|
Gramatyka i ortografia języka polskiego |
| Autor |
Wiadomość |
gemi
Matka Polka ;)

Pomogła: 40 razy Dołączyła: 30 Wrz 2008 Posty: 2460
|
Wysłany: 2010-08-23, 16:04
|
|
|
mnie ostatnio zasłoczył mój małżonek.
Otóż ja od zawsze mówię, że "coś mnie swędziało". Więc zareagowałam śmiechem na jego wersję "swędziło". Okazało się, że obie formy są poprawne - wspólnie to sprawdziliśmy w SJP. |
_________________ "Nowego kłamstwa słucha się chętniej aniżeli starej prawdy" (A.Czechow) |
|
|
|
 |
Kat...

Pomogła: 72 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 4347 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-23, 19:22
|
|
|
| Na targu w miasteczku, pod którym spędzam wakacje słyszałam pytanie "po czemu są te ogórki?". To jakiś regionalizm, gwara chyba? |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
arahja

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 23 Cze 2008 Posty: 1148 Skąd: brno
|
Wysłany: 2010-08-23, 19:52
|
|
|
| Kat... napisał/a: | Na targu w miasteczku, pod którym spędzam wakacje słyszałam pytanie "po czemu są te ogórki?". To jakiś regionalizm, gwara chyba?
|
Jeśli to była północna Polska, to całkiem możliwe. Ja się nie spotkałam z taką konstrukcją.
| mossi napisał/a: | o i śląskie: rozumisz, umisz... np. " Ty mnie nie rozumisz". No krew mnie zalewa...
|
Ślunskie może być. Gwary i dialekty rządzą się innymi normami niż literacka polszczyzna, więc na Górnym Śląsku takie konstrukcje są jak najbardziej ok.
Ciekawe, że tyle tu o nosówkach. Językoznawcy zaczynają się spierać o status tych głosek w języku polskim - widać, że Polacy przestają je zauważać i piszą dokładnie tak, jak mówią.
Zawsze tam, gdzie po samogłosce pojawia się m lub n, samogłoskę lekko unosowiamy (stąd "rozumię"). Podobnie w celowniku l.mnogiej ("dziecią", "ludzią"). W tych przypadkach trzeba się po prostu nauczyć ortografii. |
_________________ hxxp://czeski-sen.blogspot.cz |
|
|
|
 |
Tusia

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 03 Cze 2007 Posty: 557 Skąd: Czę100chowa
|
Wysłany: 2010-08-23, 21:10
|
|
|
| A czy nie jest tak z nosowym e, że na końcu wyrazu możemy powiedzieć je bez nosowości lub tylko z lekko zaznaczoną? Wyraźne ę na końcu jest niepoprawne. |
_________________ hxxp://www.forumveg.webd.pl] |
|
|
|
 |
Zuzu
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Kwi 2009 Posty: 93 Skąd: Warszawa-Bemowo
|
Wysłany: 2010-08-23, 21:45
|
|
|
Tusia, święta racja |
_________________ "Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat. " |
|
|
|
 |
arahja

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 23 Cze 2008 Posty: 1148 Skąd: brno
|
Wysłany: 2010-08-23, 21:48
|
|
|
Tak jest. Nie należy mówić np. "zawracać głowę", ale "zawracać głowe". Za to w przypadku "rozumiem" delikatne unosowienie 'e' jest na miejscu - jeszcze zależy, jaka jest następna głoska w zdaniu, np.
Nie rozumiem tego. (z wyraźnym 'm')
Rozumię szum fal. (z 'm' w zasadzie niewypowiadanym w szybkiej mowie)
Zdanie bez sensu, cóż. Chodzi o to, że przed szczelinowymi realizujemy samogłoskę, spółgłoski nie. |
_________________ hxxp://czeski-sen.blogspot.cz |
|
|
|
 |
mossi

Pomogła: 20 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 2010 Skąd: Sari/Wro
|
Wysłany: 2010-08-23, 22:40
|
|
|
| arahja napisał/a: | mossi napisał/a:
o i śląskie: rozumisz, umisz... np. " Ty mnie nie rozumisz". No krew mnie zalewa...
Ślunskie może być. Gwary i dialekty rządzą się innymi normami niż literacka polszczyzna, więc na Górnym Śląsku takie konstrukcje są jak najbardziej ok. | i tak jest to bardzo denerwujące |
_________________ Ja chcę dobrze ale nie udaje mi się to jak Kaliszowi dieta |
|
|
|
 |
arahja

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 23 Cze 2008 Posty: 1148 Skąd: brno
|
Wysłany: 2010-08-23, 22:56
|
|
|
Ilekroć jestem na Śląsku, nie potrafię się nacieszyć gwarą wszędzie w otoczeniu. |
_________________ hxxp://czeski-sen.blogspot.cz |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 73 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5765 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-08-23, 23:43
|
|
|
| arahja napisał/a: | | Kat... napisał/a: | Na targu w miasteczku, pod którym spędzam wakacje słyszałam pytanie "po czemu są te ogórki?". To jakiś regionalizm, gwara chyba?
|
Jeśli to była północna Polska, to całkiem możliwe. Ja się nie spotkałam z taką konstrukcją.
|
Ja to w centralnej Polsce słyszałam, z ust mojej babci wobec kobitek na ryneczku. A babcia zdecydowanie miastowa jest, żadnych innych naleciałości językowych nie przejawia. Odebrałam to jako swoisty żargon straganiarski starszego pokolenia (choć możliwe, że oryginalnie z jakiegoś regionu Polski przywiezione) |
|
|
|
 |
Kat...

