wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze dzieciaczki 2008
Autor Wiadomość
martka 


Dzieci: Filip i Olaf
Pomogła: 85 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 3658
Skąd: UK
Wysłany: 2010-02-08, 13:05   

excelencja napisał/a:
mogę się śmiać

alez śmiać się, jak najbardziej wskazane ;-)
_________________
Lilypie - Personal pictureLilypie Third Birthday tickers
 
 
 
YolaW 


Dzieci: Olaf Tomasz ur.23.05.2008 :)
Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 4220
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-02-08, 20:09   

topcia napisał/a:
KIedy znajdujecie czas na takie wypady?

U nas różnie. Zazwyczaj po popołudniowej drzemce, bo wtedy można Olafa przeciągnąć nawet do godzinki bez jego złego humoru. Do południa spacerujemy o stałej porze. Ale np. w środy, kiedy jest kino to wszystko jest nagięte i też jest ok :)
topcia napisał/a:
NO właśnie. Jak u Was jest rozłożony czas przed i po drzemce?

Między 7 a 12:30 jemy sniadanie, śprzątam trochę chatę, potem spacer i albo spotkanie z koleżanką albo Olaf idzie się pobawić do kolegi albo myję włosy albo piekę chkeb albo co innego. Czasami Olafa przeciągam do 13. Potem drzemka do 15:30 (średnio). Potem obiad i czas wolny do 19:30 (z możliwością przeciągnięcia). W czas wolny często wychodzimy gdzieś albo się bawimy albo cokolwiek innego robimy.
Gotuję w czasie drzemki Olafa albo z nim jak chcę się przespać w południe po zarwanej nocy.

A w środy kinowe. Rano musimy się wyrobić do 10, bo wtedy wyjeżdżamy. W Rybniku jesteśmy do 15. Olaf wtedy zasypia w aucie a po powrocie szybko na śpiocha przenoszę go do łóżeczka i śpi do 16:30. Potem obiad i wolne do wieczora. Zasypia normalnie.
Aha w czasie wolnym Olaf jeszcze je drugie sniadanie i podwieczorek.
notasin napisał/a:
jesli chce wyjsc z In gdzies na dluzej, to wiem, ze tego popoludnia nie zrobie juz czegos-tam-innego-super-waznego
a 6 godzin to jest juz calkiem spora ilosc czasu

Otóż to!
topcia napisał/a:
ale jak to w knajpie? Takiej z piwem i papierosami?

Nie każda knajpa jest syfna...
topcia napisał/a:
najwięcej czasu zajmuje stanie w kuchni. mY nie jadamy w ooóle gotowych produktów (przetworzonych) a przygotowanie takich posiłków trochę czasu zabiera. Najwięcej niestety.

My też nie, a zrobienie szybkiego obiadu mam opanowane :)
euridice napisał/a:
Teraz "skomplikowane" rzeczy gotuję tylko jak Łucja zaśnie już na noc Kiedy w dzień próbuję coś "wyczarować" w kuchni, panna Ł. dostaje histerii

Ja tedy gotuję z Olafem. ale on akurat to uwielbia. I skomplikowany obiad staje się zabawa dla Olafa przy okazji. Ale częściej to wybieram szybki obiad i kawka u koleżanki z dzieckiem, coby Olaf się miał z kim bawić :)

zina, mam nadzieję, że Klarci nic się nie stało. Dobrze, że miała tą kurtkę.

excelencja napisał/a:
wczoraj zamówiłyśmy sobie pizzę

My z T. też ostatnio i Olaf nawet się zajadał (żebrał od nas, choć był po swoim obiedzie). Smakowało mu, duzo warzyw, cienkie ciasto. Wyrzutów sumienia nie mam, bo to nie jest codziennie a raczej baaardzo rzadko.

excelencja napisał/a:
martka, mogę się śmiać czy powinnam współczuć?

