wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kiełki
Autor Wiadomość
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-09, 18:42   

Malinetshka napisał/a:
psiankowatych niet, bo trujące

czyli jakich :oops:
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-09, 18:45   

papryka, pomidory, ziemniaki... bakłażan :>

[ Dodano: 2010-03-09, 18:51 ]
Cytat:
Uwaga! Pamiętaj jednak, że nie wszystkie kiełki nadają się do spożywania. Min. kiełki roślin psiankowatych (np. pomidory, papryka) są dla człowieka trujące! Kupuj zatem wyłącznie specjalne nasiona przeznaczone na kiełki. Powinny one pochodzić z upraw ekologicznych i posiadać właściwe oznaczenie na opakowaniu. Nie mogą to być nasiona zaprawiane fungicydami i innymi chemicznymi środkami roślin.

hxxp://poradnikogrodniczy.pl/kielki.php
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-03-09, 23:57   

No dobrze. A jak rozróżniacie biały meszek towarzyszący kiełkowaniu od pleśni?
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 00:00   

Po braku smrodka ;)
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-03-10, 00:23   

Malinetshka napisał/a:
Po braku smrodka

tzn. zapachu pleśni?

A jakieś zabiegi zmniejszające prawdopodobieństwo jej wystąpienia?
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 01:07   

1. Częste płukanie (co najmniej 2x dziennie) chłodną/letnią wodą przegotowaną.
2. Czyste naczynie.
3. Całe nasionka (kawałki nasion będą gniły - więc tu może wystąpić problem nie tyle pleśni co gnicia)
4. Przeglądanie nasionek i wyrzucanie ewentualnych tych, które nie kiełkują (może stare lub nie mają siły ;) )
5. Coś, o czym pisano już tu i ówdzie - można dodać kilka nasion rzodkiewki lub rzodkwi do innych partii kiełków - mają działanie "odkażające"

W tej chwili kiełkuję groch i kukurydzę. Póki co, wsio gra. :) Nie daję rzodkiewki. Rzadko mi się to zdarza.

Cytat:
Malinetshka napisał/a:
Po braku smrodka

tzn. zapachu pleśni?

Tak jest.
A te "włoski" wyglądające jak pleśń.. no jakoś po prostu widzę, że to co innego. :roll: One się pojawiają zwykle w kiełkownicy, gdzie jest wytwarzany swoisty mikroklimat. Wilgoć "lata" w jej w wnętrzu, i te "włoski" to takie mikro-korzonki, które roślinka tworzy, żeby zassać jak najwięcej wody z otoczenia.
Z resztą, nie miałam jeszcze nigdy do czynienia z pleśnią w hodowli kiełków. Jeśli już to z ww. gniciem "martwych" nasion.
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-03-10, 01:24   

Malinetshka napisał/a:
rzodkiewki lub rzodkwi

czy to dwie różne rośliny?
Malinetshka napisał/a:
One się pojawiają zwykle w kiełkownicy,

no właśnie w kiełkownicy próbowałam. Zraziłam się tymi włoskami i zaprzestałam prób.

A powiedz, jak Ty kiełkujesz. Tzn. gdzie? W jakim naczyniu? dzięki ;-)
 
 
Marcela

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 1417
Wysłany: 2010-03-10, 08:58   

topcia napisał/a:
A jakieś zabiegi zmniejszające prawdopodobieństwo jej wystąpienia?

Może być przelewanie kiełków wodą zakwaszoną octem jabłkowym.
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 09:24   

topcia napisał/a:
W jakim naczyniu?

W słoiku, bo wygodniej, szybciej. Moja kiełkownica "odpoczywa", ale w zasadzie to powinna już zostać wymieniona na nową..
Moczę w słoiku kilkanaście godzin, potem wodę odlewam, przelewam nową wodą. Robię "shake shake" ;) przy zakręconym słoiku oczywiście i odlewam wodę. Nakrętkę tylko kładę na słoik, jest szczelina. I wstawiam do szafki z naczyniami, na której przylepiam kolorową karteczkę, żebym nie zapomniała o przelewaniu kiełków ;) I wsio.
Z tym, że w słoiku to wolę kiełkować te większe nasionka, z mniejszymi jest troszkę więcej roboty na początku bo się przylepiają do wieczka itp.
Cytat:
Może być przelewanie kiełków wodą zakwaszoną octem jabłkowym.

O, to też :)
topcia napisał/a:
Zraziłam się tymi włoskami i zaprzestałam prób.

