gotuję z Olafem. ale on akurat to uwielbia. I skomplikowany obiad staje się zabawa dla Olafa przy okazji. Ale częściej to wybieram szybki obiad i kawka u koleżanki z dzieckiem, coby Olaf się miał z kim bawić
zina, mam nadzieję, że Klarci nic się nie stało. Dobrze, że miała tą kurtkę.
| excelencja napisał/a: | | wczoraj zamówiłyśmy sobie pizzę |
My z T. też ostatnio i Olaf nawet się zajadał (żebrał od nas, choć był po swoim obiedzie). Smakowało mu, duzo warzyw, cienkie ciasto. Wyrzutów sumienia nie mam, bo to nie jest codziennie a raczej baaardzo rzadko.
| excelencja napisał/a: | | martka, mogę się śmiać czy powinnam współczuć? |
No właśnie
A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle. Było rewelacyjnie. Olaf w swoim żywiole, był w wodzie 3 godziny. Zaliczył też solanki różne i saunę na krótko. Zimnej wody się nie bał, nie chciał, żeby go podtrzymywać w wodzie Szalał jak opętany, uśmiechał się do wszystkich. Jak się zanurzył buzią pod wodę to mu w ogóle nie przeszkadzało. Jednym słowem hicior!!Potem mimo zmęczenia i pory spania prawie zaliczyliśmy wspólnie restaurację i Olaf znowu zachowywał się idealnie (jesli nie liczyć rozsypanych na podłodze wykałaczek )
W tej chwili Olaf kąpie się znowu z czajnikiem. Wrzeszczy swimming pool i swiming dolphin, że niby pływa jak delfin
[ Dodano: 2010-02-08, 20:14 ]
Tomek właśnie jedzie po zabezpieczenie na lodówkę, bo Olaf nam się do niej włamuje jak nie widzimy i wszystko wyjada. Rano nakryłam go jak wżerał się w serek i był w nim cały umazany |
_________________ hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17] |
|
|
|
 |
topcia
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2993
|
Wysłany: 2010-02-09, 00:21
|
|
|
| euridice napisał/a: | Kasza, warzywa plus jakiś dobry olej albo pestki i już masz super odżywczy obiad, zrobiony maksymalnie w pół godziny
Można też szybko posiekać różne ciekawe warzywa (np. korzeniowe), polać oliwą, posypać ziołami, natką i do piekarnika. I obiad robi się sam |
jasne, tyle, ze moja WIsia jest bardzo wybredna i nieźle trzeba nakombinować, żeby posmakowało
| excelencja napisał/a: | | urcze kotlety robisz raz w tygodniu albo raz na dwa i mrozisz |
nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę
| zina napisał/a: | | sama zamknac przeleciala na druga strone i zleciala 7 schodow w dol! |
współczuję |
|
|
|
 |
orenda
double mama
Pomogła: 31 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 1601 Skąd: Toruń/Płock
|
Wysłany: 2010-02-09, 12:05
|
|
|
| YolaW napisał/a: | | A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle. | w tej Wiśle co będzie zlot? Może się uda zbiorowy wypad na basen z dzieciakami? |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
YolaW

Pomogła: 39 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 5462 Skąd: Południe :)
|
Wysłany: 2010-02-09, 22:01
|
|
|
| orenda napisał/a: | A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle.
w tej Wiśle co będzie zlot? Może się uda zbiorowy wypad na basen z dzieciakami? |
tak, dokładnie tam - super miejsce polecam Może więcej osób pójdzie :)My chętni w razie czego!
| topcia napisał/a: | | jasne, tyle, ze moja WIsia jest bardzo wybredna i nieźle trzeba nakombinować, żeby posmakowało |
Może ją weź na przetrzymanie? Jak Olaf czasami nie chce jeść obiadu i widzę, że tylko wybrzydza to ściągam z krzesełka i nie daję nic, a jak zaczyna łazić, że głodny to podaję znowu obiad. W końcu zazwyczaj zjada I to ze smakiem! Jak bym mu podawała to co chce to by tylko jajka jadł ostatnio. Oczywiście czasami robię coś tylko pod niego, żeby miał smakołyk jakiś na obiadek
| topcia napisał/a: | | nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę |
topcia, kaman! Jak podasz raz na czas to wątroba nie siądzie a Wisia się uspołeczni i korzyści będą większe! Nie można dać się zwariować. |
_________________ hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17] |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-09, 23:02
|
|
|
| topcia napisał/a: | nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę |
a wiesz jak takie jojczenie obciąża wątrobę całej rodzinie ? |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
topcia
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2993
|
Wysłany: 2010-02-09, 23:51
|
|
|
| YolaW napisał/a: | | Może ją weź na przetrzymanie? |
tak robię . Często aż WIsia prosi o posiłek sama Ją trzymam. ALe warzyw nijak nie chce. KIlka m-cy temu łądnie zjadała zupki a teraz jak przemycę w kaszy niewiele, to jest ok.