Pomogła: 72 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 4347 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-23, 23:59
|
|
|
| Mi się coś kojarzy, że to jeszcze słyszałam w "U Pana Boga w ogródku". Akcja się dzieje pod Białymstokiem więc to może stamtąd? |
_________________ <img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"> |
|
|
|
 |
Katioczka

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 15 Kwi 2010 Posty: 1494 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-24, 02:04
|
|
|
z żargonu straganiarskiego:
-"na ile te pomidory?"
-"po czemu te ogórki"
-"wiela za kartofle?"
-"za czym pani stoi?" |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka |
|
|
|
 |
tęczówka
marchewkowa panienka
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 29 Gru 2008 Posty: 357 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-08-24, 13:42
|
|
|
| Katioczka napisał/a: | | -"za czym pani stoi?" |
przeca to normalne
nie wiem czy już tu pisałam,że u mnie w okolicach wiele osób mówi "u nasz","u wasz",co mnie zawsze bardzo śmieszyło i cieszyło jednocześnie,do czasu aż przyszło mi kupić książkę "Prowadził nas los"
moja konwersacja z panem sprzedawcą wyglądała tak
-Jest "Prowadził nas los"?eee tzn "Prowadził nasz los"?a może jednak "nas"(i do koleżanki cichaczem-"nas czy nasz,k*rwa?")
wychodzi słoma z butów,oj wyłazi
aaa i tak mi się jeszcze przypomniało że "u nasz na śwsi" ludzie,zwłaszcza kobity funkcjonują pod ksywkami nadanymi od imion mężów,czasem nawet nie wiadomo jak która ma na imię naprawdę
przykładzik:Michałowa,Cześkowa(Cześkowa Czapska żeby było lepiej ),Adamowa |
_________________ Nie skrzywdzisz muchy,
która błaga o litość,
złożywszy nóżki.
 |
|
|
|
 |
priya
Pomogła: 77 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 5315 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-08-24, 13:55
|
|
|
A jak jest u Was z wychodzeniem hmmm... na zewnatrz? Pewnie było gdzieś w wątku zresztą, ale nie mogę śledzić teraz dokładnie. U nas zawsze mówiło się "iść na pole". Przez 2/3 życia używałam tej formy, po czym jakoś mój mózg zaczął ją rozbierać na części pierwsze i zawsze przed oczami stawało mi zaorane pole z traktorem pośrodku. Więc przestałam mówić 'po naszemu', ale nie miem zastąpić tego niczym sensownym, bo 'na dworze' też mi się nie podoba (gdzież tu u nas dwory? ). Kończy się tak, że mówię dzieciom: idziemy do ogrodu, na spacer, na podwórko, do sklepu. Wszystko byleby uniknąć pola i dworu |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Katioczka

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 15 Kwi 2010 Posty: 1494 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-24, 13:58
|
|
|
| my idziemy na spacer, rzadziej mówię na dwór |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-08-24, 13:59
|
|
|
Na pole się u mnie mówiło, ale teraz chodzę głównie na spacer i do miasta - chociaż nie mieszkam na wsi
Dwory tez są śmieszne szczerze mówiąc, chociaż mieszkałam na ulicy Podedworze i ewentualnie mogłam iść na dwór (czy do dworu). |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
dynia
natulku :)

Pomogła: 152 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 5252 Skąd: El Mundo
|
Wysłany: 2010-08-24, 14:01
|
|
|
U nas się wychodziło na dwór albo po-dwórko mój mąż pochodzi z Galicji i u nich chodzi się na pole co zawsze rozwala mnie jak tam jedziemy albo teściaki przyjeżdżają do nas .
[ Dodano: 2010-08-24, 14:02 ]
| euridice napisał/a: |
tęczówka, I love you |
Ja też ,ja też |
_________________ <img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-08-24, 14:02
|
|
|
Ale niektórzy są na dworzu |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Katioczka