No właśnie :)

A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle. Było rewelacyjnie. Olaf w swoim żywiole, był w wodzie 3 godziny. Zaliczył też solanki różne i saunę na krótko. Zimnej wody się nie bał, nie chciał, żeby go podtrzymywać w wodzie :) Szalał jak opętany, uśmiechał się do wszystkich. Jak się zanurzył buzią pod wodę to mu w ogóle nie przeszkadzało. Jednym słowem hicior!!Potem mimo zmęczenia i pory spania prawie zaliczyliśmy wspólnie restaurację i Olaf znowu zachowywał się idealnie (jesli nie liczyć rozsypanych na podłodze wykałaczek :) )
W tej chwili Olaf kąpie się znowu z czajnikiem. Wrzeszczy swimming pool i swiming dolphin, że niby pływa jak delfin :)

[ Dodano: 2010-02-08, 20:14 ]
Tomek właśnie jedzie po zabezpieczenie na lodówkę, bo Olaf nam się do niej włamuje jak nie widzimy i wszystko wyjada. Rano nakryłam go jak wżerał się w serek i był w nim cały umazany :-D
_________________

 
 
topcia
topcia


Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2898
Skąd: białystok
Wysłany: 2010-02-09, 00:21   

euridice napisał/a:
Kasza, warzywa plus jakiś dobry olej albo pestki i już masz super odżywczy obiad, zrobiony maksymalnie w pół godziny
Można też szybko posiekać różne ciekawe warzywa (np. korzeniowe), polać oliwą, posypać ziołami, natką i do piekarnika. I obiad robi się sam

jasne, tyle, ze moja WIsia jest bardzo wybredna i nieźle trzeba nakombinować, żeby posmakowało

excelencja napisał/a:
urcze kotlety robisz raz w tygodniu albo raz na dwa i mrozisz

nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę :-P




zina napisał/a:
sama zamknac przeleciala na druga strone i zleciala 7 schodow w dol!

współczuję
_________________
Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/


Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 
 
orenda 
double mama

Dzieci: Liwia oraz Zoja
Pomogła: 25 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1436
Skąd: Toruń/Płock
Wysłany: 2010-02-09, 12:05   

YolaW napisał/a:
A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle.
w tej Wiśle co będzie zlot? Może się uda zbiorowy wypad na basen z dzieciakami?
_________________

 
 
 
YolaW 


Dzieci: Olaf Tomasz ur.23.05.2008 :)
Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 4220
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-02-09, 22:01   

orenda napisał/a:
A my wczoraj zaliczyliśmy Aquapark w Gołębiewskim w Wiśle.

w tej Wiśle co będzie zlot? Może się uda zbiorowy wypad na basen z dzieciakami?

tak, dokładnie tam - super miejsce polecam :) Może więcej osób pójdzie :)My chętni w razie czego!

topcia napisał/a:
jasne, tyle, ze moja WIsia jest bardzo wybredna i nieźle trzeba nakombinować, żeby posmakowało

Może ją weź na przetrzymanie? Jak Olaf czasami nie chce jeść obiadu i widzę, że tylko wybrzydza to ściągam z krzesełka i nie daję nic, a jak zaczyna łazić, że głodny to podaję znowu obiad. W końcu zazwyczaj zjada :-P I to ze smakiem! Jak bym mu podawała to co chce to by tylko jajka jadł ostatnio. Oczywiście czasami robię coś tylko pod niego, żeby miał smakołyk jakiś na obiadek :)

topcia napisał/a:
nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę

topcia, kaman! Jak podasz raz na czas to wątroba nie siądzie a Wisia się uspołeczni i korzyści będą większe! Nie można dać się zwariować.
_________________

 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1802
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-02-09, 23:02   

topcia napisał/a:
nie podaję mrozonek, ponieważ obciążają wątrobę :-P



a wiesz jak takie jojczenie obciąża wątrobę całej rodzinie :P ?
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
topcia
topcia


Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2898
Skąd: białystok
Wysłany: 2010-02-09, 23:51   

YolaW napisał/a:
Może ją weź na przetrzymanie?

tak robię :-) . Często aż WIsia prosi o posiłek sama Ją trzymam. ALe warzyw nijak nie chce. KIlka m-cy temu łądnie zjadała zupki a teraz jak przemycę w kaszy niewiele, to jest ok. ;-)
YolaW napisał/a:
Jak podasz raz na czas to wątroba nie siądzie

wiem, czasem podaję np mrożone brokuły i kalafiory, bo bardzo poprawiają kupkę (konsystencję). Natomiast mowa była o kotletach mrożonych i podawanych na obiady (tak zrozumiałam przynajmniej)-a takich obiadów nie serwuję.
_________________
Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/


Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 
 
devil_doll 

Dzieci: adas 30.11.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 30 Mar 2008
Posty: 821
Skąd: wawa/windsor
Wysłany: 2010-02-10, 17:04   

topcia moze termos na wyjscia ? my czesto spedzamy duzo czasu poza domem, gotuje wieczorem rano podgrzewam do termosa i w droge :) poza tym zgadzam sie z Yola u nas przetrzymanie dziala cuda, Adas nie marudzi i nie wybrzydza.
BTW a pasztety Wisia lubi ? Np z pestke dyni ? :) mozna nawrzucac rozniaste warzywa+kasza zmielic dodac oliwe czosnek i jest pycha, mozna czesc masy na kotlety przerobic :)
aha ja kotletow nie mroze ale 2/3 dni w lodowce spokojnie wytrzymaja :) zupe mozna na 2 dni ugotowac.
_________________
www.pieluszkoland.com <---------- nosidla ergonomiczne,chusty, pieluszki, chusty, zabawki oraz wiele innych nowosci



Lord,grant me the serenity to accept the things I cannot change,Courage to change those things I can and the wisdom to hide the bodies of the people I may have to kill because they piss me off.........
 
 
topcia
topcia


Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2898
Skąd: białystok
Wysłany: 2010-02-10, 23:55   

Ej no bez przesady. NIe jest tak, ze jeśli trzeba nie wychodzimy z domu oblężeni kipiącymi kaszami i strączkami w garnkach :-D .
Jak trza się zmobilizować, to daję rady, chociaż po powrocie jest kocioł, nerwówka i tego nie lubię najbardziej. DLatego czesto nie robimy wypadów.

devil_doll napisał/a:
topcia moze termos na wyjscia ?

Jeśli wyjeżzamy np do lekarza, to jest to dla nas wyprawa na kilka godzin więc biorę zapas jedzenia. :-)
Przeważnie jest to jakaś kasza, tofu, migdały....
devil_doll napisał/a:
Np z pestke dyni ?

nasion nie podajemy oprócz sezamu i lnu, bo jak pisałam w innym wątku nasz homeopata twierdzi, że zjełczały w nich olej powoduje wolne rodniki i uszkadza czerwone krwinki/ naczynia krwionośnie? Ale dzięki za pomysł z pasztetami, wypróbuję. CHociaż pieczywa nie jadamy ale można podać na obiad :-) .
devil_doll napisał/a:
zupe mozna na 2 dni ugotowac.

czasem na trzy się zdarza ;-)

[ Dodano: 2010-02-11, 00:00 ]
Druga sprawa to drzemka, pilnuję jej jak oka w głowie. WIsia lubi się przestawiać na porę nocną, a na wyjeździe albo zaśnie albo nie. Mam traumę. ;-)
_________________
Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/


Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1802
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-02-11, 12:51   

topcia,
bo to jest tak, ale stajesz się niewolnicą jedzenia - a takie mam wrażenie.
Albo raz w tygodniu dajesz na luz i jesz coś niepewnej jakości w knajpie, a podczas drzemki wisi miast stać przy garach rozkoszujesz się książką.

W związku z powyższym - mówię NIE zdrowemu żarciu i idę smażyć pyyyyszne i tuczące pączki :) )) i faworki.
Zapraszam na degustację :)
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
poughkeepsie 


Dzieci: Jacek ur.14.09.2009r.
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 08 Lut 2009
Posty: 1072
Wysłany: 2010-02-11, 14:21   

Topcia poczytaj o ortoreksji, człowiek je żeby żyć, a nie na odwrót. My też sobie już robimy od wypady, przyzwyczajam go od małego, żeby potem nie był małym dzikusem ;-) A wychodzenie do knajp i knajpki przyjazne dzieciom są super, w końcu są one częścią społeczeństwa, tak jak ich matki, prawda?A tekstu o piwie to już nie pojmuję, cóż tego, że w knajpie jest piwo,w domu też nie masz żadnego alkoholu? :)
_________________
Lilypie First Birthday tickers
http://zielenina.blogspot.com/
 
 
devil_doll 

Dzieci: adas 30.11.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 30 Mar 2008
Posty: 821
Skąd: wawa/windsor
Wysłany: 2010-02-11, 14:37   

topcia a jakis klub malucha czy cos ? :) ty bys odpoczela Wisia wysza lala z dziecmi to i apetyt bylby inny :)
Ja przykladam duza wage do tego co jemy ale nie koliduje mi to z zyciem towarzyskim czy jakimkolwiek innym. Czesto wychodzimy razem albo ja z malym na zajecia, klubu malucha jakies przyjaznej dzieciom knajpy .Jedzenie mozna wziasc ze soba ugotowac na zapas etc......... wyluzuj :)
Nie mozna calego zycia podporzadkowac jedzeniu,