To może czas podjąć drugą próbę? :) Włoski są charakterystyczne dla niektórych nasion, raczej nie dla wszystkich. Rzodkiewka ma ich sporo, z tego co pamiętam. Kiełkownica naprawdę świetnie spełnia swoje zadanie, póki jest ładna ;) a mojej już nie umiem doczyścić :roll: Trzeba pamiętać, żeby wodę odlewać z dolnego naczynia krótko po jej przelaniu. Aha, no i z małymi nasionkami może być o tyle trudniej, że "włażą" pod syfon.. Przynajmniej ja tak miałam. Niekiedy musiałam prosić o pomoc wykałaczkę :P Najfajniej jest jak już jest las kiełkowy, wtedy podobnego problemu nie ma :D
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-03-10, 09:28   

Malinetshka, no właśnie dziś rano zastanawiałam się jak to jest, że te sklepowe kiełki mung są takie grubaśne, soczyste i bez długich korzeni
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 10:22   

A może lepiej nie wiedzieć..? :mrgreen:
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
Kahela 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 453
Wysłany: 2010-03-10, 10:42   

Malinetshka napisał/a:
Nakrętkę tylko kładę na słoik, jest szczelina
ja zawsze zamiast nakrętki zakładam taką gazę jakąś, i przyczepiam gumką recepturka, i wtedy i wodę łatwiej wlać i wylać, i elegancko rośnie :mrgreen:
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-03-10, 10:48   

Malinetshka napisał/a:
A może lepiej nie wiedzieć..?
I see 8-) bo ja je dziś będę wcinała :->
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-10, 11:38   

Kahela napisał/a:
ja zawsze zamiast nakrętki zakładam taką gazę jakąś, i przyczepiam gumką recepturka, i wtedy i wodę łatwiej wlać i wylać, i elegancko rośnie :mrgreen:
ja też ale tym razem nie rośnie nic. Nastawiłam dwa słoiki i zrobiłam wszystko jak w instrukcji i dupa. Ani brokuła ani soczewicy nie widać. Zaczęłam wczoraj ale jak mocze soję na mleko to bardzo szybko się pojawiają kiełki a tu nic. Czy mogły być przeterminowane? Mam je od wakacji ale leżały w szafce w opakowaniach. A może zbyt ciepłą wodą je przelewałam? Ale pilnowałam żeby ciepła nie była. No nie wiem. Tak się napaliłam a tu nic. Może jeszcze wyrosną?
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Kahela 

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 453
Wysłany: 2010-03-10, 11:54   

Kat... napisał/a:
A może zbyt ciepłą wodą je przelewałam? Ale pilnowałam żeby ciepła nie była. No nie wiem. Tak się napaliłam a tu nic. Może jeszcze wyrosną?
ja tam zawsze leję kranówę taką zimna i zawsze rosną, a nasiona mam nawet nie wiem jak długo :-P
a moczyłaś wcześniej, bo ja zawsze na jakieś 2-3 godziny tak w wodzie zostawiam, a potem to już tylko przelewam jak mi się przypomni ;-)
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 13:11   

Kat..., jak zaczęłaś wczoraj to u brokuła ma jeszcze prawo nic nie być widać. Cierpliwości :) Ale jeśli nie ruszą po 2 dniach to można przypuszczać, że się przeterminowały..
kociakocia, ja tylko tak "w powietrze" rzuciłam to zdanie, bo nie mam absolutnie żadnej informacji odnośnie tego munga :> Tak tylko pomyślałam, że może oni jakoś specjalnie je hodują, no nie wiem..pędzą czymś czy jak :> albo to jakaś inna odmiana mung? Też tak może być..
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
kociakocia 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 05 Sty 2009
Posty: 4300
Skąd: Wawa
Wysłany: 2010-03-10, 13:58   

Malinetshka, zjadłam, żyję ;) no one jak by nie bylo są fajniejsze te sklepowe, mam nadzieję, że za dużo zarazy w nich nie ma 8-) (chociaż nadzieja matka głupich, w szczególności jeśli chodzi o żarcie w obecnych czasach)
_________________
MEI TAI, POUCH, CHUSTY KÓŁKOWE, NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE wkrótce, zapraszam :)
hxxp://www.facebook.com/pages/Madame-Googoo-baby-carriers/145687608816099 MADAME GOOGOO baby carriers
hxxps://picasaweb.google.com/madamegoogoo
Doradca noszenia dzieci ClauWi®
 
 
angienunia 
witarianka:)


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 15 Lut 2009
Posty: 418
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-10, 14:32   

Malinetshka, a kielkujesz kukurydze swieza czy ta zasuszona? i skad masz :> ? Tez bardzo chcialam wykielkowac kukurydze tylko nie wiem w jakim stanie ja wrzucic do kielkowania:)
_________________
witarianizm wzmacnia organizm. :)
www.foodnsport.com | www.30bananasaday.com

[*] Nitus. Moje kochane slonko,na zawsze pozostaniesz w mojej pamieci moj syneczku :-*
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-10, 15:06   

angienunia, kupiłam paczuszkę suszonej kukurydzy w evergreen u Lerki, jako nasiona przeznaczone specjalnie na kły :) O hxxp://www.evergreen.pl/nasiona-kielki-kukurydza-p-512.html]te.