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 15 Kwi 2010 Posty: 1494 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-24, 14:06
|
|
|
usłyszane kiedyś
"dziewuchi, a chłopacy to mie zamkli w kiblu, a ja sie zaperłam i sie zbojałam" |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka |
|
|
|
 |
Marcela
Pomógł: 38 razy Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 1417
|
Wysłany: 2010-08-24, 15:20
|
|
|
| tęczówka napisał/a: | | kobity funkcjonują pod ksywkami nadanymi od imion mężów |
.... albo od nazwisk. I tak żona pana Krupy to KRUPICHA, żona pana Czerwa to CZERWICHA. | Katioczka napisał/a: | | dziewuchi, a chłopacy to mie zamkli w kiblu, a ja sie zaperłam i sie zbojałam" |
Usłyszałam niedawno z ust młodej znudzonej dziewczyny, która zachęcała koleżankę do póścia gdzie indziej: "Jadziem, bo tu nierozwojowo jest". |
|
|
|
 |
dorota_1988
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 01 Mar 2010 Posty: 46 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-24, 15:24
|
|
|
U mnie zawsze mówiło się "na dwór, jestem na dworze" i też nigdy mi się to nie kojarzyło z dworem królewskim, tylko ogólnie z byciem na świeżym powietrzu a nie w domu.
| tęczówka napisał/a: | | Katioczka napisał/a: | | -"za czym pani stoi?" |
aaa i tak mi się jeszcze przypomniało że "u nasz na śwsi" ludzie,zwłaszcza kobity funkcjonują pod ksywkami nadanymi od imion mężów,czasem nawet nie wiadomo jak która ma na imię naprawdę
przykładzik:Michałowa,Cześkowa(Cześkowa Czapska żeby było lepiej ),Adamowa |
U mojej babci na wsi też tak jest, mieszka tam Bronkowa, Heńkowa, Bogdanowa, Domienikowa... zresztą często całą rodzinę mieszkającą pod jednym dachem nazywają od imienia głowy rodziny i niekoniecznie jest to imię męża, czasem imię dziadka którym określa się jego, jego synów i żone jednego z nich z dziećmi, np. jest rodzina Symanioków od dziadka Szymona... o tym jakie jest ich prawdziwe nazwisko często mało kto pamięta |
|
|
|
 |
priya
Pomogła: 77 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 5315 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-08-24, 16:06
|
|
|
| Marcela napisał/a: | | póścia | ??
| dorota_1988 napisał/a: | | na dwór, jestem na dworze" i też nigdy mi się to nie kojarzyło z dworem królewskim | No, mnie się też 'iść na pole' nigdy nie kojarzyło z polem jako areałem rolnym bo najzwyczajniej od najmłodszych lat tak do nas mówiono mając na myśli wyjście na zewnątrz. Dopiero jakiś czas temu mi się coś z tym polem w mózgu porobiło. Wolę już używać 'na dwór', bo faktycznie ma więcej z podwórkiem wspólnego. I tak mówię, gdy już muszę. Choć u moich teściów mówi się sporo różnych dziwnych rzeczy i zdaje się, że stamtąd właśnie mój synek przywiózł ostatnio 'na dworzU', co już mnie dobiło całkiem |
_________________ hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com] |
|
|
|
 |
Amanii

Pomogła: 24 razy Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 1485
|
Wysłany: 2010-08-24, 16:51
|
|
|
na pole / na dwór są całkiem normalne, w zależności od tego gdzie ktoś mieszka. Regionalizmy i tyle. Tak całkiem ofiszyl jest chyba tylko "na zewnątrz".
Ja jako osoba z Galicji jestem z tych co to "na pole" Ale udało mi się to prawie całkowicie wyplenić, przez to że we Wrocławiu byłam wyśmiewana. Jako że "na dwór" nie przejdzie mi przez gardło, to używam "na zewnątrz". No chyba że jestem "między swemi"
Ale już "na dworzu" wydaje mi się błędne. Powinno być "na dworze".
To tak jak "troszku" albo "troszki" - aaaaa!!! "Zjedz troszku ziemniaczków" - aaaaaa!!! |
_________________ "Czy to ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali? Czy ja jestem dziecko, a oni tak dojrzali?
Oni mają paragrafy, a my mamy granaty w gębie, które mogą nam wypalić..."
 |
|
|
|
 |
Katioczka

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 15 Kwi 2010 Posty: 1494 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-24, 16:57
|
|
|
| dorota_1988 napisał/a: | | rodzina Symanioków od dziadka Szymona... o tym jakie jest ich prawdziwe nazwisko często mało kto pamięta |
vide "Konopielka" |
_________________ hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=420918#420918]made by Katioczka |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2010-08-24, 17:11
|
|
|
| Amanii napisał/a: | Ja jako osoba z Galicji jestem z tych co to "na pole" | Bo Ty w sumie z moich stron jesteś I dlatego: | Amanii napisał/a: | | Jako że "na dwór" nie przejdzie mi przez gardło, to używam "na zewnątrz". | |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
koko

Pomogła: 40 razy Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 6187
|
Wysłany: 2010-08-24, 17:27
|
|
|
| Można jeszcze "na plac". |
|
|
|
 |
|
|