Cytat:
chociaż po powrocie jest kocioł, nerwówka i tego nie lubię najbardziej. DLatego czesto nie robimy wypadów.

a moge zapytac dlaczego?
_________________
www.pieluszkoland.com <---------- nosidla ergonomiczne,chusty, pieluszki, chusty, zabawki oraz wiele innych nowosci



Lord,grant me the serenity to accept the things I cannot change,Courage to change those things I can and the wisdom to hide the bodies of the people I may have to kill because they piss me off.........
 
 
zina 


Dzieci: Klara
Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4482
Skąd: UK
Wysłany: 2010-02-11, 19:14   

My z Klara wychodzimy gdzies prawie codziennie.
Nie ma nas ok 4 godzin od 10-14, niekiedy wracamy wczesniej.
Zabawy dla dzieciakow, jakis mjuzik, knajpka w parku z zaprzyjaznionymi mamami, spacer, powrot do domu.
Daje na luz z jedzeniem nawet zbyt czesto :->
Jakas kanapka, kotleciki, czasem kasze z warzywami, oczywiscie chrupasy do przegryzki, jablko a po powrocie porzadne jedzenie przyrzadzam bo Klara w tym czasie przewaznie spi.
Choc teraz nie chce jesc nic poza chlebem co mnie niezmiernie nie cieszy ale coz...na pewno bedzie lepiej :-)
_________________
Lilypie Third Birthday tickers


Purple moon- ilustracja i baśń codzienności
 
 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1802
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-02-11, 19:31   

lilka przestała żreć owoce, znaczy zje gryza jabłka albo banana i koniec, a wcześniej zżerała przynamniej jabłko. banana i kilka winogron albo gruszkę, A teraz bunt. Ale tak wyszło, że ostatnio to czekoladka to ciacho, więc uznałam, że definitywny koniec z zagryzkami i przegryzkami...
no i tłusty czwartek... faworki i pączki...
od jutrazaczne...
a i przestałą chcieć jeść kasze na kolacje...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
renka 
konkubina marynarza

Dzieci: Ronja i Fiona
Pomogła: 98 razy
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 2578
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-11, 21:49   

excelencja napisał/a:
topcia,
bo to jest tak, ale stajesz się niewolnicą jedzenia - a takie mam wrażenie.


Dokladnie topcia, ja tak mialam przy Ronce i zdrowe to nie bylo.
Nie moglam wyjsc na kilka godz, bo przeciez "ona o 12 ma zjesc zupe, a o 16 drugie danie", w miedzy czasie ma zasnac, bo jak nie zasnie, to bedzie big problem, bo zasnie pewnie przed kolacja i nie zje mi kolacji etc., a jak zasnie przed kolacja to noc przewalona etc..."
To byla mega chore - dobrze, ze mi siostra nagadala do sluchu ;-)
I nawet nie mialam oporow, zeby kilkunastomiesieczna Ronka sobie od czasu do czasu w Vedze cos zjadla, zeby moc wyjsc "do ludzi", spolecznie.
Jestem zwolenniczka stalego harmonogramu dnia w przypadku dzieci, ale nie wolno dac sie zwariowac. Jak nawet raz na tydzien wyjdziesz z nia na kilka godz. to nie rozwalisz jej ustawionego trybu, jezeli kolejnego dnia bedziesz konsekwentna.
Poza tym jak od czasu do czasu bedziesz bazowac na gotowych daniach (a pelno takich w eko sklepach - w zwyklych tez by sie cos znalazlo) to tez dacie rade, szczegolnie, ze Wisia juz az takim malenstwem nie jest.

Topcia - wyjdz do zycia z mala, nie pozwol, zeby kuchnia i zdrowe zycie przesadnie zdominowaly Wasze zycie :!:

[ Dodano: 2010-02-11, 21:59 ]
topcia napisał/a:

nasion nie podajemy oprócz sezamu i lnu, bo jak pisałam w innym wątku nasz homeopata twierdzi, że zjełczały w nich olej powoduje wolne rodniki i uszkadza czerwone krwinki/ naczynia krwionośnie?