| YolaW napisał/a: | | Jak podasz raz na czas to wątroba nie siądzie |
wiem, czasem podaję np mrożone brokuły i kalafiory, bo bardzo poprawiają kupkę (konsystencję). Natomiast mowa była o kotletach mrożonych i podawanych na obiady (tak zrozumiałam przynajmniej)-a takich obiadów nie serwuję. |
|
|
|
 |
devil_doll [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-02-10, 17:04
|
|
|
topcia moze termos na wyjscia ? my czesto spedzamy duzo czasu poza domem, gotuje wieczorem rano podgrzewam do termosa i w droge poza tym zgadzam sie z Yola u nas przetrzymanie dziala cuda, Adas nie marudzi i nie wybrzydza.
BTW a pasztety Wisia lubi ? Np z pestke dyni ? mozna nawrzucac rozniaste warzywa+kasza zmielic dodac oliwe czosnek i jest pycha, mozna czesc masy na kotlety przerobic
aha ja kotletow nie mroze ale 2/3 dni w lodowce spokojnie wytrzymaja zupe mozna na 2 dni ugotowac. |
|
|
|
 |
topcia
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2993
|
Wysłany: 2010-02-10, 23:55
|
|
|
Ej no bez przesady. NIe jest tak, ze jeśli trzeba nie wychodzimy z domu oblężeni kipiącymi kaszami i strączkami w garnkach .
Jak trza się zmobilizować, to daję rady, chociaż po powrocie jest kocioł, nerwówka i tego nie lubię najbardziej. DLatego czesto nie robimy wypadów.
| devil_doll napisał/a: | | topcia moze termos na wyjscia ? |
Jeśli wyjeżzamy np do lekarza, to jest to dla nas wyprawa na kilka godzin więc biorę zapas jedzenia.
Przeważnie jest to jakaś kasza, tofu, migdały....
| devil_doll napisał/a: | | Np z pestke dyni ? |
nasion nie podajemy oprócz sezamu i lnu, bo jak pisałam w innym wątku nasz homeopata twierdzi, że zjełczały w nich olej powoduje wolne rodniki i uszkadza czerwone krwinki/ naczynia krwionośnie? Ale dzięki za pomysł z pasztetami, wypróbuję. CHociaż pieczywa nie jadamy ale można podać na obiad .
| devil_doll napisał/a: | | zupe mozna na 2 dni ugotowac. |
czasem na trzy się zdarza
[ Dodano: 2010-02-11, 00:00 ]
Druga sprawa to drzemka, pilnuję jej jak oka w głowie. WIsia lubi się przestawiać na porę nocną, a na wyjeździe albo zaśnie albo nie. Mam traumę. |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-11, 12:51
|
|
|
topcia,
bo to jest tak, ale stajesz się niewolnicą jedzenia - a takie mam wrażenie.
Albo raz w tygodniu dajesz na luz i jesz coś niepewnej jakości w knajpie, a podczas drzemki wisi miast stać przy garach rozkoszujesz się książką.
W związku z powyższym - mówię NIE zdrowemu żarciu i idę smażyć pyyyyszne i tuczące pączki )) i faworki.
Zapraszam na degustację |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
poughkeepsie

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 08 Lut 2009 Posty: 1306
|
Wysłany: 2010-02-11, 14:21
|
|
|
Topcia poczytaj o ortoreksji, człowiek je żeby żyć, a nie na odwrót. My też sobie już robimy od wypady, przyzwyczajam go od małego, żeby potem nie był małym dzikusem A wychodzenie do knajp i knajpki przyjazne dzieciom są super, w końcu są one częścią społeczeństwa, tak jak ich matki, prawda?A tekstu o piwie to już nie pojmuję, cóż tego, że w knajpie jest piwo,w domu też nie masz żadnego alkoholu? |
_________________ hxxp://zielenina.blogspot.com/
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/gB2Op1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/E13Rp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" /> |
|
|
|
 |
devil_doll [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-02-11, 14:37
|
|
|
topcia a jakis klub malucha czy cos ? ty bys odpoczela Wisia wysza lala z dziecmi to i apetyt bylby inny
Ja przykladam duza wage do tego co jemy ale nie koliduje mi to z zyciem towarzyskim czy jakimkolwiek innym. Czesto wychodzimy razem albo ja z malym na zajecia, klubu malucha jakies przyjaznej dzieciom knajpy .Jedzenie mozna wziasc ze soba ugotowac na zapas etc......... wyluzuj
Nie mozna calego zycia podporzadkowac jedzeniu,
| Cytat: | | chociaż po powrocie jest kocioł, nerwówka i tego nie lubię najbardziej. DLatego czesto nie robimy wypadów. |
a moge zapytac dlaczego? |
|
|
|
 |
zina

Pomogła: 93 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 6308
|
Wysłany: 2010-02-11, 19:14
|
|
|
My z Klara wychodzimy gdzies prawie codziennie.