[ Dodano: 2010-03-10, 15:07 ]
kociakocia napisał/a:
zjadłam, żyję ;)

:D
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-03-11, 00:09   

Malinetshka napisał/a:
To może czas podjąć drugą próbę?

coraz bardziej się do tego skłaniam :-D
A jak jest z kiełkami "glutenowymi"? PRzy kiełkowaniu gluten traci swoje właściwości?
Malinetshka napisał/a:
Trzeba pamiętać, żeby wodę odlewać z dolnego naczynia krótko po jej przelaniu

tzn. po jakim czasie?
i W ogóle to dokładnie nie wiem jak powinnam z kiełkownicą się obchodzić. Nalewam na najwyższe piętro i sobie ścieka jak chce. Nalewam tyle, żeby dotarła do parteru. DObrze myślę? I jeśli wypłuczę dwa razy dziennie wsyzstkie piętra będzie ok? W ilu wodach płukać?
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-11, 01:26   

topcia napisał/a:
tzn. po jakim czasie?

2 minuty i 33 sekundy ;)
topcia, w instrukcji piszą, żeby to było od razu, ale jak będzie po kwadransie czy pół godzinie to się nic nie stanie... Ważne, żeby ta woda nie stała godzinami.

topcia napisał/a:
A jak jest z kiełkami "glutenowymi"? PRzy kiełkowaniu gluten traci swoje właściwości?

Nie wiem nic na ten temat niestety.

topcia napisał/a:
W ogóle to dokładnie nie wiem jak powinnam z kiełkownicą się obchodzić. Nalewam na najwyższe piętro i sobie ścieka jak chce. Nalewam tyle, żeby dotarła do parteru. DObrze myślę?

Hm, ja robiłam tak, że nalewałam do górnego piętra tak ponad wlot syfonu - inaczej syfon nie "załapie" wody. Trzeba poza tym patrzeć, czy nasionka nie wleciały do niego i go nie przytkały. Jak już syfon załapie wodę to cała przeleci niżej i następnie na najniższe piętro, aż do tego naczynia dolnego. Przestanie kapać = widzisz, że czas zlać wodę.
Natomiast ja jeszcze polecam przykładowo raz dziennie zamienić piętra m-dzy sobą, żeby za każdym (lub co drugim) razem przy przelewaniu inne piętro dostawało tą najświeższą wodę (z największą ilością tlenu). Można też nie zamieniać ich miejscami tylko przy przelaniu się jednej porcji wody, nalać jeszcze po troszku takiej świeżej do tych niższych pięter, żeby je dotlenić i znów poczekać aż przeleci, odlać.
topcia napisał/a:
I jeśli wypłuczę dwa razy dziennie wsyzstkie piętra będzie ok?

Tak, powinno być ok, o ile nasiona są świeże i całe, zdrowe.
topcia napisał/a:
W ilu wodach płukać?

Wystarczy w jednej na raz, ale jak masz wrażenie, że potrzebują jeszcze raz to przecież nic nie stoi na przeszkodzie :>
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-11, 21:50   

właśnie kiełkuje mi słonecznik, podjadłam już trochę, chociaż kiełki mają dopiero 1-2 cm. Dosypałam sporo rzodkiewki i jak do tej pory nic się nie psuje. Płuczę dokładnie, robię to 3 razy dziennie. Bardzo smaczne i cieszę się, bo posmakowały też córci.
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-11, 22:20   

Ha! Jednak coś tam się wykluwa 8-) Brokułowy słoik się zazielenił ale z soczewicowego słoika to chyba tylko kilkanaście kiełkuje. Płucze 3-4 razy dziennie i wstawiłam do szafki (ktoś o tym pisał) bo wcześniej stały na blacie (okna od zachodu). Dobrze zrobiłam? Nie za ciemno tam?
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Malinetshka 
Paulina


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5765
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-11, 22:38   

Kat..., strączkowe lepiej w szafce, bo na słońcu gorzknieją. Ale te zielone (brokuł) to postawiłabym w troszkę jaśniejsze miejsce (chlorofil). Nie wiem czy dobrze rozumuję. Proszę mnie poprawić w razie czego :)
_________________
hxxp://www.myticker.eu/ticker/]
 
 
topcia

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 2993
Wysłany: 2010-03-11, 22:57   

Malinetshka napisał/a:
2 minuty i 33 sekundy
topcia, w instrukcji piszą, żeby to było od razu, ale jak będzie po kwadransie czy pół godzinie to się nic nie stanie... Ważne, żeby ta woda nie stała godzinami.

aha, juz rozumiem. CHodzi CI o nadmiar wody, który należy odlać?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 7