A sezam i len nie jełczeją?

Topcia, homeopata to tez mimo wszystko zwykly czlowiek. To co on mowi nie musi byc wyrocznia...
Ciekawe na ile Twoj homeopata stosuje w codziennym zyciu to wszystko, czym karmi swoich "pacjentow".
Popusc troszeczke w pewnych kwestiach, a zobaczysz jaki pozytywny skutek to odniesie - i na Ciebie, i na Wisi i ogolnie.
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

AlternaTickers - Cool, free Web tickers


Ostatnio czytane:
1) LARSSON S., Zamek z piasku, który runął
http://www.empik.com/zame...30217,ksiazka-p
2) LARSSON S., Dziewczyna, która igrała z ogniem
http://www.empik.com/dzie...50239,ksiazka-p
3) FABER M., Pod skórą
http://www.empik.com/pod-...04356,ksiazka-p
 
 
Lily 

Pomogła: 312 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 12435
Wysłany: 2010-02-11, 22:09   

renka napisał/a:
A sezam i len nie jełczeją?
jełczeją, trzeba kupować często świeże i trzymać w lodówce :> (ja trzymam w szafce i jem zjełczałe pewnie :P )
_________________
http://zielonastrona.blogspot.com/
różności na mojej Picasie
 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1802
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-02-11, 22:21   

renka napisał/a:
I nawet nie mialam oporow, zeby kilkunastomiesieczna Ronka sobie od czasu do czasu w Vedze cos zjadla, zeby moc wyjsc "do ludzi", spolecznie.


oh my god,,,
lilka jak miała kilka miesięcy (siedziała) zaczęła z nami do knajpy indyjskiej chodzić, a odkąd skończyła rok!!! je z nami pełnoprawne posiłki :) ))
nie muszę mówić jak ostre są :) Uwielbia - ja też :D

A vega to cóż... za zdrowe dla nas :P :P

nie no przesadzam :) vegi nie mamy pod nosem :)

[ Dodano: 2010-02-11, 22:23 ]
Lily napisał/a:
renka napisał/a:
A sezam i len nie jełczeją?
jełczeją, trzeba kupować często świeże i trzymać w lodówce :> (ja trzymam w szafce i jem zjełczałe pewnie :P )


o jeju o jeju...
i co teraz????
czy będę miała chore dziecko? jakieś problemy zdrowotne z tego wynikają?
chyba jestem dzieckiem gorszego boga jednak...

[ Dodano: 2010-02-11, 22:25 ]
GORZEJ! mam zdjęcia z Wilna z Kaziuków - czyli marzec - jak miała 10 miesięcy i obgryzała brzeg od pizzy i jadła zupę ze słoiczka :D
schowaj się z tą vegą renka :P
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
Kat... 


Dzieci: Zygmunt
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1558
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-11, 22:27   

Lily napisał/a:
renka napisał/a:
A sezam i len nie jełczeją?
jełczeją, trzeba kupować często świeże i trzymać w lodówce :> (ja trzymam w szafce i jem zjełczałe pewnie :P )
ale mówimy o olejach czy o zwykłych pestkach? Pestki jełczeją?
_________________
 
 
Lily 

Pomogła: 312 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 12435
Wysłany: 2010-02-11, 22:29   

Kat... napisał/a:
ale mówimy o olejach czy o zwykłych pestkach? Pestki jełczeją?
Tak, pestki. Orzechy również.
_________________
http://zielonastrona.blogspot.com/
różności na mojej Picasie
 
 
dżo 


Dzieci: Tymon: 19.03.2009 r.
Pomogła: 82 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3155
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-11, 22:31   

Lily napisał/a:
jełczeją

Lily, polemizowałabym, ale jeśli masz wiarygodne źródło tej informacji to chetnie poczytam,
_________________
 
 
excelencja 


Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 1802
Skąd: Grójec
Wysłany: 2010-02-11, 22:37   

Kat..., jakby Ci to powiedzieć...
raczej traktujemy to z przymrużeniem oka.
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickers

 
 
Lily 

Pomogła: 312 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 12435
Wysłany: 2010-02-11, 22:38   