Nie ma nas ok 4 godzin od 10-14, niekiedy wracamy wczesniej.
Zabawy dla dzieciakow, jakis mjuzik, knajpka w parku z zaprzyjaznionymi mamami, spacer, powrot do domu.
Daje na luz z jedzeniem nawet zbyt czesto
Jakas kanapka, kotleciki, czasem kasze z warzywami, oczywiscie chrupasy do przegryzki, jablko a po powrocie porzadne jedzenie przyrzadzam bo Klara w tym czasie przewaznie spi.
Choc teraz nie chce jesc nic poza chlebem co mnie niezmiernie nie cieszy ale coz...na pewno bedzie lepiej |
|
|
|
 |
excelencja

Pomogła: 46 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 4973 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-02-11, 19:31
|
|
|
lilka przestała żreć owoce, znaczy zje gryza jabłka albo banana i koniec, a wcześniej zżerała przynamniej jabłko. banana i kilka winogron albo gruszkę, A teraz bunt. Ale tak wyszło, że ostatnio to czekoladka to ciacho, więc uznałam, że definitywny koniec z zagryzkami i przegryzkami...
no i tłusty czwartek... faworki i pączki...
od jutrazaczne...
a i przestałą chcieć jeść kasze na kolacje... |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/] |
|
|
|
 |
renka
mama sama
Pomogła: 123 razy Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 3354 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-02-11, 21:49
|
|
|
| excelencja napisał/a: | topcia,
bo to jest tak, ale stajesz się niewolnicą jedzenia - a takie mam wrażenie.
|
Dokladnie topcia, ja tak mialam przy Ronce i zdrowe to nie bylo.
Nie moglam wyjsc na kilka godz, bo przeciez "ona o 12 ma zjesc zupe, a o 16 drugie danie", w miedzy czasie ma zasnac, bo jak nie zasnie, to bedzie big problem, bo zasnie pewnie przed kolacja i nie zje mi kolacji etc., a jak zasnie przed kolacja to noc przewalona etc..."
To byla mega chore - dobrze, ze mi siostra nagadala do sluchu
I nawet nie mialam oporow, zeby kilkunastomiesieczna Ronka sobie od czasu do czasu w Vedze cos zjadla, zeby moc wyjsc "do ludzi", spolecznie.
Jestem zwolenniczka stalego harmonogramu dnia w przypadku dzieci, ale nie wolno dac sie zwariowac. Jak nawet raz na tydzien wyjdziesz z nia na kilka godz. to nie rozwalisz jej ustawionego trybu, jezeli kolejnego dnia bedziesz konsekwentna.
Poza tym jak od czasu do czasu bedziesz bazowac na gotowych daniach (a pelno takich w eko sklepach - w zwyklych tez by sie cos znalazlo) to tez dacie rade, szczegolnie, ze Wisia juz az takim malenstwem nie jest.
Topcia - wyjdz do zycia z mala, nie pozwol, zeby kuchnia i zdrowe zycie przesadnie zdominowaly Wasze zycie
[ Dodano: 2010-02-11, 21:59 ]
| topcia napisał/a: |
nasion nie podajemy oprócz sezamu i lnu, bo jak pisałam w innym wątku nasz homeopata twierdzi, że zjełczały w nich olej powoduje wolne rodniki i uszkadza czerwone krwinki/ naczynia krwionośnie? |
A sezam i len nie jełczeją?
Topcia, homeopata to tez mimo wszystko zwykly czlowiek. To co on mowi nie musi byc wyrocznia...
Ciekawe na ile Twoj homeopata stosuje w codziennym zyciu to wszystko, czym karmi swoich "pacjentow".
Popusc troszeczke w pewnych kwestiach, a zobaczysz jaki pozytywny skutek to odniesie - i na Ciebie, i na Wisi i ogolnie. |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
Ostatnio czytane:
1) HAWKINS P., Dziewczyna z pociągu
hxxp://bonito.pl/k-1098909-dziewczyna-z-pociagu
2) KRAJEWSKI M., Władca liczb
hxxp://bonito.pl/k-1318363-wladca-liczb
3) KRAJEWSKI M., Arena szczurów
hxxp://bonito.pl/k-1301314-arena-szczurow
|
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-02-11, 22:09
|
|
|
| renka napisał/a: | | A sezam i len nie jełczeją? | jełczeją, trzeba kupować często świeże i trzymać w lodówce (ja trzymam w szafce i jem zjełczałe pewnie ) |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|