Ostatnio z tą informacją spotkałam się w tej książce http://www.lideria.pl/Kuc...p/opis?nr=61746 , ale to nie był pierwszy raz ;) Zdaje mi się, że Jędruś też o tym na forum pisał.
_________________
http://zielonastrona.blogspot.com/
różności na mojej Picasie
 
 
nitka 
SzumiąceWMózguLiście


Dzieci: Antoni 23-03-09
Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3452
Skąd: Isle of Man
Wysłany: 2010-02-11, 22:41   

U nas Identiko jak u Zinek, te same godziny nawet. Codziennie jesteśmy na kawie i w jakimś playgroup, czwartek basen ( na który chodzę od kiedy Anton skończył 13 dni). Moje dziecko je zjełczałe pestki, czasem nawet kupę z pieluszki, ostatnio wegański proszek do prania.
Nie wytrzymałabym ze sobą sama w domu. Zycie jest niestety raz, i na ślęczenie nad garami szkoda go.
_________________
cuando tu me hablas?
AlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
zina 


Dzieci: Klara
Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4482
Skąd: UK
Wysłany: 2010-02-11, 22:49   

nitka, a moze nawet w tej samej kafejce popijamy ;-) :-)
Musze w koncu ruszyc sie na basen.

Dzis Klara od sasiadki dostala cala wielka torbe klockow Lego Duplo ktorych szukalismy na freecycle od miesiecy :-D
_________________
Lilypie Third Birthday tickers


Purple moon- ilustracja i baśń codzienności
 
 
 
YolaW 


Dzieci: Olaf Tomasz ur.23.05.2008 :)
Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 4220
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2010-02-11, 22:57   

excelencja napisał/a:
lilka przestała żreć owoce, znaczy zje gryza jabłka albo banana i koniec, a wcześniej zżerała przynamniej jabłko. banana i kilka winogron albo gruszkę, A teraz bunt.

U nas podobnie. Kaszki też be! Jadłby tylko chlebek, jajka, jogurt i chrupki kukurydziane. Ale wcina też porządny obiad no i pilnuję go w miarę więc nie jest tak źle z jego dietą teraz. Widać, że przybrał ładnie po tej chorobie i nie wygląda już jak szkieletor, więc to jedzenie dużych ilości białka może było instynktowne. A z tymi owocami to też może mądrość i instynkt naszych dzieciaków excelencja, bo owoce surowe wychładzają a zima ostra. Jak lato przyjdzie to truskawy będą jeść w ilościach ogromnych, założysz się? :)
renka napisał/a:
Topcia, homeopata to tez mimo wszystko zwykly czlowiek. To co on mowi nie musi byc wyrocznia...
Ciekawe na ile Twoj homeopata stosuje w codziennym zyciu to wszystko, czym karmi swoich "pacjentow".

to samo sobie pomyślałam...
excelencja napisał/a:
faworki i pączki...

Olaf za to co środę w kinie dostaje suchego gofra. I nie mam wyrzutów sumienia. To nasz rytuał: ja frytki a on gofra (niezdrowo, owszem, ale za to ja miło :P ). Olaf wcina swoje "big cake" a ja ostatnio mogłam spokojnie z 20 staników pomierzyć i spokojnie kupić :)
W inne dni pilnuję diety Olafa, ale też nie daję się zwariować.
excelencja napisał/a:
nie muszę mówić jak ostre są Uwielbia - ja też

to tak jak Olaf. Tylko my indyjskiej knajpy nie mamy pod nosem :(
excelencja napisał/a:
jak miała 10 miesięcy i obgryzała brzeg od pizzy i jadła zupę ze słoiczka

Nie jesteście same :P

nitka napisał/a:
Zycie jest niestety raz, i na ślęczenie nad garami szkoda go.

Otóż to! Ja w piątki często mam dalsze wypady półdniowe do koleżanek (w każdym tygodniu inną odwiedzam :P ) i wtedy najczęściej nie gotuję wcale, a Olaf albo je coś ugotowanego i zamrożonego przeze mnie, albo słoiczek. A my z Tomkiem pizzę zamawiamy, do której Olaf zaczął się ostatnio namiętnie zapraszać :)

[ Dodano: 2010-02-11, 22:58 ]
PS. Olaf ma katar, cholera! Mam nadzieję, że tylko na tym się skończy bo w poniedziałek lub wtorek nad morze jedziemy!!! :)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 9
giełda domen